micka72
09.06.05, 12:30
Otóż byłam dziś u lekarza, którego ucieszyły cofające się bóle stawów i
mięśni, ale zaniepokoiły bóle gardła! Dr. stwierdził, że borelioza boreliozą,
ale pneumokoki mogą też powodować bóle gardła i stawów. Oczywiście kazał
jeszcze przez 10 dni brać antybiotyk i przerwać leczenie i jeśli wtedy (do
tygodnia) gwałtownie pogorszy się stan mojego zdrowia, to do szpitala na
leczenie dożylne (to pogorszenie ma świadczyć o zakaźeniu pneumokokami).
Zgłupiałam całkowicie! Czy ktoś o czymś takim słyszał? Już nie wiem w co
wierzyć! Dr. stwierdziła, ze jak na boreliozę to szybko odpuściły stawy,
jednak jest zdania, że gardło tym bardziej powinno odpuścić. Nie wiem co o
tym myśleć?