franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.05.07, 20:24 Kolejna wizyta u mojego zakaznika - stawiam sie do raportu Na lato dostalam nowa recpte: amoxycylina 4 gr clarytromycyna 1g plaquenil 200 tinidazol 1 g przez tydzien co dwa tygodnie flubendazol 1 przez tydzien co drugi tydzien ( to lek na pasozyty) do tego leki na grzyby, watrobe, probiotyki, gingko Profesor uznal ze sie bardzo moj stan poprawil. Analizy krwi lepsze, wiecej sily, glowa w lepszym stanie, mniej boli, serce sie podreperowalo - wiec mozemy kontynuowac leczenie.... Dlugo rozmawialismy o lekach na pasozyty. Pan doktor mowil mi, ze ma kilku pacjentow z przewlekla borelioza, ktora slabo sie leczy, nie poprawia, i ze po podaniu lekow na pasozyty, pacjenci poczuli sie o wiele lepiej, choc jednoczesnie powrociluy stare bole. Moj lekarz ma wiele przykladow, ze leczenie infekcji bakteryjnych bez leczenia pasozytow moze okazac sie nieskuteczne - bakterie moga po jakims czasie byc na nowo wysypane. To samo z grzybami - ale z tym jest mniejszy problem, bo prawie wszyscy mamy leczenie na grzybka. Artur, co Ty na to? Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 01.06.07, 10:16 Mialas racje M - lekarz obnizyl mi dawke amoxy, ale wczoraj bylam tak zmeczona, ze do mnie to nie dotarlo. Dopiero dzisiaj rano, jak zlapalam za pudelko ( do tej pory bralam jedno pudelko na dzien), i zaczelam liczyc pastylki i gramy i sie ocknelam, ze cos jest nie tak.... Wczoraj mialam sieczke w glowie, jak mowi wawanka Tobie powiedzialam ze bralam 4g i kolezance przez telefon tez... Nie wiem czy to pomylka...nadal wiec biore 6 gr i zobaczymy pozniej.... Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 01.06.07, 14:21 Franiu, dopilnuj tej tarczycy- może u Ciebie z borelką nie jest już tak xle, tylko maskuje to coś innego? Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 01.06.07, 15:39 Wiem, Nataszka, dzieki )) Juz rozmawialam z lekarka, mam zrobic dokladne badania ale dopiero za miesiac. Potem dopiero dostane leczenie. Mysle ze tarczyca moze byc odpowiedzialna za czesc zmeczenia i tycie, inne objawy swietnie znam z boreliozy. Mam teraz juz staz w tej paskudzie. Nadal mam bardzo silne herxy po antybiotykach - co raczej wskazuje na aktywna borelioze....ja jestem jakims diabelskim przypadkiem (( Mam dolek.... Odpowiedz Link
kantyczka Re: 3 miesiace boreliozy! 01.06.07, 17:19 Joasiu ja cały czas trzymam za Ciebie kciuki, zdaję sobie sprawę,że jest Ci bardzo ciężko, tyle już wycierpiałas..., ale proszę, szybko wychodź z tego dołka, pozdrawiam Cię serdecznie Madzia Odpowiedz Link
kwiat_wisni Re: 3 miesiace boreliozy! 01.06.07, 20:47 Franiolku, zadnych dolkow, zabraniam!!! Przypomnij sobie jak nie wierzylam ze piszesz prawde o swojej chorobie, ze jestes az tak chora, pamietasz? Teraz to maly pikus! Masz juz blizej niz dalej! Bedzie dobrze, nic sie nie martw, pomysl ile osob cieplo o Tobie mysli i GLOWA DO GORY !!! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 01.08.07, 19:12 Odnawiam watek, bo mi Nat palcem grozi ) Zrobilam drugi raz badania na tarczyce, wyszly jeszcze gorsze i mam tez przeciwciala tarczycowe, czyli klamka zapadla, mam chorobe Hashimoto. Do tej pory bylam z Lyme, teraz jestem Hashimoto z Lyme. Brzmi egzotycznie, przynajmniej tyle Nadal tyje, strasznie. Jestem tym przerazona. Utylam 10 kilo! Dostalam Levothyrox 25 - na poczatek. Lekarz boi sie dac silniejsza dawke, bo ciagle nawala mi serce. Za tydzien ide do endokrynologa, bede moze wtedy cos wiecej wiedziala. Zakaznik podejrzewa zwiazek Hashimoto z bb. Co do leczenia. Nie zmienilam leczenia, tak jak bylo to przewidziane w czerwcu, bo u nas ciagle jest brzydko. Nie boje sie wiec slonca i ciagne na tetracyklinie. Mialam zapas z Polski i chcialam go wyjesc do konca. Bede ja jeszcze brala przez tydzien - na tyle mi starczy. Przezylam tez w miedzy czasie dwutygodniowy puls tinidazolu, bylam denat, wypluta. Po pulsie bylo troche lepiej a teraz wrocily moje silne bole glowy, od ktorych ostatnio troche odpoczelam. Zle to znosze (( Badania krwi znowu sa slabiutkie - malo limfocytow. Ale za to watrobka nadal w dobrym stanie. Dostala mi sie jakas przednia ta watrobka, bo po tylu miesiacach leczenia, enzymy nawet nie drgnely. Bardzo jestem z niej zadowolona ( no z czegos zadowolona musze byc Po tetra przejde na klarytromycyne - jade z dziecmi nad morze, no i mam nadzieje na troszeczke slonca. Dzieci maja sie swietnie. Bez zmian. Mocno wszystkich pozdrawiam, szczesciarzom zycze udanych urlopow. Odpowiedz Link
da_reczka Re: 3 miesiace boreliozy! 01.08.07, 20:36 Franiolku, jak Ci pomoc? Przesylam Ci ogromne sloneczko, ktore nie zaszkodzi na Twoja tetra, lap: )))))))))))))))))))))))) Trzymaj sie dzielnie i nie daj sie tej okropnej boreliozie! Wygrasz z nia, zobaczysz! Przykro mi, ze tak musisz cierpiec. Chcialabym, zebys juz mogla zapomniec o tej chorobie. Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 01.08.07, 21:47 Franiolku, ja jestem grzeczna dziewczynka i jako taka palcem nikomu nie grożę :- D Wyrównasz hormony, to poczujesz się lepiej- zobaczysz. Trzymam kciuki, żeby było dobrze. Udanego pobytu nad morzem Nat Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 13:02 Dzieki Dareczka! Mnie to forum bardzo pomaga. Nadaje sens tej beznadziejnej chorobie. Nat! Tobie tez zycze udanego urlopu. Zreszta juz pewnie wyjechalas... Sciskam Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 13:08 Urlop mam od wczoraj, ale wyjeżdżam pewnie dopiero za tydzień Na razie delektuję się ciszą w domu i spokojem Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: 3 miesiace boreliozy! 01.08.07, 21:42 Joasiu,przeczytałam wszystko... mocno trzymam kciuki,wierze ze będziesz zdrowa,bede tu mając nadzieje ze u mnie to nie borelioza aby juz niedługo pogratulowac Ci długiej drogi do całkowietego wyzdrowienia. Sciskam Odpowiedz Link
piastka Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 12:25 Franiolku, ja dopiero teraz poczytałam Twój wątek... i zrobiło mi się słabo od samego czytania. Musisz być niezwykle dzielna, że tak dużo zniosłaś i tak z tym walczysz. Oby tej walki był koniec bliski. Ileż te paskudy mogą jeszcze Ciebie męczyć? Co do Hashimoto - też to mam zdiagnozowane od kilku lat. Ale nie tyję, świetnie tez zniosłam ciążę. Dawka hormonu zapisana przez lekarza wydaje mi się dość niska - to chyba na pierwsze tygodnie. U nas bardziej popularny jest Euthyrox. O zlym wpływie na serce pierwsze słyszę, ale moja wiedza jest dość subiektywna. Na forum gazety jest też prywatne forum Hashimoto: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776 Jeśli tam jeszcze nie zajrzałaś, na pewno warto. Trzymam kciuki za Twoje szybkie wyzdrowienie z odkleszczowizny. A z Hashimoto można dobrze żyć Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 12:59 Dzieki bardzo za mile slowa. To zawsze dodaje animuszu do walki. Na szczescie, moja wersja choroby nalezy do rzadkich. Zawsze sie boje, ze przeraze nowych forumowiczow przebiegiem mojej choroby, wiec sie kryje ) Ostatnie dni sa znowu ciezkie. Musze szybko zmienic leczenie, bo moje stare demony wracaja powolutku. Noce sa znowu bezsenne, glowa boli, oko tez kluje i wrocily mrowienia w nogach. To wszystko da sie przezyc, ale chcialoby sie, zeby juz bylo tylko lepiej ) Dzieki za zaproszenie na forum Hashimoto, juz tam weszlam. Zupelnie sie ta tarczyca nie przejmuje - wiem, ze z tym mozna normalnie zyc. Ta choroba jest na tyle sympatyczna, ze na papierku widac, ze cos jest nie tak i nikt mnie nie podejrzewa o hipochondrie. Az milo miec taka zwykla chorobe i nie byc zmuszonym do wysluchiwania glupot o psychice czy nastroju. Napisane jest czarno na bialym, ze mam problem z hormonami i teraz nikt sie nie zastanawia, czy trzeba mnie leczyc. Dostalam mala dawke na poczatek, bo hormon przyspiesza akcje serca i cos tam jeszcze. Po tych atrakcjach z borelioza, moj lekarz sie boi dodawac cos nowego. Mam wiec czekac na wizyte u endokrynologa. Mnie to odpowiada Dziekuje jeszcze raz za slowa otuchy. Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 13:06 franiolek1 napisała: Ta choroba jest na > > tyle sympatyczna, ze na papierku widac, ze cos jest nie tak i nikt mnie nie > podejrzewa o hipochondrie. Az milo miec taka zwykla chorobe i nie byc zmuszonym > > do wysluchiwania glupot o psychice czy nastroju. Napisane jest czarno na > bialym, ze mam problem z hormonami i teraz nikt sie nie zastanawia, czy trzeba > mnie leczyc. Nie chcę Ci psuć nastroju, ale... samopoczucie nie zawsze ma związek z wynikami na papierku. Tamte osoby tez wysłuchują głupot o psychice, niestety. Idę o zakład, że za kilka miesięcy, przy unormowaniu hormonów, poczujesz się zupełnie inaczej i być może przynajmniej połowa Twoich problemów po prostu przestanie istnieć Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.08.07, 13:54 Tak Nat, zorientowalam sie po przeczytaniu kilku watkow na forum Hashimoto, ze z tarczyca tez nie ma latwo. Ale w moim przypadku, wszystko jest latwiejsze - mam zle wyniki badan krwi i przeciwciala, wiec nikt mi nie wymysla od leniwych, znerwicowanych lub hipochondryczek. Wszyscy zupelnie spokojnie i powaznie podchodza do mojego problemu z tarczyca. Znowu odnalazlam sie w roli pacjentki, ktora moze usiasc naprzeciw lekarza, posluchac, pokiwac glowa, ucieszyc sie z recepty na leki i kolejne badania. Moge o Hashimoto porozmawiac z sasiadami, wszyscy zgodnie wspolczuja i wywodza sie na temat tarczycy. Po tym co przeszlam szukajac ratunku z diagnoza boreliozy, to moja przygoda z tarczyca wydaje mi sie bulka z maslem. Mam szczescie )), bo wiem, ze niektorzy walcza o diagnoze i leczenie. Moze za tydzien, gdy wroce od endokrynologa, zmienie zdanie ) Odpowiedz Link
sankaj Re: 3 miesiace boreliozy! 03.08.07, 00:14 Fran .... , cóż ja gamoń mogę Ci napisać ? Na pewno nie zasługujesz na to co Ci los zgotował , jakieś jeszcze Hasihmoto oprócz Boreliozy , ale wiem , że poradzisz sobie i z tym cholerstwem , trzymaj się Kochana i ucałuj swoje Dzieciątka , jesteś KOCHANA . Pozdrawiam . G. Odpowiedz Link
kantyczka Re: 3 miesiace boreliozy! 03.08.07, 08:14 Sama widzisz Joasiu,że Cię tu wszyscy kochamy... Zawsze podziwiam to,że mimo tylu własnych problemów masz jeszcze tyle dobrej woli i cierpliwiości w moderowaniu forum.Nie ma wpisu, który uszedłby Twojej uwadze)) Szkoda,że jesteś tak daleko od nas, ale mam nadzieję,że gdy wyzdrowiejesz, przyjedziesz do Polski,abyśmy się mogli Tobą nacieszyć nie tylko wirtualnie, A Ty,żebyś zobaczyła,jak wiele dobra sprawiłaś Joasiu, cały czas trzymam kciuki za Ciebie Pozdrawiam Ciebie i Rodzinkę Madzia Odpowiedz Link
baska192 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.08.07, 13:08 Dasz rade.Mam wrazenie ,ze jestes osoba ktora chwyta zycie za rogi.Masz charakter i sile.Trzymaj sie dzielnie tak jak do tej pory.A jak Ci sie zdarzy jakis czas slabosci to przeciez wiesz ,ze to minie tak jak mijalo zawsze. Odpowiedz Link
kea7 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 01:05 Franiolku kochany , trafiłam tutaj po raz pierwszy..., choć tyle ciepłych słów od Ciebie czytałam dotąd w moim wątku czy poczcie.. nie masz łatwo kobietko.. jedno co zdołam napisać - nie ma siły, by ciepło, które rozdajesz tu nam wszystkim nie wróciło do Ciebie; życzę Ci - prócz siły i wiary - byś miała już powody do pisania o swoich sukcesach, o poprawie, o wracaniu do radości; bo juz czas.. z całego serca podpinam się do wszystkich tutaj życzeń dla Ciebie Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:23 Dzieki Dziewczyny za cieple slowa. Trafiaja prosto do serca. Wszyscy z tego wyjdziemy tylko trzeba czasu i cierpliwosci, a czasami tak o to trudno... Wczoraj mialam wiele emocji. Poszlam w koncu do endokrynologa. To jedyny lekarz, ktory mnie zna sprzed boreliozy. W gabinecie zupelnie sie rozkleilam i przeplakalam prawie godzine. Pani doktor dala mi levothyrox - do tej pory bralam go 25, teraz mam zwiekszyc do 50. Mam tez zrobic usg tarczycy i zglosic sie na badania za dwa miesiace. Kilogramami pani dr kazala sie nie przejmowac, powiedziala, ze albo same spadna, albo im pomozemy za jakis czas. Narazie mam sie leczyc i dbac o siebie. Powiedziala, ze przy stanach zapalnych cetralnego ukladu nerwowego, bardzo czesto dochodzi do zaburzen gospodarki tluszczami - mozna brutalnie chudnac lub tyc. To jest zwiazane z zmianami w CUN i trzeba sporo czasu by wszystko wrocilo do normy. Szkoda, ze Nat juz wyjechala na urlop, bo czekala na wiadomosc od mojej endokrynolog...trudno. Pewnie odpoczywa na plazy ) Cieplo wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za dobre slowa Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:30 Franiu, jeszcze się nie urlopuję A nie daj Boże- jaka plaża? 8-O Od jutra wybywam w góry I cieszę się, że jeszcze tu zajrzałam (ach, jak trudno się z Wami rozstać...) i znalazłam dobre wieści od Ciebie. Widzę, że masz lekarza z dobrym podejściem, więc będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę Ci zdecydowanej poprawy samopoczucia na dodatkowych lekach. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:46 Kornelcia,ja tez sciskam wirtualnie ) Ciesze sie jak czytam teraz Twoje wpisy - bedzie dobrze, leczenie masz odpowiednie i przygoda z borelioza juz za kilka tygodni bedzie jedynie zlym wspomnieniem. Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:13 O, zdecydowanie- masz teraz bardzo poważną chorobe, a nie jakąś tam boreliozę :p W każdym razie robi wrażenie na lekarzach i otoczeniu Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:40 Dokladnie. W koncu mam powazna chorobe i wszyscy wspolczuja ) Ciesze sie Nat, ze jeszcze zajrzalas. Nie wiem skad wyszla mi ta plaza, bo przeciez wiem, ze jedziesz w gory....chyba mam neuroborelioze Zycze Ci dobrej drogi i spokojnego urlopu, odetchnij, naladuj akumulatory, swoje i swoich mezczyzn. Do mnie przyjezdzaja dzisiaj brat i siostra z roznych krancow swiata - bedzie wiec duzo radosci. Pozdrawiam Cie sierpniowo ( za oknem szare niebo, deszcz, wiatr - piekna jesien mamy tego lata w Paryzu). Odpowiedz Link
ekobi Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:38 Hej Joasiu, Jestem jescze w Polsce, będę tu najprawdopodobniej do listopada, i jeśli tylko potrzebujesz pomocy, to służę w wiadomy sposób. Mój Kacper skończył właśnie leczenie antybiotykami. Jest DOBRZE Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 09:44 Widzialam Twoj wpis wczoraj chyba - i bardzo sie ucieszylam z dobrych wiadomosci. Dzieki za propozycje - dzisiaj dostane od siostry Iskial, Sylimarol, a od brata dobre probiotyki i artemisinine - wszyscy o mnie dbaja, jakbym byla chora Ucaluj Kacperka. To zuch-chlopak ) Dobrze, ze Wasza przygoda z kleszczem przydala sie Blance i napewno innym dzieciom. Odpowiedz Link
agata2723 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 14:55 Joasiu, czy brałaś już rulid? Może powinnaś spróbować? U Kasi po kilku tygodniach stosowania rulidu, co prawda bardzo znowu spadly leukocyty, ale za to odpuścił ból ząbków i głowa od wczoraj boli tylko na 1 ( w skali od 1 do 10). Kasia mówi, że to już nie jest ból, tylko że czuje to miejsce i jej przeszkadza. A może, gdy wyleczysz boreliozę, to wyniki tarczycy wrócą do normy? Agata Odpowiedz Link
baska192 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.07, 17:56 Franiolku!Joasiu!Od rana czytam Twoja historie.W domu nic nie zrobione.Nie odkurzylam,nie umylam garow,nie przerobilam angielskiego.Mozna Cie naprawde tylko podziwiac za sile,upor i poklady energii ktore w Tobie drzemia pomimo oslabienia.Zreszta o tym oslabieniu juz rzadziej piszesz wiec wnosze ,ze jest lepiej.Moze jeszcze sama nie zdalas sobie z tego sprawy.Na razie bardzo przybila Cie sprawa tarczycy.To normalne.Kazdy nowy kopniak od zycia przygniata nas przez jakis czas az powoli zaczynamy sie podnosic.I tak masz w sobie ogrom optymizmu ktory wynika z tego ,ze jestes osoba (oprocz tej cholernej choroby)szczesliwa.Ja to widze.Zycze Ci abys nie tracila ducha walki.Abys sie nie dala.Zreszta nie wiem po co to mowie.Przeciez Ty sie nigdy nie poddasz.Gorace pozdro. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.07, 10:04 Stawiam sie na nowo do raportu W sierpniu skonczylam kuracje tetracyklina i przeszlam na Zeclar (klarytromycyna)plaquenil z amoxy i tini. Rok temu po Zeclarze umieralam, wysiadlo i serce i uklad nerwowy. W tym roku, ledwo wyczulam zmiane. Pocieszam sie wiec, ze cos sie ruszylo. Puls tini nadal jest pieklem, ale jestem cierpliwa, dociagam do dwoch tygodni tini. Potem robie trzy tygodnie przerwy. Od razu po pulsie jest strasznie,a le potem powolutku moj stan sie poprawia. To wszystko jest do wytrzymania. We wrzesniu zaczelam tez brac artemisinine. Mam koszmarne wspomnienia z pierwszej proby w styczniu bodajze. Bol glowy byl nie do wytrzymania. Musialam wtedy odstawic arte po kilku dniach. Tym razem biore jedynie polowe dawki i jest ok. Za kilka dni zwieksze dawke. Od wczoraj zaczynam nowy zestaw, nowe leczenie. Bede brala cedax ( cefalosporyne) do tego rulid z biseptolem i tini. Narazie wprowadzilam jedynie cedax, poczekam i doloze wtedy reszte. Hashimoto wedruje swoja droga: biore teraz levothyrox 50. Nie czuje zadnej zmiany po podaniu hormonow. Badanie tsh leciutko sie poprawily, nadal jednak pozostaje problem nadwagi. Mimo pocieszen lekarza, bardzo sie tym martwie, nigdy w zyciu nie bylam tak gruba! Nawet w ciazy Badanie USG szyji wykazalo wielkie wezly chlonne. Przynajmniej wiem co mnie w tym miejscu boli. Badanie krwi nadal nedzniutkie. Dzieci nadal maja sie dobrze. Na nic nie narzekaja, oprocz na zbyt duzo prac domowych w szkole ) Od stycznia musze wrocic do pracy. Na szczescie wrocic mam na pol etatu do konca roku szkolnego. Nie wyobrazam sobie narazie jak wytrzymam caly dzien w klasie i jak dzieci ze mna wytrzymaja. Moze mi sie uda wydebic zerowki. Z zerowkami jest mniej pracy, poprawiania zeszytow, przygotowania klasowek itp. Dzieci sa tez latwiejsze w wieku 5 lat niz 11. Autorytet doroslego jest jeszcze sprawa naturalna. Inspektorka bardzo sie cieszy z mojego powrotu, ona biedna nie wie w jakim stanie jestem...przerazi sie po pierwszym dniu.... Mialam inspekcje miesiac przed choroba i taka mnie pamieta ( Ogolnie jest chyba lepiej, choc boje sie wymawiac te slowa, bo juz te polepszenia znam. Po nich pogorszenia sa jeszcze bardziej wstretne. Nadal mam sile do walki, nie popuszcze boreliozie i innym takim. Wiem, ze jeszcze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.07, 11:16 Joasiu kochana! Optymizm wieje z Twojego wątku- i tak trzymaj! Kiedy patrzę, na jakich zestawach Ty jesteś, to słabo mi się robi Ale jest lepiej u Ciebie i to jest najważniejsze! Nie martw się nadwagą- wyleczysz boreliozę, unormujesz (albo samo się unormuje) z tarczycą i odzyskasz dawną figurę- w sekrecie Ci powiem (żeby DX nie słyszał ), że przed leczeniem ważyłam więcej o kilka kilogramów, niż tuż przed porodem Bartka. To był koszmar! Ale teraz powoli zbliżam się ku wadze sprzed ciąży- jeszcze tylko kilka kg mi zostało A tak poza tym- kochanego ciała nigdy dość I tego się trzymajmy! No i życzę Ci tej zerówki od stycznia Odpowiedz Link
zazule Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.07, 13:10 Ja za to schudlam nagle i niepsodzieanie (naszczescie juz nadrobiłam ze 3 kg) i to dobiero osłabia jak człowiek tak sobie tak bez ostrzezenia nagle schudnie. Pozdr zaz Odpowiedz Link
da_reczka Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.07, 13:46 Joasiu, za duzo tego wg mnie! Nie bierz tak! Albo rulid albo bactrim. Lepiej Rulid, nie bierz Bactrimu. Taka mieszanka stwarza zbyt duze zagrozenie dla Ciebie i nie przyspieszy Ci w zaden sposob leczenia.Reszta moze byc, ale zrezygnuj z Bactrimu. Odpowiedz Link
dorota1011 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.09.07, 18:40 podobno rulid bierze się przy bb z bactrimem ale uważaj na alergię- ja myślałam że to herxt a była to pokrzywka. p óźniej brałam sam rulid i było nieźle. pozdrawiam. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.09.07, 18:54 Dorotko Bactrim i biseptol to ten sam lek. Mam go brac z rulidem, ale czekam. Te alergie sa od drugiego skladnika Bactrimu - sulfamethoxazolu. My mozemy brac trimetoprim, ktory nie uczula. W Polsce istnieje urotrim bodajze, jest to trimetoprim bez dodatkow. Moj lekarz chce, zebym wziela jednak Bactrim, powiedzial ze alergie sie pojawiaja a potem znikaja i do konca nie wiadomo czy sa to prawdziwe alergie, a nie reakcje na toksyny. Pozyjemy, zobaczymy ) Pozdrawiam Joasia Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.09.07, 17:13 i ja mocno trzymam za Ciebie kciuki! ściskam Odpowiedz Link
484848a Re: 3 miesiace boreliozy! 20.10.07, 16:48 Joasiu, możesz sprawdzić pocztę? Pzdr Ania Odpowiedz Link
zazule Re: 3 miesiace boreliozy! 02.11.07, 13:37 Franiolku co słychac, jak sie czujesz? pozdr zazul ( brat ostatnio mówi na mnie bartonel/lub bartuś- ciesz sie ze wczesniej nie wołał mykoplazmo ) Odpowiedz Link
agata2723 Dziękuję Joasiu! 05.11.07, 23:38 Dziś Kasia dostała list od Łucji, znowu bardzo, bardzo się ucieszyła. Dziękuję Ci Joasiu! Nawet nie wyobrażasz sobie, ile Tobie zawdzięczam. Ty jesteś Aniołem. Całuję. Agata Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Dziękuję Joasiu! 07.11.07, 22:38 Ciesze sie, ze list doszedl. Lucja tez sie bardzo ucieszyla To te nasze dziewczynki sa Aniolkami. Juz wiem, ze Twoj Aniolek dzisiaj cierpi....wiem jak ciezko jest patrzec na cierpiace dziecko. Agata, jutro bedzie lepiej, napewno. Juz tak ladnie szlo. Pewnie antybiotyk dotarl gdzies, gdzie jeszcze go wczesniej nie bylo. Pewnie poruszyl jakies bakterie i je wybil. Wiec glowa do gory, Kasia wyeliminuje toksyny i znowu poczuje sie lepiej. Po tych gorszych chwilach, zawsze przychodza lepsze. Mocno Was obie caluje, trzymajcie sie dziewczyny. Lucja ma jutro klasowke z geometrii, geografii i angielskiego, wiec trzymajcie za nia mocno kciuki Sciskam cieplo Joasia Odpowiedz Link
agata2723 Re: Dziękuję Joasiu! 07.11.07, 23:06 Joasiu nie wiem skad to pogorszenie, dziś pierwszy dzien bez tyni, moze od tego. Teraz już śpi spokojnie. Śliczne masz te dzieciaczki, czy są podobne do mamusi? Szybko musisz dla nich wyzdrowieć!!! Zresztą nie mamy wyjścia, prawda? Bedziemy trzymały kciuki bardzo mocno! P.S Wszystkie koleżanki zazdroszczą Kasi tej znajomości z Łucją. A Kasia wybiera się do gimnazjum z j. francuskim. I coś Ty narobiła? Mocno całujemy! Agata i Kasia Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Dziękuję Joasiu! 07.11.07, 23:21 Oczywiscie, ze dzieci sa do mnie podobne )) Dzieci sa moim glownym motorem w wojnie z borelioza. Agata, ile czasu Kasia brala tinidazol? Prawdopodobnie to pogorszenie jest zwiazane z pulsem tini - tini pewnie cos gdzies ruszylo. Nie pamietam juz, czy badalyscie babesje... Ja tez mocno trzymam kciuki, za Wasza rodzine. Bedzie dobrze. Swietnie, ze Kasia wybrala francuski, bedziemy ja doszkalac Lucja wybrala latwizne - dyktuje mi list po francusku, ja tlumacze i od razu wstukuje Lucja bardzo Kasi dopinguje w zdrowieniu, ciagle sie dopytuje. Odpowiedz Link
agata2723 Re: Dziękuję Joasiu! 07.11.07, 23:36 Kasia brała tyni prawie 2 tygodnie. Babesje badałyśmy w Lublinie na szczęście póki co ujemna. Co do francuskiego, to ja Kasi na pewno nie pomogę, jako tako radze sobie z niemieckim, byłam jako au-pair u naszych zach. sąsiadów. Ale to stare dzieje. Buziaki Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 18.12.07, 10:52 Ponoć wróciłaś do pracy i lepiej się czujesz Pisz, co u Ciebie Jaki zestaw teraz biezresz, noi jak z Twoją tarczycą? Udało Ci się zatrzymac przybór wagi? Ja zupełnie straciłam apetyt na rifampicynie i lecę w dół, co nie bardzo mnie cieszy jednak Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 20.12.07, 15:11 Tak, musze napisac kilka slow. Dla mnie to juz 18 miesiac leczenia. Od trzech miesiecy lecze sie Cedaxem + rulid + bactrim + tini(pulsy) + arte(pulsy). Do tego biore hormony na Odpowiedz Link
franiolek1 oops! 20.12.07, 15:35 Wiec biore hormony na tarczyce - 75 mg tyroxyny. Dzieki hormonom moja waga sie ustabilizowala, tzn juz nie tyje jak szalona, ale bynajmniej nie chudne. Nie mam zupelnie apetytu, moglabym praktycznie przestac jesc....policzylam, ze jestem sporo ponizej 1000 kalorii dziennie. Ogolnie czuje sie dosc dobrze. Poprawa jest olbrzymia. Pozostaje zmeczenie i otepienie, bole glowy i bole roznorakie ( szyja, ramiona, rece) ale wszsytko bardzo sie uciszylo, i stalo naprawde znosne. Sa caly czas dolki i gorki. Co jakis czas wpadam w gleboki dolek, ktory sam sie cofa. Z wielkich wydarzen, jest powrot do pracy. Wrocilam do szkoly od poczatku grudnia, na pol etatu. Nie mam wlasnej klasy, ucze male grupy dzieci z wiekszymi problemami; Glownie chodzi o problemy z jezykiem i czytaniem. Czerpie z tej pracy wiele radosci, ale po przepracowanym dniu jest bardzo zmeczona. W tym tygodniu bylam u mojego profesora od boreliozy, ktory jest bardzo zadowolony z mojego stanu. Razem z lekarzem doszlismy do wniosku, ze w moim przypadku jest to jakas zasiedziala borelioza. Wszsytko gruchnelo po ostatnim kleszczu, ktory napewno nie byl moim pierwszym. Gdy usiadlam i zastanowilam sie na spokojnie, to musialam przyznac, ze juz od dawna mialam dziwne przypadlosci. Nigdy jednak sie soba nie zajmowalam i nie przykladalam wagi do moich problemow. Taki charakter... Od kilku lat, a moze dluzej, mialam silne nerwobole w czaszce, ktore same ustepowaly i ktore zwalalam na genetyke ( moj ojciec tez takie ma). Mialam tez obrzydliwa paprzaca sie rane na stopnie. Pokazalam ja nawet dermotologowi, ktory dal kortyzon. Rana sie paprala od 3 lat i znikla po kilku dniach leczenia antybiotykiem. Dzisiaj juz wiem, ze byla to akrodermia...Mialam tez problemy ze stawami zuchwy, ale sie smialam ze to kara za gadulstwo. Bole rak tez byly, ale to przez zaawansowany wiek i tak dalej i tak dalej. Pogodzilam sie z mysla, ze mam stara borelioze i ze leczenie nie bedzie krotkie.... Teraz jest coraz lepiej. Pracuje, chodze na zakupy, jezdze na rowerze, chodze do teatru i muzeum z dziecmi, cwicze, gadam, czytam. Oczywiscie brakuje mi jeszcze kondycji sprzed choroby, sil nie zawsze starcza. Gdy przychodza dolki, to robi sie znowu strasznie, ale jest to juz niczym w porownaniu z tym co dzialo sie jeszcze kilka miesiecy temu. Dzieci sa zdrowe, nie choruja, nie lapia nawet katarkow. O boreliozie zapomnialy. Teraz szykujemy sie do Swiat. Nie wyobrazacie sobie jak bardzo jestem Wam wszystkim wdzieczna. Dziekuje Ci Artur za pomoc, wyciagnales mi glowe z wody, i bede Ci zawsze za to wdzieczna. Odpowiedz Link
zazule Re: oops! 20.12.07, 15:46 I am happy 4 YOU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
nataszkam Petocje 09.01.08, 10:05 Joasiu, pisałaś kiedyś, że masz petocje. Czy masz je nadal? Czy one są stale w takiej samej ilości ewentualnie pojaiwają się i znikają? Czy reagowały jakoś podczas leczenia babesji? Pozdrawiam i.. zazdroszczę kiedy czytam, że jeździsz na rowerze Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 27.03.08, 19:43 Joasiu, jak się czujesz? Czym się teraz leczysz? Odpowiedz Link
nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 05.05.08, 12:43 Wątek grozy to jest, ale lubię jego Autorkę, więc up Odpowiedz Link
franiolek1 wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 15:47 Pozdrawiam moje forumowe psiapsioly, ktore dzielnie dbaja o moj watek Dzisiaj pojechalam na wizyte do lekarza medycyny, ktory jednoczesnie jest ekspertem, decydujacym o mojej mozliwosci powrotu do pracy. To juz czwarty raz widze tego lekarza. Facet jest obrzydliwy, ryczy na mnie, a ja becze....tak juz zwyczajowo. Za kazdym razem wysyla mnie do psychiatry, bo mowi ze moje objawy maja tlo psychiczne. No takie psychiczne objawy po ukaszeniu przez kleszcza....tak to rozumiem. Dzisiaj juz przeszedl samego siebie. Spytal sie dlaczego kuleje, powiedzialam, ze odkad biore rifampicyne to bola mnie biodra. Kazal sie schylic, a ja schylajac sie jeknelam z bolu...pan doktor sie mnie spytal: A gdybym polozyl Pani na ziemi banknot 500 euro, to szybciej by sie pani zgiela? Cham, lysa swinia i lajdak w jednej osobie! Gdyby nie to, ze trzymal w reku moj papierek, to bym wyszla z gabinetu trzaskajac drzwiami. Poczekalam spokojnie, papierek zostal podpisany i od 1 czerwca wracam na pelen etat do szkoly. Gdybym nie dostala tego podpisu, wywalono by mnie z pracy.... Odpowiedz Link
ewunia4444 Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 16:07 rybko moja kochana ja chyba bym jednak nie wytrzymała i tej łysej pale bym chyba przywalila,bądz mocna trzymam za ciebie kciuki i pamietaj ze nie jestes sama Odpowiedz Link
swigonka Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 16:12 ja też byłam na komisji. podpisali mi do sierpnia. więc licze, że do pracy w szkole wróce we wrześniu...jak będzie jeszcze dla mnie miejsce.... Odpowiedz Link
nataszkam Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 17:10 franiolek1 napisała: > Dzisiaj juz przeszedl samego siebie. Spytal sie dlaczego kuleje, > powiedzialam, ze odkad biore rifampicyne to bola mnie biodra. Kazal > sie schylic, a ja schylajac sie jeknelam z bolu...pan doktor sie > mnie spytal: A gdybym polozyl Pani na ziemi banknot 500 euro, to > szybciej by sie pani zgiela? Po 500 euro nie schylałabym się, gdyby mi ból dokuczał, ale- zwyczajowo- przyklękłabym "po krześle" po prostu Mnie jutro czeka chyba podobna szopka- jestem na dłuuuugim L-4. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 17:24 Moja borelioza pomogla mi w wyhodowaniu na sobie grubej skorupy. Nie wzrusza mnie juz, ze ten lekarz sie ze mnie nasmiewa, czy to ze sie na mnie nawet nie spojrzal i nie wysluchal. Byleby podpisal papierek... Szkoda tylko, ze nie poprosilam, zeby sprobowal z tym banknotem, zgielabym sie po niego, a co? 500 euro piechota nie chodzi. Ten lekarz mi powiedzial, ze on tez mial borelioze, i ze byl leczony kilka lat temu. Patrzac na niego myslalam sobie w duchu, ze biedak nie zostal wyleczony, wiec pewnie by mnie nie dogonil. Po dwuletnim leczeniu jestem w lepszej formie niz on Odpowiedz Link
zazule Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 17:30 Moze Franiolku zapros do siebie kilku panów z forum na wakacje i oni sobie z tym gosciem porozmawiają w miedzynarodowym języku ciała. Szympek juz 100kg wyciska Nie przejmuj sie gosciem widac jakies kompleksy ma z dziecinstwa. zaz Odpowiedz Link
ewulekg Re: wizyta u lekarza - eksperta 05.05.08, 21:39 Franiolku złoty... nie bardzo rozumiem... jakim cudem przyjął Cię mój lekarz rodzinny??? Co on robi we Francji? Bo opis się zgadza: cham, łajdak i tak dalej, profesja ta sama, do psychiatry wysyła tak samo. To jakiś koszmar! Ściskam Cię mocno i dzieciaki też!!! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Masz za swoje ;) 19.07.08, 16:45 Uzupelniam swoj watek....bo juz kawal czasu minal. Trzy pierwsze miesiace rifampicyny byly koszmarem. Wrocilo zmeczenie nie do opisania, mozg mi sie zawieszal praktycznie non-stop, bole nie do wytrzymania. Te bole, pojawily sie po raz pierwszy od poczatku leczenia - bole kosci, swidrujace, powalajace. Najpierw biodra, potem kosci uda, potem cale nogi. Po jakims czasie bole nog przeszly a pojawily sie bole rak...i zebow. Nerwobole twarzy nie dawaly mi spac...bylo naprawde niedobrze. Te herxy przyszly po dlugim okresie poprawy na poprzednim zestawie. W czerwcu pojechalam do szpitala na kontrole, moj pan profesor byl bardzo przygnebiony widzac mnie w takim stanie. Przepisal mi jednak ten sam zestaw na dalsze trzy miesiace leczenia, czyli do wrzesnia. Biore wiec juz od pieciu miesiecy rifampicyne + rulid + cedax + tini + arte. Ponad miesiac temu, obudzilam sie pewnej soboty i poczulam, ze zdrowieje. Naprawde tak to odczulam. Przeszly bole, przeszlo zmeczenie, glowa stala sie jasna. I od tamtej soboty jest swietnie. Czuje sie naprawde dobrze. Przeszly mi wszelkie objawy, zostaly jeszcze cmienia w zebach, wiec czuje, ze cos jeszcze czyszcze i czasami napada zmeczenie i sennosc. Pojechalam z dziecmi na wakacje w gory - weszlam z nimi na wysokie szczyty, zostawiajac w tyle moje przyjaciolki, zdrowe. Wrocilam do domu prowadzac samochod przez bitych szesc godzin, i zjezdzajac po gorskich drogach przez ponad godzine. Mam duzo energii, jestem wesola, nic mnie nie boli. Bajka. Wiem, ze moje leczenie jeszcze musi trwac, wiem, ze trzeba korzystac z tych chwil, kiedy jest dobrze, nabrac sily, pochylic glowe i dalej walczyc. Ja nie popuszcze i wybije to cholerstwo, bede zdrowa. We wrzesniu prawdopodobnie lekarz przedluzy mi obecne leczenie, bo po co zmieniac narazie jak sie poprawiam? Potem zamierzam wrocic jeszcze do jakiejs konskiej dawki doxy i makrolidu, zeby wylapac jeszcze ewentualnego herxa. Zobaczymy, co bedzie na ten temat myslal moj lekarz. Od kilku dni jestem na pulsie tini i czuje, ze huczy mi w glowie, ze mam beton pod czaszka, wiec jest jeszcze co bic, ale jest coraz lepiej. Zrobilam tez dzieki radom forumowiczow badanie na poziom D3. Wyszedl wielki niedobor, wiec bede brac D3. Hormony przy rifampicynie polecialy mi na leb i szyje, musialam wiec zwiekszyc dawke tyroksyny do 150 i jest w miare dobrze. Biore tez progesteron, bo endometrioza zaczynala sie zbytnio rozrastac. Bardzo juz czekam na zjazd, ciesze sie bardzo z tego spotkania. Pozdrawiam Joasia Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: Masz za swoje ;) 19.07.08, 16:51 i tak trzymać!dobre samopoczucie do końca leczenia i na stałe! życzę z całego serducha! zdrówka Odpowiedz Link
eva-79 Re: Masz za swoje ;) 19.07.08, 19:43 Joasiu ciesze sie bardzo ze sie poprawiaszTrzymam kciuki zeby juz na stałe.Twoje dzieci sa zdrowe, niedługo Ty zapomnisz o chorobie i w tym watku pojawi sie wreszcie szczesliwe zakonczenie:"zyli długo, zdrowo i szczesliwie"-dokładnie jak w bajcePozdrawiam Cie serdecznie Ewa Odpowiedz Link
metroo Re: do Franiołka 20.07.08, 13:59 Joasiu,ja w tej chwili leczę się Rif 600+tini 1000+zamur 2000+rolicyn 600. Jestem 1,5 miesiąca na tym zestawie,tyko byłam na niższych dawkach,wystąpił ból nóg,rąk i głowy,kłucie w stopach i inne.Teraz próbuję je zwiększyć według zalecenia na dawki jak wyżej i wystąpił objaw,którego dawno nie miałam,rano nie mogę się obudzić,próbuję wstać,ale ta senność jest tak silna,że z powrotem się kładę i zasypiam,jestem kompletnie nieprzytomna,w takim stanie jestem do południa Jestem trochę wystraszona,czy tak powinno być,czy to jest objaw uboczny rif,bo na moja wagę to jest o 150mg za dużo. Joasiu, śledzę twoje posty i chce mi się płakac,bo bardzo przypominają mi moje. Pozdrawiam cię serdecznie Ania Odpowiedz Link
aaa9941 Re: do Franiołka 20.07.08, 18:24 Franiołku ile Ty sie już leczysz? To co napisałaś jest bardzo optymistyczne bo chyba kojarze ze jesteś dlugo na forum i przeleczyłas koinfekcje. Ja lecze sie 1,5 roku, przeleczyłam wszystkie koinfekcje te potwierdzone i te nie potwierdzone i wciąż mam objawy. Zastanawiam sie nad kończeniem leczenia, ale po tym co napisałas ze nagle poczułaś ze zdrowiejesz chyba też poczekam na ten moment bo to oznacza ze taki monent moze przyjsć i dla mnie. Tak naprawde moje objawy są juz niewielkie ale są. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 20.07.08, 18:43 Lecze sie juz dwa lata i troche. Nie przerwalam leczenia nawet na jeden dzien. Czasami musialam leczenie redukowac do minimum , by przezyc. Bralam dosc dlugo leki na babesje, w tej chwili moj zestaw powinien leczyc ewentualna bartonelle. Wszsytkie testy mam negatywne ( robione we Francji) wiec lecze koinfekcje w ciemno. Bylam tez dosc dlugo na zestawie z doxy, wiec to tez pewnie walczylo z jakas koinfekcja. Ja mysle, ze czysta borelioza jest rzadkoscia. Wszyscy mamy ciekawe zestawy, ktore czasami sa potwierdzone testem. Mysle, ze leczenie chronicznej boreliozy powinno pokrywac wszelkie znane koinfekcje. Moje leczenie bedzie napewno trwalo do wyzdrowienia - bede sie leczyc do znikniecia ostatniego objawu i jeszcze troche. Potem bede trzymac reke na pudelku z antybiotykiem prawdopodobnie do konca zycia. Pozdrawiam Cie serdecznie, Joasia Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 20.07.08, 18:36 Aniu, nie chce zeby Ci sie chcialo plakac - ja zdrowieje, co jest nadzieja dla nas wszystkich. Moje leczenie jest jedno z najdluzszych na tym forum, wiec moje doswiadczenie powinno pomoc tym , ktorzy sa na poczatku drogi. A moje poczatki byly naprawde straszne. Ja po poltora miesiecznej kuracji rifampicyna bylam na dnie wielkiego dola - pisalam do Zazulki maile placzliwe, ze juz mam dosyc i ze wszsytko rzuce w precz. Zazula mi kazala wytrzymac, i moj lekarz tez dal mi recepte na dalsze leczenie. Dlatego teraz i ja moge Ci powiedziec, ze te doly na rifampicynie trzeba wytrzymac. Nie ma innej drogi, bo to sa herxy. One przechodza, naprawde. Yo co opisujesz, wystapilo tez u mnie : sennosc do nieprzytomnosci, bole nog i rak, u mnie tez byly nerwobole twarzy dosc silne. I wszsytko przeszlo, w tej chwili czuje sie naprawde dobrze. Aniu , glowa do gory, jak jest zle to pisz - pocieszymy Cie. Ewa, dzieki za cieple slowa. Tak to wazna informacja dla mam, ktore zaczynaja leczyc swoje dzieci: moje sa po leczeniu juz poltora roku i sa zdrowe, silne, radosne. Trzeba byc silnym i wyciagnac dzieciaki z boreliozy, na szczescie mamy ich silny uklad odpornosciowy po naszej stronie. To bardzo pomaga. Mocno wszsytkich sciskam i czekam juz na spotkanie w sierpniu )) Joasia Odpowiedz Link
tosho Re: do Franiołka 22.09.08, 18:29 Joasia - co u Ciebie? Jak się czujesz? Mam nadzieję, że wszystko OK! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 22.09.08, 21:21 Czesc Tosho Milo , ze pamietasz Moje samopoczucie zalezy od dnia, sa dni, kiedy czuje sie slabo, glownie dokucza mi zmeczenie, czasami otepienie....sa jednak dni, np dzisiaj, kiedy czuje sie swietnie. Dzisiaj przepracowalam caly dzien z dziecmi, musialam zastapic nauczycielke w jej klasie, zaliczylam zajecia ze sportu i dozorowanie boiska w czasie przerwy...i nadal jestem na chodzie i wrecz w dobrym humorze. Nakarmilam juz moje stado, odrobilam z nimi lekcje, zaraz ide rozwiesic pranie i nie czuje sie wykonczona. To chyba dobra wiadomosc - musimy sie leczyc, choc wiadomo , ze droga jest daleka. Nadal ciagne ten sam zestaw: rifampicyna 300, roxy 300, cedax lub tinidazol. Arte w pulsach i zaraz zaczne grisefuline - lek na grzyby, po ktorych niektorzy lymisie sie poprawiaja. Zeby zrobic przyjemnosc mojemu lekarzowi , biore tez tictox - mikstura cudotworcza z propolisu i olejkow eterycznych, po ktorym mam cudownie ozdrowiec. Biore juz drugi tydzien i nie widze nadzwyczajnych zmian....bede jeszcze brac to "cos" jakis czas. Aha, biore tez levotyroksyne 150. Jutro przechodze z cedaxu na tini i pewnie samopoczucie mi sie zalamie drastycznie. Pozdrawiam wszystkich Joasia Odpowiedz Link
nataszkam Re: do Franiołka 22.09.08, 21:27 Cieszę się , Joasiu, że wszystko zmierza w dobrym kierunku A może jednak to tini nie bedzie już zjadliwe tym razem? Pozdrawiam i mam nadzieję, że będę mogła czytac w Twoim watku już same tylko dobre rzeczy Odpowiedz Link
samojolka Re: do Franiołka 28.10.08, 03:36 Częściowo przeczytalam Twoją historię. Straszne jak wiele przeszłaś. Miło czytać,że pracujesz. Ja niestety od początku choroby czułam sie tak, że musialam z pracy zrezygnować. (te bóle neuropatyczne mnie zwalały z nóg od początku). Jak się dzielna dziewczyno czujesz teraz? trzymam kciuki Odpowiedz Link
ewunia4444 Re: do Franiołka 28.10.08, 20:31 Joasiu u kogo teraz sie leczysz?bo po tym skladzie chyba nie u pani s? Odpowiedz Link
wmalgosia Re: do Franiołka 28.10.08, 23:15 Joasiu, pozdrawiam Cię serdecznie. Myślę,że teraz to juz będzie u Ciebie " z górki " !!Jestem już drugi miesiąc bez abx ,ale cały czas muszę bardzo uważać na grzybki.Nadal trzymam dietę ,choć już nie taką ostrą i dużo probiotyków. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 29.10.08, 08:21 Czesc Dziewczyny Swietne wiesci Malgosiu! Czest o Tobie mysle i ciesze sie, ze jest dobrze. Oczywiscie musisz teraz uwazac, ale to kwestia tygodni. Potem zapomnisz o przygodzie z borelioza. Ewuniu, ja od poczatku jest leczona przez tego samego lekarza - pana P w podparyskim szpitalu. Do pani S mam troche daleko ) Przeczytalam, ze mama znowu zle sie czuje. Tak juz niestety jest z ta choroba, ze trzeba ciagle miec sie na bacznosci i w razie czego wracac do leczenia....smutne.... Jolu - tak, znam Twoja historie, wiem ile przeszlas. Mimo to, ze leczenie boreliozy nie jest wielka przyjemnoscia, to jednak mysl, ze wiesz co Ci dolega i z czym walczysz napewno bedzie Ci pomagac w czasie ciezkich chwil. Ja od kilku dni ( to juz chyba dwa tygodnie minely ) testuje nowy zestaw - nadal biore rifampicyne, ale zamiast rulidu biore klarytromycyne z plaquenilem. To leki , ktore bralam juz poltora roku temu, przez siedem miesiecy. Na poczatku umieralam , potem bralam je jak cukierki. Myslalam , ze teraz ich wlaczenie bedzie czysta przyjemnoscia - ale mylilam sie. Po samej klarytro juz mialam bole glowy i duze zmeczenie. Wrocila ochota na sen w ciagu dnia i otumanienie. Po kilku dniach bylo lepiej , wiec dolozylam Plaquenil i bole glowy sie nasilily bardzo. Mam sztywna szyje i ciezka bardzo glowe. Ciagle powtarzam, ze musze odpoczac. Napewno reakcja jest o wiele slabsza niz za pierwszym razem (cale szczescie!), ale jednak jest, wiec byl to dobry wybor - cos mi ten zestaw czysci. Przeczekam w ten sposob pewnie do Bozego Narodzenia. Za dwa tygodnie wracam do szpitala na kontrole, wiec bede miala potwierdzenie nowego zestawu. Byleby do przodu! Pozdrawiam Joasia Odpowiedz Link
samojolka Re: do Franiołka 29.10.08, 10:26 Jesteście tacy dzielni...Franiolku , w Twojej historii widzę siebie sprzed lat. Teraz , czytając forum zaczyna do mnie docierać, że owszem mam diagnozę, ale nie wyjdę z tego nigdy...Łzy kapią mi na poduszkę. Żyłam tyle lat z nadzieją, że kiedyś będzie dobrze...Chciałabym odejść...Moja córka ma 12 lat , potrzebuje matki.A tu role odwrócone- to ona mi przynosi śniadanie do łóżka , to ona chodzi ze mną do przychodni na biotrakson, bo boi się,że ja mogę zemdleć.Gdy była malutka(3, 4 latka) kilka razy zbierala mnie z podlogi, gdy mdlalam z bólu. Jest bardzo dobrą uczennicą,przewodniczącą klasy i samorządu szkolnego. Rok temu, jej wychowawczyni zarzuciła malej, że jest ..zbyt odważna i samodzielna. Usłyszałam,że to nienormalne, aby dziecko w tym wieku było tak dojrzałe. Teraz pani psycholog stwierdziła , że jest zbyt aktywna i ambitna(!!) sugestia- "czy to nie dlatego, że chcesz zwrócić na siebie uwage rodziców, którzy zapewne poświecają Ci za mało czasu" Innych bzdur nie będę przytaczała, bo to wszystko brzmi wręcz niewiarygodnie. Ja trafiałam na idiotów lekarzy, moje dziecko- na idiotów pedagogów. W jednym wszak i oni mają rację. Jestem ciężarem dla mojego dziecka ( męża też).Byłoby lepiej gdyby mnie nie było... (przepraszam franiolku, odbiegłam od Twojego wątku ) Jeszcze raz dużo siły Ci życzę.I zdrowienia, zdrowienia.. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 28.11.08, 14:20 Jola, nie zauwazylam wczesniej Twojego wpisu...Ucaluj corcie ode mnie i powiedz jej, ze ja tez taka mam: dwunastoletnia, dzielna i kochana. I ze czasami tak jest, ze dziecko musi mamie pomagac w codziennym zyciu, ale ze i tak nawet chora mama jest po to, by dziecko chronic i prowadzic przez dzieciece zycie. Dzieci wiedza, ze pomimo slabosci ciala, mama jest silna duchem i na tej solidnosci moga sie oprzec i budowac. Troche wiadomosci ode mnie. W zeszlym tygodniu odebralam wyniki badan watrobowych i pierwszy raz od poczatku leczenia moje proby watrobowe nie sa w normie; Oczywiscie nie ma jeszcze paniki, ale tendencja jest ku zwyzce. Po odebraniu wynikow, odstawilam leczenie - zostawilam jedynie rifampicyne. Zaczelam tez lykac spore ilosci lekow ochronnych na watrobe. Po odstawieniu leczenia nagle poczulam sie swietnie - glowa leciutka, stawy jak nowe, humor szampanski. Niestety trwalo to 24 godziny. Juz nastepnego dnia obudzilam sie z "opuchnietym" mozgiem, bol straszny, mdlosci, sztywna szyja i bol kregoslupa ( dziekuje Ci zazulko Poszlam ostatkiem sil do pracy, ale marzylam jedynie o lozku. Bylam przerazona tak szybkim nawrotem objawow, znowu stalam sie placzliwa i przybita. Przez glowe przechodzily mi wszelkie scenariusze, coraz czarniejsze. Po rozmowie z lekarzem, jestem jednak lepszej mysli. Wysoko prawdopodobne jest, ze po odstawieniu antybiotykow, moj system odpornosciowy uaktywnil sie i zajal bakteriami w enklawach, do ktorych antybiotyki nie docieraly. Mozliwe, ze mam herxa spowodowanego aktywacja sysytemu immunologicznego. Czwartego dnia troszke moj stan sie poprawil, a dzisiaj piatego dnia jest juz calkiem lepiej.... Ta wersja bardzo mi odpowiada W poniedzialek mam zrobic nowe badania watrobowe i wrocic w te pedy do leczenia. Lekarz chcial bym wrocila do antybiotykow juz od dzisiaj , ale uprosilam jeszcze dwa dni przerwy - chce sprawdzic watrobe bedac "na czczo", bez lekow. Odpowiedz Link
aaa9941 Re: do Franiołka 28.11.08, 14:32 Hej- nie jesteś sama-u mnie było dokładnie tak samo! W momencie odstawienia antybiotyków z powodu grzyba mega pogorszenie- wszytskie objawy wróciły do dziesiątej potęgi a tak nie było nigdy w trakcie leczenia nawet. Stawiałam ze to nawrót objawów albo grzyb ale te teorie upadają. W trakcie długiej przerwy na leczenie grzyba poprawa niemal do pełnego zdrowia a teraz po powrocie do leczenia znów koszmarne pogorszenie. Ta teoria jest wysoce proawdopodobna i pocieszajaca. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: do Franiołka 28.11.08, 14:44 Ja raczej wykluczam u siebie pogorszenie ze wzgledu na grzyba. Teraz jest lepiej , a nie wlaczylam zadnego leczenia na grzyby. Odpowiedz Link
aaa9941 Re: do Franiołka 28.11.08, 14:54 Wiesz ja też sądzę, ze grzyb u mnie naie dał takiego pogorszenie- pojawił sie wiec leczenie należało przerwać ale nie wydaje mi sie ze grzyb dawłby identyczne objawy do boreliozy a nawet jeszcze silniejsze niz kiedykolwiek obajwy neuro. Uważam wiec że grzyb jakieś za jakieś objawy odpowowiadał takie jak np biegunka ale wszystko inne to było związane z boreliozą. Odpowiedz Link
zazule Re: do Franiołka 28.11.08, 19:04 W prezentacji dr Burrascano, grzyby sa wymieniane jako koinfekcja ale nie sa wymieniane jako te najwazniejsze koinfekcje. Nawet objawów Dr B nie podaje, gdyby sie tak działao ze mimo diety i czasmi czas leków na grzyba, grzyby dawały takie obajwy jak aktywna infekcja bb to mysle ze dr JB by ten problem poruszył. Jedyna wzmianka o wracających objawach po odstawieniu abx dotyczy bartonelli. Ta teoria dr Joasi o akywacji układu immonlogicznego do mnie przemawia. Przyponiało mi sie ze znam osobe chora na cpn ktora przerwała lecznie mimo jeszcze nie całkowitej pewnosci ze jest zdrowa, leczyła sie 2x po kilka miesiecy abx. Po pierwszym przerwaniu abx sie nie pogorszyła czuła sie nieźle ale nastapil po kilku miesiacach nawrót. Wróciła wiec do lecznia i jaks sie czuła znowu ok to przerwała lecznie. Poczuła sie znacznie gorzej przez jakis czas ale potem wszysko sie poprawiło i teraz od poł roku nie bierze abx i czuje sie całkiem dobrze . wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach Polska strona i forum na temat Chlamydii pn Odpowiedz Link
dx771 Re: do Franiołka 28.11.08, 19:05 Tak bardzo czekam na jakiś happy end. Napisz że będzie. Odpowiedz Link
metroo Re: 3 miesiace boreliozy! 28.04.09, 20:59 Franiołku, ja zaczynam 3 miesiąc na chinolonach +klabax+doxy+zamur.Odjazd miałam niezły,myślałam,że karetka mnie z pracy zabierze,zmniejszałam dawki i zwiększałam bo nie byłam w stanie pracować,a jak dołożyłam tini...(to był straszne)już się boje następnego pulsu.(depresja,śpiączka,brak stabilizacji na nogach,zawroty głowy,problemy z wymową,mgła na mózgu itd) Muszę wypróbować Artemisinin,bo od kilku miesięcy mam w nocy zlewne poty,które wcale nie ustepują. Anyx,dziękuję za link, problem tylko w tym,że nie mam tej karty PayPlay,żeby zapłacic. Muszę o tym pomysleć. Ania PayPlay Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.09.09, 09:08 Witam Czas uzupelnic ten watek. Zakonczylam w maju 3 lata swiadomej choroby i leczenia. Od kilku miesiecy jestem na zestawie, ktory bardzo sobie chwale: azytromycyna, cefalosporyna oralna i tinidazol - bez przerw. Czuje sie bardzo dobrze, w zasadzie moglabym nie myslec juz o chorobie... Oczywiscie zdarzaja sie slabsze dni, czuje wtedy wiecej zmeczenia. Czasami jeszcze zacmi glowa ( bardzo zle znosze dlugie rozmowy telefoniczne, wtedy mam bol glowy murowany). Jestem jednak bez porownania silniejsza i wytrzymala na zmeczenie. Spedzilam swietne lato z dziecmi, kapalam sie codziennie w morzu, chodzilam po gorach...I od kilku dni wrocilam do szkoly. Niestety nadal na pol etatu, bo praca w szkole jest jeszcze dla mnie bardzo meczaca, ale wszyscy zauwazaja , ze mam duzo energii. Niech moja historia sluzy osobom, ktore nie widza konca tej choroby. U mnie postepy byly bardzo bardzo powolne, czasami niewidoczne. Trzeba wtedy byc nadzwyczaj cierpliwym i ufac, ze bedzie dobrze. Moje leczenie nie jest skonczone, nadal biore antybiotyki. W pazdzierniku ide do szpitala na kontrole - zobaczymy co postanowi wtedy moj lekarz. Wszystkim forumowiczom zycze duzo sil, odwagi i wytrwalosci w leczeniu. I dziekuje za wszystko co dostalam na tym forum. Pozdrawiam Joasia Odpowiedz Link
ewa475 Re: 3 miesiace boreliozy! 10.09.09, 08:58 Joasiu to wspaniała wiadomość,której zresztą się spodziewałam! To my dziękujemy Ci za Twoje pisanie,za pokazywanie drogi w walce! Dla mnie była to droga po której szłam bardziej bezpieczna,bo przede mną już szłaś Ty,a ja tak tylko po tropach. Ogromna wiedza o boreliozie na tych stronach skłania do czytania ich w potrzebie.Nie tylko ja mam Twój wątek zapisany i częściowo wydrukowany. Może jakąś książkę można by z tego zrobić? FAQ się tak świetnie sprzedaje Ściskam Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 11:33 Rok minal od ostatniego wpisu...jeszcze jeden rok leczenia, z duzymi gorkami i malymi dolkami. W zasadzie najwiekszym dolkiem byl czas bez leczenia. Bylam przez ponad miesiac bez antybiotykow (kwiecien/maj) i mialam wtedy ciezkie jazdy. To bylo dosc dolujace, bo myslalam, ze po tak dlugim leczeniu borel bezdzie musiala troche odsapnac zanim zaatakuje. Nic z tego, w ciagu 48 godzin wrocily ciezkie objawy, w tym kardiologiczne i z ukladu nerwowego. Pierwszym objawem bylo nie utrzymywanie moczu! Podejrzewam, ze za takie tempo powrotu choroby odpowiada cos innego niz kretki boreliozy. Mam przeswiadczenie, ze pierwsze skrzypce gra u mnie cos podobnego do babesji i czego nie udalo mi sie dotad pozbyc. W dosc ciezkim stanie bylam w szpitalu u mojego lekarza, ktory od razu wrocil do antybiotyku i strzelil w dziesiatke. Przepisal mi jedynie Bactrim ( 2 x 800), i na tym antybiotyku jade od czerwca. Mam tez przepisany Lariam, ale narazie go nie wzielam. Ciagle sie boje zjazdu po tym leku...zrobilam sie ostrozna bardzo. Na Bactrimie czuje sie naprawde swietnie. Mam duzo energii, nic mnie nie boli, glowa w miare pracuje. Zdarzaja sie dni gorsze, ale sa zwiazane albo z cyklem hormonalnym, albo z przemeczeniem. Wtedy musze odpoczac, troche zwolnic i nastepny dzien juz jest dobry. Niestety rozmowy telefonicane nadal sa dla mnie zmora. Boli mnie po nich glowa i przez kilka godzin trzyma cos podobnego do zespolu oponowego. Niezbyt mila pamiatka po przyjemnej rozmowie... Moje dzieciaki sa w swietnej formie. Boreliozy nie widac, na nic sie nie skarza, tryskaja energia i humorem. Lato minelo nam bardzo szybko, bo tez i bardzo aktywnie. Za kilka dni wracamy wszyscy do szkol. Ja nadal bede pracowac na pol etatu, dostalam zgode jeszcze na ten rok, ktory ma byc juz niestety ostatnim. W przyszlym roku musze wrocic do pracy na pelen etat i uczyc cala klase ( w tej chwili jestem oddelegowana do pracy z trudnymi dziecmi w malych grupach, co jest naprawde luksusem). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
uruz2 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 12:54 Twój wątek, to kopalnia wiedzy...Pisz troszkę częściej niż raz na rok... Szybki nawrót to bankowo świadectwo jakiejś koinfekcji, tylko jakiej??? Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 13:12 Dzieki uruz za slowa wsparcia W badaniach nie wyszla u mnie zadna koinfekcja, co niestety dowodzi jedynie, ze metody badania sa nadal bardzo slabe lub zbyt waskie. Tak oczywiscie, znajac mechanizm dzialania i rozmnazania sie kretka nie jest mozliwym by zaatakowal tak szybko i w taki sposob. Jest wiec we mnie cos , co jedynie siedzi cicho gdy leczenie jest dobrze dobrane. Zawsze mam duza poprawe po Bactrimie, ktory obejmuje sporo patogenow a w tym rowniez pierwotniaki. Moje leczenie ruszylo po podaniu Lariamu, czyli leku na malarie. Jest wtym wiec jakas logika... W tej chwili czuje sie na tyle dobrze, ze moglabym dalej tak zyc. Sprawdzam sie w codziennym zyciu. Jestem mama na pelnych obrotach, ciocia, przyjaciolka, sasiadka, po ktorej juz nie widac choroby. Moja zmora jest jednak meczliwosc i zwiazane z tym trudnosci w pracy z duza grupa dzieci. Musze zastanowic sie jak sobie z tym poradzic. Musze albo zmienic zawod, co jest dla mnie wizja koszmaru, bo kocham uczyc, albo musze uczyc "inaczej". Mam rok , zeby wymyslic jakas alternatywe. Odpowiedz Link
mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 14:53 Pozdrawiam ,cieszę się ,że czujesz się dobrze. Szkoda,że w tym roku się nie spotkamy w Warszawie słyszałam od aśki ,że Ciebie też nie będzie .Życzę powodzenia . Odpowiedz Link
marzena1963 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 15:27 Nie będzie Cię?! A taką miałam nadzieję poznać Cię osobiście... Odpowiedz Link
szila2008 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 15:31 Czyli jedziesz teraz na jednym abx? A co z tini? Pozd.Wiola. Odpowiedz Link
tajtaja Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 15:43 franiolku, jak dobrze, że się odezwałaś u nas było podobnie, tzn. w momencie odstawienia abx sporo jesli nie wszystko wróciło w bardzo szybkim czasie, po prostu koszmar bactrim jest chemioterapeutykiem (zabija bakterie ale w innym mechanizmie niz abxy): Jest to preparat złożony (trimetoprim i sulfametoksazol). Lek wykazuje szerokie działanie bakteriobójcze na wiele gatunków bakterii. Każdy ze składników leku hamuje aktywność enzymów niezbędnych w życiu bakterii niewykluczone, ze u ciebie są jakieś paskudne bakterie do wybicia serdecznie pozdrawiam, taja Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.08.10, 21:18 Tak bactrim napewno dobrze mi robi...mam nadzieje, ze na dluzszy czas...juz kiedys bralam bactrim, ale po jakims czasie znow wszsytko stanelo i musialam zmieniac. Tajtajo Zlota! Ciagle "trawie" nasze rozmowy. Juz dowiedzialam sie o glinke ( faktycznie jest u nas bardzo tania) i napewno bede za chwile ja pila. Mysle o wielu rzeczach o ktorych dowiedzialam sie od Ciebie- oczyszczanie, dieta itp Wasze doswiadczenie jest bardzo bogate....niestety.... Wiola, tak jestem na jednym antybiotyku. Tini bralam bez przerwy przez rok. Narazie wiec jeszcze "jade" na korzysciach tej dlugiej kuracji. Na koniec lykalam tini jak cukierki, czulam ze juz nie dziala u mnie. Biore jeden antybiotyk i mam wlaczyc (od pazdziernika 2009 lariam, ale nadal tego nie zrobilam. Mialam okresy leczenia ciezkimi kombinacjami, ale po czterech latach leczenia non-stop, pozwalam sobie na fantazje w leczeniu. Staram sie wiec znalezc najmniejsza ilosc lekow na ktorych czuje sie dobrze. Dwa bactrimy dziennie wystarczaja do tego, zebym czula sie swietnie i narazie na tym przeczekam troche czasu. Mam pod reka rulid i lariam i jeszcze kilka innych specyfikow, ktorymi mge sobie "dolozyc". Nauczylam jednak sie oszczedzac sie i nie przeholowywac. Pozdrawiam serdecznie Fran Odpowiedz Link
szila2008 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 11:16 Piszecie o glince zielonej? Jeśli tak to polecono mi ją w zielarskimna odpornośc. Czy jest dobra?Chodzi mi gł.o leukocyty bo mam strasznie niskie. Domyślam się,że już nie wierzysz w pełne wylecznie? Oby się nie pogarszało po odstawieniu abx.Takie jest moje założenie bo mam ten sam problem. Ja też lepiej się czuje na jednym abx niż gdy mam ich więcej. Pozdr,Wiola. Odpowiedz Link
ewa475 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 11:40 Że jak?Franiolku,nie będzie Cię w Warszawie?A dla kogo był ustalony termin sierpniowokońcowy jak nie dla Ciebie? Byłam przekonana,że będziesz! Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 12:08 Szila, pisałam już w innym wątku: spróbuj na leukocyty pasty dr budwig. Ja wcinam i efekt jest rewelacyjny: leukocyty z 2,4 na 5 (badanie robione w tym tygodniu), neutrocyty z 0,9 na 2,5, a limfocyty pierwszy raz od ponad 2,5 roku w normie, a do tej pory zawsze przekroczone. No i próby watrobowe z 70 na 25. Napawdę polecam. Moje samopoczucie też jest lepsze na mniejszej liczbie leków. Wygląda na to, że ci, co mają dużo koinfekcji lub stan ich jest poważny, jak u mnie, lepiej tolerują mniejsze ilości abx-ów. Odpowiedz Link
anyx27 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 13:49 Ja dostałam w prezencie glinkę Humę - nie wiem, czy o tej piszecie. Jak znajdę trochę wolnego czasu, to sobie zacznę przyrządzać i zobaczymy, co z tego wyniknie Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 15:03 Franiołku pozdrawiam Cię serdecznie i życzę 100% zdrowia! trzymaj się dzielnie Odpowiedz Link
tajtaja Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 17:41 zaczynamy od glinki białej i stopniowo przechodzimy do glinki zielonej, my używamy firmy cattier paris, ponoć jest najlepsza Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 18:36 Kornelcia! Jak milo, ze zajrzalas do mojego watku! Ja zawsze sledze Twoje wpisy i czekam na pozytywne wiadomosci o twoim zdrowiu i checiach rozwojowych Jak weszlas na to forum, Twoj Maksio byl jeszcze taki malutki... Napisz konieczenie jak cos sie bedzie dzialo Dzieki dziewczyny za mile slowa. Na zjazd mialam przyjechac, chcialam to jakos zorganizowac, ale sily wyzsze wygraly...bede z Wami jedynie myslami, ale nie ukrywam, ze czekac bede na sprawozdania. Szczegolnie, ze zjazd zapowiada sie niezwykle ciekawie. Zazdroszcze! Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: 3 miesiace boreliozy! 29.08.10, 21:49 tak był malutki a tu za miesiąc 6 urodziny! czas leci bardzo szybko a co u mnie?18 mc bez abx samopoczucie w kartkę,więcej jednak dobrych dni a jak dokucza to czasem zmęczenie,czasem mięśnie ale trzymam się mam zielone światło od dr Beaty na zajście w ciąże-ale musieliśmy przerwać starania bo mąż miał wypadek,ale już jest coraz lepiej. Wpadam tu czasem i czytam co u Was a i swój wątek czasem odświeżam a Ciebie wspominam bardzoooo milo wszak miałaś dla mnie dużo cierpliwości i trzymam kciuki za Twoje zdrowie. a mój Maksio w linku niżej,pozdrawiam Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 29.08.10, 22:39 Kornelcia - zawsze czytam Twoj watek, gdy odswiezasz! I czesto bardzo wpadam do albumu Twojego Maksia Podgladam jak ladnie rosnie, sliczny chlopaczek! Idzie do szkoly w tym roku? Ucieszylam sie gdy napisalas,ze masz zielone swiatlo na drugiego dzidziusia. I ja trzymam kciuki, napewno bedzie wszystko dobrze. Pozdrawiam Cie serdecznie Joasia Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.08.10, 19:38 Franiołku do zerówki ale jeszcze w przedszkolu. No a ja z chęcią zobaczyłabym Twoje dzieciaki jak masz i możesz to: kornelcia75@interia.pl z góry dzięki Joasiu "Ktoś powiedział mi,że życie to młyńskie koło.Obraca się.Sztuka polega na tym,żeby zatkać nos,kiedy jest się pod wodą i nie dostać zawrotu głowy kiedy jest się na górze." Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 18:51 Tak to dosc logiczne, ze czujemy sie lepiej na malej ilosci lekow. Herxy sa mniej dotkliwe przy malej ilosci antybiotykow. Juz dawno zauwazylam, ze w boreliozie ilosc nie przeklada sie na jakosc. We wczesnej chorobie i w niektorych przypadkach ( moze prostej infekcji) konskie leczenie przynosi szybkie i dobre wyniki. W takich przypadkach jak moj trzeba niuansowac, bo leczenie jest bardzo dlugie i trzeba z nim w miare normalnie zyc. Przez ponad dwa lata bralam silne dawki i duze zestawy - wtedy ratowalam swoje zycie. Teraz wiem juz, ze leczyc bede sie dlugo, musze wiec znalezc zloty srodek miedzy efektywnym leczeniem i dobrym samopoczuciem, przynajmniej czasowym. Sa momenty w roku, kiedy nie moge byc totalnym wrakiem herxujacym. Staram sie zawsze byc w dobrej formie na lato, bo chce przezywac normalne wakacje z moimi dzieciakami - dlatego ta lightowa kuracja letnia bardzo mi odpowiada. Wlasnie wrocilam z Warszawy, gdzie spotkalam duzo przyjaciol i rodzine - nie chcialam byc na ten czas zombie, bez wspomnien i kojarzenia. Chyba nikt w Wawie nie wierzy w moja chorobe, po spotkaniu tegorocznym Szczegolnie, ze dzieki Bactrimowi, ladnie sie opalilam ( a z natury jest bardzo biala i wygladalam na okaz zdrowia Od wrzesnia za to bede tez brac rulid i lariam, ktory mam przepisany na recepcie juz od dawna. Nie, nie mysle, ze nie da sie wyleczyc takiej zlozonej infekcji. Tzn wogolo nie zastanawiam sie nad takim sformulowaniem. Chce po prostu dobrze sie czuc nie lykajac lekow. I do tego daze. Powoli zreszta zblizam sie napewno do tego. Mozliwe, ze bede musiala zyc z jakimis pulsami antybiotyku przez reszte zycia...nie wiem, jeszcze za wczesnie na takie przemyslenia... Serdecznie Was pozdrawiam, w Paryzu jest urwanie chmury.... Odpowiedz Link
szila2008 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 19:43 Ja jeszcze odnośnie glinki.Czy można stosować od razu zieloną? Odpowiedz Link
franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 19:48 To juz tajtaja jest specem od glinki. Mnie mowila, ze najpierw biala sie pije a potem zielona. Odpowiedz Link
kleszczorak Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 20:37 Franiolku, u nas właśnie też się chmura oberwała, może ta sama? Bardzo mocno trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia i utrzymanie dobrej kondycji. Co do funkcjonowania zawodowego świetnie Cię rozumiem. Mam takie same problemy i rozterki. Musimy sobie radzić inaczej rozkładając siły i rezygnując z pewnych rzeczy choć to czasami boli... Odpowiedz Link
tajtaja Re: 3 miesiace boreliozy! 27.08.10, 22:26 szila2008 napisała: > Ja jeszcze odnośnie glinki.Czy można stosować od razu zieloną? po prostu biała jest łagodniejsza dla jelit ale możesz zacząć od zielonej Odpowiedz Link