Moja krotka historia!

19.08.08, 22:23
Witam wszystkich serdecznie!
Mam na imie Monika , jestem tutaj nowa, ale wydaje sie jakbym znala
Was od zawsze i to prawda jestescie jak dobra rodzina,czytalam
Wasze historie i musze przyznac, ze niejednokrotnie mialam lzy w
oczach , co ja pisze , ryczalam jak bobr, czytajac, wszystkich Was
podziwiam za Wasza wytrwala walke i nie poddawanie sie czego i
sobie bym zyczyla.
Borelioza to dla mnie nowosc, wstyd przyznac, bo jestem z
wyksztalcenia pielegniarka i powinnam miec jakies pojecie , ale do
tej pory wiedzialam tylko, ze kleszcze wywoluja jakies tam choroby
glöwnie zap. opon mözgowych, na ktöre mozna sie zaszczepic. Teraz
juz wiem , ze jest troszke inaczej.
Moja historia zaczela sie kolo 20 czerwca, kiedy to zauwazylam mala
krostke na posladku, ktora swedziala, nic sobie z tego nie robilam,
pomyslalam a, jakis komar... ale krostka powiekszala sie byla
ciepla, lekko wypukla i swedziala, pewnie dalej bym to lekcewazyla
gdyby nie powiekszenie i bolesnosc wezla chlonnego w pachwinie po
tej samej stronie. Dopadlam do google - dostalam odpowiedz -
choroby przenoszone droga plciowa i borelioza. To pierwsze raczej
mi nie grozi w to drugie tez nie bardzo chcialam wierzyc, bo
zadnego kleszcza w sobie nie widzialam. Ale wydedukowalam, ze skoro
wezel powiekszony i boli to musi byc jakas infekcja, wiec co -
antybiotyk, poszlam wiec do lekarza, ktöry stwierdzil " wyglada to
na ugryzienie jakiegos owada" i przepisal penicyline 1g 3 razy
dziennie przez 10 dni. Wzielam jeden dzien - nic, drugi dzien nic a
nawet gorzej doszly objawy grypopodobne, ogölne rozbicie, lekko
podwyzszona temp.37,2- 37,4. Poszlam do drugiego lekarza, dodam, ze
möj rumien urösl do 2-3 cm i przez srodek przechodzil jakby
jasniejszy pasek- nie byl wiec to typowy rumien, drugi lekarz
przepisal mi doxy - pierwsza dawka 200mg a nastepnie 1 raz dziennie
100mg - jak mu powiedzialam, ze to byc moze kleszcz mnie dziabnal
to zalecil 2 razy dziennie po 100mg przez 10 dni. Zaczelam brac-
pierwszy dzien nic, na drugi zaczelo sie - okropny bol glowy
rozsadzajacy, jakby czaszka chciala peknac w szwach a oczy wyjsc na
wierzch, jakies mrowienie i zanikanie czucia na policzku i szyi po
jednej stronie, dretwienie palcöw u rak w nocy, ale tylko trzech
albo dwöch, oslabienie , sciskanie w szyi albo gardle uczucie
jakiejs pustki w kl. piersiowej, straszna slabosc,nie moglam tez
prawie w ogole spac, no i ten lek i ogromny niepokoj, co jest -
biore abx i nic nie pomaga, w pewnej chwili pomyslalam nawet, ze to
moze dzialanie uboczne abx - trwalo to 2 tygodnie, moze 2,5 dodam
ze wszystkie te objawy pojawialy sie napadowo.Nawiazalam kontakt ze
stowarzyszeniem osöb chorych na borelioze w szwecji ( tu mieszkam)
Po pierwsze wysmiali dawke leku, po drugie poradzili mi, zebym
jechala do polski szukac lekarza, bo lekarze w polsce maja wieksze
pojecie o leczeniu tej choroby ( chyba tylko nasi forumowi smile) i
sa bardziej hojni, jesli chodzi o wypiywanie abx.
po trzecie moga mi pomoc w nawiazaniu kontaktu z klinika w
niemczech i po zrobieniu badan jedzie sie tam na 3 tyg. leczenia a
nastepnie kontynuuje sie tutaj lekami zakupionymi tam.Szwedzi tak
robia.
Pojechalam do polski - dostalam doxy 400mg dziennie przez 2
miesiace oraz tini wlaczyc po 2 tyg czyli w sumie 3 miesiace
leczenia, potem mam zrobic miesiac przerwy i zrobic bad. w poznaniu.
Tak sie tylko zastanawiam, biore juz prawie 2 miesiace, a objawy
ciagle mam, nie w takim nasileniu oczywiscie jak przez te pierwsze
2 tyg., ale sa, chwilami ogarnia mnie slabosc , albo zaboli noga,
albo w stawach kolanowych mnie laskocze, albo korzonki zabola, sa
takie noce, ze budze sie co godzine, i tak mysle, ze chyba lepiej
by bylo nie robic tej przerwy. Dodam jeszcze , ze mialam robione
tutaj bad. - Elisa i plyn mozg-rdz. oczywiscie oba- neg.
Lekarze tutaj a rozmawialam z kilkoma, 2 zakaznikow, 1 rodzinny, 2
neurologow nie postawili diagnozy borelioza, neurolog zlecila mi
bad. w kierunku sm, guza mözgu, sprawdzic poziom vit.B12 uspokoic
sie i nie stresowac. Zakaznik mi powiedzial, ze nawet jesli mialam
borelioze to juz jej nie mam bo dostalam leczenie -10 dni doxy,wiec
nie mam sie czym martwic - brzmi znajomowink).
Przepraszam w tytule napisalam krotka historia a tu strasznie sie
rozpisalam ( ale mialam na mysli, ze niedawno zachorowalam smile )
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zycze zdröwka Wam i sobie.

    • zazule Re: Moja krotka historia! 19.08.08, 22:38
      Czesc
      w jakim czasie po ugryzieniu dostałas abx?
      Moze byc tak ze rekacja Herx którą opisujesz to nie na wskutek tylko
      ugryzienia tego ostaniego kleszcza. Mogalas miec juz borelioze
      wczesniej tylko bez obajwów lub ze znikomymi objawami i dlatego taka
      silna reakcja na leczenie.
      Moze pamietasz swoją reakcje na abx ( brane z inny powdów) z przed
      tego ugryzienia?

      Fajnie ze jest Szwedzkie Stowarzyszeniesmile


      • miniola1967 Re: Moja krotka historia! 19.08.08, 23:16
        Witam Cie zazule!
        W tym problem, ze ja nie wiem kiedy mnie ugryzl, ja go nie
        widzialam nigdy, zauwazylam tylko rosnacy rumien i obok rumienia
        byly tez dwa slady jakby uklucia, takie minimalne strupki to po tym
        sadze, ze bylo to swieze ukaszenie - mogl to byc jakis tydzien po.
        Z tymi abx to tez problem dlatego ze ja nie pamietam zebym
        kiedykolwiek brala na cos abx, fakt mialam przepisane jakies 3 lata
        temu na zap, gardla ale nie wzielam, bo doszlam do wniosku ze to
        bylo wirusowe .
        Myslisz, ze to byl Herx ten dwutygodniowy?! Mnie tez to przyszlo na
        mysl jakies dwa dni temu i wiesz co ci powiem - mam zlecony ten
        tini powinnam zaczac w zeszlym tyg. ale boje sie reakcji i czekam
        nie wiem na co jak glupia.
        pozdr. monika
        • anyx27 Re: Moja krotka historia! 19.08.08, 23:27
          Witaj Moniko smile nie boj sie tini, ja tez sie balam, a nic mi nie
          jest na nim. roznie to bywa. ja n wszelki wypadek zaczelam od dawki
          1/4 tabletki na dzien. mozesz poczytac w moim watku "rozpoczynamy
          walkę" . pozdrawiam
    • stachenka Re: Moja krotka historia! 19.08.08, 23:44
      "neurolog zlecila mi
      bad. w kierunku sm, guza mözgu, sprawdzic poziom vit.B12 uspokoic
      sie i nie stresowac"

      Się nie denerwuj, tylko sprawdź czy nie masz sm albo guza mózgu. Boskie! smile
      Gdzie się podział nasz humorystyczny wątek?

      Witaj, Moniko smile
      Nie taki tini straszny, jak go malują wink Nie odkładaj go aż Ci się doxy skończy.
      Możesz pójść za radą anyx, albo zacząć od razu od pełnej dawki, ale zacznij go brać.
      • miniola1967 Re: Moja krotka historia! 20.08.08, 14:07
        Hej !
        Ale mi zazule dala do myslenia z tym, ze moglam miec borelioze juz
        wczesniej. Powiedzcie mi czy rumien pojawia sie tylko w tym okresie
        3-30 dni po ukaszeniu, czy moze pojawic sie np. pozniej!?
        Ostatnie 2, 3 dni czuje sie gorzej a nie wiem dlaczego bo nie
        zmienialam lekow caly czas to samo, wrocily mi te bole glowy chociaz
        moze nie tak silne jak na poczatku, jakies fencelety mi lataja przed
        oczami, trzeszczenie w szyi, szum w uszach- moze to ten cykl 4-
        tygodniowy? No i psychicznie czuje sie tragicznie, ja chyba nie dam
        rady, mam zalamke, musze chyba udac sie do grupy wsparcia.
        Pozdr. Monika
        • rrrenifer Re: Moja krotka historia! 20.08.08, 17:11
          Hej smile
          Lecz się aż do ustąpienia objawów z odpowiednim zapasem. Twoje 2 miesiące leków
          były pewnie dane przy założeniu, że to nowa choroba, i że jeśli dobrze pójdzie
          to się uda. Przez dobrze pójdzie rozumiem brak objawów. Ty je niestety masz.
          Wydaje się, że te 2 miesiące u Ciebie to niestety za mało sad Wracaj do lekarza
          zanim i z nim podejmij decyzje.
          Nie ma reguły, że nowa bb leczy się szybko, a długa trudno. Czasem obie leczą
          się długo, a czasem w miarę łatwo. Nie ma sposobu aby na pewno stwierdzić, czy
          to nowe, czy stare sad Teoretycznie rumień jeśli się pojawia to powinno to być na
          początku. Ale to tylko teoria. Czytałam gdzieś na forum wypowiedzi typu (ale nie
          pamiętam już gdzie, więc linka nie będzie): pamiętam kleszcze daawno temu, a
          rumień mi się pojawił teraz... No i jeszcze jedno. Skoro kleszcza można nie
          pamiętać, to rumień (o ile był) też nie musi być zapamiętany (mnie uciekł z
          pamięci na wiele lat). Patrz na chorobę z perspektywy tego jak reagujesz na
          leczenie, jak się czujesz. Nie sądzę, aby roztrząsanie ile czasu to w nas siedzi
          miało man ułatwić życie (mnie nie ułatwiło).

          Jak zaczynałam leczenie to myślałam, że choruję jakieś 3 miesiące. (nawet szybko
          udało mi się dotrzeć do kogoś leczącego porządnie, bo wcześniejszych "leczeń"
          typu doxy na 10 dni, azitrox na 6 itp nie liczę). A niedawno przypomniałam sobie
          taką fajną plamę (śliczny rumień, można powiedzieć klasyczny). To mi pokazało,
          że mogę to mieć nawet 18 lat, tylko szczęśliwie przez te naście lat nie stałam
          się ciężko objawowa. Za to ostatni kleszcz wyzwolił lawinę, po 2 tygodniach
          chora, po miesiącu "leczenia" bardzo chora. Niedawno miałam 1 rocznicę
          leczenia... mam nadzieję, że zbliżam się do końca (ale boję się zapeszyć)
          • miniola1967 Re: Moja krotka historia! 02.09.08, 19:00
            Witam
            Zastanawiam sie jak dlugo mozna brac doxy, mam na mysli, zeby byla
            skuteczna, mam jeszce 3 tyg.brania i to bedzie 3 miesiace razem
            nieprzerwanego leczenia od tygodnia biore tez tini 2x 500 co drugi
            dzien.Pisalam majle do dr Piotra ale nie odpowiada sad no nie wiem
            co mam robic nie chcialabym przerywac leczenia bo objawy jeszcze
            mam ( caly czas budze sie o 4 rano coziennie od jakis 2 miesiecy
            jak z budzikiem ) chociaz ,ostatnio czuje sie lepiej, ale moze to
            cisza przed burza, w tej chorobie nigdy nic nie wiadomo.
            • grizac Re: Moja krotka historia! 02.09.08, 19:02
              napisz do dr Piotra raz jeszcze-właśnie wrócił z urlopu
Pełna wersja