winnie-73
07.10.10, 11:24
Witam wszystkich!
Jeszcze tydzień temu nie bardzo wiedziałam co to jest borelioza. Niestety w zeszłym tygodniu zauważyłam podejrzany rumień u mojego 5-cio letniego synka. Nie zauważyliśmy żadnego kleszcza. W piątek wizyta u pediatry i wstępna diagnoza: borelioza. Pobrano krew na przeciwciała i mieliśmy czekać. Teraz wiem że nie było na co czekać, bo rumień u synka jest bardzo charakterystyczny. Od wtorku (tydzień po zauważeniu rumienia) syn dostaje 2 x 325 mg Zinnatu. Terapia zaplanowana na trzy tygodnie. Zaczęłam szperać w internecie i się przeraziłam. Boję się że syn nie jest właściwie leczony. Od niedzieli nie mogę się skontaktować z dr Beatą z Krakowa. Dodatkowo mamy problem w postaci wrodzonego niedoboru IgA.
Czy mogę posyłać synka do przedszkola. Czy biorąc antybiotyki nie jest bardziej narażony na infekcje wirusowe? Czy nie powinnam przebadać 3-letniej córki? Może jest w okolicach Krakowa jeszcze jakiś lekarz który poprowadziłby terapię mojego synka?