Mój synek około 3 miesięcy temu miał kleszcza, lekarz na pogotowiu zlecił
zrobienie badań w kierunku boreliozy. Odebrałam niedawno wynik i okazało się,
że ma dodatni Igm. Mielismy juz wizytę u lekarza zakaźnika, który stwierdził
cytuję"papierów na razie nie będziemy leczyć"... Za 2 miesiące mamy powtórzyć
badanie i zgłosić się do lekarza. Powiedział on, ze leczenie mozna zacząć jak
się pojawią jakies objawy a tak bez sensu podawać jakikolwiek lek

Po tym
co tu przeczytałam sama nie wiem co dalej robić... Prosze o radę.