tomentosaperu17
25.03.11, 08:18
Witam
Pragnę tutaj rozwinąć wątek poświęcony dwutlenkowi chloru zwanego MMS, Jima Humbla. Przymierzam się do rozpoczęcia leczenia boreliozy tym specyfikiem. Proszę o kontakt tych chorych, którzy mają jakieś doświadczenia leczenia borelki i koinfekcji tym specyfikiem. Nadmieniam, iż jestem po siedmio-miesięcznej kuracji zgodnej z wytycznymi ILADS, rocznej przerwie, wizycie kontrolnej i konieczności powtórzenia, tym razem jak stwierdził lekarz półtorarocznej kuracji w zwiększonych dawkach. Po takim czasie mój układ immunologiczny będzie tak nieporadny ze tak naprawdę rozwinie się pełno objawowa borelka ze wszystkimi koinfekcjami. Narazie mam lekki szum w uszach oraz od czasu do czasu bolą mnie lekko stawy: kolanowy, kciuka oraz łokciowy prawej ręki-ale to jest takze spowodowane przeciążeniem tych stawów wg mnie; codzienna praca przy kompie i operacja myszką. Poza tym nie mam żadnych innych objawów wobec tego domniemywam iż mój układ odpornościowy radzi sobie jakoś z tymi mikrobami i nie ma sensu go osłabiać kolejną zabójczą antybiotykoterapią. Wydaję mi się, iż należy pojść drogą wzmacniania odporności oraz niszczenia mikrobów w inny sposób niż antybiotyki. Proszę napiszcie co o tym myślicie.
Pozdrawiam
Leszek