Dodaj do ulubionych

odszkodowanie

27.06.07, 22:08
Kiedyś ktoś pisał, że można otrzymać odszkodowanie z powodu zachorowania
w następstwie pogryzienia przez kleszcza. Leczenie boreliozy jest przecież
długie i kosztowne. Czy można prosić o trochę informacji na ten temat?
Nie mogę odnaleźć tego wątku.
Obserwuj wątek
    • wroteknowynick Re: odszkodowanie 27.06.07, 22:19
      ktos chyba dostal 5 tysiecy , ale firmya ubezpieczeniowa mu nie powiedziala ze
      mu sie nalezy sam musial dojsc do tego smile
      • magda4853 Re: odszkodowanie 27.06.07, 23:00
        Też sobie coś takiego przypominam i jeszcze,że trzeba chyba wpisać pajęczaka,a
        nie kleszcza, ale nie wiem dlaczego.
        • aani Re: odszkodowanie 28.06.07, 00:32
          odszkodowanie mozna dostac, jesli posiada sie odpowiednie ubezpieczenie.
          Jego wyskosc zalezy od kwoty ubezpieczenia i od wszystkowiedzacego lekarza -
          orzecznika, stwierdzajacego oczywiscie ze to nie od breliozy, to nie od
          boreliozy, tamto tez nie - jest pan/pani wyleczony/a
          • bettyalaross Re: odszkodowanie 28.06.07, 09:20
            heyka!
            no ja sie staralam usilnie cos dostac na leczenie od mojego ubezpieczyciela.
            Niestety-neurolog orzekajacy stwiedzil, ze mam nerwice, a oni na nerwice
            spowodowana wypadkiem odszkodowan nie daja.
            Odwolywalam sie trzy razy tlumaczac, ze moj stan nie wynika z nerwicy tylko
            takie sa objawy tej choroby, ale skoro lekarze sa w tej materii ciemni, to
            ubezpieczyciele tym bardziej, co nie? W dodatku ta ciemnota jest im niezwykle
            na reke.
            Reasumujac-w swietle ogolnej wiedzy naukowej na temat boleriozy jestesmy banda
            symulantow i bujajmy sie sami.
            Nawet znajomy lesnik nie dostal odszkodowania na stwierdzona bolerioze, a
            podobniez oni sa od tego ubezpieczani....
            tak czy inaczej trzymajmy sie i nie dajmy sie bastardom kleszczom !
            betty
            • hbinko Re: odszkodowanie 28.06.07, 14:16
              odnalazłam w wątku:"moja historia-nie mam już sił"
              dzień dobry, kontunuując dla zainteresowanych temat odszkodowania:jestem dość
              dokładna, dzięki temu każdy wynik,receptę, kartę pobytu w szpitalu zakaźnym
              kseruję - to dobra rada. Dzięki temu do wniosku PZU mogłam dołączyć powyższe,
              osobiście należy zanieść wniosek. Rada: ja miałam problemy ze złożeniem
              wniosku, ponieważ pracownica z zakładu, w którym jestem zatrudniona twierdziła,
              że nie należy się odszkodowanie, że pytała w PZU, że kleszcze nie są wyróżnione
              jako kategoria. Proszę nie dać się zwieść. We wniosku należy precyzyjnie
              określić datę wypadku, godzinę, miejsce i co ugryzło: podać nazwę pajęczak-
              kleszcz,koniecznie pajęczak, a to dlatego, iż PZU wyodrębnia kategorie i
              rzeczywiście kleszczy w wykazie nie ma. A pajęczaki są. Nie umniejszając
              wiedzy pracowników PZU - lepiej to określić. Komisja orzekła 15 % uszczerbku na
              zdrowiu. Samo odszkodowanie zależy od wysokości wnoszonych składek, w moim
              przypadku otrzymałam prawie 5 tys. zł. I jeszcze raz przypominam: w ciągu dwóch
              lat od wypadku. Zyczę powodzenia. hb
              • sepia21 Re: odszkodowanie 28.06.07, 14:19
                ale komu to odszkodowanie przysługuje, bo chyba nie rozumiem? chyba nie kazdemu
                kto ma borelioze... jakie trzeba miec ubezpieczenie? ja jestem studentka,
                kleszcz dopadł mnie na prywatnym wyjexdzie... czy w tej sytuacji cos mi sie nalezy?
                • hbinko Re: odszkodowanie 28.06.07, 15:19
                  pracuję w szkole, ubezpieczenie w PZU z tytułu NW (nieszczęśliwy wypadek), na
                  spacerze w parku, a więc nie w pracy.
                  • sepia21 Re: odszkodowanie 28.06.07, 15:26
                    z tego co piszesz wynika, ze kazdy kto choruje na borelioze ma prawo do
                    odszkodowania... czy mozesz dokładnie opisac jaka drogą zalatwiłas to
                    odszkodowanie? jezeli mozna spytac - te 15% uszczerbku - co to dokładnie?
                    chodzi o klasyczne objawy boreliozowe czy miałas jakies wyjatkowo silne
                    objawy... przepraszam ze tak dopytuje, ale nie mialam pojecia ze to mozna uznac
                    za nieszczesliwy wypadek...
                    • chrzaszczyk82 Re: odszkodowanie 28.06.07, 19:47
                      Każdy moze uzyskać odszkodowanie pod odpowiednimi warunkami. Pytanie czy
                      warunkiem jest potwierdzone przez lekarza ugryzienie czy tylko badania
                      wystarczą no i najważniejsze na jakiego lekarza w komisji się trafi
                      • aani Re: odszkodowanie 28.06.07, 21:45
                        Kazdy posiadajacy odpowiednie ubezpieczenie, obejmujace nieszczesliwe wypadki.
                        Kazdy chyba powinien wiedziec, czy i jakie ubezpieczenie posiada.
                        Ja tez jako nauczyciel mam ubezpieczenie grupowe w pracy. Obejmujace oczywiscie
                        wypadki nie tylko przy pracy.
                        Trudno jest powiedziec, jakie druki masz wypelnic, kazda firma ubezpieczeniowa
                        ma swoje i do tej, w ktorej sie jest ubezpieczonym, nalezy sie zglosic
                        • aani Re: odszkodowanie 28.06.07, 21:48
                          Aha. No i ubezpieczenie otrzymuje sie nie za samo zarazenie borelioza, tylko za
                          procent uszczerbku na zdrowiu, spowodowany ukaszeniem i choroba.
                          • ewax100 Re: odszkodowanie 29.06.07, 11:17
                            Jesli ktos ubiega sie o odszkodowanie to domyslam sie że powinno być wcześniej
                            odnotowane u lekarza zgłoszenie po ugryzieniu kleszcza z rumieniem czy tak?
                            Jesli jednak ktos żył w nieswiadomości na co jest chory a chorobe sam sobie
                            zdiagnozował po objawach,ciagle miał niewłasciwe diagnozy a to ze fibromialgia
                            a to hipochondria/na pismie/ i to trwało 30 lat to pomimo wielkiego uszczerbku
                            na zdrowiu a przedewszystkim czasu trwania,wyniku dodatniego chyba nie ma szans
                            na jakies odszkodowanie? -jak sądzicie?
                            • hbinko Re: odszkodowanie 29.06.07, 12:49
                              ale chyba w końcu trafiłaś do zakaźnika i leczy Cię na boreliozę, czy tak? Tak
                              więc sądzę, że warto spróbować. We wniosku (PZU) należy wpisać datę wypadku
                              (nie dalszą niż 2 lata), godzinę, miejsce. Powiem tak: gdybym na ten moment
                              zobaczyła kleszcza, kiedy próbował mnie zarazić, to wierz mi, nie dopuściłabym
                              do tego, więc zmyśliłam (choć nie do końca, bo przecież dziabnęła mnie
                              niewidoczna gołym okiem nimfa), dalej (a to już cała prawda) opisałam historię
                              leczenia, dołączyłam wyniki badań, kartę pobytu w szpitalu. Z wypadkami jest
                              tak, że o odszkodowanie można zwracać się po zakończeniu leczenia. Ja myślę, że
                              zapis w karcie: wypisano w stanie dobrym, przesądził o uznaniu (w PZU), że
                              jestem wyleczona, no i szczęście, że trafiłam na orzecznika, który rozumie jak
                              wielkie spustoszenie czyni w organiźmie borelioza. Ktoś pytał od czego zależy
                              wysokość odszkodowania za 1 % - od wysokości składek.
                              • ewjan60 Re: odszkodowanie 29.06.07, 15:23
                                Ja powiem tak.Od każdego ubezpieczyciela ciężko jest wydrzeć jakiekolwiek
                                pieniądze.
                                Ja zrobiłam tak, ponieważ nie pracuję ,za namową znajomych, którzy wiedzieli
                                jaki jest koszt leczenia, złożyłam wniosek do komisji socjalnej u męża w szkole.
                                Przedstawiłam zaświadczenie od pani Beaty,że jestem chora , wymagam długiego i
                                kosztownego leczenia abx i stosowania ściłej , określonej również drogiej
                                diety,paragony z apteki, rachunki za wykonane badania i bilety kolejowe.
                                Pieniądze mi przyznano i podsunięto propozycję zwrócenia się również do
                                związków zawodowych przy szkole.Tam również przyznano mi pieniądze.
                                Jedno co mnie dziwi, to żeby dostać taką zapomogę ,to nie można przedstawiać
                                żadnych rachunków.Rachunki i paragony oddano mi spowrotem a mąż napisał nowe
                                podanie.Dziwne nie ?Ale dla mnie istotne było to, że przez 3 miesiące mogłam
                                się leczyć a budżet rodzinny trochę odpoczął.
                                Myślę,że dla nas chorych nie ważne jest źródło finansowania naszego
                                leczenia ,dlatego trzeba próbować wszędzie gdzie się da.
                                Może inni też spróbują zrobić tak jak ja.Powodzenia.
                                Pozdrawiam
                                Ewa
                                • off_tymon Re: odszkodowanie 29.06.07, 21:11
                                  Aani piszesz, że odszkodowanie przysługuje nie z racji zakażenia boreliozą, ale
                                  w wyniku uszczerbku na zdrowiu. Czy chodzi o trwały uszczerbek, czy o
                                  przejściowy. No i jak wogóle to stwierdzić? Nie rozumiem, przecież nie ma badań
                                  potwierdzajacych jakiś uszczerbek trwały lub nie? Czy może chodzi tylko o
                                  trwała lub nietrwała zdolność do np. pracy czy uczenia się w zwiazku z
                                  zakazeniem, niestweirdzone nijak?
                                  • aani Re: odszkodowanie 29.06.07, 22:06
                                    No wlasnie, niestwierdzone nijak.
                                    Odszkodowanie i w gole cale postepowanie odbywa sie po zakonczeniu leczenia,
                                    ale nie pozniej, niz 2 lata od wypadku. W razie niezakonczneia leczenia w ciagu
                                    tych 2 lat tak trzeba zlozyc wniosek i "odszkodowanie" przyznawane jest wg
                                    stanu zdrowia na dzien, w ktorym odbywa sie "komisja". Jesli pozniej nastapi
                                    pogorszenie, czy nawet zgon - ubezpieczyciela to juz nie obchodzi.
                                    U mnie pani orzecznik stwierdzla 5% uszczerbku na zdrowiu na podstawie
                                    pomachania moja reka i moja noga. Stwierdzila, ze udokumentowane problemy
                                    kardiologiczne nie sa spowodowane boreloza. Oczywiscie sa, Burrascano tez o tym
                                    pisze. Kupa smiechu i tyle. No i pani orzecznik obrazila sie, ze lecze sie
                                    prywatnie (w czasie, kiedy odbywala sie ta "komisja", leczylam sie u lekarza za
                                    granica), zlosliwie stwierdzila, ze skoro mi sie nie podoba Tropik i zakazny u
                                    nas, to pewnie nie jestem chora, nie przekonalo jej, ze tropikowi dawalam
                                    szanse na wylecznienie nie przez ponad rok, w szpitalu zakaznym tez bylam.
                                    Od orzeczenia odwolywalam sie i w moim oddziale i w Wawie. Pozostala mi droga
                                    sadowa, na ktora po prostu nie mam kasy ani sil. Niezdolnosc do pracy od ponad
                                    rou w czasie, kiedy mialo miejsce to orzeczenia, tez nie bylo podstawa do
                                    stwierdzenia uszczerbku na zdrowiu.
                                    • magda4853 Re: odszkodowanie 01.07.07, 20:50
                                      A czy sam fakt posiadania boreliozy po ukąszeniu nie wystarczy?
    • sepia21 Re: odszkodowanie 03.07.07, 12:38
      witam, chcialabym zebyscie poradzili mi czy mam szanse na odszkodowanie. moja
      sytuacja wyglada tak. jestem i byłam ubezpieczona w ramach euro 26 od
      nieszczesliwych wypadków. w czerwcu tamtego roku ugryzł mnie kleszcz. mialam
      rumien, mam dokumentacje z osiedlowej przychodi - rozpoznanie i 4 tyg leczenie.
      potem od listopada zaczela sie wedrówka po lekarzach - leczenie 6 tyg w poradni
      leczenia borelioz we wrocławiu a potem 3 miesiace leczenia prywatnego (mam
      wszystkie karty konsultacyjne, na nich napisane jakie bole i co brałam. mam tez
      dwa testy elisa - oba dodatnie (z grudnia i marca). na karcie z marca mam
      napisane ze objawy ustapiły i nie wymagam leczenia. oczywiscie teraz objawy
      wrócily i jutro jade do dr beaty, wiec pewnie znowu rozpoczne leczenie... ale
      jak wiadomo zeby dostac odszkodowanie musze zglosic to max 2 lata od wypadku.
      teraz nie wiem co robic. czy czekac i zgłosic jak naprawde zakoncze leczenie (a
      co jesli potrwa dłuzej niz rok?) czy udawac ze jest swietnie, jestem zdrowa i
      zgłosic to teraz... martwi mnie to, ze opinie bede potrzebowala pewnie od tej
      lekarki do ktorej chodzilam a ja nie zamierzam juz do niej chodzic...
      co waszym zdaniem powinnam zrobic...

      mam jeszcze jeden problem ... ubezpieczyciel podaje ze nie obejmuje
      ubezpieczeniem infekcji wirusowych i bakteryjnych chyba ze powstaly one na
      skutek np otarci przy wypadku... czy to przekresla moje szanse na
      odszkodowanie... nie mam pojecia skad wziac pieniadze na dalsze leczenie...
      dlatego to dla mnie bardzo wazne

      jesli mozecie mi cos doradzic to bede wdzieczna

      pozdrawiam cieplutko

      kasia
      • hbinko Re: odszkodowanie 03.07.07, 13:43
        czy mówiąc "ubezpieczyciel" masz na myśli pośrednika ubezpieczeniowego?
        domyślam się, że tak, bo mój też powiedział mi, że nie należy się. Żadnej
        opinii od lekarza leczącego nie miałam. Wspomniałaś, że masz zapis, że nie
        wymagasz już leczenia. Radzę Ci do wniosku NW załączyć wszystkie dokumenty do
        w/w zapisu włącznie i osobiście zanieść do firmy ubezpieczeniowej, powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka