amarian2
14.04.12, 11:26
Hurtowa odpowiedź na różne posty. Najpierw informacja.
U komisarza złożono 13240 podpisów + około 2 tys podpisów skreślonych z powodu formalnych ( brak pełnego PESELu, nieczytelny adres lub nazwisko).
Akcja dotychczas trwała 40 dni i trwa nadal do końca kwietnia. Patrząc na sąsiednie miasto gdzie do referendum przygotowywano się kilka tygodni ( u nas z marszu) i tam referendum jest popierane przez wszystkie opozycyjne partie, organizacje, spółdzielnie to nasz wynik jest b. dobry.
I nie pomogą tu żadne próby podważania podpisów, jakie się planuje.
Tych którzy mówią, ze mieszkańcy są manipulowani, pytam czym? Media są w rękach władzy i nam niechętne. Wydaje mi się, że władza ciągle nie rozumie sytuacji a co gorsza uważa mieszkańców za idiotów, którzy podpisują nie wiedząc co. A jest zupełnie odwrotnie, mieszkańcy nie tylko podpisują ale sami wykazują inicjatywę dotarcia do Grupy Inicjatywnej, jednocześnie przedstawiając dziesiątki powodów poparcia dla referendum.
Rudek4 napisał, „że Rudzianie chcą poznać prawdę” i „że referendum nie ma podstaw”.
Rudek przeczytaj konstytucję czy ustawę o referendum, może znajdziesz podstawy. Nigdy nią nie była sprawa śp. Pani Lucyny. Rudek mówisz „Rudzianie”. A skąd wiesz co myślą jeżeli siedzisz w samym środku dworu i za pleców klakierów nie widzisz mieszkańców.
Kilku naszych wolontariuszy, którzy przeszli po kilkaset mieszkań każdy ( chciałbym tu podziękować) i to oni mogą pisać na forum czego Rudzianie oczekują, bo po tych setkach rozmów wiedzą. Ty nie.
Chciałbym w imieniu Grupy Inicjatywnej podziękować mieszkańcom za wsparcie i poinformować, że wywiązujemy się z nałożonego na nas obowiązku mimo skromnych możliwości.
Nie mogę tu pominąć waple. To on ruszył tą machinę
forum.gazeta.pl/forum/w,261,133464940,133464940,Do_aktywnych_w_s_referendum_.html
Dzięki ci za stałe wsparcie i … trzymaj się.
Chciałbym też złożyć specjalne podziękowanie pijarowcom p. prezydent. Mało kto zdaje sobie sprawę, ale taktyka jaką przyjęli zwiększyła nasze możliwości przy zbieraniu podpisów i zwiększa szansę na prawomocne referendum. Każda akcja zastraszania, opluwania tylko mobilizowała Grupę, wolontariuszy i mieszkańców.
I na koniec:
Referendum to nie wojna obywateli ze władzą, to normalne procedury demokratyczne. Mieszkańcy mają prawo dokonać oceny obecnej władzy i jej polityki. Szukanie podtekstów, spisków oznacza tylko jedno, oderwanie się przedstawicieli władzy od mieszkańców.