Dodaj do ulubionych

Moja historia

04.11.06, 14:15
W październiku 2005 r. pokazał się na moich plecach rumień, który początkowo
zbagatelizowałem,kiedy zaczął się powiększać udałem się do dermatologa. Od
08.12.2005 r.przez 6 tygodni doxy 2x100 mg(pani dermatolog mówiła o 3
tygodniach). Elisa z 10.12.2005 r. IgM 52,0 IgG 36,0 Nie odczuwałem żadnych
negatywnych objawów, czułem się w trakcie kuracji jak i po niej bardzo dobrze.
Po 3 miesiącach po kuracji w maju badanie Elisa IgM 28,0 IgG 48,0. Pani
dermatolog stwierdziła, że jest w porządku bo nastąpił spadek IgM. Następne
badanie 27.09.2006 r. IgM 38,0 IgG 52,00. Wizyta u profesora D. skierowanie
na badanie na Wolską IgM 32,50 IgG 30,40. Profesor stwierdził że powinienem
iść do szpitala, gdyby mnie nie przyjeli przepisał doxy 2 x 200 mg. Udałem
się z wizytą do zakażnego na Szaserów, lekarz stwierdził że ponieważ nie mam
żadnych negatywnych objawów, żeby brać doxy przez 4 tygodnie, a póżniej
zobaczymy. Pobrano mi krew na wester-blota.Jedynym objawem negatywnym który
odczuwam jest pieczenie w podeszwach stóp. We wtorek chcę iść na wizytę
prywatną do lekarza z Szaserow.
Panie Arturze prosz proszę mnie uświadomić co powinienem wiedzieć na temat
mojego dalszego leczenia.
Z góry dziękuje

adambed1947

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka