Dodaj do ulubionych

Bezczelność nie ma granic

24.10.13, 17:38
Nasz wspaniały UM wypocił "cennik miejski" gdzie czytamy że do normalnych wydatków miejskich Dziedzicowa bezczelnie zaliczyła koszt 18mln !!! rocznie dopłaty do patologicznej i nierentownej padliny Aquadrom-Oti. Przypomnę że kłamliwie przedstawianej mieszkańcom latami jako samofinansującego przedsięwzięcia. Którą to Dziedzicowa wbrew powszechnie znanym przesłankom szkodliwości dla miasta, przeforsowała do realizacji.

www.rudaslaska.pl/theme/rudaslaska/uploads/Cennik_miasta_2013.pdf


Czyli za tą porażającą niegospodarność według naszej władzy zapłacimy nawet nie tylko ok. 12mln rocznie egzekucji rat kredytu od żyranta czyli nas, ale też Dziedzicowa planuje sobie dopłacanie z miejskich pieniędzy również na jakieś dodatkowe, spore koszty beztroskiej działalności tej padliny.

Widzimy też załganie, którym publicznie nas raczyła ta kobieta w mediach, że strata 50mln (niezweryfikowana zresztą) na przerwaniu budowy, jest przesłanką by jednak kontynuować.
Teraz widać że nawet to było perfidnym kłamstwem, skoro taką kwotę zeżre nam ta padlina ledwie w niecałe trzy lata.
Obserwuj wątek
    • meg114 Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 00:31
      Ach, żeby na tym kończyło się nasze rozdawnictwo... W wykazie nie ma np. miesięcznego kosztu dopłaty do ulubionych mediów, ani wydatków na inne wydawnictwa. Mamy też koszt radnych, ale nie ma kosztu opłacania szefowej i jej zastępców. Ciekawe dlaczego te koszty akurat uznała za nieciekawe dla mieszkańców. No i zatrudnienie w Um mi nie gra. Ponoć AS miał nieco ponad 600, z czego 120 miało polecieć - rozumiecie coś z tego?
    • aptykorz Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 09:31
      czytam ten cennik i lekko mnie krew zalewa
      z zeszłym roku na spotkaniu w Halembie zapytano Dziedzicową dlaczego podniosła budżet Kancelarii Miasta o 4 mln zł ........ odpowiedziała bez zająknięcia że to składka na KZK GOP ...
      a tu czytam że składka ta wynosi 1,46 mln zł ........... czyli KŁAMAŁA
      dalej , kolejny szlagier : koszt budowy 100 metrów ścieżki rowerowej wynosi 30-40 tys zł
      kurde jak Wacek maźnie pędzlem z kibla kreskę , to ta kreska tyle kosztuje , takie mazanie po asfalcie .........
      cholera co za tupet i chamstwo ..........
    • grizllli Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 10:43
      Kto wymyślił ten cennik,co ja zrobiłam, oj jak bardzo mi wstyd, nie mogę spojrzeć w oczy Rudzianom !!!!
      ocdn.eu/images/pulscms/MTc7MDQsMiwzNTYsYjlhLDY4NjswNiwzMjAsMWMy/131c563f32f76b78941f93da9bd715e1.jpg
      • amarian2 Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 12:15
        Warto ten „cennik” zachować.
        Po pierwsze dobór materiałów. Nie ma… bodaj największych wydatków np. MOPS. Nic. Nie ma kosztów tzw. Promocji Miasta, choć wszyscy wiemy, że nie promuje się Miasto a władze. Nic nie wiemy jakie to są wydatki.
        Po trzecie mamy dowody m.in. na bardzo wysokie dopłaty do oświaty, dużo większe niż w sąsiednich Miastach.
        Jest też interesujące pytanie skąd ta ilość miejsc w przedszkolach, jeden przystosowany budynek, czy raczej zagęszczanie?
        Ten cennik jest źródłem wielu, wielu pytań.
        No i Aquapark. To, że dopłacamy do niego kilkanaście milionów nie miałem wątpliwości, tylko jak to jest zrobione????
        Jeżeli w cenniku pokazujemy wydatki Miasta to nie są tam liczone dochody Parku wodnego. Jak zatem przepompowujemy środki do tej spółki???? Na razie oficjalnie daliśmy niewiele ponad 7 mln. Jak dwór ma zamiar przekazać pozostałe 11 mln???
        Myślę, że ktoś wreszcie stanie na sesji i zada konkretne pytania dotyczące, faktycznego finansowania Aquaparku i co robi obecna prezes?

        • aptykorz Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 12:50
          zapomniałem napisać że ten cennik jest pełen "perełek" statystycznych
          kolejna "perełka" to np. zatrudnienie w UM :
          1) rok 2011 - 713 osób
          2) rok 2012 - 598 osób
          3) rok 2013 - ? ? ? nie ma , nie mogli się doliczyć , widać jest ogromna płynność kadrowa
          co za jaja :))
          tylko za to czekać na kolejne napieprzanie propagandowe w radiu, TV, no i posłusznej usłużnej prasie
          czy jakiś radny o coś zapyta ?
          czy tylko sprawdzi wpływ na swoim koncie ?
          opozycja jest tylko z nazwy , takie wykazują zainteresowanie , chociaż każdy radny powinien poważnie do tego podejść skoro ma dbać o miasto i wyborców , tu już nie ma znaczenia przynależność partyjna , po takich "perłach" radni powinni reagować czynnie a nie spać na sesjach .......
          • komes_nn Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 19:51
            Ja myślisz, że radni nadstawią d... to sie mylisz. Tam każdy z nich ma gdzieś swojego pociota osadzonego. Wskaż mi jakiegokolwiek radnego, który ma bezrobotnego w domu. Prędzej w Bytomce będą pstrągi pływały jak się taki znajdzie.
            • skalar2011 Re: Bezczelność nie ma granic 25.10.13, 20:36
              trafiłeś bingo dlatego tak u nas jest
              • waple Re: Bezczelność nie ma granic 26.10.13, 12:59
                I jak to,to może jeszcze zawracać głowę spotkaniami w dzielnicach? Może liczy zostać męczennikiem, jak ktoś by nie wytrzymał.Oglądałem tą postać na Sferze w tym tygodniu, to już nawet o siebie zadbać nie może.Włos rozczochrany, tylko ten modulowany głosik, taka to bidula.Dziecko PRL-u, nie pracująca w swoim zawodzie.Całe swoje życie rozdawała nie swoje pieniądze dobrze przy tym zażywając życia.Przed referendum powiedziałem to w oczy, czego dotknie to zniszczy.Ostatni przykład to z tą wodą w Hucie Ppkój.No ale demokracja ma swoje prawa i myślę,że i to przeżyjemy.Pozdrawiam.
                • mietlorz707 Re: Bezczelność nie ma granic 26.10.13, 13:59
                  > już nawet o siebie zadbać nie może.Włos rozczochrany, tylko ten modulowany głosik, taka to > bidula.Dziecko PRL-u, nie pracująca w swoim zawodzie.

                  Zanim zaczniesz tego rodzaju chamskie wycieczki pod czyimkolwiek adresem, spójrz na siebie. Bo może się okazać, że to co piszesz o innych, dość trafnie opisuje Ciebie.
        • w36 Re: Bezczelność nie ma granic 26.10.13, 23:33
          amarian2 napisał:

          > Jeżeli w cenniku pokazujemy wydatki Miasta to nie są tam liczone dochody Parku
          > wodnego. Jak zatem przepompowujemy środki do tej spółki????

          Co prawda informacje na temat spółki podawane przez Dziedzicową a wytwarzane w spółce, należy traktować z przymrużeniem oka, bo wielokrotnie okazały się fikcją.
          Ale w tym całym bełkocie, którym karmiona jest społeczność Rudy chciałbym zwrócić uwagę na dwa hasła:
          "uruchomienie poręczenia" i " dokapitalizowanie i emisja akcji".

          Najpierw dowiadujemy się że spółka upada finansowo na starcie i nie jest zdolna spłacić rat swojego długu. Wobec umowy kredytowej bank egzekwuje tą należność od żyranta, czyli nas. Płacimy bankowi.

          Później dowiadujemy się że te same pieniądze miasta, zasilają kapitał zakładowy spółki i za to spółka emituje i oddaje miastu akcje (nb. g... warte). Czyli, wychodzi na to, że spółka dostaje normalną dotację od miasta, w formie dokapitalizowania i z niej reguluje swój dług. Ale wtedy nie jest to żadne "uruchomienie poręczenia" (hasło popularne u Dziedzicowej, szczególnie na początku tego roku ) tylko zwykłe pompowanie kasy w zdechłą padlinę.
          Czyli sprzeczność, jakby nie było.

          To jakiś "cud" księgowy. Spółka co nie sieje, nie orze a tylko przeżera pieniądze, ma przychód, zyskuje na wartości a jednocześnie spłaca długi z nieswojej kieszeni.

          No to jak? Dotacja czy egzekucja długu? Obie opcje wzajemnie się wykluczają.

          • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 15:41
            Ale namieszane. Spółka z o.o. nie emituje akcji, bo nie jest spółka akcyjną. Nie dostaje dotacji bo nie może. Uruchomienie poręczenia owszem, co do tego zgoda. Objęcie udziałów też zgoda. Ale uwierz w36 na obecny stan faktyczny innej opcji nie ma . Może i wkurzające ale tak jest. Co do Waplowego psucia wody w Hucie, to jakoś nikt nie załapał o co chodzi, a szkoda... Otóż poszło o różnice w miarach. Niby takie proste. W sumie pokazano o co chodzi prezentując na sesji dwie figury geometryczne, ale tu trzeba chyba prosto z mostu. Metr sześcienny wody (1 m³ = 1 m x 1 m x 1 m) to jest to, za co każdy z nas płaci na co dzień, bo wodę liczymy w litrach, nie płacimy w metrach kwadratowych (1 m² = 1 m x 1 m) bo to miara powierzchni. Zatem jeżeli np. w wodociągach ustalona zostanie cena za wodę kwotowo np. 3 zł za metr sześcinny, a w Hucie 3 złote za metr kwadratowy to pomijając ogromny problem w rozliczeniach pomiędzy wszystkimi podmiotami wydaje mi się, że cena ustalona w metrach kwadratowych będzie o wiele wyższa niż w metrach sześciennych , bo w ramach tej samej kwoty dostaniemy mniej litrów wody i każdy kto będzie z takiej taryfy korzystał straci. (Przyjęta do zaprezentowania tematu kwota 3 złotych tylko obrazuje problem i nie ma odniesienia do faktycznych cen). A tak wogóle to pipi43 jest po mat-fizie i mogłaby mnie tu wesprzeć albo wyprostować. Tylko nie zabieraj się przy okazji za interpunkcje lub ortografię ;)
            • w36 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 18:05
              aloes69 napisał(a):

              > Ale namieszane. Spółka z o.o. nie emituje akcji, bo nie jest spółka akcyjną. Ni
              > e dostaje dotacji bo nie może. Uruchomienie poręczenia owszem, co do tego zgoda
              > . Objęcie udziałów też zgoda.

              Dzięki za uszczegółowienie. Udziały. Ale jak zwał, tak zwał, nie w tym leży istota problemu.

              > Uruchomienie poręczenia owszem, co do tego zgoda
              > . Objęcie udziałów też zgoda.

              No dobrze, ale napisz konkretnie, jak to było w rzeczywistości.
              Jeśli miasto zapłaciło bankowi jako żyrant niewypłacalnego dłużnika, to jakim cudem te same pieniądze lądują na koncie spółki?
              Odnoszę wrażenie że to jakiś przekręt. Pieniądze wyprowadzane z kasy miasta pod hasłem poręczenia kredytu, służą faktycznie do jakiegoś fałszowania obrazu finansowego pasożytniczej spółki.

              Tym bardziej że wykup udziałów w upadłym przedsięwzięciu zadłużonym i trwale niezdolnym do uzyskania rentowności to raczej ewidentna ekonomiczna głupota. A jak wiemy, nie idą za tym żadne radykalne i skuteczne działania w kierunku ograniczenia ogromu strat dla miasta. Spółka radośnie prosperuje, zatrudnienie i płace niezagrożone a my płacimy za tą patologię.
              A przecież ten stan nie wynika z jakiś czynników obiektywnych, sił przyrody itp. jest tylko prostą konsekwencją złej decyzji Dziedzicowej. Doskonale świadomej skutków, które wyrządzi.




              > Ale uwierz w36 na obecny stan faktyczny innej opc
              > ji nie ma .

              Przykro mi, ale tu się z Tobą zupełnie nie zgodzę. Już z oficjalnie podanej kwoty strat, wynika że prosty wariant likwidacji aquaparku, wysprzedaży czy wynajęcia co ma tak jakąkolwiek wartość i pozostania tylko przy spłacaniu kredytu, przyniósł by Rudzie wielką redukcję strat.
              A bez aquaparku Ruda przeżyje bez problemu.

              • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 20:38
                Wiem, ze tamat jak bumerang jeszcze wróci, ale spróbuję wyjaśnić. Ten cały bałagan to nie wina starego prezydenta, ani nie nowego. Stary uległ pięknej wizji, nowy został wpuszczony w maliny. Tylko tak się składa, że to prezydent zawsze odpowiada, to na nim skupia się uwaga społeczna i na nim "się psy wiesza". Żeby była jasność nie usprawiedliwiam ich. Oboje mieli czas i możliwości by temu zapobiec. Z tym jednak zastrzeżeniem, że nowy prezydent miał dużo więcej do stracenia i był w dużo gorszej sytuacji.
                A teraz to oboje powinni współpracować ze sobą, żeby wyjść na prostą, a nie nawzajem się zwalczać, bo to jest priorytet dla tego miasta i mieszkańców.

                Jeśli miasto zapłaciło bankowi jako żyrant niewypłacalnego dłużnika, to jakim c
                > udem te same pieniądze lądują na koncie spółki?
                Odnoszę wrażenie że to jakiś przekręt. Pieniądze wyprowadzane z kasy miasta pod
                > hasłem poręczenia kredytu, służą faktycznie do jakiegoś fałszowania obrazu fi
                > nansowego pasożytniczej spółki.

                Spółka z o.o. ma tzw kapitał zakładowy ( w uproszczeniu majątek spółki), który tworzony jest przez wniesienie (objęcie) udziałów, jest to zwykle kasa lub jakieś składniki majatkowe (aport). Jeżeli właścicielem spółki jest jeden podmiot np. gmina ( spółka komunalna) to ona w całości obejmuje udziały i decyduje o wielkości kapitału. Zasadą jest ,że wartość zobowiązań nie może przekroczyć kapitału zakładowego, jak też spółka nie może zaprzestać płacenia swoich zobowiązań ( długów) czyli utracić płynność finansową, bo wówczas musiałaby ogłosić upadłość. A wbrew temu co sądzisz byłaby to absolutna katastrofa. Wiesz, że park wody został od poczatku do końca wybudowany z kredytu. Tak dużych inwestycji tak się nie wykonuje. Zawsze jest tzw wkład własny (pieniądze inwestora) - im wyższy tym większe bezpieczeństwo inwestycji. W przeciwnym razie inwestycja musiałaby być kurą znoszącą złote jaja, to znaczy na starcie wygenerowac ogromny zysk pozwalający spłacić ratę kredytu wraz z odsetkami oraz zabezpieczyć potrzeby bieżącej działalności. Taka opcja , przy tego typu inwestycji nie wchodziła w grę, ale z tego wtedy nie do końca zdawano sobie sprawę. Po rozpoczęciu eksploatacji parku skończyło się wydawanie kredytu, a zaczęła spłata. I wówczas uruchomiło sie poręczenie. Czyli miasto rozpoczeło spłacać kredyt za spółkę, która nawet nie była w stanie wygenerować zysku by pokryć koszty swojej działalności. Spłacając za spółkę miasto automatycznie stało sie jej wierzycielem. A co robi wierzyciel? Powinien domagać sie spłaty długu. Gdyby jednak nagle chciał zwrotu zapłaconej przez siebie raty kredytu, a potem kolejnej i kolejnej to w36 spółka by upadła i to miasto rozwaliłoby ją własnymi rękami i to ono byłoby największym wierzycielem. Taki paradoks. Upadłość samemu ze sobą. Wierzyciel może też przejąc udziały dłużnika, tylko - w tym przypadku przejelibyśmy swoją własną spółke z długi jeszcze do tego dodatkowo dopłacając ( takiej opcji nie ma). Rozumiesz już teraz ? W szachach to nazywa się pat. Sytuacja bez wyjścia. Co wymyślono? Otóż prosty zabieg. Gmina jak ma wierzytelność musi jej dochodzić, chyba że zamieni ją w udziały w spółce która jest jej dłużnikiem. Podniesie w ten sposób kapitał zakładowy i uchroni spółkę przed upadłością.

                I pamiętaj niezależnie od tego, co się stanie z parkiem wodnym gmina do końca będzie musiała spłacić kredyt. To jest tak pewne jak to , że do tematu pewnie wrócisz;)
                • w36 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 22:47
                  aloes69 napisał(a):

                  > Wiem, ze tamat jak bumerang jeszcze wróci, ale spróbuję wyjaśnić. Ten cały bała
                  > gan to nie wina starego prezydenta, ani nie nowego. Stary uległ pięknej wizji,
                  > nowy został wpuszczony w maliny. Tylko tak się składa, że to prezydent zawsze o
                  > dpowiada, to na nim skupia się uwaga społeczna i na nim "się psy wiesza".

                  Aloesie. Proszę cię uprzejmie byś nie traktował mnie i pozostałych forumowiczów na poziomie przedszkolaków, którym można wciskać bzdury.

                  Władza samorządu to nie jakiś naiwny emeryt, któremu się da wcisnąć super drogie garnki albo kołdrę z sierści kozy. Prawo wymaga kompetencyjności i twierdzenie że władza, w tym Prezydenci zostali wprowadzeni w błąd jest bezczelnym kłamstwem. Informacje na temat kłopotów finansowych pobliskich aquaparków samorządowych były już lata temu powszechnie dostępne w mediach. Tak samo jak pochodna z tej sytuacji, sprawa popytu na usługi tego typu.
                  Mało tego, w sprawie halembskiego aquaparku już dawno były w pozsiadaniu naszego samorządu oficjalne dokumenty dokumentujące ogromne przewidywane straty. Nawet tu na forum mieliśmy możliwość je poznać (wartość NPV=-70mln !!! przy samych kosztach budowy ok. 100mln to ekonomiczne samobójstwo, dno totalne planowania). Co nie przeszkadzało kłamać w żywe oczy mieszkańcom,że "miasto nie zapłaci ani złotówki".
                  Tak że nie przedstawiaj tutaj tych naszych Prezydentów jako ofiary, bo to nie prawda.
                  Owszem, nie powiem że Stania i Dziedzicowa są motorami tej afery. Ale z pewnością są osobami zobowiązanymi przez prawo, do chronienia naszego publicznego majątku. I to w ich obowiązkach było zatrzymanie tej szkodliwej dla miasta bzdury. Mieli wszelkie kompetencje i środki by ochronić miasto przed tą padliną.
                  Przypomnę po raz kolejny sprawę bliźniaczej inwestycji w Bydgoszczy. Wystarczyło że tamtejszy Prezydent powołał zespół kompetentnych ludzi w UM, który poprzeglądał papiery spółki i w rezultacie ogłosił likwidację z powodu szkodliwego charakteru inwestycji dla majątku miasta.
                  No powiedz, dlaczego Dziedzicowej nie było stać na taką decyzję, jeśli nawet jako osoba nie była kompetentna w tej dziedzinie? Dlaczego nie korzystała z niezależnych ekspertyz.
                  Przecież to normalne że w przypadku decyzji finansowych wielkiej wagi korzysta się z tego rodzaju narzędzi.

                  > W przeciwnym razie inwestycja musia
                  > łaby być kurą znoszącą złote jaja, to znaczy na starcie wygenerowac ogromny zys
                  > k pozwalający spłacić ratę kredytu wraz z odsetkami oraz zabezpieczyć potrzeby
                  > bieżącej działalności.

                  A kiedy według Ciebie miała by zarabiać? Przecież aquapark to typowe przedsięwzięcie gdzie wpływy finasowe są natychmiastowe. To nie fabryka, która robi "na magazyn"albo wydaje towar na odroczone płatności.
                  Jeśli z bieżących wpływów do kasy nie zdołano zebrać kasy na raty kredytu, to znaczy że całość przedsięwzięcia jest do d... . Szczególnie że podobno na początku był zwiększony popyt klientów ciekawych nowości.

                  > Gdyby jednak nagle chciał zwrotu
                  > zapłaconej przez siebie raty kredytu, a potem kolejnej i kolejnej to w36 spółka
                  > by upadła i to miasto rozwaliłoby ją własnymi rękami i to ono byłoby największ
                  > ym wierzycielem. Taki paradoks.

                  Nie ma paradoksu. Przynajmniej ze strony interesów samorządu. Jest wielkiej skali niegospodarność, skutkująca stratami dla miasta. Nieuzasadnionymi.
                  Owszem można by mieć zrozumienia jeśli chodziło by o działalność kulturalną, ochrony zdrowia oświaty, promocji turystyki gdzie prawdziwy pożytek dla społeczności może objawiać się w innych formach. Ale tu chodzi o zwykły zakład kąpielowy w okolicy którego są podobne. Żadnej znaczącej ubocznej korzyści dla miasta oprócz wielkiej straty.

                  > Podniesie w ten sp
                  > osób kapitał zakładowy i uchroni spółkę przed upadłością.

                  Ale po co chronić ewidentnego pasożyta? Wytłumacz. Żadnego cudu już nie będzie. Po co te samooszukiwanie, mataczenia jeśli sprawa jest prosta. Władze samorządowe wydały ewidentnie złą, szkodliwą decyzję i dalej prowadzą politykę zatajania jej skutków. Za nasze pieniądze. Czy Ty to popierasz?
                  • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 23:33
                    >Czy Ty to popierasz?
                    A co popieram? Przecież przyznano, że decyzja była zła, ujawniono szereg informacji, wytłumaczono jak wygląda sytuacja spółki (polecam obejrzenie sesji), wskazano jakie działania są podejmowane, by sytuacje ratować. Zresztą sam wskazujesz,że masz tę wiedzę. Tylko wolisz tak bardziej nakrecać temat niż się z nim zmierzyć. Skoro uważasz, że najlepszym rozwiązaniem jest spłacanie przez kilkadzisiąt lat kredytu przy równoczesnym rozwaleniu parku wodnego , to ja rzeczywiscie tutaj nie podzielę Twojego poglądu i popierać będę takie działania, które doprowadzą albo do samofinansowania się tej inwestycji (wówczas stratą dla miasta będzie tylko kredyt ) albo sprzedaży obiektu, o ile znajdzie się nabywca ( w to watpię ). Jest problem to go trzeba rozwiązać z jak najmniejszymi stratami, a tylko gadać to wszyscy potrafimy.
                    • w36 Re: Bezczelność nie ma granic 28.10.13, 00:08
                      aloes69 napisał(a):

                      > Skoro uważasz, że najlepszym rozwiązaniem jest spłacanie przez kilkad
                      > zisiąt lat kredytu przy równoczesnym rozwaleniu parku wodnego , to ja rzeczywis
                      > cie tutaj nie podzielę Twojego poglądu i popierać będę takie działania, które d
                      > oprowadzą albo do samofinansowania się tej inwestycji (wówczas stratą dla miast
                      > a będzie tylko kredyt ) albo sprzedaży obiektu, o ile znajdzie się nabywca ( w
                      > to watpię ).

                      To że zostaliśmy ubezwłasnowolnieni wobec konieczności spłacania rat kredytu jako żyranci raczej nie ulega dyskusji. Ale dalej nie jesteś przekonująca, dlaczego wariant całkowitej likwidacji aquaparku, pomimo że minimalizuje nasze bieżące i przyszłe straty, nie ma być jakimś racjonalnym wyjściem z tego bagna?
                      Wytłumacz bliżej przesłanki Twojego rozumowania.
                      • jozefosmenda Re: Bezczelność nie ma granic 28.10.13, 10:18
                        To też daje do myślenia:
                        www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/,53890.html
                        Przypominam sobie wystąpienie w tej "około sprawie" jakiś czas temu (już dawno ale w tej kadencji) jednego z naszych wiceprezydentów. No i dosyć gniewne wystąpienie w odpowiedzi w kierunku wiceprezydenta jednej (nazwijmy to "wywołanych do tablicy") z osób.
                        Jest takie powiedzenie, że prawda leży pośrodku.
                        I to by się zgadzało czytając tekst z linka.
                        Czyli faktycznie bezczelność nie ma granic!
                        • amarian2 aloes 28.10.13, 15:21
                          Oj Aloes jak zawsze mieszasz i mieszasz a proste pytania rozmiękczasz.
                          „Co wymyślono? Otóż prosty zabieg. Gmina jak ma wierzytelność musi jej dochodzić, chyba że zamieni ją w udziały w spółce która jest jej dłużnikiem. Podniesie w ten sposób kapitał zakładowy i uchroni spółkę przed upadłością.”
                          Oczywiście to bardzo prosty zabieg, tylko niezwykle niebezpieczny. My wiemy, że zadłużenie musimy spłacać. Interesują nas natomiast dodatkowe koszty i inne zadłużenia (nie spłata kredytu).
                          Podwyższenie kapitału w sposób sztuczny powoduje, że spółka nadal może się zadłużać i kumulować straty. I tu nie widzę żadnych działań.
                          I konkrety. Jakikolwiek program naprawczy zaczyna się … od liczenia kosztów i ich obcinania. Nie od sondowania czy park jest lubiany czy nie. Nie od zastanawiania się czy zdejmować majtki w saunie czy nie. PROGRAM ZACZYNA SIĘ OD LICZENIA I OGRANICZANIA kosztów.
                          I co zrobiono w tym zakresie? Nadal nie wiemy ile osób pracuje np. w dziale promocji. Nie chcę tu wymieniać znane nazwiska zatrudnione tam „na polecenie”.
                          Nie strasz mieszkańców zamknięciem Parku. Gdyby poprzedni Zarząd spółki zgłosił upadłość to sąd daje czas na opracowanie programu naprawczego, umożliwia dogadanie się z wierzycielami a także daje możliwość ograniczenia pewnych zadłużeń, jeżeli stwierdzi, że program naprawczy jest dobry. A park cały czas by działał.
                          Ciągle piszesz o poręczeniu. Ja zadaje inne proste pytanie. Czy dochody wystarczają na pokrycie kosztów poza spłatą raty? I to jest sens dyskusji. Miasta nie stać na dodatkowe dofinansowanie (poza spłatą kredytu) tej spółki. Pani prezydent ujawniła, że ta zabawka kosztuje miasto1,5 mln złotych miesięczne. PYTAM, skąd te wyliczenie i w jaki sposób przelewamy te środki.
                          I na koniec, czy uważasz, że następne spłaty poręczeń mamy nadal „odzyskiwać” zwiększając kapitał zakładowy?
                          • krokiet44 Re: aloes 28.10.13, 18:33
                            W całkowitym oderwaniu od realiów i od bieżącej sytuacji najlepszy pomysł dla dalszego funkcjonowania aqacostam jest jego likwidacja. Zaoranie i posianie trawy. Tyle chyba wystarczy by na forum ten temat znikł bo w przeciwnym razie będzie się o tym pisało przez 25 lat. Dla wytrwałych jedna uwaga pisząc nic nie zmieniacie więc może raczej szargać swoje zdrowie i nerwy wpadnijcie popływac.
                            • w36 Re: aloes 29.10.13, 15:58
                              krokiet44 napisał(a):

                              > W całkowitym oderwaniu od realiów i od bieżącej sytuacji najlepszy pomysł dla d
                              > alszego funkcjonowania aqacostam jest jego likwidacja.

                              Proszę, napisz coś bliżej o tych realiach, według których uważasz wariant likwidacji Aquadromu za dziwny.
                              Bardzo często przecież spotykamy się w życiu z kwestiami likwidacji różnych rzeczy, czy to linii tramwajowej, czy fabryki, czy starej pralki. I zwykle argument o nieopłacalności stanowi decydującą rolę w decyzji. W przypadku Aquadromu jest analogicznie. Chyba że istnieją inne racjonalne przesłanki, o których zdaje wspomniałeś. To wymień.

                              > Tyle chyba wystarczy by na forum ten temat znikł bo w przeciwnym razie będzi
                              > e się o tym pisało przez 25 lat.

                              Akurat ten okres czasu, w tej sprawie, nie ma nic wspólnego z forumowiczami w ogólności.
                              Przyczyny są gdzie indziej.
                        • w36 Re: Bezczelność nie ma granic 28.10.13, 15:46
                          jozefosmenda napisał:

                          > To też daje do myślenia:
                          > rel="nofollow">www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/,53890.html

                          Zestawienie potrzebnego społecznie wodociągu ze szkodliwym społecznie aquaparkiem poraża... prostotą.
                          Faktycznie. Tu woda, tam woda. Argument nie do zbicia ;)

            • mietlorz707 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 21:11
              Nie znam tematu, nie wiem o co poszło, nie oglądałem sesji, ale... Ktoś wykombinował jak objętość mierzyć jednostkami pola powierzchni? Serio?
              • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 21:56
                Popatrz na 8 minutyę 30 sekundę z ostatniej sesji. Jest Sferze. Naczelnik czyta uzasadnienie uchwały. Tej nieprzyjętej. Potem była polemika prawników, próba przekonania radnych poprzez odwołanie się do geometrii i całkowite niezrozumienie, o co w tym wszystkim chodzi. Czyli jak zwykle.......
                • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 21:59
                  Przepraszam wszystkich czytających za literówki w moich tekstach. To jakieś fatum.
                  • mietlorz707 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 23:10
                    Ach, to poszło o opłaty za ścieki odprowadzane z danej powierzchni.
                    A już liczyłem, że mamy kandydata i będzie Ig Nobel. ;-)
                    • aloes69 Re: Bezczelność nie ma granic 27.10.13, 23:42
                      Ściek to też woda...... tylko brudna. Chyba...? Jakoś lepiej mi było zobrazować to na wodzie niż pisać o sciekach. Ściek to tak prostacko brzmi. ;) Przy okazji za co więcej się płaci za ścieki czy wodę?
                      P.S. Punkt dla Ciebie zapoznałeś się z tematem. :)
                      • mietlorz707 Re: Bezczelność nie ma granic 28.10.13, 16:02
                        Prostacko brzmi bo ja prosty człowiek, w dodatku, zdaniem niektórych, prostak. ;-)
                        Więcej, rzecz jasna, płaci się za ścieki. Mało tego, wszelkiego rodzaju cenniki często pisane są tak, by zwykły człowiek zaakceptował je, nie rozumiejąc że zapłaci więcej.
                        Zapoznałem się z tematem "po łebkach", nie mam Twojej cierpliwości i nie jestem w stanie oglądać przedstawień, w których jedna strona usiłuje wytłumaczyć coś drugiej, próbującej za wszelką cenę tego nie zrozumieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka