laurawroc
16.06.06, 02:22
Artur , prosba o Twoją radę. Moja borelka leczona była dwukrotnie: 56 dni po
ugryzieniu - przez 42 dni Duomox 2 razy 100. Po czterech miesiacach nowa
kuracja: Doxy doźylnie przez 7 dni plus 5 tygodni doustnie 2 razy po 100. I
zapewnienia lekarzy ( nawet profesorów zakaźników), że JEJ juz nie ma.
6 tygodni po zakonczeniu drugiej kuracji poważny atak w formie zapalenia
stawow. Przechodzonego przez ok. 2,5 miesiąca w wyniku błędnych
diagnoz "inteligentnych" lekarzy sugerujących chorobę z autoagresji
indukowaną infekcją krętkiem. Na zapalenie stawów reumatolog zareagował
sulfasalazyną przez co najmniej 6 miesiecy stawiając diagnozę poboreliozowe
zapalenie stawów. Od zakażenia minął rok. Kolejna terapia to leczenie dozylne
w szpitalu: 10 dni claforan 3 razy po 2g plus recepta na Zinnat na 30 dni - 2
razy po 500. Poprawa po claforanie wyraźna, jednak dopiero po 6 dniach.
Dzisiaj jest 2 dzień Zinnatu. Do tego Nystatyna, probiotyki i BioMarine.
Poradź - co dalej??? Czy po Zinnacie można włączyć np. Doxy, czy może
zorganizować i pociągnać go dalej??? Kiedy wziąć metronidazol? W jakich
ilosciach? Co sugerujesz? Doradź, bo jesteś jedyną nadzieją.
Ratuj Artur, bo nas wszystkich ta zaraza zabije......
pozdrawiam