Dodaj do ulubionych

Alkohol a borel

22.06.11, 20:47
Witam,

Nie chciałem mnożyć wątku, ale studiując wcześniejsze tematy związane z alkoholem podczas leczenia borelli metodą ILADS nie znalazłem satysfakcjonujących treści. Wszyscy pisali, że picie jest be, ale mówiły to raczej osoby, które przez całe swoje życie miały złe doświadczenia z procentami, bądź też choroba tak niszczyła organizm, że nie chciało im się nawet myśleć o jakimkolwiek drinie.

Nie ukrywam, że lubiłem wypić i to w sporych ilościach. Fakt, kiedy i mnie dopadła borelioza, picie wiązało się z bardzo nieprzyjemnym kacem. Mimo tego, po wypiciu kilku głębszych zawsze czułem się ok, a jak towarzystwo było w porządku, to zapominałem w ogóle o tym, że cokolwiek mi dolega.

Wiem, że alkohol z gruntu rzeczy jest siłą nieczystą, ale chciałbym się dowiedzieć, jak to wygląda z merytorycznego punktu widzenia. Od swojego lekarza dowiedziałem się, że pić nie wolno w ogóle, jeśli łyka się tini, ale jak się już ten lek odstawi, to czysta w połączeniu z cieczą dozwoloną w diecie pacjenta z pewnością nie zabije.

Jakie jest Wasze zdanie? Whisky z colą zero zabije czy nie?smile

Obserwuj wątek
    • zgoorek Re: Alkohol a borel 24.06.11, 11:28
      Z tego, co wiem od specjalistów, to alkohol z antybiotykami nie tyle zaszkodzi, co wyzeruje skutki. To znaczy, że popiwszy, równie dobrze mogłeś wyrzucić wcześniej porcję antyboli do śmietnika. Albo się leczyć, albo popijać.
      Nota bene - nie jestem z tych, co mają za złe, ale wiem, że jak się chce albo jak się jest zdeterminowanym, to da się spokojnie przejść parę miesięcy na ostrej diecie - włączając w nią niepicie.
      Kwestia wyboru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka