Dodaj do ulubionych

Rozkład dnia a leki

02.06.15, 00:21
Udaje Wam się utrzymać w tym porządek?
Tego jest taka masa, że gdyby chciec tak b.porzadnie, pilnujac godzin, to trzeba by nie robić nic innego. A nie każdy tak może i nie zawsze.
OK, jeśli chodzi o abx, to generalnie pilnuję godzin. Ale ta reszta...
Rifampicyna ma byc godzinę przed jedzeniem, serrapeptasa pół godziny, a biseptol w trakcie lub tuż po. No dobra, sprężam się rano i pilnuję. Jednocześnie szykując na 8.00 siebie i dwójkę dzieci.
Ale dodajmy do tego nystatyne godzinę przed abx i probiotyk godzinę po...
No coż, nystę biorę razem z biseptolem a probio w pracy jak mi sie przypomni.
Zioła Buhnera 3 razy dziennie... OK, rano i wieczór to jeszcze, ale po południu biorę o takiej porze, jak się trafi. Co do witamin, magnezu, to też bywa ostro różnie. Nie mówiąc juz o siemieniu lnianym, które należy brać jakiś czas po wszystkich lekach. A ten "jakis czas' to juz mi wychodzi koło północy.
A i tak najbardziej pomaga wcieranie oleju z czarnuszki. Serio, czarnuszka to moje ostatnie odkrycie... To po prostu robię przebierając się z piżamy w ciuchy i wieczorem z ciuchów w piżamę, więc też jakoś tam regularnie...
Pokopane to wszystko...


Obserwuj wątek
    • sayitnow Re: Rozkład dnia a leki 02.06.15, 09:41
      dla mnie pilnowanie wszystkiego wg zegarka jest niewykonalne, więc antybiotyki zawsze mniej więcej, tu starałam się być dokładna, cała reszta z odchyleniami, między dzieckiem, domem, a pracą. słowem, jak się dało. ale dzień często zwyczajnie był za krótki, by zachować wszystkie odpowiednie odstępy.
      a olej z czarnuszki jak pomaga i na co go bierzesz? Daje herxy czy łagodzi ból?
      • emli7 Re: Rozkład dnia a leki 02.06.15, 16:22
        Olej z czarnuszki wcieram. Łagodzi ból i są miejsca, w których po prostu go zlikwidował, zaleczył a był uporczywy. I dał kilka lekkich herksów.
        Co ciekawe: jeżeli np. szczególnie mnie bolal pewien punkt na łydce, a posmarowałam większy obszar, to właśnie w tym najbardziej bolącym miejscu mi wysypywało plamę pokrzywki. Widać było, że czarnuszka wie, gdzie pracuje.
        • miroslaw111 Re: Rozkład dnia a leki 02.06.15, 16:36
          kurcze ja obecnie jeste nadal brain fog, brak sił , ale bóle są małe , chodzę 18km na dzień to głónie dlatego ale jakby mówić miał że coś mnie boli to są to wibrujące bóle palców u stóp , i niektórych kostek głównie kolan czasem miednicy , łokcia , ale te bóle są na tyle niegrożne że już dawno przywykłem

          emli7 te pokrzywki to takie podskórne czerwone ciała limfatyczne albo włosowate? typowo infekcja podskórna ? zrobiło mi się to po ponad roku od onfekcji jedynie nanogach i do tej pory nie znika tylko swędzi i zmienia kolory i odrobinę się przemieszcze ?!

          w nocy jak się zbudzę 2-6 łykam chlorellę ale chyba będę ją brał co parę dni
          o ósmej zaczynam od 3gram witC,andro,resveratrol,neem,sarsaparilla,coenzym,minerały i witaminy ,nystatnyna tudzień mniej ważne suplementy , czosnek , kapusta ,jodyna itp

          i praktycznie cały dzień jak mam czas to biorę po pół lub po całej tablece w odstępie kilku godzin
          wit C i zioła zaparzane mam w butelce , wit C wraz z wyciśniętym sokiem z cytryny
          • emli7 Re: Rozkład dnia a leki 03.06.15, 20:49
            Nie, to taka drobna wysypka, miejscowa, znikająca po kilku godzinach, najwyżej po jednym dniu, piszę o niej raczej jako o ciekawostce, że czarnuszka "pokazuje" miejsca, w ktorych coś tam się dzieje.
            Ale bierzesz tej witaminy C! Myślałam, ze powyżej pewnej ilości to już się ja po prostu wysika i nic nie daje, ale jak widać, nie.
            Mi dr Z zakazała wit C przy Biseptolu. Ale mam wrażenie, ze ten biseptol kiepsko działa, pogadam przy najbliższej wizycie.
            • emli7 do sayitnow 03.06.15, 20:58
              A jak Ci w ogóle idzie ogarnianie sie z obowiązkami przy borel? Jak wyrabiasz w pracy?
              Napisałaś o dziecku... Na ile choroba utrudnia Ci opieke nad nim? Czy jest na tyle duże, że wie o Twojej chorobie?
              Moja dwójka (6 i 9 lat) teoretycznie wie, gadamy o tym ( u starszego wyłapałam zresztą wcześniutką, bezobjawową jeszcze boreliozę, jest w trakcie leczenia). Ale w praktyce niewiele z tego wynika...
              Co do wpływu choroby na ich wychowanie - chyba najgorzej było rok temu, kiedy ciagle chodziłam zmęczona i nieco brain fog a jeszcze nie wiedziałam, co jest przyczyną.
              Temat "borelka a macierzyństwo" (obecne, nie perspektywiczne) jest tematem, na który zdecydowanie bym chciała wymienić poglądy.
              Gdybys miala ochotę coś napisać, zapraszam: mbartoszew@wp.pl
              • sayitnow Re: do sayitnow 18.06.15, 08:32
                akurat teraz mam okres jako takiej stabilizacji, objawy oczywiście są, ale daję radę pomimo nich. w pracy jestem mniej wydajna i pamięc nie ta, więc wszystko muszę parokrotnie sprawdzić zanim puszczę w świat. ale jestem ciężkim przypadkiem, więc było wiele takich dni, gdy wyłam z bólu i droga do pracy z parkingu zamiast 3 minut zajmowała mi kwadrans. bywało też tak, że trzęsłam się jak osika przy biurku zlana potem, z wenflonami w ręce, u kresu sił. ale przetrwałam.
                dziecko nie cierpi na chorobie. ma 6 lat, ale jest dojrzałe, wie, że czasem mama się gorzej czuje i wtedy z nim nie poszaleje, nie poskacze, ale na przykład przeczyta kawałek książeczki i zawsze przytuli. generalnie nie ukrywam przed nim choroby. już. chcę, by wiedziało, ze istnieją takie rzeczy jak choroby, że swiat nie jest rajem, ale by lubiło życie pomim,o to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka