Dodaj do ulubionych

Wódz wreszcie pierwszy!

05.02.09, 07:47
Wjeżdżając dzisiaj na Drogową Trasę Średnicową około godz. 6.35
zauważyłem.....CIEMNOŚĆ!! Tak, tak, ciemno było totalnie dodatkowo
mgła, więc o wypadek nietrudno. Ciemność ta ustąpiła dokładnie na
granicy ze Świętochłowicami. Potem jasno już było w Chorzowie i
Katowicach. To niebywały sukces Wodza, prawdziwa promocja miasta.
Poprostu Andrzej Stania pierwszy gasi światło! Piewrszy w
Aglomeracyji. Brawo! Tylko jeszcze billboardy zamówić, z jakimś
napisem, np. "Ruda Śląska- tu możesz mieć wypadek". Czyżby była to
kontynuacja działań związanych z ostatnim promocyjnym sukcesem-
widowiskowym wjazdem pod wodę jakiegoś biedaka na ul. Bielszowickiej?
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 09:18
      Wjeżdżając dzisiaj na Drogową Trasę Średnicową około godz. 6.35
      > zauważyłem.....CIEMNOŚĆ!! T


      Przeciez to normalne-jechałeś z zachodu na wschód.
      Słońce wzeszło dzisiaj - 7:07.
      A w Moskwie była 8:35 i już całkiem jasno ;)
      • kapioh1 Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 10:39
        hepik1 napisał:
        "Słońce wzeszło dzisiaj - 7:07"

        Czyli między 6:35, kiedy oświetlenie uliczne jest już przez Wodza
        wyłączone, a 7:07, kiedy oświetlenie naturalne włączają Siły Wyższe
        w Rudzie niczym w d..pie. Trudno Andrzeja Stanię podejrzewać o jakąś
        złośliwość z tym oświetleniem ulicznym, bo jak się domyślam, o tej
        porze Wódz śpi. Myślę, że to element jakiejś strategii, wizualizacji
        albo promocji, czyli tego wszystkiego, w czym Stania jest dobry. On
        poprostu zapisał w strategii, ze słońce w Rudzie Śląskiej wschodzi w
        lutym o 6:00, powiedzmy. To oczywiście sprawia, ze miasto nasze
        korzystnie się wyróżnia w Aglomeracyji, keryj jes pympkiym. I ten
        piękny zamiar udało się Stani zrealizować aż w połowie!!! Słońce co
        prawda się ciągle spóźnia, ale oświetlenie uliczne wyłączają na
        czas, zgodnie ze strategią!!! Na zdyscyplinowanie słońca Stania ma
        czas do wyborów. Wooodzuuu, BRAWISSIMO!!
    • adams_katowice Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 15:16
      Witam, też jechałam o tej porze DTŚ do Katowic, ale zauważyła, że po drodze
      "oszczędzają" w Chorzowie-paliła się co druga lampa oświetlając na zmianę raz
      lewą a raz prawą stronę drogi, a na wysokości Auchan w Katowicach nie świeciły
      się lampy-widocznie wystarczy dobre oświetlenie centrum handlowego... mamy
      więcej oszczędzających przy DTŚ :)
      • rudzianka2 Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 16:36
        No, to teraz popsułeś kapiohowi całą antyreklamę :DD
        • adams_katowice Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 17:03
          rudzianka2 napisała:

          > No, to teraz popsułeś kapiohowi całą antyreklamę :DD

          wiem :DD ale jemu często brakuje obiektywizmu...
          • bolerko77 Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 18:44
            Przecież to jego nadrzędny cel życiowy - wytykać prezydentowi jak największą
            ilosc wad!!! Wszystko mu przypisze, wdepnie w psią kupę i bedzie ze Stania nie
            posprzątał placów :) On się każdego ranka budzi z myslą Zniszczyć prezia.
            Zwykla zazdrość i wrogość. Zero merytoryki.
            • g-48 Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 19:09

              On się każdego ranka budzi z myslą Zniszczyć prezia.
              > Zwykla zazdrość i wrogość. Zero merytoryki.
              Jak taka reakcja odciazy NFZ to dobrze!Gdzies musi sie oszczedzac!
              • roman_edukator Re: Wódz wreszcie pierwszy! 05.02.09, 20:13
                a może Wódz jako pierwszy w aglomeracyji wprowadza oszczędności w walce ze
                świadomym kryzysem...:-)
            • zoro333 Bolerko 05.02.09, 20:37
              Ty taki przyciasny, że i tak nie zrozumiesz o czym się tu pisze.
              Większość poruszanych tematów m.in. przez kapioha to niestety nasz
              rudzka szara rzeczywistość. A prezio ma tyle za uszami i przez
              ostatnie lata doprowadził do nas do wiochy, że w jego obronie mogą
              stawać tylko kumple, których łaskawie posadził na stołkach.
              Trzeba być ślepym aby nie widzieć niszczenia miasta i trwonienie
              społecznych pieniędzy.
              Ja też jak idę ulicą co krok widzę efekty „działalności” tego pana
              prezia i szlak mnie trafia.
              Niestety nie da się przejechać przez miasto, by nie natknąć się
              na „pomysła” Kiepskiego wodza.
              Dość Stania w miejscu

              • g-48 Re:Zorroczku 05.02.09, 20:47
                Ja też jak idę ulicą co krok widzę efekty „działalności” tego pana
                > prezia i szlak mnie trafia.
                Narodowy fundusz zdrowia zyczy ci powodzenia!
              • jozefinna Re: Bolerko 05.02.09, 21:58
                Witam Państwa. Ostatnio tylko czytuję to forum, bo czasami trudno
                jest komentować "sługusów" władzy, karnie reagujących na każdą
                krytykę prezentowaną na tym forum, ale tak jakoś przypomniał mi się
                pewien forumowicz na "M" co mu było bardzo "hard". I tak mnie
                zastanawia co mu się nagle "Staniało". Otóż z tego co pamiętam, to
                on występował jako gorliwy (czasem wręcz nadgorliwy) obrońca tego
                Pana, którego tak niektórzy "obrażają dla swojego zdrowia". Mogłabym
                go przyrównać do "Bolerko" - identycznie, pedantycznie oddany. I co?
                Oto czytam sobie posty i ... legendarny "Cięzki M" zaczął pisać tak
                samo jak zoro, rudy czy ten zazdroszczący kapioh. Ciekawe skąd ta
                wolta? Czyżby wjechał w jakąś dziurę? A może mu ktoś lampy zgasił? A
                może poprostu zmądrzał i zaczął coś zauważać.

                Więcej mądrości i obiektywizmu życzę Panu/i Bolerko i innym miśkom.
                • rudy107 punkt widzenia 09.02.09, 20:12
                  Józefinno, to akurat jest proste: ów obrońca zmienił miejsce
                  siedzenia. Obecnie nie reprezentuje już sił naszego magistratu,
                  tylko coś w rodzaju sił medialnych. Czy to znaczy, że zmądrzał?
                  Niech to sobie sam oceni. Nam potwierdził stare porzekadło
                  wskazujące na zalezność punktu widzenia z punktemsiedzenia.
                  • ciezki.m50 jozefinna, rudy 10.02.09, 10:20
                    Wstęp
                    Mieszkańcy R.Śl. mają niewielką wiedzę o historii i zasadach
                    działania samorządu lokalnego, układach panujących w UM. Winę za to
                    ponoszą władcy miasta od 1995, którzy od pierwszego do ostatniego
                    dnia swoich kadencji robili wszystko aby jak najmniej informować
                    swoich wyborców. Do dzisiaj nie wiemy jak głosują radni, co dzieje
                    się na komisjach /protokoły są idiotyczne/ a przede wszystkim nie ma
                    publikowanych większość dokumentów urzędu czy rady.
                    Dlatego:
                    Po jozefinnie nie mogłem się spodziewać niczego innego ale od zawsze
                    rzetelnego Rudego już można oczekiwać, że nie popełni grzechu
                    zaniechania. Wystarczy wpisać do przeglądarki umieszczonej na forum
                    danego forumowicza, zaznaczyć „autor” i już się ma pełny wykaz
                    mojego pisania na tym forum. Z zainteresowaniem przestudiowałem tą
                    pięcioletnią współpracę i jestem zrozpaczony. Przez 5 lat
                    prezentowałem ciągle te same stanowisko i ani razu nie nadstawiłem
                    swojej ciężkiej piersi za pana prezydenta. Większość to krytyka
                    działań urzędu i pomysłów Andrzeja Stani. Czyżby jozefinna kłamała?
                    Szkoda tylko, że nie zajrzała do przeglądarki. Wściekły rzuciłem
                    się na protokoły sesyjne. Przeglądam, studiuję i coraz większa a
                    raczej czarna rozpacz mnie ogarnia. Obraz który się jawi jest
                    przerażający, atakuję, zadaję trudne pytania, wnioski, krytykuję a
                    nawet ujawniam machlojki i ani razu na sesji nie stanąłem w obronie
                    prezydenta. Gorzej, kilka razy prezydent publicznie straszy mnie
                    prokuraturą za moje wystąpienia. Tragedia! A już myślałem, że
                    pierdoły jozefinny są prawdziwe i ja pobiegnę do Prezydenta i za
                    swoją pracę bodyguarda dostanę nagrodę. Po zażyciu kilku tabletek i
                    wypiciu 5 kaw rzucam się ostatecznie na protokoły komisji,
                    interpelacje i wystąpienia. Tu jeszcze gorzej /szczególnie Komisja
                    Rewizyjna/. Wyskakuje sprawa sądu z powództwa prezydenta przeciwko
                    mnie /art226 kodeksu karnego!?/ w sprawie mojego wystąpienia o
                    radiu /bodaj 2005/. Co jest do cholery? Jozefinna odkrywa najgłębszą
                    i najtajniejszą tajemnicę UM ostatnich lat a w dokumentach ogólnie
                    dostępnych jest zupełnie odwrotnie. Może jej się tylko śniło, a może
                    animozje osobiste?
                    Tak na poważnie to problem prezydenta był zawsze dla mnie problemem
                    rozwoju miasta, bez jakiegokolwiek stosunku osobistego. Pan
                    prezydent raczył mnie od 2001 roku traktować jak wroga .
                    Wielokrotnie publicznie przedstawiał krzywdy /często urojone/ jakie
                    go spotkały z mojej ręki. Piszą na tym forum ludzie którzy byli
                    świadkami takich scen. Ja ze swej strony starałem się współpracować,
                    co dla mnie oznaczało wykonywanie swojej pracy. To, że nie pasowała
                    prezydentowi?
                    Jozefinnie dziękuję za „legendarnego”, za to mógłbym cię pokochać
                    całym moim zaciężkim sercem.
                    I powtórzę za tobą ; Więcej mądrości i obiektywizmu a jeszcze więcej
                    rzetelności życzy
                    Ciężki M /legendarny/
                    PS. Możemy oczywiście dyskutować, o twoich pseudo zarzutach. Wtedy
                    jednak proponuję faktami tzn. nazwiska, daty, dokumenty,
                    interpelacje czy konkretne działania. Nie oznacza to, że ciężki M mi
                    w jakikolwiek sposób przeszkadza. Szkoda, ze nie mogę ci przesłać
                    zdjęcia przed chorobą :)
                    • kapioh1 Re: Morhardt ? TO TY?? 10.02.09, 21:04
                      Morhardt, 27.06.07, godz. 22:09

                      "Niech przytoczę Panu plan dnia dzisiejszego: o godz. ok. 12:30
                      poinformowano o możliwości skażenia wody nieznaną bakterią. O godz.
                      14 na zebraniu komendantów Straży Miejskiej, Policji, PSP oraz
                      Naczelników i Vice Prezydentów podjęto decyzję o zamknięciu dopływu
                      wody dla dzielnic północnych, w międzyczasie potwierdzając, że są to
                      bakterie coli. Od godz. 14:00 oświadczenie krążyło już w radio,
                      lokalnych TV, chwilę później ukazało się w internecie. Z miejsca
                      zorganizowano najpierw 3, 5, 7, pozniej 9 beczkowozów, ktore
                      dowozily wode pitna sukcesywnie na wszystkie ulice. Beczkowozy
                      oczywiscie musiały być uzupełniane a mieszkańców było/jest 45 000!
                      Trwa to! Czyż nie? Zorganizowano 5 punktów poboru wody przemysłowej!
                      Czy UM miał zapukać do każdego z taką informacją? Słyszałem taki
                      głos, że mnie nikt nie poinformował. Skończyły się czasy Państwa
                      opiekuńczego! Idąc dalej Panie drogi Leonie, Pan oczywiście lepiej
                      wszystko by zorganizował. Radziłbym Panu raczej nie wypisywać tego
                      typu bzdur bo córka, której wypryszczył Pan posadę w Wydziale
                      Budżetu pozostanie do emerytury przy stawce 800zł netto. Czy władze
                      miasta mają wpływ na gospodarkę wodną w Katowicach? Czy takie
                      zdarzenie da się przewidzieć? Odpowiadac chyba nie trzeba.
                      To, że ktoś nie słucha radia, nie ogląda TV i nie posiada dostępu do
                      internetu i nie wiedział o zaistniałej sytuacji jest jego własnym
                      problemem"

                      No, no, no!! Morhardt! Nie ma się czego wstydzić. Bardziej
                      wazeliniarsko- lizydupskiego peanu na cześć Władzy (czyli Stani), z
                      okazji jednego z większych sukcesów kadencji, poprostu nie czytałem,
                      nie czytałem. Ten sukces to oczywiście dodanie do wody coca- coli. I
                      ta pointa, że się powtórzę "To, że ktoś nie słucha radia, nie ogląda
                      TV i nie posiada dostępu do internetu i nie wiedział o zaistniałej
                      sytuacji jest jego własnym problemem". Ale arogancja ! FUJ,
                      Mohrhardt. Problemem jest to, że Władza nie dostarczyła wody
                      mieszkańcom, którzy płacą i podpisali umowy, kochany. I ta WŁadza ma
                      zapewnić tej wodzie odpowiednią jakość. Amen.
                      ALE TO JEDYNIE PRÓBKA TWOJEJ WAZELINY, MEIN LIEBE MOHRHARDT.
                      • rudy107 Morhardt ? Mordo ty moja! 10.02.09, 22:38
                        Ale Kapioh, on uważa, że wtedy bronił jedynie swojej pracy, którą
                        przecież wykonywał z takim namaszczeniem, że ta "działka" była
                        akurat "kryształowa". Naprawił wtedy wszystko to, co Wódz mógł
                        zepsuć. Poza tym dostrzegał wielki syf, tyle, ze nie bardzo mogł
                        pisać, bo pracą był zajęty. No i prześladowany był też. Oczywiście
                        za tę wierną służbę i ochronę czci Wielkiego Sztabu.
                        A w sumie to włos się jeży, kiedy spojrzeć na samopoczucie i
                        samoocenę tej "legendy" (w którą najwyraźniej wierzy!): robił za
                        cały sztab, Rudę od katastrofy coli uratował, języki zna, prowadzi
                        cudną stronkę internetową, a przy tym prześladowany przez władzę,
                        prawdomówny, szlachetny i umie powiedzieć motłochowi, żeby pysk
                        zamknął i nie odzywał sie w obecnosci jego wysokości. Trzeba się
                        chyba bać, nie? Że też wodzu sobie go na zięcia nie wziął. Miałby
                        pinczera bojowego.
                      • g-48 Re: Morhardt ? TO TY?? 11.02.09, 01:11
                        Kapioh tys jest glupszy niz myslalem.Czy ty myslisz ze w dobie
                        komputerow ta wielka machine mozna uruchomic szybciej?
                        • rudy107 Gregor myślał! 11.02.09, 10:44
                          naprawdę w ogóle kiedyś myślałeś...? No, no... A Kapioh jest pewnie
                          porażony tą opinią na swój temat.
                    • jozefosmenda Re: jozefinna, rudy 11.02.09, 15:23
                      ciezki.m50 coś tu napisał.
                      Ale generalnie można by się zgodzić np z tym zapisem:
                      >>>> Mieszkańcy R.Śl. mają niewielką wiedzę o historii i zasadach
                      > działania samorządu lokalnego, układach panujących w UM. Winę za to
                      > ponoszą władcy miasta od 1995<<<

                      Tylko nie rozumiem dlaczego dopiero od 1995r?
                      W zasadzie każdej akcji towarzyszy reakcja i ro widać np. po zapisach we WR odnośnie ochrony zabytków. Ale nie tylko!
                      Zapraszam zatem dzisiaj do oglądania w internecie na www.sferatv.pl na godz. 18.00.
            • kapioh1 Re: Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz! 05.02.09, 21:38
              bolerko77 napisał:
              "Przecież to jego nadrzędny cel życiowy - wytykać prezydentowi jak
              największą ilosc wad!!! Wszystko mu przypisze, wdepnie w psią kupę i
              bedzie ze Stania nie posprzątał placów :) On się każdego ranka budzi
              z myslą Zniszczyć prezia. Zwykla zazdrość i wrogość. Zero merytoryki"

              To nie mój cel życiowy, ale OBYWATELSKI OBOWIĄZEK, panie kolego.
              Podałem dzień, godzinę i miejsce gdzie nie świeciła się ani jedna
              latarnia. Mimo, że od tego zależy moje bezpieczeństwo, a Stania
              oświetla ulice z moich podatków. Mogę podawać dalej: na skrzyżowaniu
              Zabrzańskiej, 1 Maja i Wolności od wielu miesięcy panuje półmrok.
              Zgłaszałem i nic. Bolerko, Bolerko stara prawda mówi "jak nie
              potraficz nie pchaj się na afisz". Andrzej Stania nie potrafi zadbać
              o oświetlenie dróg, sprzątanie bieżące miasta, koszenie trawy,
              usuwanie szkód górniczych i dziur w jezdniach, publiczną
              komunikację, oświatę, kulturę, co dopiero jakieś inwestycje. ON MA
              POPROSTU TOTALNE PARCIE NA FOTEL.

              • g-48 Re: Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz! 05.02.09, 21:55
                Podałem dzień, godzinę i miejsce gdzie nie świeciła się ani jedna
                > latarnia. Mimo, że od tego zależy moje bezpieczeństwo, a Stania
                > oświetla ulice z moich podatków
                Dobra opie... go ze nie przekrecil szaltra.
                To nie mój cel życiowy, ale OBYWATELSKI OBOWIĄZEK, panie kolego.
                > Podałem dzień, godzinę i miejsce gdzie nie świeciła się ani jedna
                No kiedys- a moze jeszcze i teraz-swiadomi obywatele donosili do SB
                i w ten sposob spelniali swoj obywatelski obowiazek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka