Dodaj do ulubionych

Grzybek Tybetański

11.12.09, 00:40

Czy ktoś wie coś na temat grzybka Tybetańskiego, czy on także jest
zakazany?
Obserwuj wątek
    • kleszczorak Re: Grzybek Tybetański 08.06.10, 16:15
      Znajoma stwierdziła, że pierwszy raz na abx nie zagrzybiła się i twierdzi, że
      dzięki grzybkowi tybetańskiemu.
      Mam go dostać i poeksperymentuję na sobie.
      • kleszczorak Re: Grzybek Tybetański 08.06.10, 16:17
        O grzybku tybetańskim: grzybektybetanski.pl.tl/
        • andrzej1911 Re: Grzybek Tybetański 08.06.10, 17:27
          Z książki o. Grzegorza Sroki "Poradnik ziołowy" (str. 35-36,
          Warszawa 1990); - "... Kuracja grzybkiem tybetańskim wzmacnia
          organizm, leczy zaburzenia trawienia, nadkwasotę, likwiduje stany
          zapalne, zapobiega obstrukcji, uspokaja nerwowo. U niektórych osób
          zakwaszone grzybkiem mleko powoduje znaczne zaburzenia w
          trawieniu....

          .......Należy pamiętać iż: - grzybek tybetański można traktować
          jedynie jako środek pomocniczy w leczeniu konkretnej
          dolegliwosci..."

          Praktykowałem; dla mnie skuteczniejsza jest szklanka herbatki z
          polskiego piołunu, tym bardziej że po wypiciu mleka z grzybkiem nie
          powinno się jadać ryb konserwowych, tłustych mięs i zimnych wędlin.
          • kleszczorak Re: Grzybek Tybetański 11.06.10, 09:09
            Piję mleko zakwaszone grzybkiem.
            Smakuje lepiej niż jogurt, który kupuję.

            To dobry czas na eksperymenty u mnie, ponieważ:
            - odeszliśmy od tetry,
            - na podniebieniu pojawił się nietypowy objaw grzyba,
            - mam spadek leukocytów i byłam bardzo słaba.

            Piję zakwaszone mleko ze smakiem, grzybek na podniebieniu wycofuje się.
            Ryb konserwowych, tłustych mięs i zimnych wędlin nie jadam.
            • mniamumniamu Re: Grzybek Tybetański 11.06.10, 10:35
              Ja piłam przez dwa tygodnie. Czy jakoś rewelacyjnie pomógł, nie wiem, bo ogólnie
              wtedy czułam się i tak dobrze. Grzyba nie mam do tej pory, ale to może dlatego,
              że krótko się leczę jak na razie. Mleko zakwaszone grzybkiem piło też moje
              dziecię, bardzo jej smakowało i pięknie uregulowało problem zatwardzenia, jak na
              razie wydaje się, że na stałe.
            • kleszczorak Re: Grzybek Tybetański 11.06.10, 16:16
              Dzisiaj zrobiłam morfologię.
              Leukocyty skoczyły w górę i są nareszcie powyżej 3 tys.
              Duża zasługa miksowanego twarogu z olejem Budwig i jogurtem.
              Zamienię teraz jogurt na kefir z grzybka tybetańskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka