salezee
31.01.14, 09:27
Byłam (jestem?) diagnozowana w kierunku SM. Mam zmiany demielinizacyjne w mózgu i prążki oligoklonalne w PMR. Miałam 2 testy na boreliozę (Elisa, WB) i wyszły negatywne. Stąd też moje zdziwienie, że wyszła mi dodatnia borelioza w płynie mózgowo-rdzeniowym. Nie wiem co o tym myśleć, mam napisane tylko, że podejrzenie boreliozy. Na ile można wierzyć takiemu wynikowi? Czytałam, że w PMR rzadko wychodzi borelka. Z objawów mam drętwienia różnego nasilenia, piekące oczy, bóle stawów i kręgosłupa. Nie pamiętam żebym miała kiedyś kleszcza, do tej pory sądziłam, że z tą boreliozą to jakaś propaganda i szukanie na siłę nadziei dla ludzi z SM. W sumie nie wiem co gorsze, najbardziej boję się złej diagnozy i złego leczenia, antybiotyki SM nie zaszkodzą, a podobno sterydy mogą borelkę rozhulać.
Proszę o jakieś opinie, bo już jestem głupia w tej kwestii.......