magalik
17.04.12, 13:09
Witajcie
Nie będzie co prawda w kontekście boreliozy, ale wiem że są tu ludzie mający szerszą wiedzę niż tylko o bakteriach i stąd pytanie i prośba.
Macie jakieś wiarygodne wyniki tego że gluten rzeczywiście jest szkodliwy i może dawać utajone objawy? Że może 'podstępnie' niszczyć organizm, który prawidłowo przybierał na wadze, nie miał problemów z wysypkami itp.
Piszę oczywiście w kontekście męża który ma diagnozę SM, antybiotyki nie przyniosły żadnej poprawy.
Obecnie kiedy od 3 miesięcy jest na diecie bezglutenowej czuje się lepiej (ale też nie ma już 'kolejnych popraw' mimo że jeśli nie tolerowałby glutenu to proces zdrowienia powinien postępować). Na to lepsze samopoczucie mogły złożyć się 4 czynniki (odstawienie interferonu, sterydy w grudniu (choć listopadowe nie pomogły), okres remisji choroby i wprowadzenie diety bezglutenowej).
Aha - i kolejne pytanie - wiecie coś o wiarygodności żywienia zgodnego z grupą krwi (oprócz tego co pisze sam autor)? Mąż wg tej teorii glutenu spożywac nie powinien.
Dziękuję za wszelkie odpowiedzi
Może i wątek przyda się osobom które miotają się między borelką a SM?