dx771
25.02.07, 16:21
Przepraszam że wyręczam szefostwo stowarzyszenia i stwarzam watek który pewnie
to nie ja powinienem założyć, ale myślę że dopiero po czasie od spotkania mogą
powstać pewne pomysły a i osoby których nie było być może coś „urodzą”.
Zawsze macie zresztą dar kasowania niechcianych rzeczy.
Moje zdanie jest takie że, towarzyszenie musi pracować na dwóch płaszczyznach:
1.Praca na rzecz ludzi będących w stowarzyszeniu
2. Działalność misyjna, czyli informowanie, uświadamianie, propagowanie
tematyki boreliozy
Najwięcej energii należy poświęcić pierwszemu zakresowi działań, ponieważ
ludzie zapisując się do S. oczekują ze udział w stowarzyszeniu przyniesie im
korzyści.
Nie byłem do końca, więc nie znam przyjętych wniosków, ale moje wstępne
pomysły to:
- Bardzo wartościowe są spotkania: pada wiele wartościowych pytań i
odpowiedzi, warto posłuchać. Czytać o wirtualnej Klemastis7, która leczy się
ósmy miesiąc, a zobaczyć super dziewczynę (jeśli mogę tak powiedzieć) to
wielka różnica: od razu odwaga do mocnego leczenia wzrasta;
- stworzyć logo stowarzyszenia (niech każdy kto ma pomysł coś prześle)
- stworzyć ulotkę – skoro mamy pozyskiwać sponsorów to należy im podać też
podstawowe informacje o stowarzyszeniu w atrakcyjnej formie (pewna osoba na
spotkaniu deklarowała się, że jest grafikiem komputerowym, może zechce pomóc).
To niewiele ale po prostu chciałem uruchomić wątek, a dopiero teraz zacznę
myśleć.