Dodaj do ulubionych

I co dalej?

14.11.06, 11:19
Witam serdecznie.
Jestem nową osobą na forum, chociaż sporo wątków już przeczytałam. Teraz czas
na moje pytanie.
Okres pechowy rozpoczął się w sierpniu gdy wykryto u mnie guza w jamie
brzusznej - natychmiastowa operacja, wycięcie jajnika i jajowodu, "silna"
endometrioza. Załamana leżałam po operacji w domu i na początku wrzesnia
przyjaciel zabrał mnie na spacer. Następnego dnia zauważyłam na łopatce
kleszcza sporej wielkości. Usnęnałm jak należy, przemyłam spirytusem. Minęło
11 dni pojawił się rumień. Potruchtałam do lekarza pierwszego kontaktu, potem
izba przyjęć w szpitalu zakaźnym - stwierdzono Boreliozę i Unidox na 3
tygodnie 2*100mg. (nie wiem czemu w izbie pracowal lekarz anestezjolog, który
mnie przyjmował). Zalecenie - badanie kontrolne i skierowanie do poradni.
Wyznaczono wizytę na - luty 2007 smile Zadzwoniłam prywatnie i poradzono mi abym
po odstawieniu antybiotyku po jakichś 2-3 tygodniach wykonala test
serologiczny. Zrobiłam - a i owszem. Wtedy oczywiście nie czytałam niczego co
jest związane z rodzajami testów, czułością testów itp. Oto wyniki:
Elisa IgI (Biomedica) 9,5 j.
Elisa IgM (Biomedica) 33,2 j.
Zapytałam osobę wydającą mi wyniki, czy coś mi może powiedzieć na ich temat -
ale odwróciła się na pięcie i poooooszła. A ja tak zostałam i sama nie wiem co
dalej robić.
Czytałam listę objawów ale ciężko mi oceniać czy to co mnie dotyka związane
jest właśnie z boreliozą. Wcześniejsza choroba - powoduje stałe stany
depresyjne, labilność emocjonalną, dodatkowo fizycznie nie jest ok - bóle
głowy (miewam od wielu lat), bóle gardła, bóle kręgosłupa (ze wzgledu na tryb
pracy też są częste), zmęczenie (też tryb pracy), ogólne rozbicie, bardzo duże
problemy ze snem...i tak mogłabym wymieniać.
Nie wiem co dalej - w Warszawie oczekiwanie na specjalistę to masakra - skoro
we wrześniu zapisano mnie na luty...Czy powinnam udać się na prywatna
konsultację?
Będę wdzięczna za odpowiedź w tej sprawie.
Monika
Obserwuj wątek
    • amorejalo Re: I co dalej? 14.11.06, 14:36
      Witaj Moniko !!!
      Pytasz co masz robić dalej??
      Moją żonę 11.09 06r ugryzł kleszcz, którego dwa dni później
      wyciągnęli na pogotowiu. Po około 5 dniach zaczą pojawiać się rumień, ale
      dopiero po tygodniu poszliśmy do lekarza. Czyli dwa tygodnie po ugryzieniu
      rozpoczęliśmy
      leczenie. Najpierw lekarz rodzinny rozpoznał boreliozę i przepisał azitrox na 10
      dni, ale gdy zaczęłem czytać forum zorientowałem się że niezna się ona na tej
      chorobie. Dlatego następnego dnia zmieniliśmy na 400mg doxy dziennie i za dwa
      dni byliśmy u właściwego lekarza w bielsku, 140 km od domu.
      Do tej pory nie zrobiliśmy badań bo nie są one potrzebne przy rumieniu żeby
      stwierdzić boreliozę.
      Leczy się żona do tej pory ( aktualnie 6g duomoxu dziennie).
      Czuje się bardzo dobrze, prawie nie ma objawów, ale zdajemy sobie sprawę
      że jeszcze długi czas leczenia ją czeka.

      Teraz moja opinia na twój temat.
      Twoje leczenie było nieskuteczne do tej pory, jeśli myślisz że pokonałaś
      chorobę to błąd będzie cię wiele kosztował.
      Masz szansę na pełne wyleczenie o ile rozpoczniesz konkretne leczenie.
      Szukaj lekarza na forum dla siebie, niestety nie wiem jak z lekarzem
      w warszawie, ale ktoś z forum napewno ci kogoś poleci.
      Dużo już czasu straciłaś, a pamiętaj że im wcześniej rozpoczęte leczenie tym lepiej.
      Wyniki nie wiele tu wnoszą i zmieniają. Lekarz który pociągnie prawidłowe
      leczenie to podstawa.
      Pozdrawiam
      • entemia Re: I co dalej? 14.11.06, 15:50
        grrrr
        ukąszenie 12 września
        wyciągnięcie kleszcza 13 wrzesnia
        zauważony rumień 23 września
        kuracja od 27 września....3tygodnie
        02.11. badani (wyniki powyżej)
        jutro biegnę do lekarza !!

        Usłyszałam "te antybiotyki wystarczą, to standardowa procedura,
        najskuteczniejsza terapia tetracyklinami". Jak widać anestezjolog przyjmujący na
        Izbie Przyjęć Szpitala Zakaźnego w Warszawie może stać się powodem niewyleczenia
        choroby...może zaniosę kwiatki w podziękowaniu? Gerbera, koniak i czekoladka
        E-Wedel ?(Tak to chyba w prl-u się dziękowało...)

        Może poleci mi ktoś na prawdę kompetentnego lekarza w Warszawie ?

        Z góry bardzo dziękuję
        przerażona....Monika
        • amorejalo Re: I co dalej? 14.11.06, 16:22
          To leczenie które otrzymałaś rzeczywiście jest standartowe, (no,... może już
          nie, ponieważ coraz częściej co odważniejsi lekarze przedłużają to leczenie do 6
          tyg. ale niestety tą samą dawką, co i tak jest za krótko i za mała dawka).
          Takie standardowe leczenia najczęściej prowadzą do rozwoju boreliozy i przejścia
          jej w fazę przewlekłą, której leczenie jest dużo trudniejsze.
          Trudno znaleźć lekarza, który odważy się pociągnąć długotrwałe leczenie wysokimi
          dawkami antybiotyków, a właśnie takiego leczenia wymaga ta choroba.
          W Warszawie podobno jest z tym problem.
          Przeszukaj forum pod kontem lekarza w warszawie a powinnaś coś znaleźć dla siebie.
          Ewentualnie napisz do kogoś, kogo znajdziesz z warszawy żeby ci pomógł.
          Przypominam sobie wiele postów osób z tej okolicy.
          Zyczę powodzenia w poszukiwaniach.
          Ja, dzięki życzliwości forumowiczów, szybko znalazłem lekarza dla żony, choć co
          prawda daleko.
          Myślę że tobie też pomogą, ale to nie nie zastąpi studiowania forum.
          Dlatego przede wszystkim czytaj.
          Pozdrawiam !!!
          • entemia Re: I co dalej? 14.11.06, 16:26
            Bardzo serdecznie Ci dziękuję. Wybieram się na poszukiwania.

            Pozdrowienia i duuuuużo zdrowia dla żony i oczywiście Ciebie.
            monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka