Dodaj do ulubionych

Borelioza a miastenia

05.07.08, 15:05
W czasie swojej 5-letniej diagnostyki, robilam rowniez badania na
miastenie. Jest to tzw. męczliwosc miesni. Co to dokladnie za
choroba, mozecie przeczytac na stronach, do ktorych linki podalam
ponizej.
Ja objawy mam charakterystyczne dla miastenii i jedna probe
miasteniczna dodatnia. Dokladnie probe na lewej dloni, natomiast na
oku ujemna. W szpitalu podano mi na probe lek stosowany w miastenii,
ale poniewaz nie bylo reakcji, stwierdzono, ze miastenii nie mam.
Dopiero po lekturze forum dowiedzialam sie, ze borelioza moze
powodowac takie dolegliwosci, poniewaz zaburza przewodnictwo
acetylocholiny (pisal o tym Artur).
Moja borelioza to wlasnie przede wszystkim problemy z miesniami, a
nie ze stawami. Objawia sie to tym, ze slabna mi rece np. podczas
suszenia wlosow, czynnosci kuchennych np. obieranie warzyw,
ścieranie na tarce. Nogi slabna przy dluzszym chodzeniu, wchodzeniu
po schodach. czasem bywalo tak, ze podczas dlugiego chodzenia,
musialam usiasc gdzies na chwile, bo mialam wrazenie, ze zaraz sie
wywroce. gorzej pod tym wzgledem czuje sie wieczorem. mam wrazenie,
ze slabna mi miesnie oddechowe, zapada mi sie gardlo. moze to
dziwne, ale jak patrze na swoja twarz w lustrze, to wieczorem jest
ona bardziej "opadnieta", zmeczona. mam tez lekko opadnieta lewa
powieke, co tez nasila sie wieczorem. nie jest to bardzo widoczne,
trzeba sie dobrze przyjrzec. przy wiekszym ruchu, miesnie mnie bola,
ale bardziej dokuczliwa jest ta ich slabosc. Moze ktos ma takie lub
podobne problemy? Jak sobie z tym radzicie? ciekawa jestem, ktory
lek z tych na bb najbardziej pomaga na takie dolegliwosci. a moze
zwiazane jest to bardziej z ktoras koinfekcja?

pl.wikipedia.org/wiki/Miastenia
www.idn.org.pl/szczecin/tzchm-szczecin/strony/miastenia.htm
www.miastenia.vel.pl/
Obserwuj wątek
    • nataszkam Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 18:02

      mam twoje objawy- też w zasadzie nie mam problemu ze stawami.
      Najtragiczniej było na poczatku choroby, kiedy np. nie mogłam nawet
      ubić piany z białka, bo mi słabły dłonie, albo obrać ziemniaków sad O
      zawieszaniu np. firan, to w ogóle nie było mowy. W ciagu 2 lat
      nieleczonej choroby troszkę sie poprawiło. Największą poprawę miałam
      po ok. 4 miesiącach leczenia. Teraz jest lepiej (ale daleko mi
      jeszcze do starej sprawności), jednak okresowo objawy się nasilają.
      Np. teraz, na pulsie tini, jest baaardzo źle...
      Aha, a uczucie zapadania się gardła, krtani, tez mam od paru
      tygodni. Przełykam normalnie, tylko mam wrażenie kamienia położonego
      na szyi sad

      Nie miałam nigdy robionej próby miastenicznej i póki co, nie
      zamierzam tego robić.
      • stachenka Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 18:25
        Rozwaliłaś mnie tym ubijaniem piany, nat big_grin Takie rzeczy to tylko w dzieciństwie
        dało radę robić (nawet lubiłamsmile), a teraz to czasem wystarczy podnieść rękę z
        grzebieniem nad głowę i już.

        Prób też nie miałam. Przeciez baba nie dlatego nie ubija piany, że ma słabe
        ręce, tylko dlatego ma słabe ręce, że piany nie ubija.
        • nataszkam Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 19:08

          hehe, przynajmniej coś Cię rozbawiło dzisiaj tongue_out

          Ja z ubijaniem piany problemów nie miałam, więc dla mnie był szok,
          kiedy do tego doszło.
          Mój syn też miał problemy- zazwyczaj to on ubijał piane do omletów,
          a tu nagle nie był w stanie tego robić sad A on miał do tego jeszcze
          problemy z pisaniem- nie mógł nadążyć ani długo pisać sad na
          szczęscie dawno to już przeszło smile
          • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 21:26
            Czyli rozumiem, ze u syna wraz z leczeniem ustapily te objawy.
            mysle, ze nie ma sensu robic w naszej sytuacji tych badan. ja
            robilam, kiedy jeszcze nie wiedzialam, na co choruje. pozdr
            • kania224 Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 21:32
              A badalaś przeciwciała przeciw acetylocholinie?
              • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 05.07.08, 21:33
                badali mi w szpitalu i wyszly ujemnie. poza tym, tutaj najwazniejsza
                jest reakcja na leki, a u mnie jej nie bylo.
                • welwiczia1 Re: Borelioza a miastenia 06.07.08, 22:39
                  Anyx! Ja mialam/mam identycznie. Objaw ten bardzo nasilil sie podczas leczenia i
                  po przerwaniu leczenia utrzymywal sie dalej. Nie jestem w stanie utrzymac rak w
                  gorze, mam duze problemy z pisaniem, podniesieniem czajnika z woda itd. To samo
                  z nogami, ciezko utrzymac je w powietrzu.
                  Poza tym od kilku lat cieko mi utrzymac kregoslup w pionie.
                  Tez raczej nie mialam problemow ze stawami (oprocz tego ze "strzelaja" mi od
                  kilku lat. Bole stawow odezwaly mi sie dopiero podczas leczenia ale sa bardzo
                  nasilone. Zima puchly mi stawy palcow, ale teraz odpuscilo.
                  Badan w kierunku miastenii nie robilam,.
                  • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 06.07.08, 23:03
                    a teraz jak z ta meczliwoscia miesni u ciebie? jest poprawa? nie
                    wiem, czy tez tak masz, ale mi te miesnie w czasie wysilku bardzo
                    drza. np jak podniose wlasnie nogi lezac, to sie trzesa jak
                    galareta. dzisiaj trzymalam w reku prostownice do wlosow i jak mocno
                    ją naciskala, to dlon drzala mi, jakbym miala parkinsona sad masakra.
                    a najgorsze, ze mimo leczenia, jest coraz gorzej sad
                    • welwiczia1 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 13:00
                      U mnie horror zaczal sie gdy wlaczylam leczenie i trwa nadal.
                      Przed leczeniem, czyli do sierpnia 2006 czulam sie zle(chorowalam juz minimum 8
                      lat)
                      W trakcie leczenia (13 miesiecy), podczas przerwy (8 miesiecy)w leczeniu i teraz
                      po ponownym wlaczeniu leczenia (od miesiaca)czuje sie bardzo zle. Po wlaczeniu
                      leczenia we wrzesniu 2006 moj stan pogorszyl sie o ok 80% i nigdy nie bylo
                      zadnej poprawy. Gdybym mogla cofnac czas to nigdy nie rozpoczelabym leczenia, bo
                      w moim przypadku calkiem rozwalilo mi zdrowie - jestem wrakiem, wiekszosc czasu
                      spedzam w lozku.
                      Meczliwosc miesni nasilila sie podczas leczenia i trwa nadal. Do tego mam tak
                      ,ze jak pouzywam troche miesni (prawdziwy minimalizm - np wbije mlotkiem rurke
                      do palowania kozy to potem mam silne bole zakwasowe przez ok 3 dni; kilka dni
                      temu malowalam drzwi i musialam sie troche schylac - bol miesni plecow i karku
                      byl bardzo intensywny przez 3 dni: wlasciwie nie moglam sie ruszac.
                      No i tym pozytywnym akcentem koncze smile
                      • welwiczia1 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 13:03
                        Trzesiawki mięśni też mam przy najdrobniejszym wysilku, czyli np uniesieniu nog,
                        czy podnoszeniu czajnika z woda.
                        • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 13:12
                          to mnie pocieszylas sad(((
                          dziwne, ze nie mialas polepszenia w zadnym momencie. ja przez
                          pierwsze 4 miesiace leczenia czulam sie super smile

                          a jakie ty masz koinfekcje? leczylas wszystkie?
                          • welwiczia1 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 13:35
                            Dla mnie to tez straszny dol, bo chyba jestem jedyna osoba na forum, ktorej
                            leczenie tak zaszkodzilo.
                            Z koinfekcji mam CPN.
                            Badania na Babs i Bart robilam w kilku powtorzeniach ale ciagle sa ujemne,
                            jednak zwazywszy na to ze mialam w zyciu duzo kleszczy (bo dzialam na nie jak
                            lep na muchy) to mozna zalozyc ze mam te koinfekcje, a badania wychodza ujemne.
                            Teraz np biore rifampcyne, niestety ciagle tylko 300 mg, a i nie wiadomo czy nie
                            bede musiala przerwac, bo ledwo zyje.
                            wiesz, ja wcale nie mam motywacji do leczenia zwazywszy na moje straszne
                            doswiadczenia.
                            Przez pierwsze 7 miesiecy leczenia wstawalam prawie tylko do kibla, zapadalam
                            sie w jakas dziure, totalny bezwlad i oslabienie, niemoznosc podniesienia reki i
                            za bardzo nie mialam kontaktu ze swiatem tzn niewiele kumalam,
                            Przed leczeniem czulam sie zle, ale to bylo niebo w porownaniu z tym co jest teraz.
                            Mimo poteznych herksw nie mialam nigdy poprawy, wiec cale moje cierpienie poszlo
                            na marne.
                            Chyba skoncze juz, bo strasznie sie frustruje jak to piszesad
                            • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 13:46
                              Nie wiem, co ci mam poradzic sad ale wiem z wlasnego doswiadczenia,
                              jak to jest z koinfekcjami. ja robilam babs 2 razy i 2 razy ujemne.
                              a potem zrobilam mojej corci badania, bo bylam chora juz w ciazy. i
                              co sie okazlo? jej wyszla babs w poznaniu! czyli ja tez musze to
                              miec, mimo ujemnych wynikow, skoro ona ma to ode mnie.
                              moze warto przeleczyc sie na babs?

                              a masz problemy z oddychaniem, miesniami gardla?
                            • tosho Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 14:31
                              Welwiczia, przeczytałem Twoje pierwsze wpisy z 2006 roku w Twoim wątku:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=48090571
                              Pisałaś gdy zaczynałaś antybiotyki, że:

                              "Od tygodnia biore tetracykline - narazie nic lepiej, nic gorzej.
                              Zanim zaczelam leczenie przez ok miesiac pilam nalewke czosnkowa - w tym samym
                              czasie strasznie nasilily mi sie objawy - czy czosnek w tak duzym stezeniu -
                              moze wywolac herxa??? smile"

                              Jeżeli ten czosnek to była wtedy jedyna rzecz jaką wówczas wprowadziłaś, to
                              myślę że pogorszenie objawów to absolutnie nie przypadek, bo czosnek działa
                              bakteriobójczo/bakteriostatycznie.
                              Czyli czosnek wywołał reakcję herxheimera.

                              www.resmedica.pl/zdart11981.html
                              "Dopiero jednak w 1944 r. rozszyfrowano skład czosnku i poznano dokładnie
                              substancje lecznicze. Wyizolowano allicynę - substancję nadającą zapach i
                              zarazem działającą przeciwbakteryjnie. Allicyna i trójsiarczek dwuallilu, który
                              również występuje w czosnku, ma tak silne działanie bakteriobójcze i
                              bakteriostatyczne, że ujawnia się ono nawet w rozcieńczeniach typu 1:25 000!
                              Siarkowe związki lotne, które odkryto w czosnku wykazują natomiast wysoką
                              skuteczność leczenia przeziębień i infekcji układu oddechowego."



                              3 dni później napisałaś:

                              "Jestem od 10 dni na tetracyklinie 1,5 g. Czuje się na granicy szaleństwa - to co
                              dzieje sie z moją głową trudno opisać - pustka połączona z psychodelą jak bo
                              ostrym bakaniu, co chwilę wybucham płaczem, przerażające dziwne uczucie - nic
                              nie jestem w stanie zrobić - całkowite rozbicie. Czy ktoś z Was miał podobne
                              objawy? Czy tak może objawiać się herx?"

                              Wygląda to na nic innego jak silna reakcja herxheimera.

                              Nie wiem czy coś jeszcze może dawać taką reakcję przy Boreliozie/koinfekcjach.
                              Uczulenie na tetracyklinę?
                              Grzybica? (raczej wątpliwe, bo to był dopiero początek antybiotyków)

                              Zauważ że zarówno czosnek jak i antybiotyki wywołały podobne pogorszenie.


                              Rozumiem Cię w pełni, że dotychczasowe leczenie jest dla Ciebie rozczarowaniem.
                              Ale musi być sposób na to, żeby w końcu przyszła poprawa.

                              Skoro wracasz teraz do antybiotyków to pamiętaj koniecznie o diecie
                              przeciwgrzybiczej.
                              Czy masz obecnie grzybicę poantybiotykową?

                              Być może masz również gen, który sprawia , że Twój organizm nie jest w stanie
                              wydalać toksyn.
                              Dr Harris (jeden z najlepszych LLMD) mówi, że problem ten ma 15-20% jego pacjentów.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=80045086&a=80045086
                              Cholestyramina - czyli Vasosan P kosztuje około 70 zł na miesiąc.

                              • tosho Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 14:43
                                Welwiczia - czy nadal jesteś wegetarianką?
                                Może unikanie mięsa to nie jest najlepszy pomysł i tylko dokłada problemów?
                                (ale może się mylę)
                                • anyx27 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 14:58
                                  tosho, czy moglbys zerknac do mojego watku i moze cos poradzic?
                                  dzieki

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=73554409&a=81830218&wv.x=2
                                  • welwiczia1 Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 15:57
                                    Tosho!
                                    Ja nie mam watpliwosci ze to co dzialo sie przez pierwsze 7 miesiecy leczenia to
                                    byly monstrualne herxy.
                                    Jednak po moim przerwanym, nieudanym 13-miesiecznym leczeniu czulam sie niemal
                                    tak samo i to juz na pewno nie byly herxy, poniewaz nie bralam abx az 8
                                    miesiecy, a poza tym ja dosc dobrze odrozniam co jest u mnie herxem, a co
                                    skukiem ubocznym (np teraz przy rifampicynie uwazam ze spora czesc objawow ktore
                                    sie pojawily to skutek uboczny tego abx - mimo ze wiem ze wiele osob na tym
                                    forum uwaza ze skutki uboczne abx to po prostu herxy)Zakladam rowniez ze moje
                                    dolegliwosci to nie grzybica, poniewaz leczylam ja 2 miesiace i nie przynioslo
                                    to zadnych zmian zarowno po Orungalu jak i Flukonazolu.
                                    Nie wiem co we mnie siedzi, ale jestem chyba jedyna osoba na forum ktorej
                                    leczenie tak mocno "zaszkodziło" Nie wiem dlaczego, mimo tak poteznych herxow
                                    nie bylo i nie ma poprawy.
                                    Diete trzymam polowicznie - nie jem slodyczy i bialej maki. Czasem mieso smilesmile smile

                                    widzisz, Ty trzymasz diete, leczysz sie najlepszymi srodkami, masz ogromna
                                    wiedze, a jednak leczenie tez stoi u ciebie w miejscu. To samo z Geodeta -
                                    ciagla kupa, ze tak to okresle.
                                    Nie wiem co w nas siedzi.
                                    Ale u mnie jednak wszystko wskazuje na to ze nie bedzie lepiej. Chyba niektorzy
                                    z nas sa skazani na porazke. Oczywiscie zostaje mi jeszcze sprobowac leczenia na
                                    BAbs, ale nie licze na zbyt wiele.

                                    Jesli chodzi o wydaleanie toksyn, to zakladam ze podczas mojej przerwy
                                    8-miesiecznej od abx, nawet jesli wydalalabym je bardzo wolno to bylyby juz
                                    wydalone i objawy troche by sie zmniejszyly, a u mnie ciagle jest tak samo zle.
                                    • tosho Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 16:54
                                      >cryingnp teraz przy rifampicynie uwazam ze spora czesc
                                      >objawow ktore
                                      > sie pojawily to skutek uboczny tego abx - mimo ze wiem ze wiele
                                      >osob na tym
                                      > forum uwaza ze skutki uboczne abx to po prostu herxy)

                                      Nie, to nie jest tak, że wszyscy uważają, że "hurra i do przodu" działanie
                                      niepożądane to na pewno herxy.

                                      Pisałaś, że bolą Cię palce rąk i nóg - to wygląda na działanie niepożądane
                                      ryfampicyny. ZWŁASZCZA jeśli jest to zupełnie nowy objaw.
                                      www.rxlist.com/cgi/generic/rifampin_ad.htm
                                      'pains in extremities' - czyli ból w kończynach (o ile dobrze tłumaczę).


                                      > Jesli chodzi o wydaleanie toksyn, to zakladam ze podczas mojej
                                      >przerwy
                                      > 8-miesiecznej od abx, nawet jesli wydalalabym je bardzo wolno to
                                      >bylyby juz
                                      > wydalone i objawy troche by sie zmniejszyly, a u mnie ciagle jest
                                      >tak samo zle.

                                      Nie, to raczej nie jest najlepsze założenie.

                                      Welwiczia - porozmawiaj z lekarzem o cholestyraminie.
                                      Cholestyraminę bierze się 2-3 razy dziennie jak najdalej od leków (bo inaczej
                                      leki się nie wchłoną).
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Cholestyramina
                                      Dobrze jest też brać jakiś preparat multiwitaminy (też z dala od cholestyraminy
                                      i abx).


                                      Czy w przerwie abx brałaś jeszcze później nalewkę czosnkową?

                                      Nie wiem czy czosnek można brać w czasie abx, ze względu na ewentualne interakcje.
                                      str. 90-91:
                                      www.iripz.pl/ftp/51_3_4_05_10.pdf
                                      • tosho Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 17:27
                                        Anyx - niestety nie znam relacji borelioza a miastenia.

                                        Biseptol działa też trochę na Babs.
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=72411016&a=72411016
                                        I ja bym unikał słodyczy na antybiotykach.

                                        • tosho Re: Borelioza a miastenia 07.07.08, 17:30
                                          P.S. Ale to tylko jedna z możliwości. Nie wiem po czym masz reakcję na urotrimie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka