Dodaj do ulubionych

Moj sposob na koktajle

04.05.07, 21:35
Witam!
Tyle o ile jestem w stanie przyzwyczaic sie do smaku zupek (oprocz zurku i
pomidorowej) to przy pierwszym podejsciu do diety - tydzien na scislej i
tydzien na mieszanej (schudlam 6kg)- nie potrafilam sie zmusic do koktajli,
ktore wywolywaly odruch wymiotny, zwlaszcza te owocowe. Teraz robie diete
poraz drugi i zakupilam koktajle o smaku waniliowym, kakaowy i capucino.
Podpatrzylam u mojej kolezanki sposob na ich przygotowanie, ktory bardzo mi
przypadl do gustu. Rozpuszczam cala zawartosc torebki w malej ilosci wody,
tak aby koktajl mial konsystencje budyniu, czyli ok 1/3 szklanki wody i
reszta proszku. Czasami daje jeszcze mniej wody co przy smaku kakaowym daje
wrazenie ze sie je plynna czekolade. Po skonsumowaniu tej mikstury wypijam ok
pol litra wody i na to samo wychodzi, a jak dla mnie ma to zupelnie inne
doznania smakowe. Byc moze moje spostrzezenie nie jest niczym nowym dla
niektorych z Was ale chcialam sie tym podzielic ze wzgledu na to ze teraz
duzo latwiej jest mi przejsc przez ta diete niez ostatnio. Pozdrawiam Was
wszystkie kobiety o silnej woli i charakterze!!!
Obserwuj wątek
    • voluptas jedna uwaga... 04.05.07, 22:14
      też tak robiłam, bo dzięki temu na bądź co bądź płynnej diecie miałam trochę
      "konkretnego" jedzonka. Ale uwaga na jedno: nie należy przesadzać i rozpuszczać
      proszku w zbyt małej ilości wody/jeść na sucho (co też się zdarza), bo tak
      skoncentrowana DC może nam podrażnić przewód pokarmowy i żołądek. I zapijanie
      później niespecjalnie pomaga (choć oczywiście posiłki DC popijać należy!).
      • ohziuta Re: jedna uwaga... 04.05.07, 22:48
        Dzieki za zwrocenie uwagi. Popracuje w takim razie nad udoskonaleniem tej
        metody - np. popijanie kazdej lyzeczki koktajlu woda lub jedzenie ich co drugi
        dzien z troszke wieksza iloscia wody. Wierz mi nie jestem w stanie wypic tego w
        postaci plynnej i jesli nie ucierpi moj zoladek to psychika napewno tak :).
        Moja konsultantka dala mi batoniki "corny linea" (www.corny.pl)z warstwa
        bialej czekolady bez cukru (74kalorie)ktore nie wchodza w sklad DC ale podobno
        mozna je jesc zamiast np. jednego koktajlu. Slyszalas cos o tym? Sprobowalam
        narazie jednego ale smakuje podejrzanie dobrze:) Pozdrawiam
        • voluptas Re: jedna uwaga... 04.05.07, 23:03
          Mam wrażenie, że trafiłaś na jakąś domorosłą specjalistkę od udoskonalania
          ekonomiki DC - ale ja bym się nie dała na to złapać. Cóż z tego, że batoniki
          Corny czy jakiekolwiek inne będą miały dopuszczalną ilość węglowodanów czy
          białka, one NIE MOGĄ zastąpić produktów DC. Powód? Bardzo prosty. Wielokrotnie
          pisałam o tym na forum, ale mogę powtarzać w nieskończoność: DC to tak naprawdę
          głodówka, na której chudniesz zdrowo, mimo, że głodujesz, karmisz organizm
          witaminami i minerałami: dzięki temu nie popadasz w anemię czy awitaminozę,
          wręcz przeciwnie; na niektórych DC działa jak uodparniająca szczepionka. Te
          witaminy i minerały to właśnie zawartość saszetek DC, czy też w mniejszej ilości
          batonów, makaronu, czekoladowych napojów w kartoniku. Bo w DC nie liczy się
          ilość kalorii - na DC i tak głodujesz; liczy się to, czy żeby cała biochemia
          organizmu funkcjonowała bez zarzutu. I własnie zawartość saszetek Ci to
          zapewnia. I - przykro mi - żaden Corny Ci tego nie da. Prawdę mówiąc wiałabym od
          takiej konsultantki gdzie pieprz rośnie, bo takie "innowacje" po prostu mogą Ci
          zaszkodzić.
          • dorotka2244 Re: jedna uwaga... 04.05.07, 23:24
            Ja wole zupki powniewaz 0,5litra ciepłej zupki bardziej mnie zaspakaja niż
            baton , sama świadomość że masz tak duzo do jedzenia przed soba jest super a
            baton no cóż baton jest malutki:P
            • ohziuta Dzieki Voluptas 04.05.07, 23:35
              Tak mi sie tez wydawalo, dlatego zjadlam tylko jeden i to 2 dni temu - jestem 6
              dzien na diecie. Nie chcialam zeby efekty mojej pracy poszly na marne wiec
              podeszlam do tego z dystansem dopoki tego z kims nie skonsultuje. Dzieki za
              pomoc. Wszystkiego dobrego!
              • voluptas Ziuta ;) 04.05.07, 23:39
                na marne nie pójda, o to się nie martw: dopuszczalnego limitu węgli nie
                przekroczyłaś. Po prostu chodzi o to, żebyś sobie dostarczała wszystkiego, czego
                potrzebujesz: a obawiam się, że przy dłuższym zastępowaniu produktów DC innymi
                batonikami, chociażby ze względu na cenę, mogłabyś mieć ten ogólny bilans
                zaburzony. W końcu z jakiegoś powodu kupujemy te cholerrrrnie drogie saszetki, a
                nie na przykład kilogram jabłek, który też ma ~400 kcal ;)
            • voluptas Re: jedna uwaga... 04.05.07, 23:35
              Rozpuszczasz zupki w 0,5 litra wody? Podziwiam, dla mnie tak rozcieńczona DC w
              ogóle nie ma smaku. A co do batonów Dc - jednak się z Tobą nie zgodzę: kiedy po
              tygodniu-dwóch kurczy się żołądek, wręcz człowiek nie jest w stanie przejeść
              takiego batona na raz ;)
              • masato Re: jedna uwaga... 05.05.07, 06:42
                A ja jedząc pierwszego batona siódmego dnia miałam dziwne uczucie przy
                gryzieniu - jakby od ruszania szczękami ciśnienie lekko się podniosło - coś tak
                w głowie "zaszumiało". Odzwyczaiłam się przez tydzień od gryzienia :)
                Poza tym - batonik (pod warunkiem, że nie ma smaku pomidor-oregano w moim
                przypadku) jest rewelacyjnym śniadaniem w pracy - do kawy. Dziś biorę ze sobą
                na studia, bo nie mam jak tam zupek robić. I rzeczywiście - jakpisze Voluptas -
                batony DC są ogromne, zwłąszcza w porównaniu z corny. A koktajle - oddałam
                wszystkie, były obrzydliwe w każdej postaci (na sucho nie próbowałam).
    • mala_wredna Re: Moj sposob na koktajle 06.05.07, 07:35
      koktajle są świetne zmiksowane blenderem i z kostkami lodu, fantastyczny napój
      na ciepłe dni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka