Gość: Izabella
IP: *.proxy.aol.com
14.10.08, 18:39
Mieszkam za granica,kiedy przyjezdzam do Warszawy odrazu biegne do
Bliklego. Moja cala mlodosc na uniwersytecie byla zwiazana z
Bliklem. Wizyta w Warszawie zawsze sie konczy zakupami u Bliklego
ktore sa pieknie zapakowane. Nastepnego dnia po przyjezdzie do New
Yorku zapraszam znajomych na herbate z paczkami i kolaczem od
Bliklego.
To wspaniala, nieugieta polska rodzina ktora jest zwiazana z
dziejami Warszawy.
Moj znajomy, francuz znany dzienikarz byl z wizyta w Warszawie w
czerwcu. Nietylko zachwycal sie Traktem Krolewskim i polska
goscinnoscia ale rowniez polska kuchnia. Na sniadenie i deser
codziennie odwiedzal Bliklego.
Mam nadzieje ze Blikle jest i bedzie w przyszlosci z nami.
Izabella