Dodaj do ulubionych

Domniemana borelioza 2

16.06.08, 20:21
Robię przerwę w abx. Postanowiłam trochę się wzmocnić, pozażywać
preparaty typu Paraprotex, Candidaclear itp. Mimo,że do tej pory
żadnej grzybicy nie zauważyłam.
Antybiotyków nie biorę od piątku. Po w/w preparatach czuję się
gorzej. Wróciło parzenie, ból pleców znowu okropny i wysypka na
twarzy. Nie wiem, może robię błąd. Zobaczymy.
Zastanawiam się,czy nie powinnam przerwać leczenia u Kasi. Na
ostatnie 5 dni, tylko przez półtora dnia nie bolała jej głowa.
Dobrze,że za chwilę wakacje. Ani jednej klasówki nie udało się Kasi
napisać w terminie, bardzo dużo opuszczała. Jednak dzięki pomocy
Kasi wychowawczyni, która jest cudowną kobietą udało się skończyć
6-tą klasę,ze średnią 5,27.
Pozdrawiam Wszystkich. Agata
Obserwuj wątek
    • nataszkam Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:25

      Agatko, strasznie mi przykro, że tak to u Was opornie idzie.
      Zresztą, podobnie, jaku nas. Syn przynajmniej od dawna ma status
      quo, ale do bezobjawowości mu jeszcze daleko. Ja przerwałam, ale
      MUSIAŁAM wrócić do leczenia, bo bez abax było tylko gorzej.Strasznie
      trudne sa te nasze decyzje sad
      Trzymam za Was kciuki...
      • agata2723 Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:39
        Nataszka, bardzo mnie dziwi, że u Kasi tak się pogorszyło, bo kilka
        miesięcy temu było już prawie super, głowa przestała boleć, jedynie
        te 7-ki.
        Cały czas utrzymuję kontakt z doktor ze Spartańskiej(autorką
        artykułu "Borelioza serca...", która uważa, że powinnyśmy wygasić
        stan zapalny lekami przeciwzapalnymi. Szczerze mówiąc zastanawiam
        się nad tym. Czytałam ostatnio artykuł o toxocarozie, gdzie obok
        leczenia przeciwpasożytniczego stosuje się nawet przez rok sterydy.
        Wiem, że nam sterydów nie wolno, ale może jakieś NLPZ by pomogły.
        Swoją drogą chcę zrobić Kasi badania, żeby wykluczyć różne zoonozy.
        • nataszkam Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:55

          No właśnie to jest dziwne, że po takim czasie tak bardzo jej się
          pogorszyło sad Może jakies nietrafione zestawy?

          > Cały czas utrzymuję kontakt z doktor ze Spartańskiej(autorką
          > artykułu "Borelioza serca...", która uważa, że powinnyśmy wygasić
          > stan zapalny lekami przeciwzapalnymi.

          A kiedy było super u Kasi, to co się działo ze stanem zapalnym? Nie
          bylo go?? Nie wiem, ale wg mnie stan zapalny to taki dobry "tłumacz"
          tego, co niewyjasnione, niezbadane w boreliozie. Na Lymenecie nie
          zauważyłam, aby ludzie masowo brali coś przeciowzapalnego sad Jeśli
          boli głowa,to chyba tylko dożylnie leki dadzą ulgę...

          Mój jest od momentu wznowienia leczenia (pod koniec lutego) na
          cefalosporynach (teraz cedax) i one będa podstawą w leczeniu do
          końca (może jesienią doxy). Być może, po jakims czasie wróce do
          biotraksonu, ale tylko wtedy, gdy wyniki z Poznania będa stale
          negatywne, a poprawy większej nie będzie. U nas sprawę komplikuje
          bartonella u niego, która może dawać objawy, które własnie zostały u
          niego, a której na razie i tak nie ruszymy...

          Gratuluje wyników szkolnych Kasi- mimo choroby świetnie sobie radzi
          z nauką.
    • moni456ka Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:33
      Proszę pozdrowić ode mnie Kasię.Monika ( chodziłyśmy z Kasią na
      Biotrakson) smile))
      • agata2723 Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:42
        Bardzo dziękuję!
        Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!!
        Jak się czujesz Moniko?
        Pozdrowienia dla Ciebie i Twojego męża!
        • moni456ka Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 20:47
          dziękujemy bardzo, z samopoczuciem średnio, przed ślubem tydzień i
          po ślubie zrobiłam przerwę w antybiotykach, i oczywiście od dwóch
          dni mam poczucie gorączki, wędrujące bóle stawów, senność
          ooooookropna. Złapałam też doła, bo chcielibyśmy się starac o
          dziecko, ja mam 34 na karku,a tutaj borelioza króluje. Juz nie wiem
          co robic, zamierzam pogadać o tym z moim ginekologiem. Pozdrawiam
          całą Waszą rodzinę.smile)))
          • agata2723 Re: Domniemana borelioza 2 16.06.08, 23:49
            Monika spokojnie, najpierw się wylecz, a wtedy przyjdzie czas na
            dziecko. Będziesz bardzo fajną mamą. Odbierz pocztę.
            Agata
            • kosa05410 Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 00:16
              Wreszcie wypowiada sie ktos nie wirtualny dla mnie smile
              Moja zona z wami chodzila na biotraxon tongue_out
              • stachenka Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 00:26
                Kurcze, ale mieliście fajnie smile Pogaduchy przy biotraksonie smile
                Nade mną to tylko pielęgniarki stękały, że żyły złe, że krążenie złe, czy długo
                jeszcze ten Biotrakson będzie... i jeszcze tylko brudny korek od wenflonu do
                towarzystwa.
                Ale Wam zazdroszczę.
                • moni456ka Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 08:42
                  Stachenka, mieliśmy jeszcze bardzo fajną pielęgniarkę.Było wesoło,
                  tylko jeden towarzysz nam był i jest nam zbędny BORELIOZA. A z
                  żyłami też miałam problemy, pomimo że jestem " żylasta" smile)))). Ja w
                  perspektywie miałam własny ślub, i bałam sie że siniaki nie zginą,
                  zginęły ale ja i tak byłam taka zdolna, że na dwa dni przed ślubem
                  nabiłam sobie na ręce dużego siniaka i pani od makijażu miała pole
                  do popisu.smile)))
              • moni456ka Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 08:32
                Pozdrowienia dla żony, jak się czujecie? Monika
              • moni456ka Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 08:32
                Pozdrowienia dla żony, jak się czujecie? Monika
                • kosa05410 Re: Domniemana borelioza 2 17.06.08, 12:57
                  Dzieki! Przekaze. Ja juz mialem odliczac miesiace bezobiawowe, ale tini zepsulo
                  mi humor. Karolina czuje sie ok, ale musiala przerwac abx ze wzgledu na reakcje
                  alergicza. Puchly jej uszy, dziasla, policzek pod okiem i zoladek sie buntowal.
                  Czekamy na wizyte w czwartek. Zobaczymy co dalej.

                  Pozdrowienia!
    • swigonka Agatko 17.06.08, 10:43
      pogratuluj Kasi pieknej średniej!!!! faktycznie wychowawce miała
      świetnego smile trzymajcie się kobietki i do zobaczenia w Warszawie- a
      może wcześniej u dr Beaty? smileuściski!
      • agata2723 Re: Agatko 24.06.08, 16:54
        Dziękuję Świgonko.Pogratulowałam. Jestem bardzo dumna z Kasi,
        dostaliśmy list gratulacyjny od dyrekcji szkoły.
        Odstawiłam Kasi antybiotyki, zaraz po mnie. Bez nich czujemy się
        lepiej, wiem, że wkrótce wrócimy do leczenia, a teraz wzmacniamy
        organizmy, leczymy grzybicę, tak profilaktycznie, ziołowymi
        preparatami.
        Niestety wyjazdy do Krakowa w naszej obecnej sytuacji nie będą
        możliwe. Mamy trudną sytuację rodzinną, chyba zostaniemy rodzicami
        zastępczymi dla chłopczyka z mojej rodziny, jeśli ja mu nie pomogę,
        nie zrobi tego nikt. Już teraz mały Jacuś, ośmiolatek jest u mnie,
        staram się z nim nadrobić pierwszą klasę. Nie wiem, czy dam radę,
        muszę jak najszybciej wyzdrowieć. Mam masę biegania do prawników,
        kuratorów itp., i wiele wątpliwości, czy sobie poradzę...
        • swigonka Re: Agatko 24.06.08, 17:28
          Jesteś niesamowita! Agatko, kto jak kto, ale Ty poradzisz sobie ze
          wszystkim! Też należy Ci się list gratulacyjny! Za siłe, wiare,
          troske i dobre serce.
          ściskam!!!!!!!!!!!!
          • misia011068 Re: Agatko 24.06.08, 19:06
            hehehhee swigonka ...bo nigdy nie wiesz czy po drugiej stronie
            człowiek siedzi ,czy anioł?
            • misia011068 Re: Agatko 24.06.08, 19:07
              szacunek Agatkosmile)
        • bagnowska Re: Agatko 24.06.08, 19:55
          Agatko! to takie piękne i jednocześnie takie normalne, że pochylamy
          się nad opuszczonym dzieckiem.Ja kiedyś tak bardzo chciałam dać dom
          i mił0ość nie tylko moim rodzonym facetom, ale i takim potrzebującym
          miłości dzieciom.Niestety, warunki mojego życia mi na to nie
          pozwoliły... Gratuluję decyzji, Wspaniała Mamo! Ściskam - Basia
        • eva-79 Re: Agatko 24.06.08, 20:48
          Agatko chyle czoła, to wspaniałe co robisz, a w Waszej obecnej
          sytuacji...nie umiem tego nazwac, jestes po prostu wspaniałym
          człowiekiem, jestes Wielka!!!!Zycze Wam jak najszybszego powrotu do
          zdrowia!!!! Pozdrawiam Ewa
          • agata2723 Wakacje na Kaszubach 27.07.08, 19:54
            Niestety na Kaszuby już nie pojadę.
            Drugiego dnia odkryłam pod kolanem kolejnego kleszcza. Mąż nie mógł
            go wyciągnąć, więc o pierwszej w nocy wylądowaliśmy w szpitalu w
            Kościerzynie. Zmierzyli mi temp. -37, ciśnienie 160/90, a potem
            wyciągnęli drania. Antybiotyku nie dali, powiedzieli, że kleszcz
            jest zdrowy. Od razu odechciało mi się urlopu. Przez kolejny tydzień
            obsesyjnie oglądałam siebie i całą rodzinę.
            Chciałam trochę uciec od boreliozy, nie udało się.
            • swigonka Re: Wakacje na Kaszubach 27.07.08, 19:57
              o rany Agatko, tak mi przykro....nie wiem nawet co napisać....co za
              gnoje, wszędzie ich pełno....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka