Dodaj do ulubionych

Trochę kontrowersji . . .

27.10.07, 15:33
Czytam sobie informacje na forum od jakiegoś czasu i doszlam do
pewnych (moze slusznych, moze nie) wnioskow. Sama mam objawy typowe
dla nerwicy, boreliozy itd. Zrobilam badania- borelioza ujemna,
chlamydia i mykoplazma dodatnie. Chlamydia i mykoplazma to bardzo
powszechne bakterie i jak wiekszosc z was wie, ponad polowa ludzi je
ma. czasami powoduja one rozne choroby. ale czy to nie jest tak, ze
w wiekszosci przypadkow, takich jak moj, bakterie te sa (lub byly) w
organizmie, ale nie spowodowaly zadnych chorob. natomiast te
wszystkie objawy to rzeczywiscie nerwica. nie wiem, czy rozumiecie o
co mi chodzi. mysle, ze wiekszosc ludzi, ktorzy zrobili badania maja
wyniki, przynajmniej w jednej klasie, dodatnie, a przeciez to nie
znaczy jeszcze, ze bakterie te powoduja spustoszenie w organizmie i
nasze problemy sa z nimi zwiazane. oczywiscie po lekturze forum
wiekszosc osob z dodatnimi wynikami odrazu sie przeraza, bo jest
przekonana, ze jest powaznie chora, co powoduje nasilenie stresu,a
tym samym objawow i tak sie po prostu nakrecaja. na pewno inaczej
jest przy boreliozie, bo jesli wynik jest dodatni, to wiadomo juz,
co to znaczy. moja teoria dotyczy tylko chlamydii i mykoplazmy. czy
ktos mysli podobnie? a moze potrafi obalic sensownie moja teorie? ja
jestem laikiem i poki co mam zamiar leczyc chlamydie i mykoplazmy,
ale jednoczesnie tez nerwice. pozdrawiam i zycze zdrowka!
P.S. Jest ktos z Wroclawia z podobnymi problemami? (prosze o kontakt)
Obserwuj wątek
    • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 15:57
      i jeszcze jedno. skor te bakterie sa tak powszechne, to jaki sens ma
      ich leczenie? przeciez nawet jak ich nie mamy, to za chwile znowu je
      zlapiemy. licze szczegolnie na odpowiedzi forumowych
      ekspertow.pozdrawiam jeszcze raz smile
    • wawan1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 16:24
      Oczywiście, że ktos jeszcze mysli podobnie do Ciebie. A mianowicie
      ja. To, że wyniki w IgG są dodatnie, oznacza, że owszem mieliśmy
      stycznośc z danym patogenem, a nie że na 100% jesteśmy chorzy i
      powinnismy jeśc tony antybiotyków. W kazdym stworzeniu jest tyle
      bakterii, że nie wystarczyłoby nam życia, żeby je wszystkie zbadać i
      chociazby przeleczyć. Chlamydia i mykoplasma pneumonie są bardzo
      często występującymi bakteriami, przenoszą się głównie drogą
      kropelkowa, a ch. trachomatis drogami pł-moczowymi. Więc z tymi
      pierwszymi conajmnie 40% ludzkości ma lub mialo do czynienia i
      przeciwciała zapewne będą występować. To samo jest z toxoplazmozą,
      różyczką, mononukleoza, i innymi z lat dziecięcych.
      Forum samo w sobie jest niesamowitą machina samonakręcającą strach i
      przerazenie. Sama tu bardzo rzadko ostatnio zaglądam, bo napawa mnie
      złym samopoczuciem i nerwami, od razu doszukuję sie wszelkich
      dolegliwości, które po nakręceniu sie pojawią.
      W moją boreliozę (brak kleszcza, rumienia, dodatnie IgM w WB od 3
      lat- niezmienne, ujemny PCR RT) nie wierzyli lekarze, ostatnio sama
      coraz bardziej uważam, że chyba jej nie mam.
      Bo jak wytłumaczyć fakt, że większośc objawów przechodzi po paru
      lampkach win, na imprezie, na basenie, itp. a pojawia sie w stresie,
      po ciężkim dniu w pracy?
      • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 16:43
        ja mam wrażenie, że moje objawy nasilily sie po odkryciu tego
        forum... moge sie oczywiscie mylic, ale uwazam, ze skoro nie mam
        stwierdzonej w badaniach boreliozy, a jedynie chlamydie w klasie IgG
        i IgA i mykoplazme w IgG, to jest duze prawdopodobienstwo, ze mimo
        objawow to "tylko" nerwica. pozdrawiam
      • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 16:50
        Napewno, jezeli macie takie objawy, ze watpicie w chorobe, tzn ze
        nie tedy droga.
        Borelioza jest choroba o roznym przebiegu, ale napewno nie daje
        czlowiekowi zyc normalnie. Jezeli czujecie jedynie , ze cos Was
        drapie lub drga jeden miesien, to faktycznie lepiej sobie wybic
        sobie borelioze z glowy.
        Dlatego czesto trabimy, ze testy i serologie nie sa kryterium do
        podjecia leczenia. Moga potwierdzic obawy, lub dac przepustke na
        leczenie szpitalne, ale dobry lekarz, ktory zna borelioze i infekcje
        tego typu nie potrzebuje testow. Same objawy mu wystarcza by podjac
        leczenie.
        Ja jestem chora od 18 miesiecy, ani razu nie zadalam sobie pytania
        czy to moze nerwica, czy mi sie wydaje....nigdy nie zwatpilam w
        slusznosc leczenia. Moj lekarz ani razu nie prosil o jakiekolwiek
        testy. Przynioslam raz czy dwa serologie, ale nie chcial ich
        ogladac, wiec przestalam.
        Moje objawy nie przechodza po lampce wina ani po glebszym oddechu.
        Moje objawy pozbawiaja mnie normalnego zycia, przyjemnosci,
        pracy....Nie mam zadnej watpliwosci, ze moja choroba jest infekcja
        prawdopodobnie wielo-patogenowa...
        Chcialabym jak Wy moc sobie zadawac pytanie, ze moze jest to jedynie
        urojenie lub stres wywolany przez lekture forum. Mnie forum bardzo
        pomaga, po lekturze mija przerazenie i osamotnienie w leczeniu.

        Wawanka, piszesz ze forum jest machina samonakrecajaca strach. A czy
        Ty szukasz mocnych emocji? Jezeli tak reagujesz na to co tu sie
        pisze, to lepiej unikaj tego forum. Zamiast spedzac czas przed
        kompem idz na basen lub na impreze po ktorej lepiej sie czujesz. Ja
        napewno bym tak robila, gdybym mogla kierowac samochodem, sluchac
        muzyki i plywac.
        Pozdrawiam Joasia
        • wawan1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:10
          Franiolku, nie trzeba tu szukać mocnych wrażeń, one po prostu tutaj
          są na każdym kroku. I co ważniejsze, ja miałam mnóstwo objawów,
          których wiekszośc pasowała idealnie do boreliozy, kto wie, może
          rzeczywiscie tak było. Wiem jedno, że częśc objawów mozna u siebie
          wywołać, lecz ta częśc któą mam za soba nie były wymyslone, bo
          wówczas o żadnym forum przez kilka wczesniejszych lat nie
          wiedziałam. Natomiast pewna jestem, że pochodziły one od "czegoś",
          czego ? - nie wiem. MOże borelioza, może chlamydia, może powikłania
          po paciorkowcu hodowanym od urodzenia, a może to zupełnie cos innego.
          Na forum jestem ponad prawie 3 lata, więc od czasu do czasu
          zaglądam, czytam nagłowki nowych watków, jak na coś zwracam uwagę,
          dlaczego mam nie podjąć dyskusji? CZy to cos złego mieć watpliwości
          i o nich rozmawiac?
          • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:32
            Wawanka
            Dyskutowac mozna i dlatego Ci odpowiedzialam.
      • zazule Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:12
        Z badaniami laboratoryjnymi na Cpn istnieją ogromne problemy
        metodologiczne i interpretacyjne. Obecnie nie istnieje idealny test,
        który byłby w stanie wykluczyć lub potwierdzić chorobę. Nie istnieją
        także testy umożliwiające monitorowanie przebiegu infekcji,
        najważniejszy w decyzji o podjęciu leczenia jest obraz kliniczny
        pacjenta.
        Badanie na obecność Cpn jest wtedy użyteczne, jeżeli chory otrzyma
        pozytywny wynik. Negatywny wynik testu nie wyklucza obecności
        infekcji.

        Badania serologiczne:
        w badaniach serologicznych napotka się na trzy problemy:
        - ze względu na powszechny kontakt ludzi z Cpn, w organizmach
        większości pacjentów występują przeciwciała w klasie IgG . Dlatego
        też wyniki badań na obecność tych przeciwciał, nie pozwalają na
        rozróżnienie osób chorych od zdrowych.
        - Spośród osób z potwierdzoną obecnością Chamydii w naczyniach
        wieńcowych, tylko u niektórych (35%) wystąpił pozytywny wynik w
        testach na przeciwciała (badania przeprowadzono w Niemczech). Zatem
        obecność przeciwciał lub ich brak nie jest wiarygodnym dowodem
        infekcji.
        - Chlamydie mogą dawać reakcje krzyżowe w badaniach serologicznych,
        na przykład, przy infekcji chlamydia pn mogą pojawiać się
        przeciwciała wskazujące na infekcję chlamydia trachomatis.
        Jeżeli objawy lub przebieg choroby wskazywałyby na infekcję Cpn,
        należy zacząć od badania na obecność przeciwciał w klasie IgG, IgM
        i IgA. Jednak obecność objawów wskazujących na infekcję Cpn, mimo
        ujemnego wyniku badania, pozwala na podjęcie leczenia antybiotykami.
        Gdy w krótkim czasie wystąpi u pacjenta tak zwany efekt „die –off” -
        reakcja Jarisha- Herxheimera infekcja Cpn jest u niego wysoce
        prawdopodobna.
        Równiez rekakcja JH na na acetylocysteine świadczy o obecnosci
        infekcji CPN.


        To jest zadanie obecnie najlepszego lekrza od cpn dr Strattona -
        pracujacego na Uniwesytecie wyleczył b wiele osob antybiotykami
        miedzy innmi z SM,CFS,Fibro, tocznia, RZS
        Dr Stratton ma narzedzia które pozwalaj mu badac zkazenie org CPN -
        miedzy innymi hodowle czy PCr ze zmiana primerów szukajace mRNA
        produkowanego przez zakazone komórki.


        Jabys wawan zadała sobie wiecej trudu to bys moze zauwazyła ze
        absolutnie nie zalecamy leczenia osoba bez objawowaym nawet z
        wysokimi wynikami w klasie IGG. - Jak ktos ma objawy i cierpi to
        sorry ale mówienie mu o nerwicy czy czy o sporcie i winie to troche
        jest nie na miejscu.
        Jak sie chce zabrac głos w jakiejs sprawie to moze warto cos
        wczesniej poczytac jest duzo (coraz wiecej) prac po ang. Miedzy
        innymi praca dr Wheldona czy Strattona wydana w b wprestizowym
        czasopismie o Sm jako ukrytej infekcji, prace Nicolsona o leczeniu
        cpn i mykoplasm. Amerykanskia strona cpnhelp.org gdzie sa historie
        ludzi którzy powrócili z "tamtego swiata", na stronie pisze 2
        lekarzy, stona roadback - org dziłajacej na rzecz drługtrwalego
        zazywania abx na mykoplasmy lecza w ten sposób miedzy innmi
        sklerodemre.


        do a_wroc

        Nie wiadomo jak to jest ze niekórzy ludzie maja cpn i nie choruja a
        inni b choruja - moze zalezy to od dawki bakterii jak dostana.
        Ci kórzy zachorowaali na układowa infekcje cpn musza byc leczenie w
        pulsach byc moze do konca zycia - własnie dlatego zeby nie doszło do
        reinfekcji - od kogos lub nawet od własnych nie wytepionych bakterii.
        Wszyscy co przestali zazywac abx bo poczuli i poczuli sie zdrowi i
        nie brali pulsów mieli nawrót objawów.
        • wawan1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:46
          zazule napisała:
          > Jabys wawan zadała sobie wiecej trudu to bys moze zauwazyła ze
          > absolutnie nie zalecamy leczenia osoba bez objawowaym nawet z
          > wysokimi wynikami w klasie IGG. - Jak ktos ma objawy i cierpi to
          > sorry ale mówienie mu o nerwicy czy czy o sporcie i winie to
          troche
          > jest nie na miejscu.

          Zadałam sobie za to ten trud i przeczytałam jeszcze raz to co
          napisałam, natomiast Ty chyba tylko wybioroczo. Wskaż proszę, że
          mówiłam komus o nerwicy? Mówiłam tu tylko i wyłącznie o swoim
          przykładzie i własnej osobie.
          A tak na marginesie, na miejscu jest atakować osoby chcące
          dystkutowac o swoich wątpliwościach?
          Autorka watku podjęła temat watpliwości swojej "nerwicy", więc może
          pozwólcie dzielić się innym swoimi watpliwościami, jesli takie sie
          pojawiają.
          • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:52
            Wawan
            Przeciez nikt nie powiedzial, ze nie mozna sie dzielic
            watpliwosciami - wrecz przeciwnie! Ale autorka watku zadala pytania,
            Ty rowniez, wiec ja odpowiedzialam. Czy nie trzeba bylo? Czy nie
            chodzilo o dyskusje.
            Watek nie jest otwarty jedynie dla watpiacych i nawigujacych miedzy
            nerwica i infekcja.
            Odpowiedzialam poslugujac sie moim doswiadczeniem....nie umiem
            inaczej.
            • wawan1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:03
              franiolek1 napisała:

              > Odpowiedzialam poslugujac sie moim doswiadczeniem....nie umiem
              > inaczej.

              TO dokładnie tak samo jak i jasmile
    • mea_51 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 17:55
      Napiszę tak! Choruję 45 lat, nerwicę ma zdiagnozowaną 30 lat, borelioza odkryta
      w maju br , gdybym mogła cofnąć czas!!!
      mea_51
      • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:11
        ja mam mnostwo objawow, i niestety od pewnego czasu nie moge
        normalnie funkcjonowac. nie mam sily na nic, na chodzenie,
        podnoszenie rąk itd., trzesa mi sie miesnie, ktore sa non stop
        bardzo napiete. to nie jest tak, ze po czyms mi przechodzi. ale
        faktem jest, ze przez ok. 2lata mialam "przerwe" w objawach -
        skonczylam studia, urodzilam dziecko... mam tez powody, zeby
        wierzyc, ze to nerwica - problemy w dziecinstwie (ojciec alkoholik).
        i jakos do tej pory bylo tak, ze moje objawy nasilaly sie w
        stresowych sytuacjach. kleszcza nie pamietam, badania na borelioze
        ujemne. dlatego wlasnie mysle, ze u mnie to jednak moze byc nerwica,
        choc pewnosci 100% nie mam. uwazam po prostu, ze nalezy szukac
        roznych metod leczenia i moze sie okazac, ze wizyty u psychologa czy
        psychiatry moga pomoc w naszych problemach. niektorzy nie zdaja
        sobie sprawy, jakie skutki moze miec przewlekly stres. pozdrawiam
        • mea_51 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:19
          Mam to juz za sobą, teraz pora na wlaściwe leczenie, ale to moja choroba i mój
          wybór. Im dłużej żyję, tym bardziej weryfikuję moje zdanie na temat nerwicy .
        • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:19
          dodam jeszcze, ze bralam citrosept i nie zauwazylam, zeby jakos mi
          sie po nim pogorszylo. i jeszcze mam pytanie. jesliborelioze mam
          ujemna, to czy mam brac dawki antybiotykow tylko na chlamydie i
          mykoplazme, czy na wszelki wypadek wieksze?
          • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:23
            A to juz trzeba obgadac z lekarzem prowadzacym.
            O nerwicy tez najlepiej porozmawiac z lekarzem - na szczescie mamy
            kilku lekarzy, ktorzy, mysle, beda umieli odroznic chorobe
            psychiczna od boreliozy.
            U mnie nie ma watpliwosci, wiec sytuacja jest prostsza smile
            • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:28
              A czy wtakim razie moglabys franiolku podac na maila namiary na tych
              lekarzy? czekam jeszcze na wynik PCR real time i mam nadzieje, ze
              bedzie negatywny, bo to bedzie kolejny krok w diagnozie.pozdrawiam i
              dziekujesmile
              • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:36
                Niestety nie mam dostepu do skrzynki gazetowej juz od kilku dni.
                Na forum sa namiary mailowe do lekarki z Krakowa i lekarza z
                Warszawy. Do innych, jak poszperasz w forum tez znajdziesz dojscie.
                • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:40
                  Namiar na p.Beatę mam. a czy jest jakis lekarz blizej wroclawia?
                  jesli nie od boreliozy, to moze chociaz od chlamydii. moze ktos ma
                  jakis namiar?
                  • franiolek1 Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 18:58
                    Jest lekarka w Bielsku, moze troche blizej...
                    • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 19:01
                      to ja poprosze o namiar do tej p. dr z bielska?
        • zazule Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 20:35
          Bo to często jest tak ze objawy moga sie nasilac w stresowych
          sytuacjach.
          Jak sobie poczytasz historie wielu osób chorych na chlamydie
          (mykoplasmy) to częsc z nich miała taki moment ze objawy sie
          częsciowo wycofały zeby potem powrócic.
          Ostatanio spotkałam sie z dr Barbarą (Lifeonthice) ,która była chora
          ma Sm (infekcja cpn- jej stan był b cięzki lekrze nie dawli jej
          szans na wyleczenie)) obecnie jest zdrowa (dr Basia mieszka i
          pracuje w Usa) i miedzy innymi opowiadala mi o zjawisku zaprzeczania
          chorobie.
          Mimo ze ktos ma objawy plus zmiany np demielizacyjne potwierdzone w
          MRI woli udawac ze choroby nie ma, a jego złe samopoczucie wynika
          zupełnie z czegos ineego niz choroba np z psychiki, niż sie zmierzyc
          z problem i leczyc sie abx. Ona nie leczy pacjentów z wątpliwosciami
          leczy tych kórzy chca byc leczeni.
          Uwazam ze tak jest najrozsądniej.
          • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 27.10.07, 20:44
            1)ja mialam robiony MRI - nie mam w nim zmian.
            2) co to jest abx?
            • adomi6319 Re: Trochę kontrowersji . . . 28.10.07, 20:57
              abx - antybiotyk
              (standardowa odpowiedź przy takim pytaniu jest - poczytaj FAQ)
              pozdr smile
    • nataszkam Re: Trochę kontrowersji . . . 28.10.07, 21:01
      szczęśliwa osoba, która ma watpliwości...
      Na forum trafiłam 2,5 roku temu. Forum było wtedy w poczatkowej
      fazie swojej działalności. Odkryłam je i... znalazłam miejsce, gdzie
      osoby czuja się tak samo, jak ja. Potem stąd na chwile wybyłam. Ale
      forum nie wywołało u mnie żadnego objawu- miałam je wszystkie ZANIM
      tu trafiłam.
      Przed dniem, kiedy mi się wszystko zawaliło, miałam ułozone cale
      swoje życie i plany na przyszłość.Miałam dobrą pozycję w pracy,
      zakończyłam przygotowania do waznego wyjazdu na stypendium
      zagraniczne. Ułożone życie rodzinne, plany macierzyńskie itp.
      Spokój, luz i relaks.Zero powodów do nerwicy. I wszystko musiałam
      przemodelować, bo po wielkim przeziebieniu, które powaliło mnie z
      nóg, juz nie odzyskałam dawnej formy, a zaczęły pojawiać się coraz
      to nowe objawy. Pół roku później musiałam oddac miejsce na wyjazd
      dla koleżanki, bo nie było szans, abym tam pojechała.
      Może mam nierówno pod sufitem, albo za krótko chorowałam, aby popaść
      w nerwicę czy depresję z powodu swojego stanu. w każdym razie zawsze
      wierzyłam, że w koncu któregoś dnia poczuję się jak za starych,
      dobrych czasów. Nawet teraz, kiedy leczenie w zasadzie utknęło w
      martwym punkcie, wierzę, że bedzie kiedyś lepiej. Bo co mi pozostało?
      Nie robiłam u siebie mykoplazm czy chlamydii- własnie m.in. z tego
      powodu, o którym pisałaś- że przeciwciała nie świadczą o chorobie.
      Ale mam świadomość, że jeśli leczenie nie idzie, to mam jakichś
      pasażerów na gapę i wtedy podejme leczenie, które bedzie obejmowac
      także te dziadostwa. Liczę zresztą na rozjasnienie sprawy przez
      badania w Poznaniu.
      Nie wiem, czy ostatecznie nie wyląduję z nerwicą- choroba odebrała
      mi mozliwości, a zostawiła świadomość. Ja jestem w takiej sytuacji,
      że o moim dalszym zawodowym "Byc czy nie być" decyduje zawartość
      mojej mózgownicy, a tam ostatnio coraz częściej wiatr hula...

      Gdybym miała nerwicę, to przynajmniej jest do wypróbowania cały
      arsenał leków w aptece, terapie itp, a sama choroba jest "uznana"
      przez medyków. Z nerwicą da się żyć w miarę normalnie. Nerwica nie
      jest teratogenem, można realizowac swoje plany macierzyńskie itp.

      Ja, niestety, nie mam watpliwości- nie mam nerwicy jeszcze...
      • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 29.10.07, 18:50
        mam pytanie. czy ktoś miał taki objaw jak opadająca powieka?
        • bapona Re: Trochę kontrowersji . . . 29.10.07, 20:20
          Ta, mój syn - przy porażeniu nerwu twarzowego (objaw neuroboreliozy).
          Pozdrawiam
          • a_o_wroc Re: Trochę kontrowersji . . . 30.10.07, 07:51
            no właśnie, albo przy neuroboreliozie, albo przy miastenii. a ja mam
            stwierdzona "tylko" cpn i mykoplazme. czy to moze byc objaw cpn?
      • ewa475 Re: Trochę kontrowersji . . . 30.10.07, 09:05
        Nataszkosmilesmilesmilesmileto pocieszki są ode mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka