ryszard51
25.01.14, 16:45
Witam Was po długiej przerwie,
tak w skrócie moja historia: ugryzienie przez kleszcza 05.2008, abx od 03.2009 przez ponad 4 lata z jedną przerwą aż do 12.2012 metodą ILADS. Ponadto zioła Buhnera przez 1.5 roku do 08.2013.
Miałem boreliozę, chlabydiozę, bartonellą i mykoplazmę. Leczenie antybiotykami zakończyłem w 12.2012 r. Czuję się dobrze i mam nadzieję, że nie będzie gorzej. Czy jestem zdrowy tego nie wiem - choć wyniki są dobre choć brakuje mi jeszcze wyniku z bartonelli (choć jest chyba jeden wyjątek o czym piszę poniżej) i samopoczucie też.
Mam jedynie jednego zgryza odnośnie jednej z koinfekcji tj. chlamydii pneumoniae.
W czerwcu 2010 r. miałem następujące wyniki na chlamydię pneumoniae
IgA 0,77
IGG 2,27
IGM 0,24
wynik pozytywny wg informacji jest powyżej 1,1, a graniczny 0,8-1,1
Ostatnio tj. 01.2014 zrobiłem sobie badanie krwi na chlamydię pneumoniae i wynik był następujący:
IgA 0,50 wynik pozytywny wg informacji jest powyżej 1,1, a graniczny 0,8-1,1
IGG 120 (aż sto dwadzieścia!) wynik pozytywny wg informacji jest powyżej 21,9,
IGM 0,09 wynik pozytywny wg informacji jest powyżej 1,1, a graniczny 0,8-1,1
gdzieś w necie wyczytałem, że jak rośnie IGG to znaczy, że dalej jestem chory na chlamydię pneumoniae.