Po pierwszym dniu łykania cukiereczków zrobił mi się na języku
delikatny biały nalot. Wcinam ogórki kiszone + piję wodę po nich, od
wczoraj Słoneckiego, łykam probiotki (2 razy dziennie po tabletce) i
od piatku nystatynę. Płuczę też jamę ustną Dentoseptem, przynajmniej
2 razy dziennie staram się zjeść jogurt naturalny, no i oczywiście
dieta a mimo to nalot nie bardzo schodzi.
Rano gdy wstaję tego nalotu jest tylko troszkę a po wzięciu
pierwszej dawki antybiotyków znów się zwiększa.
Dodam jeszcze że w gardle mam czasem taką gulę.
Jak myslicie grzybek????
Co jeszcze mam brać???
Pomóżcie, please