witajcie Drodzy Forumowicze,
wytrzymacie jeszcze jedną "opowieść"? z góry dziękuję

Faktu złapania kleszczu czy rumienia zupełnie nie kojarzę w swoim życiu ale w
dzieciństwie miałam problem z kolanami tzn b spuchły i nie mogłam chodzić, po
antybiotykach przeszło choć od tego czasu mam bardzo wysokie ASO.
Od ponad 2 lat leczę polipy w zatokach (+ alergia)) po niedawno przebytej
operacji zatok bardzo duże zawroty w głowie (w szpitalu stwierdzili także
oczopląs)
Inne moje objawy od ok 2 lat:
-Szumy, piski w głowie; wysokie tętno i nierówne bicie serca; zawroty w
głowie; mroczki, klaczki przed oczami; "trzaski" w żuchwie;
-częste skurcze łydek; czasami po spacerze drżenie mięsni całego ciała (co
bardzo dziwne bo np. po większym wysiłku nie zauważam tego); b. bolesne
miesiączki; problemy z kojarzeniem, pamięcią; świat "za mgłą"; ogólne
zmęczenie organizmu; rczasami odczuwam lekkie porazenie mięsni twarzy; aa i
niestety nieudane próby zajścia w ciąże od pewnego czasu

Większość moich objawów sugerowało lekarzom silną nerwicę, na co tez byłam
leczona przez jakiś czas (rodzina nadal uważa moje objawy za nerwice
negatywnie odnosząc się do mojego zainteresowania boreliozą i jej ewent
leczenia). Po lekturze forum "chore zatoki" zrobiłam badania na chlamydie -
wynik dodatni w IGG oraz na trachomatis - wynik wątpliwy w IGM; mykoplazmy -
dodatni wynik. Sądziłam, że juz znalazłam przyczynę swoich objawów ale
zrobilam tez test Elisa na bb - mam przeciwciała w igm (11,8 - brak zakresów
na wyniku).
Dzisiaj odebrałam wynik na bb metodą WB - w IGM jest ujemny natomiast w IGG -
graniczny (p30 +).
Poradźcie proszę co mam leczyć- czy zacząć od chlamydii i mykoplazm, zobaczyc
jak sie bede czuła po lekach czy od razu leczyc borelioze włączając dodatkowo
protokoły na chmaydie?
Mylący może być u mnie brak objawów ze strony stawów, kręgosłupa, ścięgien,
na co większość z Was narzeka.Pochodzę ze swietkorzyskiego - może ktoś
polecić lekarza?