Dodaj do ulubionych

Moja borelioza

11.08.08, 23:17
Witam ,moja historia jest podobna do Waszych.Cztery lata temu ugryzł mnie
kleszcz ,miałam rumień kolega lekarz go zbagatelizował ,kazał mi wziąc przez
tydzień jakis antybiotyk.Ponieważ jestem stomatologiem sama wypisałam sobie
duomox i na 3.5 roku zapomniałam o sprawie.Zimą tego roku mój stan zdrowia
zaczął sie systematycznie pogarszać .Mimo iż kiedyś byłam osobą bardzo
energiczną i żywiołową ,uprawiałam systematycznie jeżdziectwo ,moje
egzystowanie kończyło się na pójściu do pracy i spaniu.Zaczęły się problemy z
orientacją potrafiłam mieć kłopot żeby wrócić z psami ze spaceru,zaczęłam
słabo widzieć a w lutym dołączyły się uporczywe bardzo silne bóle
brzucha.Zaczęłam robić badania-gastroskopia ,kolonoskopia-wszystko ok.Obraz
krwi był całkiem dobry tylko wszystkich zastanawiała bardzo wysoka
eozynofilia.Bóle brzucha ustąpiły ale zaczęły się bóle stawów ,drętwienia
kończyn i ich ogólny bezwład.Byłam załamana,zdażało się że nie mogłam podnieść
kubka z herbatą.Od czasu do czasu nagle bez żadnej przyczyny dostawałam
wysypkę na skórze na rękach nocach i brzuchu,w nocy budziłam się po kilka razy
cała mokra i zlana potem.Myślałam że gorzej już nie może być [cały czas nie
byłam zdiagnozowana],ale dopiero bóle głowy uzmysłowiły mi co to jest ból.Na
myśl że może mam boreliozę wpadłam sama szukając w internecie po objawach
klinicznych.Potem wizyta w przychodni chorób zakażnych AMG-i stwierdzenie
lekarza -to borelioza ale proszę się nie martwić jeszcze pani chodzi i
składnie mówi,zapiszemy duomox na 4 tygodnie i będzie dobrze.To straszne
,zapoznałam się już z tą chorobą ,wiem jakie metody leczenia preferują lekarze
i jestem załamana.Na razie dopracowałam zlecenie dodałam sobie
metronidazol,probiotyki ,w dalszym etapie mam zamiar prowadzić leczenie u
jednego z lekarzy tego forum ,ale martwię się o tych wszystkich nieświadomych
chorych pacjentów nieudolnie podleczanych co parę miesięcy bo wiem ilu w moim
otoczeniu ich jest[mieszkam w Borach Tucholskich].
Obserwuj wątek
    • reni5553 Re: Moja borelioza 11.08.08, 23:22
      Witaj, jesteś kolejnym przykładem na to, że choroba nie rozkłada
      stanu zdrowia niemalże na łopatki zaraz po ugryzieniu kleszcza.
      Czasem trzeba lat, by się odezwała.
      Wielu ludziom, w tym moim znajomym, to trudno zrozumieć i póki czują
      się w miarę dobrze, bagatelizuja sprawę.

      bardzo wiele już masz za sobą-trafiłaś tu na forum, wiesz o leczeniu
      innym niż standardowe, podjęłaś decyzję,że się będziesz leczyć.
      Przed Tobą zapewne trudna droga, ale zawsze kiedyś musi być początek
      i musi być koniec.

      powodzenia
    • zwyczaj Re: Moja borelioza 11.08.08, 23:45
      Dzięki za wsparcie duchowe zapomniałam napisać że po ok 4 miesiącach wałęsania
      się od lekarza do lekarza ,po sprzecznych diagnozach wydawanych na temat mojej
      choroby-a miałam już niby:refluks żołądkowy ,zespół wrażliwego
      jelita,zesztywniające zapalenie stawów,alergia,zaczęto przebąkiwać o
      depresji.Byłam tak załamana i osłabiona[schudłam przez ten okres 11 kg],że
      prawie zdecydowałam się na wizytę u psychiatry.Było mi już wszystko jedno ,bóle
      były nie do zniesienia,moje życie przypominało bolesną wegetację .Muszę
      nadmienić że na dzień dzisiejszy po 3 tygodniach brania antybiotyku,od 2 tygodni
      bóle są minimalne.Na razie jest super i mam zamiar cieszyć się dniem
      dzisiejszym.Wiem że przede mną jeszcze daleka droga ale widzę już światełko w
      tunelu[przynajmniej tak mi się wydaje.]Dzięki za to że jesteście ,czytam to
      forum od tygodnia i uczę się boreliozy.Pozdrawiam
      • grizac Re: Moja borelioza 12.08.08, 06:49
        Witaj. Twoja historia jest taka jak wiele wiele innych sad
        Długa droga przed Tobą, ale nie jesteś już w swojej chorobie sama.
        Pozdrawiam
      • katarinka.z Re: Moja borelioza 12.08.08, 06:54
        Ja też miałam sprzeczne diagnozy, depresję, wykluczające się nawzajem wyniki
        badań aż w końcu zostałam odesłana z wiadomością - "nie wiadomo, co pani jest"uncertain
        Byłam załamana, bo objawy uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Leczę się
        od roku. Nadal momentami jest kiepsko. Wszystko działa na zasadzie 2 kroki do
        przodu, 1 w tył. Ale widzę poprawę - a to najważniejsze. Nauczyłam się cieszyć
        każdą chwilą, w której mogę wstać z łóżkasmile Przyznam, że nie jest łatwo i czasem
        mi psychika trochę siada, bo brakuje siły. Jednak cieszę się, że na dzień
        dzisiejszy mogę wstać z łóżka, sama zjeść, umyć się...
        Wiem, że jeszcze przede mną długa droga i dużo ciężkich chwil. Ale wiem też, że
        mam szczęście i mogę się leczyć. Trzeba jakoś powolutku pchać do przodu...
        Także głowa do góry!smile Pomyśl sobie, że jest jedną z tych wybranych, które
        wiedzą co im jest i dzięki temu mogą się leczyć. To pomagasmile

        pozdr,

        • misia011068 Re: Moja borelioza 12.08.08, 07:24
          witaj i powodzenia
          bedzie dobrze zobaczysz wiem co mowie ,moje dziecko wyszlo ze stanu
          krytycznego nasz watek to upor i determinacja ,a byla to walka na
          śmierc i zycie
          dzis jest szczesliwa nastolatka wielu z foruma nas poznalo na
          zjezdzie i naprawde nie wyglada na chora a przed rokiem jeden
          wielki koszmarsad
          poczytac mozesz na stronach Stowarzyszenia Misia... polecam
          • tosho Re: Moja borelioza 12.08.08, 07:39
            Cześć,

            >w nocy budziłam się po kilka razy
            >cała mokra i zlana potem

            Sprawdź najlepiej Babeszjozę.
            docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_8qkjqv7g4#14
      • zazule Re: Moja borelioza 12.08.08, 08:36
        W 4 tygodniu moze przyjsc załamanie - duzy Herx.

        Jednym z objawów bb sa bóle zdrowych zębów ( najczesciej ósemek) i
        całej zuchwy. Na forum gdzies jest praca na ten temat. Pacjenci
        trafiaja wiec tez do stomatologa, możesz tez Ci sie kots taki
        trafi...



        pozdr
        zaz
        • tosho Re: Moja borelioza 12.08.08, 09:18
          >Obraz krwi był całkiem dobry tylko wszystkich zastanawiała bardzo
          >wysoka eozynofilia.

          Tutaj jest coś o relacji Babesja <-> hipereozynofilia
          www.ilads.org/presentations_babesia.html
    • zwyczaj Re: Moja borelioza 12.08.08, 09:19
      Jeszcze raz chciałam Wam podziękować za to że jesteście.To forum to prawdziwa
      skarbnica wiedzy na temat boreliozy ,można z niego czerpać dużo informacji o
      przebiegu tej choroby u różnych pacjentów chociaż wszyscy mamy wspólny
      mianownik borelkę.Zazula o zębach wiem ,też miałam bóle zdrowych zębów już
      myślałam że mi odbija ,hi,hi.Pozdrawiam
      • ewa475 Re: Moja borelioza 12.08.08, 10:37
        Cześć zwyczajsmile
        Cieszę się,że jesteś stomatologiem i że wyszła tu sprawa z tymi bólami zębów.Ja
        to mam 2 lata.Zdarza się 1,2 dni przerwy i od nowa.To straszne bóle,nic na to
        nie pomaga,tylko można zwariować.
        Część z tych bolących została już usunięta oczywiście niepotrzebnie,ale w bólu
        to już człowiek nie wie co ma robić.
        Byłoby fajnie jakbyś podrążyła temat z racji zawodusmile
        Myślę,że wizytę u dobrego lekarza masz niedługo,bo samo amoksy nawet jeśli to 4
        g na dobę to już wiesz,że za słabo.
        Tak jak Ci radzi Tosho,zrób badanie na babesję w CBDNA w Poznaniu.
        Pozdrawiam serdecznie,trzymaj się,Ewa.
    • zwyczaj Re: Moja borelioza 12.08.08, 20:56
      Cześć Ewa,problem stomatologiczny na pewno jest ale mało materiałów dotyczących
      tych objawów klinicznych.Ja sama nie wiedziałam co się dzieje z moimi zębami ale
      te bóle były do wytrzymania ,gorzej było z bólami głowy i stawów.Krew na badania
      do Poznania wysłałam ,ale będę musiała zrobić to jeszcze raz bo nie zaznaczyłam
      na koinfekcje.No cóż uczymy się całe życie.Pozdrawiam i nie usuwaj już więcej zębów.
      • ewa475 Re: Moja borelioza 12.08.08, 21:11
        A może zadzwoń do nich i uda się dorobić koinfekcje,tak od razu chyba krwi nie
        wyrzucają?Zawsze można się dopytać!
        Pozdrawiam,Ewa.
        • zazule Re: Moja borelioza 12.08.08, 21:13
          Dzwon koniecznie ilosc krwi jak wysłałas wystarczy tez na
          koinfekcje.
    • zwyczaj Re: Moja borelioza 14.08.08, 22:14
      Hej słuchajcie ja już nic nie wiem ,dostałam wynik PCR -negatywny,mam zrobić
      jeszcze raz ?i kiedy.[biorę teraz duomox3x1g i metronidazol 3x250mg.Chciałabym
      do początku września mieć jakieś wyniki porobione bo wtedy pojadę do
      lekarza[czekam na powrót męża ponieważ sama już nie dam rady jechać tak daleko
      ,ach ta choroba].IgmG/M też mi wyszedł :wynik nieokreślony 0,860.Co to wszystko
      znaczy,jak myślicie?
      • nataszkam Re: Moja borelioza 14.08.08, 22:20
        czy badanie robiłaś już na antybiotyku? Jeśli tak, to jak długo go
        brałaś przed pobraniem krwi?
        • zwyczaj Re: Moja borelioza 14.08.08, 22:57
          Antybiotyk brałam od tygodnia [nie brałam jeszcze wtedy
          metronidazolu]
      • tadeusz998 Re: Moja borelioza 14.08.08, 22:59
        Witam .
        Czasami tak bywa , spróbuj z drugiej strony - sprawdź przeciwciała
        Wester Blot-em .Ja też miałem ujemny PCR , ale przeciwciała dodatnie .
        Pozdrawiam .
        • fionka21 Re: Moja borelioza 14.08.08, 23:11
          A ja jeszcze z innej strony:
          pamiętasz kleszcza, miałaś rumień, leczyłaś krótko, masz typowe objawy...
          Szkoda pieniędzy na kosztowną serologię, bo może się zdarzyć, że wydasz ich
          sporo, a potwierdzenia nie uzyskasz. "Dutki" przydadzą się na leczenie.

          Pozdrawiam, Anka
        • zwyczaj Re: Moja borelioza 14.08.08, 23:14
          Ok wielkie dzięki,tak zrobię.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka