Dodaj do ulubionych

do jakiego kraju

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 23:14
Witam!
Zastanawiam się nad zamknięciem firmy w Polsce a otwarciem jej za
granicą.Oczywiście chodzi o koszty.
Zastanawiam się nad otwarciem firmy w Irlandi,ale może ktoś zna jakieś "lepsze
miejsce" na otwrcie małej firemki.
Obserwuj wątek
    • nimia Re: do jakiego kraju 01.08.06, 09:29
      moze Cypr,wiecj słonca i nizsze podatki;)
      • Gość: marek Re: do jakiego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 12:11
        a coś bliżej:)
        • nimia Re: do jakiego kraju 01.08.06, 16:34
          podatek dochodowy 10%...to jest,to blizej;)

          • Gość: czopper Tylko francja elegancja IP: *.aster.pl 03.08.06, 09:20
            jw
    • Gość: lula78 Re: do jakiego kraju IP: 85.222.24.* 01.08.06, 21:42
      Malta, Cypr, Luksemburg


      --
      www.poradopedia.pl/ - porady na każdy temat
    • Gość: zamyslony Re: do jakiego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 19:20
      Estonia
    • Gość: Mokrysedes Re: do jakiego kraju IP: *.onocable.ono.com 02.08.06, 19:28
      Na Slowacje. Przynajmniej z jezykiem nie bedzie problemu.
    • Gość: tksl Re: do jakiego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 20:01
      tez myslalem o firmie w irlandii - moze szukasz jakiegos wspolnika? w tym roku
      skonczylem SGH.
      • Gość: gosc Re: do jakiego kraju IP: *.MPIB-Berlin.MPG.DE 02.08.06, 20:14
        Uwazajcie
        Otworzyc firme w Irlandii jest latwo
        ale zamknac bardzo trudno
        znaczy kosztuje to sporo kasy

        pozdrawiam
    • Gość: The.Libertarian Index of Economic Freedom IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.08.06, 20:19
      Maz tutaj wykaz od najleprzego do najgorszego. Im bardziej kapitalistyczny
      kraj tym lepiej:
      www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm
      • Gość: m. Re: Index of Economic Freedom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 20:58
        nie zgadzam sie.szwecja ma latwiej jesli chodzi o biurokracje, ale firma tam
        jest drozsza niz w polsce. a na tej liscie jest wyzej niz my.ta lista to lista
        miejsc gdzie latwiej i gdzie jest wolny handel - a nie gdzie taniej. wez tez pod
        uwage koszta utrzymania.
        • Gość: deis najszybciej w anglii blyskawicznie bez biurokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:19
    • Gość: marianek Re: do jakiego kraju IP: *.telprojekt.pl / *.telprojekt.pl 02.08.06, 20:44
      wyspy owcze
      troche duzo owiec ale mozna sie przyzwyczaic
      • nimia Re: do jakiego kraju 02.08.06, 21:31
        przyjemniej byłoby na Wyspach Dziewiczych,stosunkowo mniej owiec;)
        • Gość: jn Re: do jakiego kraju IP: *.tcz.vectranet.pl 02.08.06, 22:04
          wyspy kanaryjskie - ZEC Specjalna Strefa Ekonomiczna Wysp Kanaryjskich, duze
          ulgi na inwestowanie w tamtejszy rynek
          www.grancanaria.com/patronato_turismo/7628.0.html
          • maryja_radio W Watykanie albo zostan ksiedzem w IV RP 02.08.06, 22:10
            Najlepiej w Watykanie albo zostan ksiedzem w IV albo V RP

            363 zł kwartalnie !!! Dokładnie tyle płaci mój proboszcz dobrodziej, jako
            podatek od swoich dochodów. Ostatnio pewien uroczy wikary po cywilnemu tak mi
            zaimponował przy ruletce, że postanowiłem włożyć w to trochę wysiłku i
            dowiedzieć się jakie są źródła finansowania luksusowej konsumpcji części kleru.
            Pałacyki, wille, "siostrzenice", "siostrzeńcy", nocne kluby, limuzyny,
            ekskluzywne kurorty, ostentacja w szastaniu pieniędzmi. Niemożliwe, żeby źródłem
            finansowania była tylko taca od zubożałego społeczeństwa. No to skąd na to biorą
            ??? Trudny temat, ale na czasie, bo nie zauważyłem, żeby ktokolwiek porwał się
            na poważną próbę odpowiedzi na to pytanie. Powtarzają się tylko wpisy
            "opodatkować Kościół". Spróbójmy zatem na spokojnie zmierzyć się z tym tematem.

            - 1 -
            Taca. To oczywiste. Bez tego elementu żadna msza święta nie jest dość święta,
            żeby ją warto było odprawić. Poza tym dla zapewnienia wiernym stosownej
            motywacji tradycyjne 5 przykazań kościelnych udoskonalono w ten sposób, że
            bogobojny katolik może już balangować kiedy chce byleby dobrze dawał na tacę
            fachowcom.

            - 2 -

            Skarbony. Rozstawia się je w domach bożych tak gęsto, jak pewien ojciec dyrektor
            z Torunia podaje numer konta przez radio. Zastosowany pretekst nie ma znaczenia,
            bo i tak wszystko trafia do rąk proboszcza i tylko on wie, co się z tymi
            pieniędzmi dalej dzieje.

            - 3 -

            Zyski z wynajmowania nieruchomości. Po wejściu kleru do szkół państwowych
            zostało na przykład około 23 000 tak zwanych punktów katechetycznych.
            Dobrodzieje robią z tym co chcą. Mogą na przykład swoim lokalnym cywilnym
            kolaborantom z władz terenowych kazać organizować różnego rodzaju konferencje,
            szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe właśnie w tych lokalach. Cenę dyktuje
            dobrodziej i nikt nie śmie się targować. Wiele razy brałem udział w takich
            przymusowych spędach, więc wiem o czym mówię. Inni dobrodzieje nie krępują się
            zakładać w tych obiektach prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, żeby nie
            płacić podatków.

            - 4 -

            Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie. W tym
            przykładzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która włożyła w to 24
            miliony dolarów amerykańskich. W kościelnym wieżowcu mieszczą się również bary,
            restauracje, sklepy, punkty usługowe itp. Ogółem około 12 000 metrów
            kwadratowych świętej powierzchni. Działkę w centrum Warszawy kazali sobie dać
            praktycznie za darmo.

            - 5 -

            Zyski z działalności przemysłowej. Szczególnie przemysł poligraficzny.
            Poczytajcie o przewałach "Stella Maris". Masowy wyrób dewocjonaliów, świec, win
            ( niby, że mszalne ) itp. Doskonałe przebicie jest również na opłatkach.

            - 6 -

            Zyski z działalności handlowej. Na przykład własne księgarnie, sklepy z
            dewocjonaliami, wydawnictwa kościelne, kwieciarnie przy cmentarzach itp.

            - 7 -

            Zyski z działalności rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do dzisiaj posiada
            tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed wojną. Trzeba
            przyznać, że od działalności rolniczej księża płacą podatek rolny.Ale za to
            otrzymuja milionowe dotacje z UE.

            - 8 -

            Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów. Przykład -
            fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni się przeliczyli.
            Powoływanie się w telewizyjnych reklamówkach na autorytet Episkopatu okazało się
            niewypałem i fundusz nie wytrzymał konkurencji.

            - 9 -

            Zyski z działalności nazwijmy to umownie "obszarniczej" . Przykład gospodarstwo
            Carol. Kościelny Caritas kazał sobie dać 1 300 hektarów państwowej ziemi razem z
            bezrobotnym miejscowym chłopstwem z Mierzyna i Wrzosowa. Ci biedni ludzie (
            dawni pracownicy PGR-ów ) w praktyce są teraz całkowicie zależni od nowego pana,
            bo innej roboty nie ma.

            - 10 -

            Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych. Na przykład business turystyczny. Sam
            byłem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach autokarowych po Europie.
            Faktycznie były to normalne komercyjne trasy turystyczne ( częściowo fundował
            zakład pracy, więc się jeździło ). Dobrodzieje wskazywali cywilnym kolaborantom,
            do wycieczek których biur podróży powinien ze społecznych pieniędzy dopłacać
            katolicki urzędnik. Dla wyższych szarż były lepsze "pielgrzymki". Najlepsi w
            businessie turystycznym są ojcowie Pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby
            portfel, możecie z nimi pielgrzymować na przykład po Amazonii.

            - 11 -

            Zyski z businessu oświatowego. Wiara nie jest nauką. Czarni natomiast kształcą
            swoje przyszłe kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak ono się teraz
            oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociągnęły od Polski dokładnie
            57 878 200 złotych, ciągną dalej i co raz więcej. Jest również trzecia pompa
            ssąca. Kiedyś nazywało się to Akademia Teologii Katolickiej. Zmieniono nazwę na
            Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i już można doić, bo oficjalnie
            szkoła ma status uczelni państwowej. Podejmowane są liczne próby zakładania
            wydziałów teologicznych na różnych uczelniach państwowych.

            - 12 -

            Zyski z businessu cmentarnego. To dobry temat na specjalny wątek. Jeżeli ktoś ma
            czas i potrafi to zrobić, niech spróbuje oszacować dochodowość z jednego hektara
            cmentarza, tak jak to się robi w rolnictwie. Produkt jest inny, ale z
            ekonomicznego punktu widzenia zasada podobna. Gołym okiem widać jednak, że
            trudno sobie wyobrazić lepszy i pewniejszy interes. Ceny narzucane przez
            pasterzy i ich techniki marketingowe znacie, albo poznacie.

            - 13 -

            Zyski z prawdziwych darowizn. Kościół od otrzymanych darowizn nie płaci
            podatków. Prawdziwe darowizny ( w odróżnieniu od fikcyjnych ) najlepiej wychodzą
            wtedy, gdy mają formę dotacji i rozdaje się nie swoje pieniądze, ale spółek
            skarbu państwa. Spółka skarbu państwa to jest takie coś, że jeszcze tego nie
            sprywatyzowali, ale już przygotowali do dojenia, bo nadali postać spółki
            akcyjnej. Stanowiska prezesów i członków rad nadzorczych obsadza się zwykle z
            nadań politycznych a potem należy się odwdzięczyć. Przykład KGHM Polska Miedź
            S.A. Polityczni mianowańcy - w tym przypadku jeszcze z rozdania
            solidarnościowego - odwdzięczyli się w następujący sposób: Fundacja Świętego
            Antoniego z okazji festynu "Unieś mnie do góry" 300 000 zł. Parafia w Głogowie
            450 000 zł. Jankowski ze Świętj Brygidy 450 000 zł. 3 razy po 50 000 zł dla
            diecezji legnickiej, zielonogórskiej, wrocławskiej, katowickiej. Katolickie
            Radio Plus z Legnicy i Katolickie Radio Głogów odpowiednio 8 100 i 5 000 zł
            miesięcznie. Kuria we Wrocławiu - samochód Audi A 8 za 196 000 zł bez VAT.
            Seminarium Duchowe we Wrocławiu 7 000 zł. Salezjańskia Organizacja Sportowa 150
            000 zł. KGHM to tylko jeden przykład działalności cywilnych kolaborantów. Ile
            czarni wyciągnęli tą metodą w skali całej Polski prze 25 lat naszego pontyfikatu
            ? Ile ciągną obecnie ?

            - 14 -

            Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % składki emerytalnej, a
            misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym i tak zwanym
            kontemplacyjnym 100 %. Też bym tak chciał. Niech inni co miesiąc składają się na
            moją przyszłą emeryturę, a ja będę siedział i kontemplował... Te pozostałe 20 %
            składki emerytalnej i wypadkowej, którą płacą wielebni i tak jest potrącana z
            osławionego dochodowego podatku ryczałtowego. Dochodowy podatek ryczałtowy to
            sztandar, którym wymachują księża, gdy ktoś im mówi, że wtrącają się do polityki
            a nie płacą podatków. Jeszcze do tego wrócimy.

            - 15 -

            Zyski z państwowych dotacji na kościelne zakłady opieki społecznej ( art. 22
            ust.1 Konkordatu ) i zyski z państwowych dotacji na przedszkola, szkoły i inne
            placówki oświatowo - wychowawcze kościoła.

            - 16 -

            Zyski z urzędolenia. Najprostszej czynności służbowej kapłan katolicki nie
            wykona bez "karteczki", najlepiej w trzech kopiach i żeby na każdej były po dwie
            piecząteczki. Na każdym kroku płać i płać. Kolega opowiadał mi jak poszedł na
            "nauki przed
            • zbujowachata Re: W Watykanie albo zostan ksiedzem w IV RP 03.08.06, 12:23
              Wodp. na wypociny Wapniaka !!!!!
              Na pewno masz sporo racji no niestety
              jedna czy tysiąc osób tak samo myślący
              w tym po.......nym Perolandzie nic nie zmieni.
              Do takiej zmiany musi dojrzeć min. 80% katolikopolaków
              ale to nie wcześniej jak za trzy pokolenia i będzie to
              czas że zbliżymy się do Francji , Kanady czy Szwecji.
              Wapno Old Hors.
          • maryja_radio Ciag dalszy ;-) Zarobki dobrodziejow 02.08.06, 22:14
            G
            - 16 -

            Zyski z urzędolenia. Najprostszej czynności służbowej kapłan katolicki nie
            wykona bez "karteczki", najlepiej w trzech kopiach i żeby na każdej były po dwie
            piecząteczki. Na każdym kroku płać i płać. Kolega opowiadał mi jak poszedł na
            "nauki przedmałżeńskie"...

            DRUGA GRUPA - OFICJALNE DOCHODY KSIĘŻY

            17. Śluby.
            18. Pogrzeby.
            19. Chrzty.
            20. Kolędy.
            21. Intencje mszalne.

            22. Wypominki 1 i 2 listopada ( podobno 1/10 oficjalnych rocznych dochodów
            indywidualnych pochodzi z tego źródła ). Czarni dobrze wiedzieli po co wymyślili
            ludziom tak zwany czyściec, mimo że takiego słowa nie ma w Biblii.

            23. Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych, więziennych,
            strażackich itp. wypłacanych przez Polskę. Kapelanów wojskowych jest obecnie w
            przybliżeniu 200. W 1999 roku ujawniony oficjalnie budżet orydynariatu polowego
            wynosił 13,1 miliona złotych. MON płaci również za kaplice. Naszych granic broni
            eskadra 250 zakonnic na etatach sierżantów... W 2000 roku każda z nich ciągnęła
            z budżetu 1200 złotych. Ile ich jest obecnie i ile teraz ciągną nie wiem, bo
            gdzie to sprawdzić ? Posługuję się takimi danymi, jakie udało mi się gdzieś
            znaleźć. Prawdziwych żołnierzy do szału doprowadza tak zwany numer na kapelana,
            związany ze służbowymi mieszkaniami dla oficerów, ale to już inna historia.

            24. Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia. Trudno powiedzieć ilu
            kapelanów u nich się pasie, bo liczba rośnie jak na drożdżach. Prawdopodobnie
            jest to około 2000 księży. W 1999 roku Rzeczypospolita podawała liczbę 1500
            kapelanów szpitalnych, z tego około 1000 na etatach. Mniejsze cyce spontanicznie
            nadstawiają tacy krezusi jak policjanci, strażacy, funkcjonariusze więziennictwa
            itd. Powszechnie wiadomo, że pracownicy budżetówki są przepłacani, więc mogą
            sobie trochę poszastać...

            25. Pensje dla katechetów ( czarnych i cywilnych ). Najpierw mieli uczyć religii
            w państwowych szkołach bezpłatnie, wszak mają powołanie i celem ich posługi jest
            zbawienie duszy niesmiertelnej Jasia i Małgosi. Teraz im już przeszło. Nie mam
            aktualnych danych, ale w 1999 roku pociągnąli od Polski około 600 milionów
            złotych łącznie ze składkami na ZUS !!! Instytut Statystyki Kk ujawnił, że w
            1998 roku pensje katechetek i katechetów pobierało 36 000 fachowców z tego 17
            757 "profi" i 18 381 amatorów.

            TRZECIA GRUPA - ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY

            26. Zyski z fikcyjnych darowizn: Do klasyki tego gatunku należy tak zwany "numer
            na księdza", który w pewnych kręgach stał się wręcz normą. Żeby się nie mądżyć
            powiem o co chodzi w najprostszych słowach. Jesteś dobrodziejem, lub jego
            cywilnym kolaborantem. Chcecie dorobić. Dobrodziej wystawia kolaborantowi
            zaświadczenie, że oto został obdarowany kwotą na przykład 100 000 złotych.
            Fiskus nie pobiera od dobrodzieja żadnego podatku, bo to ksiądz ( bo w teorii
            darowizna była na cele kultu religijnego ). Kolaborant odpisuje sobie od
            podstawy opodatkowania 100 000 zł, ale obecnie nie więcej niż 10 % rocznego
            dochodu, bo to szlachetny darczyńca. Za wystawienie fałszywego świadectwa
            dobrodziej wziął na przykład 10 000 zł. Całą zabawę finansuje Polska, która
            później nie ma na pielęgniarki i posiłki w szpitalach. Urzędnicy państwowi nie
            są głupi i oczywiście wiedzą o co chodzi. Właśnie dlatego, że nie są głupi
            siedzą cicho. Kto przy 18 % bezrobociu, mając dobrą państwową posadę zadrze z
            miejscowym dobrodziejem ? Skala okradania Polski przez duchownych z
            zastosowaniem tej techniki jest trudna do przeszacowania. Tygodnik Newsweek
            jakiś czas temu dopuścił się na księżach prowokacji dziennikarskiej i następnie
            wszystko opisał. Między innymi napisali, cytuję "Żaden duchowny nie odmówił nam
            współpracy w oszustwie". Wszyscy dobrodzieje chcieli wystawić poświadczenia, że
            otrzymali fikcyjne darowizny. Bóg w dekalogu coś wspominał, że nie będziesz
            dawał fałszywego świadectwa, czy jakoś tak, ale na pewno nie mówił tego poważnie...

            27. Zyski z nadużywania zwolnień od ceł i akcyz od przedmiotów importowanych na
            cele kultu religijnego. Proceder przybrał tak gigantyczną skalę, że zrobiło się
            zbyt głośno i oficjalnie już im to trochę ukrócili. Najbardziej znane przykłady:
            Szajka z Rzeszowa w składzie ośmiu miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok
            sprowadziła na cele kultu religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadła. Trio
            dobrodzieji z Lublina stuknęło Polskę na 400 000 złotych. Trzeba trafu. To
            akurat tyle, ile wynosi odszkodowanie zasądzone za dożywotnie kalectwo tej
            dziewczynki przygniecionej na cmentarzu parafialnym pewnego proboszcza. Kościół
            bezlitośnie procesuje się z kalekim dzieckiem. Przegrał już we wszystkich
            instancjach i dalej nie płaci. Ale ogólnie, gdyby się ktoś pytał ECCE HOMO.
            Alleluja i do przodu. Wszak nie na darmo Chrystus nauczał "sprzedaj wszystko co
            masz, pieniądze oddaj biednym i idź za mną". Gdybyście dobrodzieje faktycznie
            szli za Chrystusem, jak Was o to prosił, doszlibyście do łóżeczka tej
            dziewczynki, siedzieli na jego brzegu i czytali dziecku bajki Andersena. Jak
            można idąc za Chrystusem dojśc do willi proboszczów i pałaców biskupów, patrzeć
            sobie przez okno na ludzkie dramaty i liczyć pieniądze.

            Na koniec sprawa najważniejsza: Koronnym argumentem kapłanów jest, że my to
            wszystko nie dla siebie..., my prowadzimy działalność charytatywną i to dlatego
            mamy takie przywileje. A otóż wielkie g... prawda !Na działalność charytatywną
            też dostajecie pieniądze z naszych podatków za pośrednictwem budżetu państwa !!!
            Na podstawie artykułu 14 ustęp 4 Konkordatu Polska musi kościelne zakłady opieki
            społecznej dotować dokładnie tak samo, jak państwowe. To samo dotyczy również
            szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowo - wychowawczych Kościoła. Co
            najmniej 52 kościelne zakłady opiekuńczo lecznicze funkcjonują na państwowych
            pieniądzach z budżetu centralnego. Z budżetów wojewódzkich finansowane jest
            około 100 domów opieki społecznej, o których okoliczna ludnosć myśli, że to
            finansują księża. Za te pieniądze państwo mogłoby zatudnić normalne pielęgniarki
            i bez łaski. Poczciwi ludzie w Polsce są przekonani, że księża i zakonnice od
            ust sobie odmejmują i pomagają potrzebującym.

            Drugim wielkim mitem jest dość powszechne przekonanie, że księża płacą normalne
            podatki. Gdybyśmy płacili Polsce takie podatki, jak oni, Polski już by nie było.
            Sprawę ich podatków reguluje ustawa z 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym
            podatku dochodowym (...) W największym skrócie wymiar tego podatku zależy od
            stanowiska ( proboszcz, wikary ), wielkości parafi i regionu Polski. Zamiast się
            z tym męczyć najlepiej po prostu zadzwonić do swojego Urzędu Skarbowego i
            zapytać. Moja parafia ma około 2000 mieszkańców. Proboszcz kwartalnie płaci
            dokładnie 363 złote, a wikary 307 złotych !!! Policzmy w prosty sposób: Mieszkam
            w wieżowcu - 12 kondygnacji po 4 mieszkania na jednym piętrze, razem 48
            mieszkań. Przyszedł dobrodziej "po kolędzie". Wpuszczono go do 40 mieszkań.
            Średnio zgarną po 50 złotych. 40 x 50 = 2000 złotych, a on rocznie płaci Polsce
            4 x 363 złote = 1452 złote tak zwanego dochodowego podatku ryczałtowego ! Ten
            podatek istnieje tylko po to, żeby mydlić oczy naiwnym ( do niedawna również
            mnie, bo nie miałem pojęcia, że tak to wygląda, dopóki nie napisałem tego postu
            ). Parafianka, która przed kościołem sprzedaje precle płaci Polsce więcej niż
            proboszcz dobrodziej. Za chwilę wyjdzie dobrodziej i ją opieprzy, że wybrała
            MIEĆ, a nie BYĆ, bo Kowalska dała na nowe ławki 150 a ona tylko 100.

            • Gość: Marcjana Re: Ciag dalszy ;-) Zarobki dobrodziejow IP: *.dsl.bell.ca 03.08.06, 02:50
              Podziwiam Cie za wiedze i zaciecie poszukiwawcze.
              Czuje sie lekko wstrzasniety tym, co sie dowiedzialem.
              Cos niby slyszalem, ale...
              Bezwstydnosc kosciola katolickiego nie zna granic.
              Sa tak bezczelni, ze az niesamowici.
              • Gość: Radio-Ga-Ga Podziwiam IP: 212.182.120.* 03.08.06, 09:17
                ludzi, ktorzy majac jedna wspolrzedna, jak Ty, potrafia skonstruowac wykres...
            • Gość: ooo Re: Ciag dalszy ;-) Zarobki dobrodziejow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:11
              o k...wa, niezłe, niezłe
              niby coś tam wiedziałem że czarni to złodzieje, ale otworzyłeś mi szerzej oczy,
              dzięki
              czy zezwalasz na kopiowanie twojego postu w celu dalszego rozpowszechniania
              (pytam poważnie)?
              • maryja_radio Re: Ciag dalszy ;-) Zarobki dobrodziejow 09.08.06, 22:43
                Mozesz te informacje kopiowac. Napewno sa one tylko wycinkiem rzeczywistosci w
                IV RP. Ale uwazaj, mozesz sobie narobic sporo problemow, jezeli bedziesz
                rozpowszechnial te albo podobne fakty.

                Pozdrowienia
      • Gość: oleoganja@stofanet Re: do jakiego kraju IP: *.rev.stofanet.dk 02.08.06, 22:44
        he he one tez naleza do Danii...
    • Gość: gosc Re: do jakiego kraju IP: *.chello.pl 02.08.06, 22:24
      jaki charakter ma byc tej firmy? Ma cos rzeczywiscie robic za granica, czy
      tylko tam placic podatki?
    • Gość: oleoganja@stofanet Re: do jakiego kraju IP: *.rev.stofanet.dk 02.08.06, 22:40
      Bzdura!!!Nigdzie indziej jak w Danii...kraj maly ale dobry na prowadzenie
      dzialalnosci gospodarczej,szansa ze panstwo pomoze.Dokladniej - gdzies na
      Jutlandii.Blisko Niemcy wiec szanse handlowe tez dobre.Polecam....
    • marklips Re: do jakiego kraju?Najblizej.100km od granicy... 02.08.06, 23:22
      1.Zastanow sie czy jest szansa utrzymania twojej firmy w Polsce(jako Filia)
      2.Zamelduj sie w Berlinie.W dobrej dzielnicy jak Steglitz,Charlottenburg.
      Po za tym wiele urzednikow mowia po polsku.

      Jednoosobowe Firmy rejestruja sie tez w Neukolln ale to zalezy
      od Branzy.

      Majc Firme w Berlinie masz prawa do swoich oddzialow w cajlej Europie.

      3.Zalozenia "zwyklej" Firmy nie jako spolka(ltd,gmbh,gbr)26 Euro.

      3.Na adres przyjdzie,twoj numer podatkowy.To mozesz przyspieszyc.

      4.Zaloz konto z visa,american expres w Deutsche Bank(5-10 Euro miesiecznie)

      bez wkladu ale dla a.prywatnych wplywowb.potem dla Firmy.

      5.Jak masz dzieci-Rodzinne zaloz-ma dziecko 154 Euro miesiecznie.

      6.Telefon Handy ale kupiony w Berlinie,za 17-20 Euro z karta i numerem.

      7.Potem zabawa w Markenting,Reklame,Rozmowy z klientami.

      8.Jesli chcesz produkowac,potrzebujesz pomieszczenia.

      9.Na Koncu zarabiasz aha jeszcze zapomnialem Reklama w Internecie.

      10.Podatki tutaj,w Berlinie jak i Kasa chorych a na polski ZUS
      jeszcze nie licz.Ale masz prawa na oddzialy jako obywatel polski
      rowniez w Polsce.
      Info w Internecie lub mozesz email napisac.

      komponist24@gmail.com
      Oczywiscie po polsku.
      To bylo 10 Punktow ale nie przykazan.
      Irlandczycy zakladaja Firmy w Berlinie
      poniewaz Berlin jest Berlinem a nie Dublin.

      Co prawda Microsoft jest w Irlandii a ja
      uwielbiam ich muzyke i Irisch Pub,
      ale w Berlinie.Po za tym poloczenia komunikacyjne itd.
      Tak w 2006, oficjalnie 20.000 jednoosobowych Firm zrealizowalo
      w Berlinie,z Polski swoje plany i za tem 20.000 mniej
      bezrobotnych w Polsce.
      Pokorne Ciele ...itd.

      Pozdrawiam.
      Mark Lips
      • marklips Re: do jakiego kraju?Berlin-100km od odry... 02.08.06, 23:37
        Zapomnialem.
        Mieszkania:32-50 qm do 350-360 Euro w Steglitz ze wszystkim.
        Kaucja:3 miesiace.Naturalnie minimum i w dobrej dzielnicy.Na twoje nazwisko.
        Naturalnie mozna taniej ale trzeba szukac.Dalej 2 nr Telfonu,Kabel,Internet-50
        Euro miesiecznie.Prad 30-40 miesiecznie.
        Jako alternatywa adres korespondencyjny,na interesy a jak masz samochod,
        mieszkanie w Kostrzynie lub przy granicy.
        ----------------
        • marklips Re: do jakiego kraju?Berlin-100km od odry... 02.08.06, 23:44
          Jeszcze.Wydzial finansowy daje Tobie czas.Tolerancyjny,system,poniewaz,
          mozesz wiele odpisac a w Berlinie mowi sie tez po polsku,rosyjsku,sngielsku
          itd.Oczwiscie z podatkiem ktory
          przy odpowiedniej dokumentacji,otrzymujesz
          co 3 miesiace,pieniadze
          z powrotem.
          -----------
          Jesli zatrudniasz innych masz niepradopodobne dotacje.
          Pozdrawiam.
          Mark Lips
    • Gość: lookasgld Podobno Czechy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:33
      i Słowacja sątanie i wiele osób jużprzeniosło tam firmy był taki reportaźw
      telewizji.
      • Gość: mg wawa Re: Podobno Czechy IP: *.orange.pl 03.08.06, 00:08
        Gdzieś na forum facet opowiadał o swoim przeniesieniu do Czech właśnie.
        Rozeszło się o przyjazność (sic!) urzędu podatkowego.
        • Gość: pracodawca Re: Podobno Czechy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 06:33
          Pewnie chodzi o mnie. Już nie pamiętam gdzie, ale pisałem o tym. Faktycznie
          Czechy są krajem gdzie warto mieć firmę. Inne realia, inni ludzie, wszystko tak
          jak powinno być. Czesi nie widzą w niczym problemu, a polskie przepisy...
          generalnie uważają za bzdurne. Dobrze też traktują zagranicznych inwestorów, ale
          i nie faworyzują. Uważam to za bardzo pozytywny objaw, bo u nas faworyzują i
          mordują rynek w ten sposób. Tam każdy ma równe szanse i lepsze zaplecze do
          działań. Wygodnie, spokojnie, bezpiecznie. A wspomniany czeski US? Całkiem inne
          metody działania... Tam nie jest się tym złym za to że się prowadzi firmę.
          Raczej jest to pewnego typu przywilej, który się zyskuje. Nawet wpis do ew. jest
          takim ładnym dyplomem. ;) Zanim nie otworzyłem firmy tam, to nie sądziłem że
          może być tak NORMALNIE w porównaniu do tego obozu pracy PL.
    • Gość: andrzej Re: do jakiego kraju IP: *.atlsfl.adelphia.net 03.08.06, 00:51
      Costa Rica same plusy.Tylko troche daleko....
    • Gość: jam Chiny IP: 219.130.147.* 03.08.06, 02:56
      to zalezy co robisz, gdzie masz rynki zbytu

      sam sie przenioslem do Chin - tanszi i lepsi procownicy ( chociaz sie psuje),
      dobra infastruktura, podatki odlozone na lata pozniej, dobra pomoc ze strony
      lokalnych wladz, w sume tansza produkcja i nizsze calkowite koszta mimo drogiego
      trnsportu.
      Przy okazji poznalem rynek tutaj i nawioze duza towarow, ktore sa duzo drozsze w
      Polsce
    • mlody-inwestor Tylko Czechy 03.08.06, 05:13
      j.w.

      Ostatni na sieci czytalem bardzo ciekawy tekst o wlasnie sukcesywnym przeniesieniu firmy z Polski do Czech. Nie dosc ze blisko, to tanio i jezyk podobny :)
      • Gość: Moher75 Re: Tylko Czechy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:28
        Tak, bardzo to mądre - to co zaoszczędzisz na podatkach wydasz z nawiązką na
        obsługę prawną na miejscu... No i do tego firma musi mieć siedzibę...
        • Gość: pracodawca Re: Tylko Czechy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 04:39
          Taniej niż PL. Biuro księgowe ~2000 kcs na 3 mce przy działalności typu MP.
          Siedziba, różnie od 2000 kcs na miesiąc, w zależności co jest potrzebne. Za
          lokal handlowy typu "sklep" oczywiście więcej. Wiadomo że lokalizacja ma
          znaczenie też. Jednak generalnie koszty są mniejsze i lepiej się je odlicza. ;)
      • Gość: zz+ Re: Tylko Czechy IP: *.aster.pl 06.08.06, 13:06
        podobny jeżyk - hmmmm. Czy nie masz przypadkiem na mysli jezyka słowackiego?
    • Gość: vortex21 Co to jest za firma? Jaka branża? IP: *.server.ntli.net 03.08.06, 08:37
    • Gość: Luka Kiribati - szukam wspólnika IP: 213.17.181.* 03.08.06, 09:47
      Proponuję Kiribati, to takie małe państewko złożone z archipelagu wielu wysp
      położonych powyżej Nowej Zelandii. Tam jest prawdziwy raj. Sam się tam wybieram
      żeby bezstresowo rozkręcić jakiś interes. Chętnych proszę o kontakt.
      Lukasz_lukasz@gazeta.pl

      pzdr
    • Gość: Moher75 Mały a już kręci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:56
      ...a nie lepiej uczciwie ?
      Ja prowadzę małą firmę, opłacam biuro rachunkowe i wszystko robię zgodnie z
      obowiązującym prawem - da się !!! Ja nie wiem, że tylu jest kombinatorów w tym
      kraju którzy wszystko robią na skróty zaklinając otaczającą ich rzeczywistość.

      A tak na marginesie - pomyśl o kosztach administrowania firmą np. na Cyprze -
      dużych na to stać choćby tworząc jednoosobowe biuro na miejscu... Ciekawy
      jestem jak "oszczędzisz" na całej operacji przenosząc administrację z szuflady
      do kraju dwa tysiące kilometrów stąd - imho paranoja
    • owrank podatek to nie "koszt" dla firmy... 03.08.06, 10:57
      Jeżeli chciałbysm iec niższe koszty działania niz w Polsce to musiałbys iść
      gdzieś na wschód. Białoruś ? Ukraina ? może Litwa. No bo Chiny chyba odpadają...

      Jeżeli dla Ciebie w Irlandi będziesz miał niższe koszty niż w Polsce to
      zastanawiam się czy mówimy o tej samej Irlandii i Polsce.

      Natomiast, jeżeli mówisz o podatkach i innych obciążeniach to zastanawiam się
      we czym tkwi dokładnie Twoja kwestia... czy chcesz płacić mniejszy ZUS od
      penjsi pracowników czy od swojego dochodu czy chcesz mieć niżse podatki
      osobiste ? Jezeli jestes przedsebiorcą jednoosobowym to możesz awsze skorzystac
      z 20% podatku "liniowego", jeżeli twoja firma ma stattus osoby prawnej to
      polski CIT jest prawie jednym z najnizszych w Europie. Problemem jest ZUS ale
      to chyba dotyczy twoich pracowników a nie Ciebie bo za siebie możesz płacić
      najnizszy ZUS... Także w wielu kwestiach w Polsce znajdziesz kilka dobrych
      rozwiązań
      • Gość: jaac-p Re: podatek to nie "koszt" dla firmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:51
        Podatek tzw. "liniowy" wybnosi 19 %. Pozdrawiam
    • ola_miszczak tylko LV 03.08.06, 11:21
      tylko do Las Vegas...nie płacisz tam podatków..i masz jakas szanse tam
      zaistnieć...pozdrawiam
      • Gość: Wilk Re: tylko LV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:26
        ola_miszczak napisała:

        > tylko do Las Vegas...nie płacisz tam podatków..i masz jakas szanse tam
        > zaistnieć...pozdrawiam

        ...z powodu suszy obowiązuje zakaz wstępu do "Lasu" więc chyba odpada ;-)
        A swoją drogą podskoczyć do LV i pozałatwiać tam formalności - koszt wycieczki
        wyniesie tyle co dwa lata ZUS'u w Polsce...
    • chris.moltasanti CYPR 03.08.06, 12:52
      Gość portalu: marek napisał(a):

      > Witam!
      > Zastanawiam się nad zamknięciem firmy w Polsce a otwarciem jej za
      > granicą.Oczywiście chodzi o koszty.
      > Zastanawiam się nad otwarciem firmy w Irlandi,ale może ktoś zna jakieś "lepsze
      > miejsce" na otwrcie małej firemki.
      Czesc
      Na cyprze jest prosto i przyjemnie. 10% CIT, 17% VAT.
      Zakladasz sp. z oo. Koszt najtanszego pakietu to ok 1000euro jendorazowo i
      50-200 euro mieisecznie zaleznie od ruchu w kwitach, ktory bedziesz generowac.
      Bolaczka podstawowa, to wyplata kasy w polsce (prowizje w bankach, bankomatach)
      Zalety:
      sa spolki z niejawnym akcjonariatem, informacja mocno chroniona. Jak chcesz cos
      schowac - najlepszy sposob. Efekt jak w SA, kwity na okaziciela, zdeponowane w
      sejfie u notariusza.
      Najlepsze rozwiazania sa w Szwajcarii, ale entry-level w kasie to od 150 do 300
      tys USD minimum (banki)
      Podobno dobrze jest tez w Luxemburgu, ale sie nie znam.
      • Gość: dj Re: firemki IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.06, 12:57
        a co to za firemki - extasy produktion czy amfika a moze
        dytrybucja????????????????? Juz na wasze firemki czekaja w innych krajach -
        hehehehhehe
    • rozaniec1 Re: do jakiego kraju 03.08.06, 13:08
      Z przeniesieniem działalności nie nie jest tak łatwo.
      Polski obuwatel nie może legalnie zakładać firm (spółek) w rajach podatkowych
      (wyżej wymieniono kilka). Jeżeli chciałbyś działać w polsce to powinieneś
      otwożyc tutaj oddział i z zysków uzyskanych na terytorium RP płacić podatki
      (mało tego, zyski które wypłaciłbyś sobie byłyby opodatkowane wg progresywnej
      skali) np w angli założenie spółki to 20 funtów ale musisz mieć dyrektora i
      sekretarza i to nie może być ta sama osoba. są firmy które udostępniają taka
      usługę kosztuje to od 200 do ok 500 funtów. roczne utzymanie takiej firmy w
      angli to koszt ok 1500 funtów. w irlandii jest podobnie ceny mogą się
      nieznacznie różnić. musisz policzyć czy roczne koszty które ponosisz w polsce
      związane z działanością są większe od kwoty którą wydasz na utrzymanie firmy za
      granicą. podatki w anglii i innych krajach EU:
      www.twoja-firma.pl/artykuly/117,zakladanie-przedsiebiorstw-w-ue.html
      poszukaj tutaj.
      Z punktu widzenia działaności międzynarodowej dobrze jest mieć firme LTD na
      prawie angielskim jest dość łatwa do założenia a zagraniczni kontrachenci patrzą
      na taka firmę przychylnym okiem (np Sobiesław Zasada LTD), zakładanie fimy za
      granicą opłaca się jedynie wtedy gdy płacisz duże podatki w Polsce i nie mozesz
      ich w legalny sposób ograniczyć. Zus to pikuś można w prosty sposób go obejść i
      płacić ok 50% mniej. przy dużtch dochodach a co zatym idzie dużych podatkach
      dobrze jest założyc firmę tam gdzie nie ma podatków (np sławne Kajmany) ale tak
      jak pisałem na wstępie polscy obywatele nie mogą zakładać spółek w rajach
      podatkowych. To również nie jest problemem w legalny sposób można go obejść. Ale
      zabawa z offshore to zabawa dla dużych graczy z dużymi zobowiązaniami
      podatkowymi. jest to o tyle opłacalne że w rajach podatkowych nie ma VAT i
      żadnych innych podatków więc można oferować niższe ceny. to tyle. W polsce nie
      jest tak źle jak się na poczatku wydaje nasze ustawy są pełne dziur które można
      legalnie wykorzystywać, dlatego doradcy podatkowi tyle zarabiają ;-) małą
      firemkę dobrze jest prowadzić w kraju w którym się mieszka jest najprościej i
      najtaniej.
    • camel_3d Niemcy 03.08.06, 17:52
      brak obowiazkowych oplat ZUS, do 7.000€ zwonlienie z podatku..proste
      rozliczanie z urzedem skarbowym, nikt nie probuje cie utrudnic zycia.
      • Gość: Katha71 A czemu nie Niemcy? IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.06, 13:11
        Blisko, malo biurokracji, nie ma obowiazkowego ZUS-u dla przedsiebiorcy.
        Zapraszam!!

        www.mecenas.de

        Pozdrawiam

        Katarzyna
    • waldek.usa ► co jest, w kRaju nie pasuje??? 04.08.06, 20:18
      Mnostwo ludzi trabi jak to jest dobrze, a na "Zachodzie" tragicznie...

      Czyli co, warto wracac z wieloletniej emigracji czy nie?

      Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
    • 1ja Re: do jakiego kraju+ 08.08.06, 00:18
      A czym sie para twoja firma+
      • Gość: marek Re: do jakiego kraju+ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:04
        sprzedaż części do kompów i lapów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka