moni456ka
29.05.08, 14:34
Witam
Jestem z Wami od października 2007 r. jednak dopiero teraz zebrałam
się aby coś napisać o sobie.
Kwiecień 2007 dostałam silnego bólu kręgosłupa, w okolicy krzyża
promieniującego do prawej nogi, gorączka 38 stopni, problemy z
utrzymaniem moczu.
Od maja 2007 do października wędrówka po lekarzach w warszawskim Lux-
Medzie, pierwsze diagnozy zapalenie pęcherza, ale kilkakrotne
badanie moczu nie wskazywało na zapalenie, następnie spadek białych
krwinek, ból kręgosłupa, zesztywnienie karku, sztywnienie kończyn
dolnych , stany podgorączkowe, bóle stawów, zachwiania równowagi,
senność, męczliwość. Byłam już zmęczona wędrówką po lekarzach i
brakiem diagnozy.
W październiku 2007 znajomy lekarz z mojej małej rodzinnej
miejscowości kładzie mnie na neurologię, z podejrzeniem na RZS -
moja babcia choruje, fibromalgię, boreliozę.
Wreszcie wiem co mi jest: borelioza - 5 lat temu miałam kleszcza,
ale bez rumienia, więc nie dostałam antybiotyku.
Po trzech tygodniach dostaję Zinnat na trzy tygodnie i do domu,
powinno być dobrze a nie jest.
I zaczynam się leczyć identycznie jak Wy. Z wszystkich badań
wychodzi mi dodatnia borelioza i jersinia.
Jest różnie było dobrze a teraz po 7 miesiącach jest coraz gorzej.
Ostatnio muszę przerywać antybiotyki bo męczą mnie biegunki, PCR na
candidę ujemny, więc chyba organizm zmęczył się antybiotykami, a ja
powinnam leczyć się dalej.
Pozdrawiam
Monika