ann2059
06.04.12, 10:12
Witam.
Jestem tu zupełnie nowa, to mój pierwszy post.
Sytuacja przedstawia się następująco:
Od razu mowię, że nie pamiętam kleszcza. Na początku tego roku zaraziłam się jakimś wirusem, który rozłożył mnie na łopatki na jakiś miesiąc. Najpierw gorączka, potem katar, a następnie uporczywy i duszący kaszel. Męczyłam się tak przez prawie miesiąc (żaden z 3 lekarzy u których byłam nie dał mi antybiotyku tylko "witaminki"). Wirus w końcu sam przeszedł ale po wstaniu z łóżka zaczęły pojawiać się dosyć dziwne objawy ze strony układu nerwowego: najpierw ból korzeniowy lewej nogi nasilający się przy poruszaniu, mrowienie w lewej stopie i leciutkie drgania mieśni. Zgłosiłam się do neurologa (podobno najlepszego w Toruniu), który stwierdził rwę kulszową, przepisał silne leki przeciwbólowe m.in. Olfen 75SR (jak oni kochają je przepisywać, na wszystko) i jakieś skierowanie na zabiegi.
Następnego dnia idąc ulicą nagle poczułam ból mięśni ud, tak jakby nagle bez większego powodu pojawiły się zakwasy, chociaż wysiłek był znikomy. Nasiliły się również mrowienia w stopie i pojawiły się w drugiej a także delikatnie na rękach. Tydzień później udałam się znów do neurologa (prywatnie, bo oczekiwanie na NFZ u nas to około półtora roku!), która dała skierowanie do szpitala z podejrzeniem podostrej poliradikulopatii tzw. Zespół Gullain-Barre. W szpitalu potwierdzono tę diagnozę (mimo, że wyniki jednoznacznie na to nie wskazywały) i dostałam wlewy z immunoglobulin (Flebogamma). Przy 4 kroplówce organizm się zbuntował (objawy grypowe, bóle głowy, sztywność karku, wymioty) więc 5 nie dostałam i zostałam wypisana do domu z informacją, że od teraz będzie już tylko lepiej i objawy będą się cofać.
Od wyjścia ze szpitala minęły ponad dwa tygodnie a ja z dnia na dzień czuję się gorzej. Mrowienia się nasilają i trwają przez dłuższy okres czasu, doszło mrowienie i drganie mięsni twarzy, co noc drętwieje mi co najmniej jedna kończyna, rano budzę się z osłabieniem mięśniowym, szczególnie rąk, nasilają się bóle mięsni ud. I prawie cały czas czuje te drgania w mięśniach, szczególnie łydkach, stopach i udach. Pobolewają mnie też stawy, ale tylko przy poruszaniu i nie są to bóle długotrwałe, raczej takie króciutki "rwania".
Neurolog obstaje przy diagnozie postawionej w szpitalu, a ja nie jestem tego taka pewna. Chciałabym wykluczyć borelioze ale nie wiem od czego zacząć…
W szpitalu pobrali mi płyn mózgowo-rdzeniowy i wynik na bb. z niego wyszedł ujemny ale słyszałam, że to badanie nie jest miarodajne.
Czy mogę robić test Western Blot na przeciwciała jeśli dostałam wlewy z immunoglobulin ludzkich? Czy to nie zafałszuje wyników?
Przepraszam za tak długi post, ale chciałam jak najdokładniej opisać swoją sytuację. Pozdrawiam wszystkich i proszę o poradę… Mam 26 lat, tydzień temu w końcu dało mi się znaleźć pracę moich marzeń, chciałabym ją utrzymać.... Co dalej robić?