kapioh1
07.09.10, 07:40
Ubawił mnie setnie Zoro, wtykając w któryś z wątków jajcarską historię o działaczach miejskiego sportu, co to chcieli Stani składać kwiaty, gratulacje i hołdy a on ich przyjął przy kiblu, udając się, jak zrozumiałem za potrzebą. Moja Wiewióra od razu przypomniała sobie podobną historyjkę, gdzie ponoć Pani Synowa Radnej G. skrzyknęła naczelników aby złożyć na ręce Umiłowanego Przywódcy kwiaty, gratulacje i hołdy z okazji.... faktu, że tenże Umiłowany otrzymał absolutorium! Kwiaty, które miał zakupić jakiś Inspektor Na Posyłki wcięło. Pani Synowa Radnej z tych nerwów szalała. A Wódz? Wyszedł z gabinetu i przyjął gratulacje przy kiblu. Pracownicy się rozpływali! Morał z tego taki, że wciskane na tym forum od jakiegoś czasu gó...ane kity, jakoby Stania sam się stworzył są kłamstwem! Tak! Stanię stworzyli radni i pracownicy UM, ci sami, którzy teraz jęczą i kwęczą na tym forum! Również Zbigniew Domżalski miał w tym udział zasadniczy, chociaż zdaje się o tym nie pamietać, i Pani Dziedzic, co teraz płacze i inni, którzy z bananami na twarzach składali hołdy przy kiblu. Bliskie jest mi tutaj spojrzenie Swaczyny, co to rozgłasza, że za sytuację miasta w 60% odpowiadają radni, a w 40% Stania. Dodałbym jeszcze naczelników, działaczy i farorzy. Tak więc, kto stał przy kiblu z kwiatami, hę? Spojrzymy do lusterka??