miniola1967
19.08.08, 22:23
Witam wszystkich serdecznie!
Mam na imie Monika , jestem tutaj nowa, ale wydaje sie jakbym znala
Was od zawsze i to prawda jestescie jak dobra rodzina,czytalam
Wasze historie i musze przyznac, ze niejednokrotnie mialam lzy w
oczach , co ja pisze , ryczalam jak bobr, czytajac, wszystkich Was
podziwiam za Wasza wytrwala walke i nie poddawanie sie czego i
sobie bym zyczyla.
Borelioza to dla mnie nowosc, wstyd przyznac, bo jestem z
wyksztalcenia pielegniarka i powinnam miec jakies pojecie , ale do
tej pory wiedzialam tylko, ze kleszcze wywoluja jakies tam choroby
glöwnie zap. opon mözgowych, na ktöre mozna sie zaszczepic. Teraz
juz wiem , ze jest troszke inaczej.
Moja historia zaczela sie kolo 20 czerwca, kiedy to zauwazylam mala
krostke na posladku, ktora swedziala, nic sobie z tego nie robilam,
pomyslalam a, jakis komar... ale krostka powiekszala sie byla
ciepla, lekko wypukla i swedziala, pewnie dalej bym to lekcewazyla
gdyby nie powiekszenie i bolesnosc wezla chlonnego w pachwinie po
tej samej stronie. Dopadlam do google - dostalam odpowiedz -
choroby przenoszone droga plciowa i borelioza. To pierwsze raczej
mi nie grozi w to drugie tez nie bardzo chcialam wierzyc, bo
zadnego kleszcza w sobie nie widzialam. Ale wydedukowalam, ze skoro
wezel powiekszony i boli to musi byc jakas infekcja, wiec co -
antybiotyk, poszlam wiec do lekarza, ktöry stwierdzil " wyglada to
na ugryzienie jakiegos owada" i przepisal penicyline 1g 3 razy
dziennie przez 10 dni. Wzielam jeden dzien - nic, drugi dzien nic a
nawet gorzej doszly objawy grypopodobne, ogölne rozbicie, lekko
podwyzszona temp.37,2- 37,4. Poszlam do drugiego lekarza, dodam, ze
möj rumien urösl do 2-3 cm i przez srodek przechodzil jakby
jasniejszy pasek- nie byl wiec to typowy rumien, drugi lekarz
przepisal mi doxy - pierwsza dawka 200mg a nastepnie 1 raz dziennie
100mg - jak mu powiedzialam, ze to byc moze kleszcz mnie dziabnal
to zalecil 2 razy dziennie po 100mg przez 10 dni. Zaczelam brac-
pierwszy dzien nic, na drugi zaczelo sie - okropny bol glowy
rozsadzajacy, jakby czaszka chciala peknac w szwach a oczy wyjsc na
wierzch, jakies mrowienie i zanikanie czucia na policzku i szyi po
jednej stronie, dretwienie palcöw u rak w nocy, ale tylko trzech
albo dwöch, oslabienie , sciskanie w szyi albo gardle uczucie
jakiejs pustki w kl. piersiowej, straszna slabosc,nie moglam tez
prawie w ogole spac, no i ten lek i ogromny niepokoj, co jest -
biore abx i nic nie pomaga, w pewnej chwili pomyslalam nawet, ze to
moze dzialanie uboczne abx - trwalo to 2 tygodnie, moze 2,5 dodam
ze wszystkie te objawy pojawialy sie napadowo.Nawiazalam kontakt ze
stowarzyszeniem osöb chorych na borelioze w szwecji ( tu mieszkam)
Po pierwsze wysmiali dawke leku, po drugie poradzili mi, zebym
jechala do polski szukac lekarza, bo lekarze w polsce maja wieksze
pojecie o leczeniu tej choroby ( chyba tylko nasi forumowi

) i
sa bardziej hojni, jesli chodzi o wypiywanie abx.
po trzecie moga mi pomoc w nawiazaniu kontaktu z klinika w
niemczech i po zrobieniu badan jedzie sie tam na 3 tyg. leczenia a
nastepnie kontynuuje sie tutaj lekami zakupionymi tam.Szwedzi tak
robia.
Pojechalam do polski - dostalam doxy 400mg dziennie przez 2
miesiace oraz tini wlaczyc po 2 tyg czyli w sumie 3 miesiace
leczenia, potem mam zrobic miesiac przerwy i zrobic bad. w poznaniu.
Tak sie tylko zastanawiam, biore juz prawie 2 miesiace, a objawy
ciagle mam, nie w takim nasileniu oczywiscie jak przez te pierwsze
2 tyg., ale sa, chwilami ogarnia mnie slabosc , albo zaboli noga,
albo w stawach kolanowych mnie laskocze, albo korzonki zabola, sa
takie noce, ze budze sie co godzine, i tak mysle, ze chyba lepiej
by bylo nie robic tej przerwy. Dodam jeszcze , ze mialam robione
tutaj bad. - Elisa i plyn mozg-rdz. oczywiscie oba- neg.
Lekarze tutaj a rozmawialam z kilkoma, 2 zakaznikow, 1 rodzinny, 2
neurologow nie postawili diagnozy borelioza, neurolog zlecila mi
bad. w kierunku sm, guza mözgu, sprawdzic poziom vit.B12 uspokoic
sie i nie stresowac. Zakaznik mi powiedzial, ze nawet jesli mialam
borelioze to juz jej nie mam bo dostalam leczenie -10 dni doxy,wiec
nie mam sie czym martwic - brzmi znajomo

).
Przepraszam w tytule napisalam krotka historia a tu strasznie sie
rozpisalam ( ale mialam na mysli, ze niedawno zachorowalam

)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zycze zdröwka Wam i sobie.