il19
04.08.20, 08:50
bardzo proszę o pomoc
od 3 miesięcy mam parestezje w okolicach twarzy a konkretnie nosa i brwi - symetryczne, nie jednostronne. Mam je cały dzień. To jest uczucie pieczenia , ciągnięcia skóry, napięcia, czasami czuję, jakby mrówki mi chodziły pod skórą. Postanowiłam założyc wątek bo w przeszłości miałam kilka razy kleszcza, w tym roku też niestety...Kiedyś z 7 lat temu robiłam WB - ujemny. Mam wykonany komplet badań podstawowych, pierwiastków typu magnez, potas, wapń, wit d3. Mam zrobiony tk głowy i mr. Wyniki są ok. Nie mam żadnych innych dolegliwości stawowych. SM wykluczone, tężyczka również. Neurolog leczy mnie w kierunku neuralgii, natomiast nie jestem pewna, czy to dobry kierunek, bo nic mnie nie boli. Nie mam bóli twarzy. Co do ewentualnych innych objawów w przeszłości, bolało mnie biodro jakieś 2 lata temu, ale ortopeda stwierdził zapalenie przyczepów mięśniowych. Przeszło. Jako dziecko miałam dysplazję. Mam również przepisane leki na depresję., bo kiedyś miałam somatyczny objaw depresji w postaci bólu brzucha, który minął po SRRI. Nie wiem czy robić badania w kierunku boreliozy, jeśli tak to jakie? A może to znów somatyzacja i wziąć leki?