Dodaj do ulubionych

I ja mam borelioze

31.08.07, 21:23
Witam wszystkich!
Przyszedł czas na moja historię.Nie wiem od czego zaczac by było
zwiezle i składnie.Na forum trafiłam w styczniu 2007 przypadkiem,
szukajac informacji nt.stwierdzonej u mnie nerwicy.Po przeczytaniu
kilku informacji stwierdziłam ze przeciez mnie nie ugryzł
kleszcz,ale przestraszyłam sie bo kilka miesiecy wczesniej ugryzł
mojego, wtedy 1,5 rocznego synka.Po rozmowie z pediatra były badania
elisa-ujemna,jednak zaczełam dokładniej czytac forum i dązyc do
zrobienia wb mojemu synkowi(co jest problemem w moim miescie)wb-
ujemny,nie udało mi sie go zgrac z pcr rt bo był wstrzymany,wiec
czekałam,ale ja coraz gorzej sie czułam:osłabienie,brak koncentracji
i trzezwosci umysłu,doszły bóle dolnego odcinka
kregosłupa,dretwienie rąk w czasie snu)postanowiłam wiec zbadac
siebie,pcr rt-pozytywny(namówiłam równiez ojca-tez pozytywny)Nie mam
pojęcia od kiedy choruje, dolegliwosci zaczęlam miec latem ubiegłego
roku(osłabienie,bóle klatki piersiowej,dziwne uczucie "cegły" w
głowie)a od maja czuje sie coraz gorzej,słabiej;oczywiscie po drodze
zrobiłam szereg badan prywatnie(tomografie głowy, usg
tarczycy,piersi,hormony, nerki,ekg,w badaniach zadnej patologii,więc
tym bardziej lekarz twierdzil ze to nerwica).
Czekam na wynik synka, teraz nie chodzi juz tylko o kleszcza,który
go ugryzł, ale równiez o to ze mogłam mu to przekazac,umieram ze
strachu.Jestem juz umówiona w Krakowie,nie wiem jak ja przezyje te
dwa tygodnie do spotkania.To tak ogólnie, przepraszam ze tak długo i
nieskładnie.Dziękuje Wam, ze wreszcie wiem co sie ze mna dzieje,bo
inaczej wmówili by mi nerwice i pewnie bym w to uwierzyła-nie chce
myslec z jakim skutkiem!
Obserwuj wątek
    • nataszkam Re: I ja mam borelioze 31.08.07, 21:37
      evo, po pierwsze, to nie jest i nie będzie źle, bo trafiłaś tutaj,
      na nasze forum smile
      Po drugie- jesli synek rozwija się prawidłowo, to jego ewentualna
      borelioza znacznie się oddala, a nawet, jeśli ją ma, to nie zrobiła
      w jego organizmie spustoszenia.
      Czy dobrze zrozumiałam, że dolegliwości pojawiły Ci się kilka
      miesięcy po porodzie? Wtedy oznaczałoby to, że albo choroba zaczęła
      się ujawniać, albo dopiero ją złapałaś. Ta druga wersja byłaby dla
      Ciebie optymistyczna, tzn. w kontekście Twojego dzieciaczka.
      A tak w ogóle- przeszłyśmy podobną drogę z objawami i diagnozowanie,
      tylko u mnie jednak była ona bardziej rozciągnieta w czasie.
      Dwa tygodnie czekania to nic w porównaniu z leczeniem nerwicy,
      której nie masz.Będzie dobrze smile

      • katowiczanka10 Re: I ja mam borelioze 01.09.07, 00:06
        Nie martw sie bedzie dobrze.Tez jestem na forum "nowa".Ludzie tutaj
        sa zyczliwi i w kazdej chwili pomoga.Lepiej trafic nie moglas.
        Zycze wszystkiego dobrego Kasia
        • 12.07.66jg Re: I ja mam borelioze 01.09.07, 00:31
          Tak trzymaj.Jedz do Krakowa.Ja tez pojade.Na leczenie czekalam 2
          lata i tez mi wszystko mozliwe wmawiano mimo pozytywnych
          wynikow.Pojade,chocby o kulach,bo ciezko mi chodzic,ale dojade i
          bedzie dobrze.Rowniez tobie zycze cierpliwosci i wytrwalosci.nie
          martw sie bedzie dobrze.
      • eva-79 Re: I ja mam borelioze 01.09.07, 10:08
        Bardzo dziekuje za słowa otuchy-tak mi ich teraz potrzeba...Mój
        synek rozwija sie prawidłowo,dlatego tez jestem dobrej mysli.Jesli
        chodzi o moje dolegliwosci to rzeczywiscie zaczeły sie po
        porodzie,ale na poczatku były to tylko bóle głowy konczace sie
        wymiotami(mniej wiecej raz na miesiac)kiedy moje dziecko miało ok
        1,5 roku poczułam totalne osłabienie i za tym stopniowo zaczeły sie
        pojawiac inne objawy.Dziekuje ze jestescie,az sie popłakałam jak
        przeczytałam wasze odpowiedzi, bo dotychczas nie miałam w nikim
        oparcia,a tylko zarzucano mi panike i przesade...Bardzo dziekuje...
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 04.09.07, 18:25
      Witam, musze podzielic sie z Wami moja radoscia-dzwoniłam po wynik
      synka:pcr rt-negatywny,moj synek jest zdrowy czy to nie graniczy z
      cudem?biorac pod uwage ciąze,poród, 19 miesiecy karmienia piersia?
      Wczesniej był wb- tez ujemny,objawów brak-ale po tym jak ja
      okazałam sie pozytywna to spodziewałam sie najgorszego,a jednak
      wszystko ok,taka jestem szczesliwa,wiem ze juz wszystko bedzie
      dobrze, ja tez sie wylecze-bede relacjonować.pozdrawiam
      • fikemola Re: I ja mam borelioze 04.09.07, 20:45
        wspaniała wiadomość, byłam ciekawa co wyjdzie i wyszedł ujemny -
        super smile))
        pozdrawiam!
        • ewa475 Re: I ja mam borelioze 04.09.07, 21:08
          Evo,cieszę się razem z Tobą,dzieciaczek ok!Pozdrawiam,Ewa.
      • meg254 Re: I ja mam borelioze 04.09.07, 21:51
        eva-79 napisała:

        > Witam, musze podzielic sie z Wami moja radoscia-dzwoniłam po wynik
        > synka:pcr rt-negatywny,moj synek jest zdrowy czy to nie graniczy z
        > cudem?biorac pod uwage ciąze,poród, 19 miesiecy karmienia piersia?
        > Wczesniej był wb- tez ujemny,objawów brak-ale po tym jak ja
        > okazałam sie pozytywna to spodziewałam sie najgorszego,a jednak
        > wszystko ok,taka jestem szczesliwa,wiem ze juz wszystko bedzie
        > dobrze, ja tez sie wylecze-bede relacjonować.pozdrawiam


        Ewo napisz prosze jak i gdzie robiłaś synkowi pcr?.Bardzo się
        cieszę,że z Twoim synkiem wszystko dobrze,ze jest zdrowysmile
        Mój synek ma 14 miesięcy i też chciałabym go przebadać.Bardzo się o
        niego boję.Objawy choroby mam od ponad 5 lat przy teście Elisa
        ujemnym(robiłam będąc w ciąży).O siebie się nie martwie(jakoś sobie
        radzę,raz jest lepiej,raz gorzej),tylko panicznie boję się o mojego
        chłopca.Przy zapaleniu płuc zachłystowym,które się opornie leczyło
        wyszło,ze ma chlamydie pneumonie. Pozdrawiam
        • eva-79 Re: I ja mam borelioze 05.09.07, 17:15
          meg,pcr rt robiłam synkowi w CBdna w Poznaniu za pomoca zestawu
          wysyłkowego,kilka dni wczesniej podawalam mu citrosept w piciu(10-
          20kropli),zrób badanie synkowi jak najszybciej,bo ta niepewnośc jest
          wykanczająca,trzymam kciuki-bedzie dobrze!
          • rrrenifer Re: I ja mam borelioze 05.09.07, 21:32
            Witaj
            Bardzo się cieszę, że masz zdrowego synka. Bardzo dobra wiadomość smile
            Teraz jak już wiesz, że Twój maluch jest zdrów jak rybka to i Tobie będzie
            trochę łatwiej. Mniej zmartwień to więcej siły organizmu do walki. Umówiłaś się
            z dobrym lekarzem. Teraz trzeba słuchać pani doktor, wybudować w sobie pozytywne
            myślenie, trochę wytrwałości i będzie coraz lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki
            Z innej beczki - mamy przykład, że pcr w Poznaniu nie zawsze wychodzi pozytywny...
            • niebieskaaa Re: I ja mam borelioze 06.09.07, 02:24
              ciesze się razem z Tobą, tym bardziej, że dajesz mi nadzieję, że mój syn, który
              urodził się już kiedy byłam chora jest zdrowy.
              wszystkiego dobrego
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 15.09.07, 13:39
      Witam Wszystkich!Dzis rozpoczynam leczenie,jestem po wizycie w
      Krakowie.Wróciłam własnie z apteki z kilkoma kartonami i reklamówką
      leków.Wczoraj rozpetalam wojne w przychodni próbujac otrzymac
      recepty ze znizka.Nasłuchałam sie róznych opinii,zarzutów,pani
      doktor była zbulwersowana jak ja moge twierdzic ze standardowe
      leczenie jest nieskuteczne,prawie ze mnie wyprosiła z gabinetu,
      zreszta wielu z Was tez to na pewno przeszło,więc wiecie o co
      chodzi.Na szczescie znajoma pielegniarka poda mi dozylnie biotrakson
      wiec mam już problem z głowy.Nie mniej jednak czuje strach,boje się
      jak zniosę leczenie,jak bede funkcjonować,boje sie równiez o mojego
      tate(tez zaczyna dzis leczenie)jak on bedzie pracował(praca w
      terenie)Jestem ogólnie zestresowana ale leczyc sie bedę,bo chce byc
      zdrowa i znów cieszyc sie zyciem!Mam jeszcze pytanie czy probiotyki
      moge przyjmowac trzy na raz czy lepiej po jednej kapsułce w
      odstepach?
      Pozdrawiam Was!
      • zalesiu Re: I ja mam borelioze 15.09.07, 19:40
        Ja rozkładam probiotyki w czasie. O jakiegoś czasu biorę tylko fisioflor.
        Dzisiaj zamówiłem kilka szt. w aptece internetowej w cenie 10,95zł (jak narazie
        taniej nie znalazłem).
        apteka.nadmorska.eu/product_info.php?products_id=827
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 16.09.07, 10:52
      Witam,nie chce zakładac niepotrzebnie watku więc pisze w swoim.Mam
      pytania do osób na dozylnym biotraksonie, jak sobie
      zorganizowaliscie wlewy-ja mam kłopot w przychodni nie chca,na izbie
      tez nie bardzo,wczoraj jedna pielegniarka podała mi pierwszy wlew na
      izbie ,reszte miała mi zrobic sasiadka ale po konsultacji z kims
      jeszcze odmówiła,wiec cała moja nadzieja ze uda mi sie namówic tą
      pielegniarke z izby bo inaczej nie wiem co zrobię-okazuje sie, ze to
      nie lada kłopot,jak Wy sobie poradziliscie?
      • arrakis74 Re: I ja mam borelioze 16.09.07, 11:18
        Witaj. Ja jestem już po 33 wlewie. U mnie były pewne zacięcia ale
        już jak pokazałem zlecenie na oddziale całodobowej opieki medycznej.
        Pani Doktor POZ wybrałem na zasadzie intuicji i okazała się strzałem
        w dziesiątkę. Bez problemu pisze to o co poproszę. Z perspektywy
        czasu myślę, że nawet w domu można by sobie dawać w żyłkę, z tym że
        ktoś z domowników musiałby wiedzieć co robić jakby (odpukać) był
        wstrząs. (najlepiej lekarz lub pielęgniarka). Do przychodni lub do
        osoby wkłuwającej tylko przy wymianach wenflonów.
      • kornelcia75 Re: I ja mam borelioze 17.09.07, 10:32
        u mnie tez dziś sądny dzień mam nadzieję ze wieczorem napiszę coś pozytywnego,o
        17.40 mam wizytę u internistki-ciotki lekarki kolezanki chce poznac moja chorobę
        i mam nadzieję ze załatwi wlewy.Tak bardzo się martwię.Czekam tez na telefon od
        tesciowej moze załatwi biotrakson taniej.
        Evo Tobie też zycze powodzenia
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.09.07, 16:43
      Witam Was! Prosze pomóżcie sciagnac materiały dla lekarzy bo mi sie
      nie udaje.najlepiej prosze przeslijcie mi chociaz jeden art.po
      polsku na maila emtlumacz@wp.plbardzo prosze ,z góry dziekuje.
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 19.09.07, 19:06
      witam was serdecznie!dzis jest mój piąty dzien leczenia.czuje się
      nawet dobrze,chociaz ogólnie jestem słaba, troche
      poddenerwowana,chyba nie umiem jeszcze przejść z tym do porządku
      dziennego.Boje się czy mój organizm wytrzyma to długie
      leczenie,chociaz wiem ze musi, bo ja musze by6c zdrowa,chce wychować
      mojego synka i dac mu rodzenstwo.Dlatego wierze w moje szybkie
      wyzdrowienie tylko jakis strach mi ciągle towarzyszy nie moge sie go
      pozbyc.Herksów jeszcze nie mam,czuje czasem zawirowania w głowie i
      delikatny ból karku sie pojawił,ale nic wiecej narazie.Pani doktor
      mówiła ze po trzech dniach coś musi się zacząc poprawa lub
      pogorszenie-narazie nic strasznego się nie dzieje ,mój tata czuje
      coś w kolanach i dłoniach,poza tym ok.odezwe się za kilka dni moze
      bede miała bardziej optymistyczny nastrój.pozdrawiam
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 28.09.07, 17:11
      Witajcie,dzis miałam 14 wlew biotraksonu,czuje sie ogólonie dobrze
      tzn od poczatku leczenia bolała mnie głowa jakies dwa razy, troche
      czuje kolano,jestem troche słabsza ale momentami odzyskuje sprawnosć
      umysłowa,poczucie rzeczywistości co mnie bardzo cieszy.Niestety dzis
      dzwoniłam do Lublina i bartonelle dodatnia w obu klasach-zmartwiłam
      sie bo z tego co czytałam to ciężko sie leczy-prawda? a juz byłam
      optymistycznie nastawiona,a tu znów cos a nie wiem jak inne
      koinf.Zrobiłam tylko bart.babes.i erlichie przed leczeniem,
      pozostala zrobie juz na antybiotyku.a od dzis czuje jakąs gule w
      gardle i ból przy przełykaniu nie wiem co o tym sadzic?Prosze niech
      napisza osoby które lecza bart.jak to się leczy?pozdrawiam
      • eva-79 Re: I ja mam borelioze 16.10.07, 18:45
        Witajcie, poprawiam błąd z poprzedniego postu: bartonelle dodatnia
        nie w obu klasach(bo badaja tylko jedna)ale b.guintana i b. henselae.
        jestem po kolejnej wizycie w krakowie i zaczynam leczyc równiez
        bartonelle.dzis miałam 32 wlew biotraksonu,czuje sie troche gorzej
        bo wczoraj bolała mnie dosć mocno glowa,dzis mniej ale równiez
        pobolewa.Poza tym normalnie,moze troche wiecej stresu bo próbujemy z
        tata zdobyc troche recepy na znizke,ale chyba z tego zrezygnujemy,bo
        to czego sie musimy nasluchac o tych nieodwracalnych zmianach
        zołądka i watroby itp.powoduje ze przez pare dni jestesmy
        poddenerwowani.
        Martwi mnie tylko jedna rzecz jak mój zolądek zniesie te ilosci bo
        do tej pory byłam na biotraksonie i azitroksie ale teraz wlaczyłam
        unidoks po którym mnie mdli,rimfapicyne,a po skonczeniu biotraksonu
        bedzie jeszcze duomox, mam problem z rozłozeniem tego w odpowiednim
        czasie i zaczynam miec dolegliwosci zołądkowe-a przeciez to dopiero
        poczatek.no ale mam nadzieje ze jak wy sobie jakos radzicie to ja
        tez dam radesmiletak bardzo chce sie wyleczyc...Pozdrawiam was goraco
        • hopekk Re: I ja mam borelioze 16.10.07, 19:02
          Mnie tylko zastanawia jak ludzie z forum zdarzaja zrobic wlewke rano biotraksonu i zdarzyc do pracy ?
          • likorek Re: I ja mam borelioze 16.10.07, 21:46
            ja się wlewałam po pracy i wieczorami (z dojazdami seanse trwały po
            2-3 godziny). Ewa, na początku jak zaczynasz brać dużo antybiotyków
            to możesz mieć sensacje żołądkowe, Musisz trzymac dietę a po jakimś
            czasie żołądek się unormuje - przynajmniej ja tak miałam.
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 19.10.07, 21:35
      Witajcie!
      dzis mija 35 dzien leczenia,od poniedziałku zmieniłam abx,tylko
      biotrakson pozostał jeszcze na dwa tygodnie.Ogólnie czuje sie duzo
      lepiej i powiedziałabym ze zdrowieje,tylko niestety zle toleruje
      unidox(mam mdłosci,wogóle mam dreszcze na na sama mysl o nim)ale to
      jeszcze nie wszystko,w srode w nocy dostałam silnego ataku woreczka
      zółciowego(choc wtedy nie wiedziałam ze to woreczek,wczorajsze usg
      wykazało kamienie)i niestety dolegliwosci trwaja do dzis razsłabsze
      innym razem mocniejsze.Nie wiem czy odstawienie biotraksonu cos
      pomoze ,wogóle to nie chce go odstawiac,nie wiem co jest przyczyna
      tego bólu,a najbardziej martwi mnie to ze jesli ból nie ustapi ,bede
      zmuszona isc na zabieg, a pewnie wtedy bede musiała przerwac
      kuracje,a tak bardzo nie chce tego robic. czy ktos z was miał
      podobne przejscia z woreczkiem? jak sobie poradziliscie?
      • artur737 Re: I ja mam borelioze 19.10.07, 21:37
        Kamica jest czestym powiklaniem biotraksonu.
        • baska192 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 01:00
          On ma racje .Doczytasz sie o tym w roznych watkach.Ale wiesz ludzie
          jakos dobrze sobie z tym radza.To nie wyglada tak zle jak
          myslisz.Ale statystyka o czyms swiadczy.Mimio tego glowa do
          gory.Pozdrawiam.
        • eva-79 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 12:19
          Ale czy po miesiecznym przyjmowaniu biotraksonu mogły powstac
          kamienie? Myslałam ze to musi dłuzej potrwac.A jak zapytałam
          lekarza, który robił mi USG to powiedział ze one nie sa od tygodnia
          i od miesiaca raczej tez nie-i to mnie w pewnym sensie pocieszyło,bo
          pomyslałam ze to nie biotrakson jest przyczyna i spokojnie chciałam
          wziac kolejne 15.Wziełam z tych 15 tu juz 6,niestety ból cały czas
          trwa i chyba bede musiała zakonczyc moja przygode z biotraksonem-a
          szkoda bo przywrócił mnie do normalnosci i chciałam go wiecej
          przyjac.
          Pozdrawiam
          • mea_51 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 13:03
            Wygląda na to, że "kamienie"tworzą się nie tylko po biotraksonie. Przez 3
            miesiące zażywania doxy , mam ich pełny woreczek / 10 lat byly tylko 2 -ostatnio
            niedawno kontrolowane / , w przeciągu 3 miesiecy utworzylo sie ich duzo.
            Myslę,że to mogą być cysty, niekoniecznie kamienie, a obraz w USG będzie
            podobny. Też mam z tym problem,trochę żyję jak na wulkanie, narazie jednak
            no-spa pomaga.
            mea_51
            • franiolek1 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 13:09
              Czy myslisz o cystach bakteryjnych?
              Jezeli tak, to nie smile Cysty bakteryjne sa mikroskopijne i oczywiscie
              nie widac ich golym okiem, ani na usg.
              • baska192 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 20:53
                Wyczytalam o botraxonie-cytuje-U dzieci obserwowano (w badaniu USG)
                rzekoma kamice drog zolciowych ,ustepujaca po zakonczeniu leczenia.A
                teraz dodaje juz od siebie-moze u niektorych doroslych wystepuje to
                samo?
                • eva-79 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 21:40
                  byłoby cudnie gdyby kamica ustapiła po zakonczeniu leczenia, tej
                  wersji bede sie trzymacwink
              • mea_51 Re: I ja mam borelioze 20.10.07, 21:11
                Myślę o cystach bakteryjnych, może nie widać ich gołym okiem, ale ale moga
                łączyć się,"przylepiać" itp, tak sobie infantylnie próbuję tłumaczyć "rozsypanie
                się kamieni w woreczku"/ znam 2 takie osoby/ .Nie będę się upierać, ale może coś
                w tym jest? Czy u kogoś kamienie byly badane pod kątem "naszych" chorob? Czy
                jest to mozliwe?
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 29.10.07, 18:55
      witam was.mam chwilke czasu wiec napisze kilka słów.mineło 6 tyg
      leczenia,miałobyc 45 wlewów biotraksonu ale woreczek sie zbuntował i
      bylo tylko 35-mam nadzieja ze wystarczy.czuje sie dosc dobrze
      pobolewaja ciagle stawy ale jakos tak przeczuwam ze to malutkie
      herksy bo to inny ból niz przed leczeniem.mam niestety pewien
      problem ,nie moge przełknac duomoxu tzn.raz mi sie uda innym razem
      zwracam,nie ma mowy o rozpuszczeniu bo taka jazde miałam po unidoxie
      ze teraz go polykam w całosci a nudnosci to swoja droga ale
      przynajmniej nie zwracam,no ale duomox koszmar-popijam nawet pepsi
      zeby nie poczuc tej tabletki w ustach ale przeciez nie moge tego
      ciagle robic, czy ktos z was miał lub ma ten problem, ja mam
      wrazenie ze powoli mnie odrzuca od wszystkich tabletek, ale inne
      jakos połykam a duomox coraz czesciej zwracam-mam nadzieje ze jakos
      wytrzymam jeszcze 2 tyg.Dzis miałam dziwna sytuacje: byłam na
      poczcie gdzie nagle zrobiło mi sie słabo,szybko wyszłam, dotarłam
      do lab.celem upuszczenia krwi na pozostałe koinfekcjie i
      morf.Czułam sie bardzo słabo, nic mnie nie bolało ale bałam sie ze
      zemdleje-bez zastanowienia zjadłam batonik mojego dziecka, który
      miałam w torbie...za chwile była juz morf. wszystko w porzadku wiec
      nie wiem skad to nagłe osłabienie-mam nadzieje ze to nie nawrót
      choroby po odstawieniu biotraksonu(gdzies przeczytałam ze poprawa
      sie konczy wraz z zakonczeniem wlewów i ciagle sie boje ze tak
      bedzie i u mnie)Teraz czuje sie troche lepiej jednak nie zupełnie
      dobrze,mam nadzieje ze jak sie jutro obudze to bedzie juz
      ok.pozdrawiam
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 30.10.07, 11:12
      Witam niestety własnie jestem w domu bo po pół godziny w pracy
      oprócz nudnosci poczułam totalne osłabienie brak tchu i znów dziwne
      uczucie ucisku w głowie.Wróciłam do domu i cóz nudnosci troche
      mineły,ale ucisk jest nadal i osłabienie.martwie sie mam nadzieje ze
      to herx a nie ponowne zasiedlanie mojego mózgu przez kretki...a było
      juz tak dobrze z moja głowasada moze wiecie co oznacza MI% i MID w
      morfologii bo mam troche powyzej normy?)nie mam siły ide spac
      Pozdrawiam
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 05.11.07, 16:52
      Witam Was serdecznie!
      mam pytanie czy ktos z was miał powazne problemy z woreczkiem w
      trakcie leczenia? ja dzis sie po prostu załamałam znów miałam atak
      woreczka,ostatnio miewam je coraz czesciej(nawet co dwa dni)Myslałam
      ze to biotrakson jest winny,teraz jestem na doustnych i niestety tez
      boli,nie chciałam usuwac go w trakcie leczenia miałam nadzieje ze
      najpierw uporam sie z borelioza,a potem z woreczkiem ale chyba nie
      dam rady.siedze własnie jak na bombie i boje sie ze zacznie bolec,to
      koszmar,a najbardziej denerwuje mnie to ze jestem dobrej mysli co do
      boreliozy,pomimo lekkich bólów stawów i czasem otumanienia mam
      wrazenie ze szybko sie wylecze-nie wiem skad to przeczucie(ja
      zazwyczaj jestem pesymistka)ale w tej sprawie jestem dobrej
      mysli,tylko przez ten woreczek bede musiała przerwac leczenie.Miał
      ktos z was podobny problem?pocieszcie ze nie jestem sama
      • eva-79 Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 17:45
        jutro o 8mej rano mam sie stawic na izbie przyjec celem usuniecia
        woreczka.podjełam te decyzje poniweaz zycie w ciagłym strachu ze
        zacznie bolec jest bardzo uciazliwe a do tego ataki bólu sprawiały
        ze nafaszerowana rozkurczowymi i przeciwbólowymi kładłam sie spac i
        nie brałam juz abx. Pomyslałam równiez ze bedzie mi trudno potem
        odroznic dolegliwosci,jak wreszcie inne objawy miną-tak wiec jutro
        bedzie po wszystkim-zaczynam sie bac jak sobie poradzi mój organizm
        osłabiony dwumiesieczna antyb.mam nadzieje ze wszystko bedzie
        ok,musi byc!Trzymajcie kciuki.
        • nataszkam Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 18:04
          eva-79 napisała:
          > zaczynam sie bac jak sobie poradzi mój organizm
          > osłabiony dwumiesieczna antyb.

          A w jaki sposób u Ciebie wyraża się to poantybiotykowe osłabienie?
          Pytam, bo mój 10-latek własnie zaczyna 11. miesiąc na abaxach i nie
          wiem, na co zwrócić uwagę, żeby wiedzieć, czy jest osłabiony.
          • eva-79 Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 18:27
            ja czuje sie troche osłabiona-nie wiem juz od czego moze wszystko po
            trochu:ataki bólu,stres ze musze przerywac leczenie,stres ze ide na
            zabieg, nieprzespane noce z powodu przeziebienia synka,czeste
            nudnosci po unidoxe no i jakis ucisk w głowie ostatnio.A tak wogóle
            to najbardziej chodzi mi o reakcje organizmu na znieczulenie(nawet
            nie wiem czy ogólne czy zew.oponowe)no bo wydaje mi sie ze organizm
            nieobciazony abx.znosi lepiej wszelakie ingerencje.A jesli chodzi o
            dziecko to mysle ze jesli nie zgłasza dolegliwosci ma sie
            dobrze,wyniki w normie to nie ma sie czym martwic,ja ogólnie przed
            tymi atakami woreczka to czułam sie dobrze-co oczywiscie zawdzieczam
            abx-to one mnie postawiły na nogi.
            • nataszkam Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 18:53

              Pisałaś o osłabieniu antybiotykowym, to oto pytałam, a piszesz, że
              sama nie wiesz, co masz od czego.
            • artur737 Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 18:59
              Na wszelkie problematyczne momenty zyciowe typu znieczulenie lub chemoterapia (a
              przeciez zdarza sie dodatkowa choroba) w USA pacjenci zwykle przechodza na
              Minocykline, ktora jest dla wiekszosci bardzo lagodnym leczeniem i malo
              obciazajacym.
              Jej poziom we krwi tez pozostaje dosc dlugo wiec nie trzeba sie martwic, ze
              zaraz przestanie dzialac.
          • eva-79 Re: I ja mam borelioze 10.11.07, 23:13
            Powinnam była napisac:...jak poradzi sobie mój organizm, obciążony
            dwum.antybiotykoterapią"-byłoby precyzyjniej.
    • sssylwia777 Re: I ja mam borelioze 05.11.07, 18:45
      witam. tez jestem chyba chora chociaż nawet test western blot
      wyszedł ujemnie czuje sie coraz gorzej. mam objawy takie jak Pani a
      do tego bóle zębóew głowy.. chciałabym zrobic sobie to badanie PCr
      jednak nie wiem gdzie można go wykonac.. bardzo prosze jesli mogła
      by mi pani napiasc gdzie je wykonywała to adres mojej poczty
      sssylwia777@gazeta.pl bede bardzo wdzięczna.pozdrawiam
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 12.01.08, 13:25
      witajcie po długiej przerwie. Nie pisałam ale wiernie sledziłam
      forum,a nie pisałam dlatego ze po zabiegu nagromadziło mi sie tyle
      dolegliwosci i tych boreliozowych i tych woreczkowych ze nie
      chciałam "siac" pesymizmem.od ok 10 grudnia przyszły piekne trzy
      tygodnie wprawdzie z dolegliwosciami(sporadyczny ból głowy ,
      pieczenie skory na głowie, słaby i nie czesty ból kolana i kostek)
      ale zyło sie lekko.Potem nieznaczne pogorszenie:jeden dzien mocnego
      bólu głowy(akurat w sylwestra)czasem jakies otumanienie i lekki
      ucisk głowy,poza tym małe osłabienie,ale jest tez grzyb wiec on tu
      tez moze mieszac.jest troche tych dolegliwosci ale ogólny mój stan
      oceniam na dobry.Czekam az Poznan ruszy z PCR na bartonelle bo moze
      nie ma juz potrzeby łykania rif-chciałabym bardzo.Mam nadzieje ze
      bedzie juz tylko lepiej bo z wiosna chciałabym pozegnac borelioze.
      A co do mojego taty-u niego tez mija 4 miesiac, dolegliwosci ma
      niewiele: ból dłoni i drobnych kosci palców,no i dwu-trzy dniowy
      silny ból głowy.Na poczatku była znaczna poprawa a potem te
      dolegliwosci wróciły i utrzymuja sie od 2 miesiecy bez zmian,
      dlatego tez krew do Poznania juz wysłana na ilosciowy-moze to troche
      rozjasni sprawe.
      pozdrawiam
      • michal056 Re: I ja mam borelioze 12.01.08, 21:41
        Eva, a czy ten woreczek masz usunięty?.Ja też mam po Biotraxonie trochę kamieni ale narazie bez konsekwencji.
        • eva-79 Re: I ja mam borelioze 13.01.08, 12:57
          Tak mam usuniety,ale ja nawet nie miałam kamieni tylko piasek, który
          w dodatku wyszedł z woreczka do przewodu i stad prawdopodobnie były
          kolki.A wogóle to ja nigdy nie miałam dolegliwosci z tym zwiazanych
          stad tez nie wiedziałam nic o piasku,po około 33 wlewach miałam
          pierwszy atak bólu, zaraz potem nastepne, odstawiłam biotraxon, ale
          to nic nie pomogło znów były ataki i tak jak pisałam wczesniej, po
          takim ataku nafaszerowana przeciwbólowymi bałam sie brac jakikolwiek
          antybiotyk,bo miałam wrazenie ze atak znów wróci.Stad tez szybka
          decyzja o zabiegu,ale musze powiedziec,ze mam drobne dolegliwosci w
          miejscu woreczka,ale to podobno moze sie jeszcze utrzymywac przez
          jakis czas.gdyby nie te okropne ataki to z pewnoscia bym sie go nie
          pozbywała-a juz na pewno nie tak szybko
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 18.01.08, 18:56
      dzis tata otrzymał wyniki pcra:po 4 miesiacach leczenia-
      negatywny,cieszymy sie bardzo chociaz było to zaskoczeniem bo
      spodziewalismy sie bakteri chodziło o ilosc bo jak wczesniej pisałam
      u taty jest lepiej ale od dwóch miesiecy nic sie nie zmienilo tzn.
      sa czasem bóle glowy i ból w drobnych kosciach dłoni poza tym ok.i
      tak sie zastanawiam czy to moze mykoplazmy? chociaz miano miał 23 to
      chyba nie duzo,a moze te kretki jeszcze sa a abx jeszcze do nich nie
      dotarł? co Wy na to?
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 03.02.08, 14:48
      Witajcie! Jestem w polowie 5 ego miesiaca leczenia.Czuje sie ogólnie
      dobrze.Głowa odezwała sie w tym miesiacu moze dwa razy-nie
      mocno.Pamiec koncentracja dobrze,nie odczuwam juz ucisków w
      głowie,zatykania uszu.w tym miesiacu miałam nawet dwa tygodnie bez
      bólu kolana-to było piekne,ale ból wrócił choc znacznie słabszy-
      wogóle to bardziej pasuje mi okreslenie dyskomfort niz ból.no i to
      co w tym miesiacu jakby najbardziej mi przeszkadza to dolny odcinek
      kregoslupa,kosc ogonowa-tu odczuwam takie ciagniecie słaby bol,ale
      dyskomfort ogromny. Mam takie wrazenie ze wraz z poprawa
      samopoczucia staje sie mniej odporna na ból i wszelkie
      dolegliwosci:kiedys funkcjonowałam z bólem głowy na co dzien ,teraz
      nawet słaby bardzo mi przeszkadza,podobnie z tymi plecami.No ale tak
      to juz jest ze do lepszego szybko sie przyzwyczajamy.jest mi bardzo
      dobrze z tym moim nowym lepszym samopoczuciem,wiem ze to jeszcze nie
      koniec, bo jeszcze troche dolegliwosci jest ale i tak jest o niebo
      lepiej.Pozdrawiam Was serdecznie! Ewa
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 17:23
      Witajcie!
      Minał 5 miesiac leczenia, był całkiem dobry...od kilku dni mam
      dziwne pogorszenie, najpierw mocny ból okolic kosci ogonowej,ale on
      minał po tym jak pojawila sie miesiaczka,teraz dziwne osłabienie i
      jakis dyskomfort w głowie(jakis ucisk szum)odstawiłam rif po ponad 3
      miesiacach brania i tak bedzie do pcr-wiem ze dosc krótko ja brałam
      ale coraz czesciej pojawiały sie skurcze jelit bóle watroby i nerek
      i wraz z dr. zdecydowałysmy ja odstawic.Mam dzis ogólnie jakiegos
      doła, czuje sie zle, nie mam juz siły na to wszystko, moze lepiej
      sie przespie z nadzieja ze poczuje sie lepiej...
      • eva-79 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 17:47
        Nie, nie moge zasnac..siedze i rycze...pierwszy raz od poczatku
        leczenia zaczynam watpic w to ze bede zdrowa, ze zrealizuje swoje
        plany, ze dam mojemu synkowi rodzenstwo-tak bardzo bym nie chciała
        zeby był sam.Nic nie widze juz przez łzy, dawno nie miałam takiego
        doła...wybaczcie...
        • bagnowska Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 18:07
          Witaj, Ewuniu. Pogoda chyba sprzyja dołom, bo ja też go ostatnio złapałam.Nie
          wiem,czy znasz mój wątek. Leczę męża, który już od blisko 3 lat nie chodzi i ma
          mnóstwo objawów neurologicznych. Ma diagnozę stwardnienie rozsiane, a ja sie
          uparłam ,ze to nie jest sm. Grzegorz leczy się już pół roku (cały czas duży
          zestaw + wlewki) i jest poprawa, bo choroba nie postępuje, Ale na początku mocno
          wierzyłam, że to neuroborelioza i że Grzegorz wstanie z wózka. Zrobiliśmy
          kilkakrotnie badania i nic nie wykazały... Leczymy " w ciemno"...To zabrzmi
          nienormalnie, ale ja Wam zazdroszczę tej diagnozy! Ewa! To jest do wyleczenia,
          tylko trzeba czasu i cierpliwości.Doczekasz się powrotu do zdrowia i urodzisz
          synkowi fajne rodzeństwo.A te złe chwile trzeba przetrwać, patrz na swojego
          synka, on bardzo liczy na siostrzyczkę albo braciszkasmile)Pozdrawiam Cię ciepło,
          dzielna Kobietko, walcz, masz dla kogo! Basia
          • eva-79 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 19:09
            Dziekuje Ci Basiu za te słowa-tak mi dzis potrzebne! Oczywiscie, ze
            znam Wasz watek (ja i moja rodzina) zawsze czytam nowe wiadomosci i
            trzymam kciuki od poczatku.Jestes bardzo dzielna i z Twoja pomoca
            Grzegorz wstanie na nogi-mocno w to wierze! szkoda, ze ja nie mam
            takiego wsparcia w swoim małzonkusad Ale jest dokładnie tak jak
            piszesz: patrze na mojego synka i wiem, ze dam rade,zrobie to
            własnie dla Niego!Pozdrawiam Was! Ewa
            • baska192 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 21:30
              Eva.Trzymaj sie.Kazdy ma doly.Ja w zyciu swoim nie mialam takich
              dolow jak w trakcie leczenia.Wyplakalas sie ,to nawet zdrowo
              wyrzucic z siebie zle emocje.Bedzie dobrze zobaczysz.Jestes mloda i
              silna.Dasz rade.Ja juz taka mlodziutka nie jestem,leczenie idzie mi
              topornie i wlasciwie to tez lecze sie w slepo.I rozne mysli mi do
              glowy przychodza.Dzis dostalam takiej za przeproszeniem sr-sorry ale
              innaczej tego nazwac nie moge.I siedze i mysle co dalej.Tez sie
              martwie i boje.Ale powiem Ci ,ze okres wielkich dolow mi sie
              skonczyl.Tobie tez sie skonczy.To bedzie dobry znak.pozdrawiam.
              • reni5553 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 22:01
                Ewo, nie każdy rozumie naszą chorobę. Wielu moich bliskich ma mi za
                złe np. że nie skonsultuje się ze specjalistami zakaźnikami, że
                wierzę w jedną szkołę leczenia na dodatek małopopularną. A ja już
                nie mam sił tłumaczyć.
                Miewałam chwile słabości, różnie przecież bywało.
                Mój dobry przyjaciel właśnie w takiej chwili powiedział mi : "nie
                rób tego co inni chcą tylko rób to co dla Ciebie najlepsze bo to
                Twoje życie i Twoje zdrowie. Ty się liczysz, a nie innych chcenie."

                Często w historii bywało tak, że to co słuszne i to co nowe, rodziło
                się w bólach. Słuszna jest nasza walka o zdrowie.
                A zdrowie potem będzie tym bardziej cenne, gdy będzie odzyskane z
                takim poświęceniem.
                bo kiedyś będzie lepiej.
                Trzymajcie się.

                adres kontaktowy reni555@wp.pl
                • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.02.08, 08:06
                  Dziekuje Wam Kochane za to wsparcie! W głebi duszy wiem , ze nie
                  poddam sie i wytłuke te kretki, tylko czasem przychodza te chwile
                  zwatpienia...a u mnie głównie dlatego, ze ciagle cos mi w tej walce
                  przeszkadza(najpierw ataki bólu brzucha-pozbyłam sie wiec woreczka)
                  teraz jakies ataki bólu pleców, które własnie mnie obudziły i siedze
                  jak na szpilkach bo chwilowo ucichły ale boje sie powrotu.Nie wiem
                  gdzie jest przyczyna-bede szukac, ale dobija mnie to bo nigdy
                  wczesniej tego nie było a teraz gdy sie lecze i wraca do normy to,
                  co nie funkcjonowało tak jak trzeba np.głowa, to dochodza inne
                  dolegliwosci, które utrudniaja mi to zdrowienie.
                  Reniu, masz racje zdrowie bedzie bardziej cenne po jego odzyskaniu,
                  dla mnie ono juz jest najcenniejsze,zrozumiałam to dopiero gdy go
                  zabrakło,a kiedys, cóż, gdy je miałam zupełnie o nie nie dbałam...sad
    • misia011068 Re: I ja mam borelioze 16.02.08, 22:21
      wiecej wiary wiecej sily ...tego kazdy z nas pragnie ,dla siebie lub
      dla naszych bliskich smile
      uwierzyc znaczy zwyciezyc,gleboko w to wierze ,to dodaje mi sile i o
      to Was wzystkich tez prosze smile
      wiecej wiary
      pozdrawiam ...misia
      • fionka21 Re: I ja mam borelioze 17.02.08, 12:28
        Ewa, trzymam kciuki za Twoje leczenie. Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo cel jaki sobie wyznaczyłaś jest wielki i wart poświęcenia. Leczenie boreliozy jest trudne, ale wierzę w to że wyleczenie jest możliwe.

        Przeczytałam Twoj cały wątek. Serdecznie gratuluję Twojemu Tacie podjęcia leczenia. Jestem pełna uznania dla Niego. Ja wywodzę się z rodziny, gdzie obydwoje moi Rodzice (których już nie ma) stronili od lekarzy przez całe swoje życie. Panowała dewiza "poboli, poboli i przestanie" oraz przeświadczenie, że boli, bo to wiek. Teraz, gdy już Ich nie ma, a ja nauczyłam sie sporo o boreliozie, jestem pewna, że obydwoje byli zainfekowani Bb i Bóg wie czym jeszcze. Obydwoje dożyli 80 lat, ale nacierpieli się straszliwie. Dlatego ściskaj Tatę, obydwoje walczcie i bąźcie dla siebie wsparciem.
        Pozdrawiam cieplutko, Anka
        • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.02.08, 12:53
          Dziekuje Aniu za wsparcie!
          Wiesz co do mojego taty to on równiez stroni od lekarzy.Gdy
          poczytałam troche o boreliozie , byłam niemal pewna swojej choroby,
          choroby mojego taty, jak równiez mojej mamy(ona jest jeszcze przed
          PCR-zwleka)Tak wiec zamówiłam zestawy zaprowadziłam na pobranie
          krwi,potem zawiozłam do Krakowa i dzieki temu sie leczy.Do innych
          lekarzy nie chodzi, mimo iz jest kilka innych spraw,które wymagałyby
          przynajmniej kontroli.Ale ja nie mam az tyle siły zeby ich
          wszystkich pilnowac, przekonywac i uswiadamiac. Opiekuje sie równiez
          moja babcia, której wszelkie dolegliwosci przezywam jak swoje,
          biegam po lekarzach, bo ona boi sie ich jak ognia i moze dlatego
          ostatnio brak mi siły na to wszystko, ja tez czasem potrzebuje
          wsparcia, ale jakos nikt w moim otoczeniu tego nie zauwaza. Walczyc
          bede wszystkimi siłami, bo musze byc zdrowa dla mojego
          Michałka.Pozdrawiam serdecznie Ewa
    • eva-79 Re: zle sie dzieje 23.02.08, 12:59
      Witajcie!Nie wiem co sie ze mna dzieje, po 5 miesiacach leczenia
      (znaczna poprawa)raptem zaczełam sie gorzej czuc: najpierw dziwne
      uczucie w głowie, ból miesni karku i szyi-czego nie było w trakcie
      leczenia ani przed leczeniem,potem 4dniowy ból głowy,zatykaja mi sie
      uszy-co mineło wraz z poczatkiem leczenia. Dzis juz glowa nie boli
      ale lekkie otepienie,i zatykajace sie uszy sa nadal a do tego jakies
      lekkie zawroty glowy!Czy to moze byc grzyb?mam go na pewno tylko nie
      wiem czy on moze dawac az takie objawy?boje sie ze to postep choroby-
      tylko dlaczego, przeciez sie lecze i było juz całkiem dobrzesad
      • fionka21 Re: zle sie dzieje 23.02.08, 19:02
        Ewa, przeczytaj ten wątek i artykuł forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=75397862
        Twoje dolegliwości moga być od grzyba. Spróbuj brać więcej probiotyków, może zwiększ leki przeciwgrzybiczne. Może trzeba pomyśleć o olejku oregano, suplemencie diety.
        A może to herx - odpowiedź na nowy zestaw abx? To trudno odróżnić, ale zastanów sie. No i zaostrz dietę. Mnie szkodziło na grzyba słodkie mleko. Doszłam do tego w 5 miesiącu leczenia wink
        Poradzisz sobie, gorąco w to wierzę, Anka
        • bagnowska Re: zle sie dzieje 23.02.08, 20:27
          Witaj, Ewa! U Grześka tez tak sie stało. Po 5 miesiącach poprawy totalne
          osłabienie, puścił pęcherz i wróciło kilka objawów. To byc może herx, ale też
          bardzo prawdopodobne , że grzyb. Włączyliśmy flucofast, nie zaszkodzi, a pomoże
          w przypadku grzyba. Było b. dobrze przy super ścisłej diecie, ale wiecie, jak to
          jest... kilka razy zgrzeszył swoim ukochanym serniczkiem na zimno (przy mojej
          aprobacie, biję się w piersi...) no i możliwe, że grzybek znalazł pożywkę.Ewa,
          obserwuj wnikliwie swój organizm po zaostrzeniu diety i wprowadzeniu czegoś
          antygrzybicznego. Podr - Basia
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.03.08, 14:37
      Witajcie!Minął 6 miesiac leczenia.Tak jak wczesniej pisałam jeszcze
      przed zmainą zestawu pojawił sie jakis ucisk w glowie i
      zatykanie,wypieranie uszu i tak mi towarzyszyło prawie miesiac
      chociaz stopniowo sie zmniejszało do wczoraj...gdy po urodzinach
      synka nie mogłam sie powstrzymac i pozarłam kilka czekoladek i nagle
      poczułam mocny ucisk w głowie, zatykanie i ból uszu i tak mnie
      trzyma do dzis i nie wiem czy to mozliwe zeby to był grzyb-czy to sa
      objawy grzyba? Poza tym miesiac był całkiem dobry-stawy sporadycznie
      sie odzywaja, plecy prawie nie bolaly, pcr-ujemny, babeszjoza
      ujemna.kontynuuje ten sam zestaw tzn.rolicyn duomox tini, a za
      miesiac chyba skusze sie na biotraxon w celu sprawdzenia czy oby te
      uciski w glowie to nie ponowne zasiedlanie mózgu przez kretki-brrr
      Pozdrawiam Ewa.
      • fionka21 Re: I ja mam borelioze 17.03.08, 19:04
        Myślę, że to moze być grzyb. Może trzeba odstawić abx na 1-2 dni i intensywnie
        brać probiotyki i leki przeciwgrzybowe. Robiłam tak parokrotnie i działało.
        Pozdrawiam, Anka
        • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.03.08, 19:35
          Chyba tak zrobie, dzis juz nie wezme "działki"i jutro tez nie-moze
          troche przejdzie.Tak dziwnego uczucia w uszach(bólu) i tych ucisków
          w głowie to nie miałam nawet przed leczeniem,one byly inne.Ale to
          jakas zlosliwosc losu-zawsze jak jedno sie poprawia to wychodzi cos
          innego...ale ja sie nie poddam,bede walczyc ile sił...Kiedy mijaly
          pierwsze tygodnie leczenia, miałam przeczucie ze dosc szybko sie
          uporam z ta zaraza, nie wyobrazałam sobie kiedy mina 4,5
          miesiecy.... dzis zaczynam 7 miesiac leczenia i na pewno nie
          ostatni,ale mimo wszystko ciagle mysle, ze niedługo skoncze, ze bede
          cieszyc sie zyciem i zdrowiem i bede przesiadywac na
          forum "ciazowym"wink
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 19.03.08, 20:34
      Czy ktos z Was sie spotkał z bólem uszu? bola mnie czuje jakby
      wypieranie, ucisk głowy i nie wiem co robic to takie dziwne uczucie,
      jak synek krzyczy to nie moge wytrzymac tak mnie bola uszysadmyslałam
      ze to grzyb zrobiłam sobie 2dniowa przerwe od abx biore fluconazole
      i probiotyki ale nie bardzo pomaga-nie ma dr.Beaty co robic?
      poradzcie!
    • eva-79 Re: Wesołych Świat! 22.03.08, 12:14
      Kochani życze Wszystkim Radosnych Świat, abyscie choc na chwile
      zapomnieli o chorobie, a przede wszystkim zycze Zdrowia,które
      niedługo przyjdzie i juz na zawsze zagosci w Waszym zyciu!Ewa
    • eva-79 chyba stanełam w miejscu 11.04.08, 20:17
      Witajcie! Za kilka dni minie 7 miesiac leczenia(nie wiem kiedy to
      mineło)Niestety mam wrazenie,ze zatrzymałam sie w pewnym miejscu.Od
      2 miesiecy własciwie nic sie nie zmienia: sa dni kiedy stawy nie
      bola,ale po nich znów o sobie przypominaja, wprawdzie ból trwa kilka
      sekund, ale trwa.głowa własciwie nie boli, ale sa dni otumanienia i
      ucisku w głowie, lekki ból uszu i ich zatykanie.czasem pieka mnie
      plecy, a pod lopatka mam czesto dziwne uczucie mrowienia-czuje jakby
      mi w tym miejscu ubranie przylkejało sie do ciała. I mgła zachodzaca
      na oczy tez mi przeszkadza i skóra bolaca na głowie czasem o sobie
      przypomina.Czekam z niecierpliwoscia na wynik bartonelli, bo mam
      nadzieje, ze bedzie duzą podpowiedzią, nie mniej jednak wracam do
      biotraxonu, tylko nie wiem z czym bedzie w zestawie bo to zalezy od
      wyniku(a ten niestety spóznia sie)Pomimo tych wszystkich
      dolegliwosci ja czuje sie lepiej niz przed leczeniem, ale do ideału
      mi daleko(i mam wrazenie, ze staje sie on niedoscigniony)A pomyslec,
      ze zaczynajac leczenie myslałam,ze w 7 miesiecy to ja sie na pewno
      wylecze, albo bede blisko konca(i własciwie jeszcze miesiac temu
      myslałam,ze niedługo skończe, ale dzis czuje,ze stanełam w miejscu i
      boje sie, ze tak zostaniesadPozdrawiam Was
      Ewa
      • reni5553 Re: chyba stanełam w miejscu 11.04.08, 23:08
        nie zostanie Ewo,
        zbadasz koinfekcje, może się coś wyjaśni
        • luna-3 Re: chyba stanełam w miejscu 12.04.08, 10:28
          Witaj ewa-79,ja lecze sie 3 miesiac czytalam twoj watek,i wiem ze
          mialas problemy prawdopodobnie z grzybica i radzono ci przerwe w abx
          2 dniowa,prosze powiedz czy to pomaga,tez mam ten problem.Bardzo
          nasilily mi sie objawy, juz od tygodnia sie ciagnie,caly przelyk mam
          jak spalony Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
          • eva-79 Re: chyba stanełam w miejscu 12.04.08, 13:36
            witaj luna, tak robiłam sobie przerwy czasem jedno czasem 2 dniowe i
            niestety musze przyznac ze raz pomogło innym razem nie, tzn.nie
            pomogło na wypieranie uszu i ucisk w głowie-ale pewnie nie był to
            objaw grzyba.jesli masz problem z przełykiem to moze zrób przerwe 2
            dniowa, nafaszeruj sie probiotykami, jogurtami, pij siemie lniane no
            i oczywiscie cos na grzyba- mysle ze pomoze, a na pewno nie
            zaszkodzi.Pozdrawiam Ewa
    • eva-79 Re: I ja mam borelioze 17.04.08, 10:01
      Witajcie!
      Zaczynam 8 miesiac leczenia-jak ten czas leci!Wynik z Poznania na
      bartonelle ujuemny wiec albo rif przez trzy miesiace ja wytłukła
      albo jej nie było( po rif nie miałam zadnej reakcji)Zastanawia mnie
      tylko czy pieczenie skóry na głowie i mgła na oczach moze byc od
      samej bb, bo wychodzi na to ze mam tylko ją.Wróciłam do biotraxonu
      (nie ma jak to sobie dac w żyłewink)wczoraj miałam pierwszy wlew(jak
      wiadomo nie mam juz woreczka wiec troche sie boje)i wieczorem
      zaczeło mnie kłuc w prawym boku w miejscu woreczka-troche mnie to
      martwi, ale nie odpuszcze, bo to moja ostatnia nadziej, ze cos sie
      ruszy.czy ktos z Was miał takie dolegliwosći po wlewach i jak długo
      leci wlew, bo moja pielegniarka jest raczej"szybka" i w 15 minut to
      zawsze sie wyrabia, chociaz zwracam uwage zeby było
      wolniej.Pozdrawiam Ewa
    • eva-79 Re: jest dobrze 29.04.08, 15:04
      Witajcie!
      Troche o mnie...
      jestem w połowie 8 m -ca leczenia.dzis 14 wlew biotraxonu. Czuje sie
      dobrze, czasem nawet bardzo dobrze,nie mniej jednak sa jeszcze
      jakies dolegliwosci:kolano i kostki własciwie nie bola, ale czasem o
      sobie przypominaja w postaci jakiegos ukłucia czy "ciagniecia",głowa
      boli sporadycznie, sporadycznie tez boli palec wskazujący(czasem
      jest zimny a czasem ciepły)bóle dolnej czesci kregosłupa jak gdyby
      ucichły, natomiast czasami pieką mnie plecy(mniej wiecej po srodku
      gdzies pod łopatka)i piecze tez skóra na głowie, czasem zachodzi
      mgła na oczy-wiązałam to z bartonella ale pcr-ujemny.Ogólnie jest
      dobrze, czuje,ze tak mogłabym juz funkcjonowac, chociaz chetnie
      pozbyłabym sie pozostałych dolegliwosci.Wyniki przez całe leczenie
      raczej w normie a dzisiejsza morfologia-bdb(jedynie krwinki czerwone
      5,55(4-5,50)wiec nieco wyżej nie wiem o czym to swiadczy...?
      Co bedzie dalej- czas pokaże, mam nadzieje, ze juz nieduzo mi
      pozostało-leczenia oczywisciewink
      a zapomniałabym przyznac sie publicznie(moze to mnie zmobilizuje)ze
      ostatnio zdazyło mi sie rzucic na słodycze i zjesc bez opamietania
      paczke wafelków, a innym razem wielką galaretke-nie mogłam nad soba
      zapanowac-jakbym była na jakimś" głodzie"(ostatnio mam takie uczucie
      copraz czesciej i po takich wyczynach zazywam fluconazole, ale nie
      wiem czy to mi tak bezkarnie ujdzie)
      Pozdrawiam Was serdecznie Ewa
      • luna-3 Re: jest dobrze 29.04.08, 19:04
        Ciesze sie bardzo,ze czujesz sie lepiej,i mam nadzieje ze te
        slodkosci nie zaszkodza,ja sie boje bo ciagle sie grzybek odzywa,a i
        samopoczucie od miesiaca sadTrzymam kciuki za ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka