Dodaj do ulubionych

Rozpoczęcie leczenia-pytanie

11.11.13, 21:52
Od dziś zaczynam swoją "przygodę" z boreliozą. Po zupełnie nieskutecznym leczeniu doksycykliną długości jednego miesiąca przechodzę na leczenie według Ilads: Duomox 2x1,5g, Unidox 2x 200mg, Tinidazol przez 7 dni, kolejne 7 dni przerwy. Czy ktoś z Was brał taki zestaw?
Jakie odstępy należy zachowywać pomiędzy poszczególnymi lekami? Na rozpisce mam jedynie opisane aby probiotyk brać 2h po antybiotyku, nie wiem natomiast jakie odstępy zachowywać pomiędzy jednym a drugim antybiotykiem oraz pomiędzy antybiotykiem a fluconazolem i nystatnya?
Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • bbeap Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 11.11.13, 22:05
      Nie wiem jak inni, ale ja robie odstepy 2h pomiedzy kazdym lekiem, tak zreszta zalecala mi dr.
      I mniej wiecej 4h miedzy antybiotykiem a wit C.
      Wez tez cos na odpornosc.
    • zielarz22 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 12.11.13, 19:27
      Jakaś durna rozpiska, po 2 h w przewodzie pokarmowym abx ma największe stężenie (najczęściej) i zabije bakterie z probiotyku. Bierz abx nie na pusty żołądek, w odstępie 15 min
      Bierzesz co 12h więc po 6-7h jest najlepsza pora na probiotyk, warto pamiętać o nocy.
      Ja na początku brałbym tylko Nystatynę a odpuścił Fluconazol. Jeśli od początku bierzesz 2 p.grzybicze to co będzie potem.Ja na twoim miejscu brałbym z 2 różne probiotyki na 1 dawkę i odpuściłbym przeciw grzybicze.
    • pies_z_laki_2 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 13:33
      Ja brała probiotyk jeden rano, drugi na noc, oba dobre, polskie i z dobrym, bogatym składem. Jakie dokładnie bierzesz ty?

      Czy koniecznie musisz brać p.grzybicze? Jesteś na diecie? Jeśli jesteś na diecie polecanej przy kuracjach antybiotykowych, to nie bierz profilaktycznie preparatów p.grzybiczych, które mają ci pomóc w przypadku, jeśli coś się przyplącze. A może już teraz masz problem z grzybicą?
      • zielarz22 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 14:15
        Rzadko się z psem zgadzam ale też jestem przeciwnikiem profilaktycznego brania środków p.grzybiczych.
        Na pewno pies miał na myśli branie probiotyku bardzo rano,na parę godzin przed braniem abx.
        • margolcia_63 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 15:22
          W zasadzie macie rację, tylko....., jak zawsze jest inna opcja.

          Swego czasu na tym forum były doniesienia z poważnych źródeł, jakby co to ja szukać nie będę, o właściwościach rozbijania bakteryjnych biofilmów wlaśnie przez Fluconazole.

          Nie wiadomo, czy lekarz nie kierował się właśnie takim przeświadczeniem.
          Trudno powiedzieć, na ile te doniesienia były prawdziwe, ale bodajże była też mowa, że ten lek nawet oddziaływuje na same krętki.

          Biofilmy to takie kokoniki, którymi bakcyle się otarbiają, jak jedwabniki.
          • margolcia_63 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 15:25
            A no i w tych kokonikach palą sobie skręty i wspólnie knują, jakby tu jeszcze dokuczyć żywicielowi. wink
            • bbeap Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 15:35
              kleszcze.edu.pl/blog-borelioza-pytania-i-odpowiedzi-lekarza-ilads-t377-20.html
              Na samym dole strony.

              Poza tym lekarze ilads z usa stosuja jeszcze inne oreparaty na biofilmy np lumbrokinase, enzymy - mozna poczytac na ich stronach wink
              • margolcia_63 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 13.11.13, 16:38
                Pewnie można też stosować inne preparaty na biofilmy, ale.....
                Tą są upieczone dwie pieczenie przy jednym ogniu. Po pierwsze - właśnie te biofilmy, po drugie z rozrostem grzyba jest właśnie największy problem po rozpoczęciu leczenia. Potem te wszystkie bakterie komensalne też się uczą jak żyć pod obstrzałem antybiotyków. Ja, nie uważam, że to błąd lekarza, ale to może moja nadinterpretacja i tak se tylko tym Flokonazolem walnął. wink
                A te wyciagi z glizd, czy soi, no nie wiem, nie wiem ja też używałam, ale nic nie zauważyłam.
                A drogie!
            • pies_z_laki_2 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 15.11.13, 04:36
              Możliwe. Z tym, że moja pamięć (zewnętrzna) niestety wyjechała w delegację, dlatego nie skojarzyłam tematu, wybaczcie smile

              Jedzą, piją, lulki palą, tańce, hulanka, swawola big_grin
              • margolcia_63 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 15.11.13, 05:33
                pies_z_laki_2 napisała:

                > Możliwe. Z tym, że moja pamięć (zewnętrzna) niestety wyjechała w delegację, dla
                > tego nie skojarzyłam tematu, wybaczcie smile
                >
                > Jedzą, piją, lulki palą, tańce, hulanka, swawola

                I jeszcze tam odbywa się ruja i poróbstwo, i sodomia z gomorią. One tam sobie przekazują informacje i materiał genetyczny. fuj!
                • filizanka21 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 15.11.13, 15:09
                  Dla mnie kwestia dwóch leków przeciwgrzybiczych jednocześnie też jest lekko sporna. Zastanawiam się, który lek lepiej zostawić a z którego na razie zrezygnować. Nystatynę którą mam brać 3x1 czy Fluconazol 2x1 co drugi dzień?
                  • margolcia_63 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 15.11.13, 15:43
                    Moje zdanie jest takie, bierz oba. Nystatyna działa tylko w obrębie przewodu pokarmowego, się nie wchłania, a o Flukonazolu i powodach jego stosowania pisałam wcześniej. Co prawda, on nie jest tak obojętny, ale leczenie bb to wogóle nie jest obojętne, to ostra jazda bez trzymanki.

                    Pamiętaj o probiotykach i tyle. Pij te oleje! I pisz w jednym wątku bo ciężko się połapać.
                  • beataaa0 czy to herksy? 15.11.13, 17:31
                    Moja córka zaczęła brać zioła Buhnera,trzeci dzień bierze andrographis i zaczęła sie bardzo zle czuć.Boli ją dosłownie wszystko,dostała gorączki-39stopni,spuchły węzły chłonne,ból gardła.Prosze doradzcie co robić-odstawić to zioło na jakiś czas?Czy tak powinno być?
    • filizanka21 problem z odczuwaniem ciepła? 16.11.13, 23:18
      Czy ktoś z Was miał problem z permanentnym zimnem dosłownie całego ciała? Gdy zaczęłam chorować na boreliozę ( a jeszcze wtedy nie wiedziałam na co jestem chora) miałam okropne problemy z uczuciem zimna, które atakowało całe moje ciało (nie tylko dłonie i stopy). W nocy dosłownie zalewały mnie poty, jeśli już udało mi się zasnąc budziłam się kilka a nawet kilkanaście razy żeby się przebrać ponieważ moja pidżama była tak mokra jakbym zamoczyła ją chwilę wcześniej w misce z wodą. Do tego dochodziły właśnie potworne uczucia zimna na całym ciele, zakładałam kilka swetrów, spałam pod kilkoma kocami a i tak było mi przeraźliwie zimno. Byłam dosłownie lodowata jak trup. Pamiętam że używałam wtedy maści rozgrzewającej z chilli. Każdy kto jej wcześniej użył nie był w stanie wytrzymać tak bardzo parzyła go skóra a ja po posmarowaniu nie czułam zupełnie nic...Dziś znów ten objaw wrócił. Przeraźliwe zimno. Włożyłam stopy do miski z bardzo gorącą wodą ale i to nic nie pomogło. Moje stopy zrobiły się wręcz purpurowe a ja cały czas odczuwałam jedynie zimno...Jakbym miała problemy z prawidłowym odczuwaniem temperatury/zanikaniem odczuwania...Czy ktoś miał podobnie i wie jak z tym walczyć?
      • emarlen5 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 16.11.13, 23:38
        Ja miałam takie objawy dobrych kilka lat temu.
        Jeśli chcesz możesz przesłać mi swój email, podam ci swój numer telefonu i możemy porozmawiać nawet jeszcze dzisiajsmile
      • margolcia_63 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 17.11.13, 00:13
        Filiżanko, a jaką masz temperaturę ciała, ciśnienie, morfologię, poziom cukru, hormony tarczycy? Jak w porządku to prawdopodobnie masz zaatakowany jakiś obszar w mózgu odpowiedzialny za termoregulację. No, raczej bez sensownego lekarza to się nie obejdzie.
        Ale na początek mierz systematycznie temperaturę i ciśnienie. I dawaj znać.
        Pozdrówka.
        • filizanka21 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 17.11.13, 22:42
          Co do temperatury dziś już w normie 36,6, kiedy zaczynałam chorować rzadko kiedy wrastała powyżej 36.2. Ciśnienie zawsze oscyluje w granicach 120/80. Też mi się wydaje że zaatakowany został obszar w mózgu odpowiedzialny za termoregulację, pytanie tylko czy da się na to jakoś wpłynąć? Jak będę u mojej doktor zapytam co i jak ale to dopiero w styczniu.
          • margolcia_63 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 17.11.13, 23:26
            Borelioza obniża temperaturę, a w zasadzie to powoduje jej falowanie, ale z tendencją w dół, bartonella podnosi, wg mnie oczywiście. Mierz systematycznie i zapisuj to się może przydać lekarzowi i tobie.

            Minie w trakcie leczenia, tylko musisz mieć takie abx-y, by penetrowały do mózgu, o ile to jest taki mechanizm. Mnie minęło, teraz jestem gorąca jak piec, a większość życia moje kończyny miały temperature niższą niż temperatura otoczenia - ciekawostka przyrodnicza.
            • margolcia_63 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 18.11.13, 00:07
              Przypomniało mi się, kup w aptece maść kamforową, mam nadzieję, że jeszcze produkują i smaruj końcówki i zakładaj na noc rękawiczki i skarpetki, a jak sie da to i w dzień. Ja tak sobie swego czasu radziłam, mnie b. pomagało. Tylko przez dłuższy czas i systematycznie.
              • filizanka21 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 18.11.13, 00:20
                margolcia a miałaś kiedyś może uczucie pieczenia/parzenia skóry? pamiętam, że był to pierwszy mój objaw w całej historii choroby, gdy mówiłam o nim lekarzom wysyłali mnie do psychiatry, ostatnio czytałam że wiele osób z boreliozą boryka sie z tym problemem...
                • margolcia_63 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 18.11.13, 01:25
                  Miałam/mam, ale to już później, dla mnie to objaw bartonelli, u mnie ujawniła się później.
                  Pierwsza była borelioza.
                  Jeszcze jedno, jaki masz kolor skóry? Nie zamieniasz się w smerfetkę?
                  Jeśli masz karnację sino - ołowiano - purpurową, i do tego jeszce marmurkową, wtedy to może być też tak, że to obkurcz powierzchniowych naczyń krwionośnych.
                  Ogladaj się, czy nie masz jakiś dziwnie nabrzmiałych naczyń. Mnie wyszły na klacie naczynia jak powrozy, jak mnie obkurczyło te mniejsze naczynia, pewnie tylko dlatego jeszcze żyję.
                  Mierz ciśnienie i temperaturę, koniecznie.
                  To może być zaatakowany mózg, jak masz normalna karnację. Jeśli nie, to nerwy obwodowe i dlatego jest taka gra naczyń. Może to być też tak, ze same naczynia są zaatakowane.
                  Nie wiem, czy da się mnie zrozumieć, bo już późno. smile

                  • filizanka21 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 18.11.13, 19:58
                    Jeśli chodzi o naczynia to wyglądają normalnie, często je kontroluje bo znam młodą osobę z boreliozą która miała podobne objawy do moich i dostała ciężkiego udaru....Ale proszę nie pissz mi o tym bo ja jetem bardzo podatna na sugestie...Co do barttonelli to może się zgadzać, ja co prawda nie robiłam jeszcze badań na koinfekcje ale mój lekarz od boreliozy wysłuchawszy moich objawów stwierdził, że mam dodatkowo bartonellę i bodajże chlamydię lub myco nie pamiętam dokładnie a nie wiem czym się charakteryzują, jak znajde kilka wolnych stówek zrobie te badania bo chcę mieć pewność
                    • filizanka21 Re: problem z odczuwaniem ciepła? 20.11.13, 23:04
                      Szukam sprawdzonego sposobu na problemy z nogami. Od początku leczenia bardzo bolą mnie łydki, największym problemem związanym z nimi jest to, że mięśnie łydek są bardzo silnie napięte dosłownie tak jakby miały za chwilę się urwać, to boli a przede wszystkim utrudnia chodzenia, czuje sie jakbym chodziła na szczudłach. Pomagają mi leki zwiotczające mięśnie np. sirdalud ale nie chce ich nadużywać. Może ktoś zna sprawdzony sposób aby ulżyć sobie w bólu? Może jakaś dobra maść?
    • filizanka21 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 05.12.13, 17:35
      Wczoraj wieczorem dostałam dziwnego ataku. Wstałam zrobiło mi się biało przed oczami, okropne zawroty głowy i szumy w uszach, zaczęłam się trząść. Dostałam bardzo silnych drgań mieśni na całym ciele dosłownie myślałam że zaraz upadnę i tak jak przy ataku padaczki będę się rzucać po podłodze. Do tego ucisk w sercu, trudnosć ze złapaniem powietrze. Zesztywniały mi bardzo mocno nogi i ręce (głównie lewa). Już miałam dzwonić po pogotowie, ciśnienie skoczyło do 150/100 a zawsze mam 120/80. Napiłam się gorącej herbaty i starałam opanować drżenie. Po 15 minutach atak lekko zelżał ale do teraz czuje sie bradzo źle. Oprócz boreliozy mam także tężyczkę. Zazwyczaj moje ataki polegały na wykręcaniu nóg oraz spinaniu mięśni w kończynach, nigdy nie wzrastało mi ciśnienie, nigdy też podczas ataku nie miałam duszności i problemów z sercem..Zastanawia mnie w tym wszystkim jedna rzecz: mianowicie cały dzień czułam się dobrze, nie miałam żadnych objawów ze strony serca, tuż przed snem wypiłam szklankę wody z cytryną (mam grzybicę, biorę Nystatynę ale wiem że grzyb nie lubi kwaśnego dlatego postawiłam na wodę z cytryną). Cały "atak" zaczął się pół godziny po wypiciu. I stąd moje pytanie: czy powyższy atak mógł być spowodowany nadmierną reakcją ze strony grzyba? Zastanawiam się jeszcze nad pasożytami, one podobno także nie lubię kwaśnego..?
      • bbeap Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 05.12.13, 18:52
        Czy badalas koinfekcje?
        Wspominalas wczesniej o paleniu skory tez, otoz dziwne palenia, trzesiawki i dziwne rzeczy w glowie plus problemy sercowe moga wskazywac na bartonelle.
        Nie wiem ale ja mam bart i takie same cuda na kiju, mam tez napady zimna, dreszcze, wiecznie zimne stopy i rece.
        Poczytaj o objawach bart.
        Ja tez mysle o pasozytach wiec zakupilismy juz zentel i w przyszlym tyg bedziemy brac.
        Na grzybice sprobuj na poczatek olejek z oregano i kwas kaprylowy. I jedz duzo czosnku.

        Ps. Na poczatku leczenia dostalam takich trzesiawek, ze trzaslo mi sie wszystko doslownie, wlacznie z mozgiem, jakby slonie biegaly mi po glowie tupaly i trzesly.
        Teraz jest to slabsze, ale za to sa dusznosci, bole w mostku, nudnosci, osowialosc i inne cuda na kiju.

        • bbeap Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 05.12.13, 19:03
          Zapomnialam dodac, ze bolace i sztywne lydki po obu stronach to tez bart.
          Ja smaruje jadem pszczelim w kremie i zelem z zywokostu.
          Biore supkement zwany GABA - wspomagajaco na miesnie i sen, ale i tak czasem mam problemy ze snem.
      • bbeap Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 05.12.13, 19:07
        Tez mam tezyczke, tzn mialam proby tezyczkowe z miesni i podobno niedobor magnezu, bb i bart zuzywaja magnez do namnazania.
        Mam nadzieje, ze sprawdzalas poziom wit D i PTH - parathormon.
        • filizanka21 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 05.12.13, 19:43
          bbeap napisał(a):

          > Tez mam tezyczke, tzn mialam proby tezyczkowe z miesni i podobno niedobor magne
          > zu, bb i bart zuzywaja magnez do namnazania.
          > Mam nadzieje, ze sprawdzalas poziom wit D i PTH - parathormon.
          >

          Tak witaminę D sprawdzałam na samym początku, mam niedobór ale uzupełnić go jest mi ciężko, biorę Vigantoletten już od roku a poziom wit. D ciągle poniżej normy. Parathormon w normie. Co do Bart. to co prawda nie badałam jeszcze ale mój lekarz już na pierwszej wizycie stwierdził po objawach że prawdopodobnie ją mam. Do tego wspominała coś jeszcze o chlamydi...
          • pies_z_laki_2 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 28.12.13, 18:07
            > Tak witaminę D sprawdzałam na samym początku, mam niedobór ale uzupełnić go jes
            > t mi ciężko, biorę Vigantoletten już od roku a poziom wit. D ciągle poniżej normy

            Nic dziwnego... nie dość, że w tabletkach, czyli słabo się wchłania, to słaby, czyli 1 tys. jednostek, a przy niedoborach ma być 5 do 7 tys. dziennie. W dodatku masz problemy z wchłanianiem, bo łykasz różne środki, więc jeszcze mniej z tego zyskujesz...

            Poczytaj tutaj ile powinnaś łykać jednostek, a potem kup D3 w kroplach albo w żelkach, w każdym razie w formie olejowej i zacznij leczyć niedobory, a nie udawać, że uzupełniasz...

            - wiadomoscilekarskie.pl/pl/articles/item/16966/polskie_zalecenia_dotyczace_profilaktyki_niedoborow_witaminy_d_ad_2009

            - www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf

            - www.vitamind3-cholecalciferol.com/vitamin-d-dosage.htm
            • filizanka21 Re: Rozpoczęcie leczenia-pytanie 28.12.13, 19:10
              A gdzie ja wg. Ciebie napisałam w jakiej dawce biorę Vigantoletten?
    • filizanka21 Grzybica czy borelioza? 26.12.13, 21:11
      Nie wiem w jakim temacie napisać więc pisze tutaj. Ostatnio przeczytałam masę artykułów dotyczących grzybicy z których wynika, że może ona dawać praktycznie takie same objawy jak borelioza. Jeśli więc w tym momencie mam i grzybicę i boreliozę to skąd mogę wiedzieć od którego schorzenia mam objawy? I drugie pytanie: jeśli dajmy na to moje aktualne objawy spowodowane są grzybicą a nie boreliozą to czy podczas brania antybiotyków czułabym poprawę swojego samopoczucia czy wręcz przeciwnie?
      • uruz2 Re: Grzybica czy borelioza? 26.12.13, 23:03
        Grzybica układowa zabija szybciej niż bb.

        A bez żartów - jeśli jest poważne podejrzenie grzybicy, przerywa się abx i wprowadza azole.

        Poważne - czyli potwierdzone.
        • filizanka21 Re: Grzybica czy borelioza? 26.12.13, 23:09
          wiem ale ja nie o to pytałam
          • uruz2 Re: Grzybica czy borelioza? 27.12.13, 06:38
            Problem z odpowiedzią jest taki, że każdy na początku ma ( większe lub mniejsze) objawy grzybicy. Fauna i flora smile)) chorego powoli przyzwyczaja się do niedogodności związanych z przerostem grzyba i z czasem człowiek zaczyna się czuć lepiej.
            Objawy się nakładają, więc pierwsze tygodnie nie są łatwe i niemal wszyscy zadają sobie takie pytania.
            • filizanka21 Re: Grzybica czy borelioza? 27.12.13, 21:47
              Ja jeszcze nie rozpoczęłam swojej antybiotykoterapii, grzybicę mam po wieloletnim stosowaniu antybiotyków na choroby wszelakie (żaden lekarz nawet nie wspomniał o diecie, nie mówiąc już o probiotykach). Grzybicę mam już na prawdę bardzo długo ale dopiero teraz zrozumiałam jak bardzo może być niebezpieczna i zanim rozpocznę antybiotykoterapię muszę się rozprawić właśnie z nią. Biorę Fluconazol, probiotyki, stosuję dietę ale mam wrażenie że to nadal za mało. Czym mogę sobie jeszcze wspomóc walkę z tą paskudną dolegliwością? U lekarza będę dopiero za miesiąc a na prawdę męczy mnie grzybica okropnie...
              • uruz2 Re: Grzybica czy borelioza? 27.12.13, 22:18
                Olejek oregano, piołun, candida clear, paraprotex...Wszystko wali po wątrobie.

                Fluco jest na grzyba dobre, na krętka ma tez działać. Bierzesz codziennie po 100, czy więcej?
                • filizanka21 Re: Grzybica czy borelioza? 27.12.13, 23:55
                  Codziennie po 100mg. A z tych preparatów który najbardziej polecasz?
                  • uruz2 Re: Grzybica czy borelioza? 28.12.13, 00:02
                    Oregano jest stosunkowo tanie i dobre. Coś na wzmocnienie wątroby by się też przydało. Drogi i dobry jest HepaMertz.

                    Ciężko tak doradzać w ciemno smile))
                    • filizanka21 Re: Grzybica czy borelioza? 18.01.14, 21:40
                      Czy makrolidy mogą przyjmować osoby z problemami sercowymi?
                      Dotychczas brałam Duomox i Unidox ale ze względu na problemu żołądkowe lekarz zamienił doxy na Azitrox 500. Na rozpisce jaką dostałam od lekarza widnieje informacja że jeśli pacjent jest leczony makrolidami powinien raz w miesiącu robić EKG. Zaniepokojona przeczytałam ulotkę na której znalazłam wyraźną informację że tego antybiotyku nie powinny przyjmować osoby z arytmią (ja takową posiadam) oraz z hipomagnezemią z którą walczę od raku (mam tężyczkę spowodowaną niskim poziomem magnezu we krwi). Nie wiem co w takiej sytuacji robić, boję się wziąć ten antybiotyk bo problemy sercowe to w moim przypadku jedne z poważniejszych przy borelce....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka