Dodaj do ulubionych

Zbigi - przypadek

16.07.07, 16:57
Początek typowy w niedzielę 22 kwietnia 2007 roku wziąłem udział w zabawie
ASG w lesie. W poniedziałek już poczułem pod pachą lekkie swędzenie, w dotyku
miejsce to okazało się cieplesze niż reszta i jakby wypukłe. Dwa dni jeszcze
chodziłem z tym aż powiększyło się do około 7cm elipsy. Pierwsze podejżenia -
półpasiec. Ale nie było żadnych krostek, poza jedną w centrum. Wizyta u
dermatologa 25 kwietnia podejżenie prawie na 100% rumień (trochę nietypowy bo
bez obwódki ale jest). Badanie test ELISA + zapobiegawczo 21 dni doksycylina
2x100
Obserwuj wątek
    • zbigi9 Leczenie 1 etap 16.07.07, 17:06
      Test ELISA wyszedł negatywnie ale wykupiłem leki, a że był to długi weekend
      udałem się na 5 dni w góry słowackie. Brałem jak przykazano leki i chodziłem
      sobie po góórach.3 dnia poczułem na twarzy i na rękach (odsłonięte części)
      wbijane igiełki. Wieczorem skóra lekko zaczerwieniona. Wróciłem z gór na rękach
      i trochę na twarzy pojawiły sie małe krostki. Nie przejmowałem się nimi
      specjalnie. Po dniu pochmurnym były mniejsze po słonecznym większe. W drugim
      tygodniu skóra zrobiła się jak skórka z pomarańczy, czerwona, krosta na
      kroście. Po zakończeniu leczenia dermatolog oglądnął miejsce po rumieniu (który
      zszedł całokowicie poza centralną krostką). Na ręce przepisał mi maść. Maść
      jednak nie dawała zbyt wiele - dopiero założenie rękawiczek rowerowych pomogło.
      2 tygodnie po zakończeni brania doksycyliny ręce wróciły do normy.
      • artur737 Re: Leczenie 1 etap 16.07.07, 17:16
        Objaw igielek jest charakterystyczny dla chronicznej boreliozy. To juz raczej
        nie etap I.
        Leczenie wiec tez powinno byc sporo dluzsze niz tylko w rumieniu oraz
        intensywniejsze.
        • zbigi9 Re: Leczenie 1 etap 16.07.07, 17:35
          Igiełki czułem w górach kiedy wiał wiatr. Może trochę przemroziłem ręce bo było
          naprawdę zimno ale słonecznie. Na dole i po powrocie nie było tych igiełek
          tylko ta wysypka, która zeszła dopiero po załeżeniu rękawiczek. Poza tym miałem
          śladową wysypkęna końcach uszu i na policzkach (ale zeszła wcześniej niż moja
          wizyta u dermatologa) Na policzkach też były igiełki przy wietrze
      • fikemola Re: Leczenie 1 etap 16.07.07, 18:46
        wysypka mogła być od słońca, po antybiotyku. Po niektórych nie wolno wystawiać
        się na działanie słońca (dlatego pomogły rękawiczki smile
    • zbigi9 Leczenie 2 etap 16.07.07, 17:31
      Na czacie Majka podała mi jaką kurację zastosować. I tak zapodane zostało:
      2x500 zinnat, 1 raz na dwa dni summamed 500 oraz dwa tygodnie tinidazol. Cała
      kuracja miała trwać 8 tygodni minimum. Brat lekarz z pogotowia, poczytał
      wydruki ze strony i przepisał mi tak jak zapodała Majka + jakiś środek na
      wzmocnienie zinnatu (coś żeby nie usuwany był za szybko antybiotyk czy jakoś
      tam - coś antywirusowego). W sumie antybiotyki można ścierpieć, Ale ból z tą
      dietą. Na urlopie tylko patrzyłem na innych jak popijają sobie piwko. Ale jest
      i pozytyw 3 kilo spadła waga w 3 tygodnie. Czyli jak tak dalej pójdzie będę
      ważył za 8 tygodni 74 kg (przy wzroście 182) może nawet będzie na mało.
      Pierwszy tydzień małe rozwolnienia ale do opanowania. Potem lepiej. początek 4
      tygodnia mam biały język (cholera może taki był wcześniej nie przyglądałem mu
      się tak naprawdę nigdy) Z diety najbardziej mi smakują pomidory krojone z
      cebulą. Nie wiem jak z tymi ziemniakami można czy nie bo to w interencie różnie
      piszą. W obecnej formie to zostaje na obiad mięso i surówki. I ten actimel (on
      jest przecież słodki nawet ten naturalny). Jogurty 1 dzień wypiłem 1/2 litra
      żołądek trochę się zbuntował (niezwykły do takich dań). Tyle dupereli, teraz
      najważniejsze mam zamiar się wyleczyć i zrobić taki wpis na forum. Brakuje mi
      takich wpisów bardzo na tym forum!. W tym tygodniu we wtorek zaczynam brać
      tynidazol. Mam nadzieje że znisę to bez sensacji w sobotę mam delegacje do
      Shanghaju. Swoją drogą teraz rozumiem dlaczego chińczycy nie słodzą i ostro
      doprawiają. Bez tego w ich klimacie zjadłyby ich grzyby, bakterie, pierwotniaki
      itp.
      • artur737 Re: Leczenie 2 etap 16.07.07, 18:21
        Typowa dawka Zinnatu dla osoby doroslej chorej na borelioze to 2 g dziennie, 1 g
        to troche malo.

        6-8 tygodni to leczenie trwa jak jest wylacznie rumien. Jezeli sa inne objawy to
        raczej obowiazuje schemat: do wyleczenia (calkowity brak objawow) + 6-8 tygodni.

        Pelne dawki abx a nie jakies polowki lub dawki pediatryczne.
        • zbigi9 Re: Leczenie 2 etap 16.07.07, 18:40
          Ale obrócz Zinnatu biorę jeszcze Azitrox (chyba tak się pisze) raz 500 na dwa
          dni a to sie chyba długo utrzymuje w organiźmie
          • artur737 Re: Leczenie 2 etap 16.07.07, 18:43
            Pelna dawka tego to 500-1000 mg DZIENNIE (dla osoby doroslej)
            • zbigi9 Re: Leczenie 2 etap 16.07.07, 18:52
              To jak myślisz Artur - co powinienem brać takim razie (Jak zaobserowałem po
              rękach doksycylina 200 dzienne potrafiła mnie uczulić (może + oparzenie
              słoneczne) wzięć 400-500 w lato może być jeszcze gorzej. Plan miałem taki aby
              skończyć brać te leki około 23 sierpnia, odczekać miesiąc z zrobić znowu PCR.
    • zbigi9 Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 17:42
      Mniej więcej dwa tygodnie po zakończeniu kuracji 1 etapu w miejscu poprzedniego
      rumienia pojawiły się tak jakby małe rumienie. Były dużo mniejsze od pierwszego
      (wszystkie były na obszarze zajmowanym przez poprzedni rumień - czyli pod pachą)
      • nataszkam Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 18:22
        No cóż, zibi- niepokorny pacjent z Ciebie smile Dostałeś "wspaniałe" leczenie,
        więc musiało Ci pomóc, bo innym pomaga smile A Ty sobie na siłę szukasz choroby i
        robisz jakieś tam PCRy big_grin
        W każdym razie grunt to znaleźć to forum- w Twoim wypadku masz duże szanse na
        szybkie pozbycie sie problemu. Aha, a czy oprócz rumienia miałes jakąś grypkę,
        czy nie?
        A te bąble to pewnie od poparzenia przez słońce były.

        Bardzo mnie rozbawiło (już nie wkurzyło) zlecenie ELISY przed możliwością
        wytworzenia się przeciwciał.
        • zbigi9 Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 18:47
          Nie miałem żadnej grypki ani czegoś podobnego. W sumie nic mi nie dolega i
          gdyby nie ta strona i forum to nawet bym się bardzo nie przejmował - nawet
          dobra kondycję miałem wtedy w górach i chyba mam nadal.
          • nataszkam Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 18:50
            To dobrze wróży- tzn. bakterie jeszcze się nie rozsiały i masz naprawdę wielkie
            szanse na pozbycie się choroby w krótkim czasie. Nie ma znaczenia, jaka masz
            teraz kondycję- za kilka dni, tygodni, miesięcy czy lat najprawdopodobniej
            dopadłaby Cię kwitnąca borelioza, ale wtedy już nie wiązałbyś swoich
            dolegliwości z boreliozą, która przecież wyleczyłeś (niby).
            Aha, a tym forum to się nieprzejmuj- ono jest głównie dla tych, którzy tu
            trafili o wiele później po zakażeniu, niż Ty smile
            • zbigi9 Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 18:58
              Nawet dla tych któży leczą przewlekłą borelioze przydało by się więcej
              pozytywnych wyleczeń. Morale jest tak samo ważne na wojnie jak pociski
              • nataszkam Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 19:18
                Boreliozę leczy się długo, wcześniej nie było praktycznie lekarzy, którzy
                leczyliby borelioze prawidłowo, a więc jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na
                dużo pozytywnych postów. Są już pierwsze jaskółki i z czasem na pewno będzie
                ich przybywać smile
      • artur737 Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 16.07.07, 18:28
        Te inne rumienie to oczywiscie moze byc kontynuacja boreliozy. W kazdym razie
        trzeba brac taka ewentualnosc pod uwage. Jezeli tak, to leczenie trzeba raczej
        zmienic na zupelnie inne i tym razem stosowac dawki wlasciwe.
        • zbigi9 Re: Pomiedzy 1 a 2 etapem leczenia 19.07.07, 20:56
          Prawdę mówiąc zaniepokoiła mnie wypowiedź Artura i dzisiaj byłem u Dr Beaty.
          Potwierdziła że zestaw który biorę jest w sumie w porządku. Tak więc dzięki
          życzliwej pomocy na czacie mogłem leczenie zacząć miesiąc wcześniej (niestety
          urlop o delegacje się nałożyły). Jedynie w drugim miesiącu wezmę zgodnie z
          zaleceniem lekarza zwiększoną dawkę zinnatu (lub zastępnika) i więcej Tini.
          Przepraszam wszystkie osoby, którym sprawiłem nieświadomie przykrość.
    • zbigi9 Zakończenie 2 etapu leczenia 21.08.07, 14:27
      Drugi etap przebiegał już zgodnie z teorią leczenie boreliozy.
      Leczenie znosiłem dobrze. Trochę problemów sprawiała dieta, mało co
      można było zjeść (to co można nie bardzo tuczy mięso, sery, orzechy,
      warzywa i takie tam), tak więc zmniejszała się waga ciała 1kg na
      tydzień (po 8 tygodniach 8 kg mniej). Włączanie Tini co pewien okres
      powodowało rozwolnienia które szybko przechodziły. Teraz czas na
      test, poprzednio rumień powrócił w tym samym miejscu po 2-3
      tygodniach od zakończenia brania antybiotyków. W połowie
      października zamierzam zrobić RT PCR. Wtedy będę mógł ostatecznie
      odnotować sukces lub ciąg dalszy leczenia.
      • reni5553 Re: Zakończenie 2 etapu leczenia 21.08.07, 20:18
        Tylko musisz się liczyć z tym, że w połowie października mogą być
        jeszcze martwe bakterie w Twojej krwi, a test DNA nie odróżna
        martwych od żywych.
        • zbigi9 Re: Zakończenie 2 etapu leczenia 22.08.07, 08:59
          Prawdę mówiąc to samo powiedziała doktor Beata. Znowu w Poznaniu
          twierdzą że badanie można robić po 6 tygodniach. Zrobię w takim
          razie po 8 tygodniach.
    • zbigi9 3 tygodnie po zakończeniu leczenia 11.09.07, 16:47
      Minęło właśnie 3 tygodnie od zakończenia leczenia. Rumień nie
      powrócił (tak jak po poprzednio zakończonym leczeniu już po 2 tyg).
      Nie obserwuję żadnych niepokojących objawów. Krostki po ugryzieniu
      kleszcza po 10 dniach się powiększyły do 3mm średnicy i zrobiły
      wypukłe. Po 4 dniach zanikły prawie bez śladu. Wygląda na to że
      organizm zajął się nimi dopiero po zakończeniu brania antybiotyków.
      (w sumie miałem 2 ugryzienia - jedno właściwe z rumieniem i drugie w
      trakcie drugiego etapu leczenia). Krostka po tym drugim była nawet
      większa i trwała dłużej niż po pierwszym.
    • zbigi9 sprawdzenie wyniiku leczenia PCR- pozytywny :/ 21.11.07, 19:46
      Nie wiem czy się nie pośpieszyłe z tym testem RealTime PCR w
      Poznaniu. Zakończyłem 2 m-ce leczenia 22 sierpnia 2007. Test robiłem
      5 listopada 2007 czyli po 2 i pół miesiącach. Prawdę mówiąc jestem w
      kropce, co dalej. Czuję się bardzo dobrze, rumienie nie wróciły, po
      ukąszeniu ani śladu. Ostatnio przeszedłem jakieś wirusowe
      przeziębienie 1 dniowe (powiązane z rozstrojem żołądka). Ale to
      każdy przeszedł u nas w rodzinie i ja byłem ostatni (było to
      najlżejsze). Może poczekać jeszcze do wiosny i wtedy zrobić PCR,
      ponoć zabite bakterie długo jeszcze przebywają w organiźmie (jak
      długo nie wiem).
    • zbigi9 Wyleczenie - sukces !!!! 15.12.07, 21:34
      Witam ponownie wszystkich. Właśnie dzisiaj odebrałem wyniki badań RealTime PCR
      ilościowy, Westen blot klasa IgM oraz morfologię. Postanowiłem że zrobię "check
      pointa" i zastanowię się co robić dalej.
      Najpierw otworzyłem kopertę z morfologią i tak:
      Erytrocyty 5,490
      Hemoglobina 16,8
      Hematokryt 45,4
      MCV 83
      MCH 30,6
      MCHC 37
      RDW 13,5
      Leukocyty 8,4
      Limfocyty 33
      Neutrofile 61
      Inne (Eo, Bazo, Mono) 7
      Limfocyty 2,7
      Inne (EO, Bazo, Mono) 0,6
      Neutrofile 5,1
      Płytki krwi 266
      MPV 10,4
      PDW 13
      P-LCR 30
      Wszytko wychodzi prawie w normie, podbudowany sięgam do koperty z Rzeszowa
      Western blot - wynik 31 borderline - czyli wychodzi na graniczny, niepewny.
      Wreszcie czytam RealTime PCR ilościowy ciekawy ile tych sekwencji będę miał.
      Przecież nie brałem żadnych leków od ostatniego RealTime PCR a miesiąc minął.
      A tu taka niespodzianka nie doliczyli się żadnej - wynik negatywny. Hurra!!
      Czyli da się tego gada ubić.
      • aqarel Re: Wyleczenie - sukces !!!! 15.12.07, 22:42
        zbigi9 napisał:


        > Przecież nie brałem żadnych leków od ostatniego RealTime PCR a miesiąc minął.
        > A tu taka niespodzianka nie doliczyli się żadnej - wynik negatywny. Hurra!!
        > Czyli da się tego gada ubić.

        GRATULACJE!!!!
        No prosze a jaka była zadyma na forum.....a w efekcie wykasowanie linków do
        irc-a...jednak Myjka pomogła wink.Ponoć na irc-u były (są) osoby "wrogie" temu forum.
        Pozdrawiam.



        "Jeżeli nie wiesz jak postąpić, na wszelki wypadek postąp uczciwie."
        • zbigi9 Podziękowanie 16.12.07, 08:27
          Prawdę mówiąc to że się pozbyłem tego draństwa, zawdzięczam pracy i
          zaangażowaniu osób które stworzyły to forum i stronę internetową. Gdyby nie to,
          to pewnie gad by się odezwał po paru latach. Bardzo dziękuję Majce, Arturowi,
          Beacie i innym osobom które wpłynęły na przebieg mojego leczenia. Pozdrawiam
          wszystkich i życzę szybkiego powrotu do zdrowia tym którzy się leczą. Mam
          nadzieję że mój przypadek, który starałem się przedstawić krok po kroku, pomoże
          innym podnieść się na duchu oraz wniesie trochę informacji dla prowadzenia
          leczenia u innych. Szczególnie ten RealTime PCR jest bardzo czuły i potrzeba
          było ponad 3 miesięcy aby organizm usunął szczątki bakterii. Rozpoczynając ten
          wątek miałem na samym początku zamiar go skończyć wyleczeniem. Po odebraniu 2
          wyników z Poznania, prawdę mówiąc byłem w kropce. Telefonicznie CBDNA Poznań
          dowiedziałem się że resztki bakterii powinien usunąć organizm już po 3
          tygodniach. Jak widać metoda badawcza jest jednak nowa i nie do końca znane są
          zasady jej stosowania.
      • domin46 Re: Wyleczenie - sukces !!!! 15.12.07, 23:23
        morfologia bardzo ładna, prawie że idealna.

        Pozdrawiam!
    • zbigi9 Babesia 24.12.07, 09:24
      Właśnie przyszedł z Poznania wynik pozytywny PCR RealTime na Babesia, nie wiem
      czy to dobrze piszę ale chyba wkrótce sie nauczę. Dalej nie mam żadnych objawów.
      Czy w takim wypadku też sie zwalcza babeszjozę ? Przeglądając internet można
      dojść do wniosku że chorują na to tylko psy, czyżby u ludzi samo przechodziło?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka