Dodaj do ulubionych

Obiekty zabytkowe na Halembie

09.02.07, 13:57
Mam pytanie do Jana Kołodzieja i osób zorientowanych w historii Halemby. Jak
wiadomo wszystko zaczęło się od kuźnicy leżącej nad rzeką Kłodnicą i kuźnika,
który nosił nazwisko Halemba.
Obecnie pewnie kuźnia, od której wszystko się zaczęło już nie istnieje, ale są
inne obiekty. Jest wspomniany w innym wątku Młodzieżowy Górniczy Dom Kultury,
jest młyn halembski, który stoi na prywatnej posesji (właściciele się nim
raczej nie zajmują i niszczeje), jest pomnik niedaleko Elektrowni Halemba -
pozostałość po "filii" obozu koncentracyjnego z Oświęcimia, budynek na Starej
Kuźnicy - ponoć owiany legendą i pewnie wiele innych.
Są jeszcze obiekty militarne w lasach na granicy Halemby i Kochłowic.
Wymieńcie obiekty które znacie wraz z ich historią. Czy ktoś się zajmuje tymi
obiektami? Czy są wpisane do Miejskiego Rejestru Zabytków? Miasto powinno dbać
o swoje dziedzictwo.
Obserwuj wątek
    • jankolodziej Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 09.02.07, 15:56
      Na początek uściślijmy: nie chodzi o kuźnię. Kuźnica to była huta. Z wielkimi
      piecami i częścią przeróbczą, napędzana kołem wodnym.

      Zabytkowych obiektów jest sporo. Począwszy od domów hutników przy
      ul.Morskiej(ściany o grubości ponad metra!), poprzez karczmę "U miśków" wraz z
      fragmentem starej drogi po wiele domów o ponad stuletniej historii.

      W Halembie jest jeszcze trochę domów budowanych w tradycyjnym stylu: parter,
      dwuspadowy dach, lałba przy wejściu. Niestety - albo chylą się ku upadkowi albo
      twórcza inwencja właścicieli robi z nich bezkształtne bohomazy.
      Zastanawia mnie to, dlaczego roboty remontowe czy budowlane należy zgłaszać do
      Urzędu i uzyskiwać zezwolenie? Każdy zezwolenie dostaje - niezaleznie od potwora
      który tworzy. Chodzi zatem tylko o opłaty. Miedzy bajki można włożyć
      twierdzenie, że Urząd sprawdza czy dany obiekt pasuje do otoczenia czy nie, albo
      czy remont go nie zeszpeci.
      Przykład: ulica Nowy Świat. Do niedawna na jednym z takich domów była tablica
      "grozi zawaleniem". Teraz ktoś robi remont. Bezkształtne plastikowe okna,
      paskudny tynk na fragmentach ceglanych ścian itp. Tak samo jest w całym mieście
      - najważniejsze jest bowiem centrum Fryny, reszta do wyburzenia.
      Chodzi o to, by za kilkadziesiąt lat nikt nie pamiętał, że nasze miasto kiedyś
      było kilkoma autonomicznymi miejscowościami z własną, bogatą historią.

      Nie łudźmy się zatem, że ktoś "da kasę" na ratowanie peryferyjnych dla R.Śl.
      zabytków.

      Ostatnio po kilkunastu latach niebytu powstała w mieście Ochotnicza Straż
      Pożarna. Zwrócilismy się do UM o lokal - jedyny obecnie możliwy do wykorzystania
      - czyli strażnicę w Kochłowicach. Chyba nic z tego nie będzie. Rodzina
      miejscowego radnego stwierdziła, że powołanie takiego stowarzyszenia i żądanie
      udostępnienia tego budynku to "krecia robota". Budynek został bowiem
      przyobiecany właśnie temu komuś na obiekt produkcyjny.
      Wkrótce napiszę o tym szerzej.
      • halembianin1 Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 10.02.07, 12:18
        O karczmie "U miśków" jedynie słyszałem, bo gdy było tam kino oglądałem w
        nim "Niekończącą się opowieść"(w tym wieku raczej nie chodzi się do karczmy).
        Kino na Halembie - dla niektórych nie do pomyślenia.
        O domach hutników na ulicy Morskiej słyszę po raz pierwszy, choć przechodziłem
        tamtędy wielokrotnie. Trzeba wszcząć badania.

        Sądzi Pan, że ekipa rządząca ma zapędy centralistyczne? Liczy się Fryna, reszta
        do wyburzenia?

        O Pana działaniach czytałem na stronach miasta.

        Może warto byłoby zwrócić się do ponadmiastowych, ogólnonarodowych albo nawet
        europejskich instytucji dbających o dobro spoleczne i tradycję, które
        przywołają władzę do porządku? Przecież Pana inicjatywa znacznie bardziej
        przyszłuży się mieszkańcom, niż obiekt produkcyjny. Poza tym miasto powinno
        dbać o zabytki bez względu na ich umiejscowienie.

        Nie łudzę się, bo wiem, że "słuszną linię ma nasza władza", jednak nie
        zaszkodzi spróbować. Władza jest od tego, by przyszłużyć się mieszkańcom, a
        zarówno Pana działania, jak i troska o zabytki pomoże w bezpieczeństwie miasta
        i zwróceniu uwagi na tradycję Halemby.
        • hepik1 Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 10.02.07, 13:01
          Elewacja "U Miśków"własnie wróciła do swojego jeszcze przedwojennego wyglądu.Zostały wybite dawne otwory okienne-podłużne z
          łukami u góry.Stolarka już niestety plastikowa i niestety sklep Żabka w środku.
          Nie wydaje mi sie,że konserwator zabytków miał tu cokolwiek do powiedzenia.
          Osobiście mieszkam w jednym z najstarszych domów w Halembie,datowanym na rok ok rok 1903-4.Jakis punkt celny tutaj był podobno...
          • broneknotgeld Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 10.02.07, 14:46
            Po bryle mosz blisko
            Stond i dziwowisko.
            • broneknotgeld Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 14.02.07, 00:11
              Zobytek

              Na Halymbie nojzocniejszy
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=57163429
              Nawet i na dziyń dzisiejszy.
    • grzegorz1948 Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 16.02.07, 00:34
      Z Halemba mam takie bolejacy rozrachunek.Zawsze uwazalem ze historie Slaska
      znam bardzo dobrze,ale bodajze w 1972 chodzac po spisie ludnosci na Halembie
      spotkalem jednego radnego MRN ktory mi powiedzial ze MDeK to stary zamek na
      szlaku bursztynowym. Zawstydzilem sie ze gorol uczy mnie histori
      slaska.Historie Wirku i Nowej Wsi znalem na wyrywki ale wlasnie sasiednia
      Halemba mnie zaskoczyla.Cieszy mnie ze ludzie w koncu interesuja sie historia
      (ja z zawodu jestem technikiem a historia to moje Hobby).Jeszcze jedna
      ciekawostka.Nie wiem czy ktos jeszcze pamieta Szkole Podstawowa 8/6 przy szybie
      Andrzeja.Tam mnie jeszcze ktos z rodziny oprowadzal po piwnicy i pokazywal mi
      gdzie byly drzwi(wtedy juz zamurowane ale slady byly)do Szybu Andrzeja bo ta
      szkola byla kiedy s ciezkim wiezieniem w ktorym tez wykonywano wyroki smierci.
      No prosze historia jest zawsze ciekawa.
      • broneknotgeld Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 16.02.07, 07:28
        Ech - mojom szkołom ta "szostka" była
        Dyć tajymnice w podziymiach skryła.
        • grzegorz1948 Re: broneknotgeld 24.02.07, 22:22
          Widza zes tysz stary wierczanin.W szostce stare nauczycielki z Kresow a osemka
          zawojowana przez galicyjokow.Stare waly naokolo i niyroz sie w dupa dostalo za
          lotanie po walach.E to byly czasy!
          • broneknotgeld Re: broneknotgeld 24.02.07, 22:33
            Jo tego aże tako źle niy wspominom, no dyć zaczoł żech tam łazić dopiyro we
            1966 roku. Prowdziwymu tympiyniu godki ślonski toch se dopiyro prziglondnoł we
            szkole średni w Bytomiu.
          • jozefosmenda Wspomnienia 24.02.07, 22:47
            Jo tyż je synek z Wirka!
            W latach 1953 -1960 chodziłem właśnie do SP-8 po budynku której już śladu
            dzisiaj nie ma.W tym samym budynku była i SP-6.Może nie uwierzycie ale to były
            czasy,ze do szkoły można było chodzić na bosaka i to mi się też w niższych
            klasach nieraz przytrafiało.
            Czasami chodziliśmy na skróty przeskakując metalową płoto-barierkę prosto na
            szyny tramwajowe.Albo staliśmy na moście (którego dzisiaj już też nie ma a
            obecnie jest tam wjazd lub wyjazd do Kauflandu)i próbowaliśmy wrzucać kamyki do
            komina ciuchci,która przejeżdżała akurat pod spodem w kierunku do lub od
            Hymschaidu ciagnąc wagoniki z materiałami.
            Życie było ciekawe,kolorowe i w miarę spokojne chociaż nikomu się nie
            przelewało.Ludzie byli jednak do siebie życzliwi. Telewizja jeszcze nie
            funkcjonowała ale słuchało się przygód Kaczmarka,Lichtonia i radiowej czelodki.
            Zostały wspomnienia o prawdzie z ówczesnej rzeczywistości.
            • broneknotgeld Re: Wspomnienia 24.02.07, 23:04
              Pierombol, to zy mie jest już "telewizyjny" człowiek.
              Jedyn telewizor na cały familok - to ci było wtedy "kino".
              • jozefosmenda Re: Wspomnienia 25.02.07, 13:30
                W 1958 roku mój wujek mieszkający na ul.Furgoła w Nowym Bytomiu miał
                czarno-biały telewizor marki PAY (angielski) i odbiór czeskiej stacji TV chyba
                z Ostrawy.
                TV Katowice nadawała sygnał ale tylko dwa razy w tygodniu.(i może to było w
                1959 r.)
                W 1961 roku w moim rodzinnym domu Osmendów na Wirku przy ul Dąbrowskiego 3
                pojawił sie ruski Rubin.Sąsiedzi nie mieli telewizorów i przychodzili do nas na
                filmy i czwartkową Kobrę!
                A co do sprzętu to były jeszcze polskie Belwedery i Wisły,węgierskie Oriony,
                czeskie Tesle i niemieckie(DDR) Rubeny czy Diamanty.
                Może były jeszcze inne ale te akurat u swoich znajomych wtedy widziałem i
                podziwiałem.
                • broneknotgeld Re: Wspomnienia 25.02.07, 14:53
                  W mojim familoku mieli prawie "Belwedera".
                • plk7 Re: Wspomnienia 05.03.07, 17:16
                  Moja cołko rodzina miyszkała na Wiyrku. Tak ze strony mamy jaki taty. Mamy na
                  Kałusa (org. Kalusa - bo to tyż daleko rodzina), a taty na Dąbrowskigo 21. Może
                  bydzie pan znać p. Osmenda. Nazwisko Debernic. Rodzice wykludziyli sie na Fryna
                  a jo teroz zaś miyszkom na Wiyrku przi byłym szpitalu.
                  • grzegorz1948 Re: Wspomnienia 06.03.07, 20:32
                    Debernic?Niy bylo to za sklepem ZOO Sobek?
            • grzegorz1948 Re: Wspomnienia 05.03.07, 00:20
              No 6 byla calkowicie w rekach nauczycieli z Kresow.Naturalnie czerwono legitka
              w lapie i juz uczyc tych glupich Slazokow kultury,ale czynsto ta "kultura" z
              Kresow przylazila do Slazokow pytac sie jak sie pranie piere .Czynsto tez
              piyrwszy roz widzieli porcelanowy sralik.
              A ty Osmendzik twoja ciotka czy siostra byla dochtorkom?
              • jozefosmenda Re: Wspomnienia 05.03.07, 21:31
                Wiesz co Gregor?
                Ty juz lepiej nic nie wspominej bo jak widza to albo mosz kłopoty z pamięcią
                albo zmyślosz do potęgi!
                Nie ubliżaj nauczycielom skąd by nie byli bo to byli przedwojenni
                nauczyciele.Oni mnie też uczyli jak np.Krukowska czy Nieszwic juz wtedy babcie
                .Ale kto miał uczyć po wojnie jak młodych nauczycieli tak od razu nie było bo
                musieli się najpierw wykształcić?
                Ale przed wojną nauczyciel to już był ktoś więc te gadki o czerwonych
                legitkach,porcelanowych sralikach i praniu odnoś do swojego środowiska!
                To samo jak chodzi o Michnia. To o czym ty piszesz to był Hampel.Tam były te
                sławne "hopsery"!
                A ta "dochtórka" jak piszesz to moja siostra - to tak dla informacji byś znowu z
                kogoś nie zrobił ciotki!
                • grzegorz1948 Re: Wspomnienia 06.03.07, 00:36
                  A wiec znamy sie osobiscie.
                  Krukowska -pomylka paniKruk ulica Jaroslawa Dabrowskiego 24 drugie pietro.
                  Kierownikami szkoly najpierw Knapczyk(nie wyjasniona smierc)potem pani
                  Knapczykowa(zona oboje spod Krakowa)pani Kordecka-kresy pani Kruk zreszta tez.
                  W 6 byla cala brygadya z Kresow.Jak bym ci zaczal opowiadac jaki stosunek tych
                  Kresowcow byl do Slazakow to by ci warga opadla.Pamietasz jeszcze nowy cmentarz
                  groby gornikow za Krzyzem Ks .Ciasto ? Po lewej stronie do teraz jest grob pani
                  Hancko ktora niedlugo po przybyciu na Slask(tez nauczycielka)umarla
                  pozostawiajac dwoch synow.
                  Ale wracajac do tresci
                  Ale kto miał uczyć po wojnie jak młodych nauczycieli tak od razu nie było bo
                  > musieli się najpierw wykształcić
                  A wiec tam gdzie bylo Stare liceum przed wojna bylo Seminarium Nauczycielskie
                  Uczeszczajacy do tego seminarium dostawali tez stypendium a wiec chyba mozna
                  sie bylo tez uczyc.
                  Z tym seminarium wiaze sie tez taka historyjka jak Slazacy walczyli o
                  polskosc.kiedys bylo zebranie(czasy powstan slaskich) czy wprowadzic tam nauke
                  jezyka niemieckiego i wtedy w czasie zebrania nauczycielskiego ktos rzucil pare
                  klockow w drzwi gdzie to zebranie sie odbywalo8zreszta stalo sie to z
                  inspiracji owczesnego kierownika szkoly)i tak on na tym zebraniu powiedzial ze
                  ten incydent wskazuje na na to ze spoleczenstwo nie chce jezyka niemieckiego w
                  tej szkole.Jozek jak nie bedziesz nerwowy to mam jeszcze pare takich
                  historyjek.A o czerwonych legitkach to podtrzymuje dalej.Moze przypomnisz sobie
                  tyz rodzine Joniec(lojciec byl przewodniczacym komitetu rodzicielskiego?
      • jankolodziej Re: Obiekty zabytkowe na Halembie 16.02.07, 15:01
        grzegorz1948 napisał:

        > stary zamek na
        > szlaku bursztynowym.


        Dobre!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka