Dodaj do ulubionych

Co z tym PCR? Moja krotka historia...

19.09.07, 16:41
Witam

Oto krotka moja historia ktorej zalazkeim był maly stworek czyli
kleszcz.
Dziabnął mnie koncem czerwca – nawet bardzo się nie wbil bo
przebywal na mej rece ok. 2 godzin. W lipcu kilkakrotnie rozne osoby
zwracaly mi uwage, ze na przedramieniu w tylnej czesci mam jakies
przebarwienie. Było ono tak niewyraźne, ze ja patrzac z bliska nie
moglem się tam doszukac czegokolwiek – z dalsza było bardziej
widoczne.
Ale po pewnym czasie skojazylem to przebarwienie z ugryzieniem
kleszcza i zacząłem się zastanawiac czy to nie rumien od tego drania.
W sierpniu dla wlasnego dobrego samopoczucia postanowiłem zrobic
badanie. Poszedłem do laboratorium zupełnie nie swiadom jakie
badanie zrobic – powiedziałem tylko ze chce na borelioze i tyle.
Zaczęło się jak odebrałem wynik – DODATNI 
Igm 9,30 a norma w nawiasie 1,1.
W poszukiwaniu trafilem na forum i koncem sierpnia podjalem terapie
w jedynej chyba sluszej postaci czyli duze dawki abx. Doxy 400mg +
duomox 6g + tyni .

Postanowiłem jeszcze zaraz ze powtorze badanie ale skoro już lykalem
abx to pozostal PCR.
Takowy zrobiłem w labie we Wrocławiu i tu niespodzianka – wynik
ujemny.
Dodam, ze PCR był robiony po dwoch tyg. trapi już.
Pytanie moje jest takie – czy terapia tak dobrze dziala i już nie ma
kretkow we krwi czy tez może nastąpiła pomylka w badaniu?
Sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć…
Dodam, ze terapie ciagne dalej a wczoraj ze smutkiem stwierdziłem
krostki na jezyku czyli pojawil się sezon na grzybki u mnie 


Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Obserwuj wątek
    • stachenka Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 17:26
      PCR po metronidazolu (czyli po tini pewnie też) daje ok. 70% szans na wykrycie.

      Myślę sobie, że nawet to, że krętki pływają sobie we krwi nie gwarantuje, że
      jakiś delikwent znajdzie się w kazdym pobranym mililitrze.
    • artur737 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 17:42
      Dziwny i 'inny' czlowiek z ciebie co tu duzo mowic.

      Leczysz sie miesiacami na niepotwiedzone zakazenie, czyli w zasadzie tylko
      profilaktycznie po ukaszeniu kleszcza uzywajac cala baterie lekow jaka sie
      zapisuje przewlekle chorym i umierajacym.

      Gdyby ci sie tylko chcialo swojego czasu przeczytac FAQ to bys wiedzial, ze
      ELISA bywa falszywie dodatnia w 30%.
      Wiec nigdy nie miales choroby potwierdzonej laboratoryjnie!

      Moze wiec nigdy nie miales boreliozy i teraz o dziwo nie masz kretkow we krwi.
      • malizna74 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 18:14
        Czyli jakie badanie najlepiej zrobić aby mieć jak najwięcej pewności? Od razu
        PCR? Powiedzmy, że od lekko podejrzanego ukąszenia minął +-miesiąc.

        Tylko, że piszecie, że lekarze mają PCR w nosie. Ja już nic nie wiem...
        • artur737 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 18:20
          Trudno mi dyskutowac z tym, ze jakas grupa lekarzy 'uwaza' bezwartosciowy i
          naukowo odrzucony test ELISA na borelioze.

          Sygnal dla wszystkich, ze czeka nas kupa roboty w zmianie myslenia sluzby zdrowia.
      • zywiec13 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 21:46
        Arturze moze dziwny i inny ale...

        Gdzie ja napisalem. ze lecze sie miesiacami to po pierwsze.

        Po drugie przed podjeciem leczenia studiowalem forum jak i FAQ kilka
        dni i to po kilkanascie godzin dziennie czasami - to na forum panuje
        zasada ze jak jest kleszcz i rumien to od razu abx i to wlasnie w
        takowych dawkach jak ja lykam a nawet czasami sugeruje sie wieksze.

        Mialem kleszcza, prawdopodobnie rumien, Elise dodatnia a z Twego
        postu wnioskuje ze niepotrzebnie podjalem leczenie.

        Pytanie konkret - co teraz?
        Zrobic jeszcze raz PCR np. w Poznaniu i jak wyjdzie rowniez ujemny
        zaprzestac leczenia?
        Czy moze cos innego - teraz jestem juz totalnie skolowany.... sad

        Dziekuje za zainteresowanie tematem.
        • artur737 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 21:54
          Rumien to jest co co ma >5 cm i blednie zaczynajac od srodka. Czegos takiego nie
          miales.

          Inne slady po ugryzieniach wcale nie musza byc rumieniem. Ich znaczenie nie jest
          dla nas zrozumiale.

          W FAQ jest sporo o ELISIE wiec musiales czytac jakos wybiorczo.
          Testy nalezy robic, ale wszystkie inne oprocz ELISY na Bb. W FAQ- u tez piszemy,
          zeby robic rtPCR w Poznaniu. Western bloty moga byc robione lokalnie, ale tez
          lepiej zeby to byly polecone przez kogos z forum laboratoria.

          Tzn nie mowie czy masz borelioze czy nie, ale to wszystko wyglada zbyt
          watpliwie. Albo sobie daj spokoj albo zrob inne testy.
          • zywiec13 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 22:05
            Forum zaczalem studiowac juz po zrobieniu tej nieszczesnej Elisy i
            podjalem natychmiastowe leczenie widac zle zrobilem ale co sie stalo
            to sie nie odstanie.

            Czy slusznym bedzie jak zrobie teraz rtPCR w Poznaniu i jesli
            wyjdzie rowniez ujemny zaprzestane leczenia?
          • franiolek1 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 22:30
            Z tym tez bede dyskutowac smile Sa artykuly o mini-rumieniu. Mini-
            rumien jest mniejszy niz 5 cm.
            Wyglad rumienia wcale tez nie musi byc klasycznym bull-eyem. Moj
            rumien wcale nie bladl od srodka, a byl klasycznym rumieniem.
            Z tego co ja zrozumialam, po ukaszeniu przez kleszcza, kazda zmiana
            skorna jest potwierdzeniem infekcji.
            Poszukam w kompie, gdzies mam artykuly o rumieniach. Zajmie mi to
            jednak sporo czasu, bo komputer mi peka w szwach.
            • artur737 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 22:33
              Owszem moze tak byc. Dlatego w tych watpliwych przypadkach nalezy robic rtPCR
              lub wyslac kleszcza na badanie.
            • malizna74 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 22:58
              franiolek1 napisała:

              > Z tym tez bede dyskutowac smile Sa artykuly o mini-rumieniu. Mini-
              > rumien jest mniejszy niz 5 cm.

              No i nie wszystkie zakażenia bb dają objaw w postaci rumienia uncertain Czyli - jak
              dla mnie rumień >5cm = borelioza, brak rumienia lub coś mniejszego i "inszego" =
              nie wiadomo ...
    • domin46 ja myślę, że 19.09.07, 19:46
      ten ich test coś jest nie halo, zgaduję, że robiłeś w REX-ie na ul. Robotniczej,
      jeszcze nikomu kto tam robił nie wyszedł + , nawet gdy mieli dodatnie western
      blott-y lub rozwinęli rumień.

      Pozdrawiam
    • franiolek1 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 23:11
      Znalazlam o mini-rumieniach, co graniczy z cudem smile)
      tinyurl.com/27h47p
      • franiolek1 Re: Co z tym PCR? Moja krotka historia... 19.09.07, 23:16
        Amerykanie faktycznie zaznaczaja, ze rumien ma byc powyzej 5 cm,
        EUCALB nic nie wspomina o minimalnym rozmiarze.
        tinyurl.com/2jo5xc
    • agat-ka Artur po przeczytaniu FAQ rodzi się więcej pytań 20.09.07, 12:40
      zywiec no tak u ciebie sytuacja chyba jest jasna jak zrobisz pcr w
      cbdna w Poznaniu i wyjdzie ujemny tzn. że nie warto profilaktycznie
      brac dalej antybiotyki. Jeszcze tylko obserwuj objawy.
      Ja po 2-3 miesięcznej kuracji przy tini i po citrosepcie tez
      otrzymałam wynik PCR rt ujemny ale wcześniej i elisa IgM miałam
      dodatniego i W-B IgG dodatniego i mnogo objawów głównie
      neurologicznych. Teraz jestem w kropce i z tego co tu napisała
      stachenka o 70% wiarygodności PCRa powinnam znowu np. po m-cu zrobić
      bo może w pobranej próbce krwi nie było akurat. Błedne koło.

      Artur więc nie dziw się że po przeczytaniu FAQa i tak ludzie mają
      wątpliwości. I ja juz nie wiem : Kiedy najlepiej robić PCR w
      trakcie/po leczenia/u ???

      Czy opinia stachenki jest prawdziwa ?
      "PCR po metronidazolu (czyli po tini pewnie też) daje ok. 70% szans
      na wykrycie. Myślę sobie, że nawet to, że krętki pływają sobie we
      krwi nie gwarantuje, że jakiś delikwent znajdzie się w kazdym
      pobranym mililitrze.
      "
      • artur737 Re: Artur po przeczytaniu FAQ rodzi się więcej py 20.09.07, 15:28
        Zapewne jest to prawda.

        Ale jezeli ktos byl niedoleczony to po kilku tygodniach z jednej bakterii robia
        sie miliony i wtedy latwiej potwierdzic.

        rtPCR jakos chyba na oko lepiej dziala niz 70%. Predzej chyba 90% chociaz trudno
        to bedzie udowodnic naukowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka