eluchna88
28.08.08, 09:26
Wszystko zaczęło się jakoś 4-5 lata temu. Pierwszym objaw, który
mnie lekko zaniepokoił, to zasypianie w dzień. Nie zdarzało mi się
to przedtem, jednak myślałam, że wynika to z nadmiaru nauki i
stresu. Potem doszło do tego zmęczenie, bóle głowy i gorsze
samopoczucie, rozdrażnienie. Często zdarzało mi się nagle zasłabnąć,
czuć wielką senność, przymus położenia się. Zasypiałam, a po
przebudzeniu czułam dotkliwe uczucie zimna i rozbicia. W okresie
zimowym objawy nasilają się : praktycznie śpię cały dzień po 12-16
h, a mimo to nie budzę się wypoczęta. Czuję dotkliwe zimno, ubieram
kilka warstw ciepłych ubrań, cierpię na depresję. Do moich objawów
zaliczyłabym jeszcze: bóle głowy,strzykanie stawów (głównie
kolanowego i barkowego) , słabą koncentrację i uwagę, brak energii i
motywacji, zapominalskość , stany lękowe, zmiany nastrojów,
dreszcze, niemiarowość pracy serca, suchość w ustach, mrowienie w
kończynach, niezdolność do wykonania większego wysiłku, suchą i
łuszczącą się skórę na całym ciele, łatwe powstawanie siniaków,
wypadanie włosów, ukłucia w klatce piersiowej, mroczki, alergię,
atopowe zapalenie skóry na dłoniach, częste, nawracające zapalenie
pęcherza. Oprócz tego szybko się męczę, mam sińce pod oczami non-
stop.
Nie wiem, czy zostałam ugryziona przez kleszcza czy nie, nigdy nie
zaobserwowałam rumienia, chociaż wiele razy byłam w zagrożonych
miejscach - jazda na rowerze po lesie, wakacje nad morzem, obóz
harcerski itd. Wykonałam testy: 2 razy PCR na boreliozę, PCR na
babeszjozę, jednak oba były negatywne. Oprócz tego zrobiłam test na
candidę albicans- wyszło bardzo wysokie stężenie. Obecnie od 3
miesięcy leczę się intensywnie na candidę, ale jak dotąd nie mogę
nic powiedzieć o efektach, bo nie wiem, czy to dzięki temu, że jest
ciepło, czy jednak antybiotyki pomagają. Nadal reaguję na zmianę
frontów atmosferycznych i ochłodzenie. Zrobiłam też zimą br. test
na chlamydię pneumoniae- wynik wątpliwy.
Zaczęłam wątpić, czy to jednak borelioza, czy należy pójść w innym
kierunku. Chciałabym się dowiedzieć, co mogę w tym momencie zrobić.
Jest mi ciężko, ponieważ moi rodzice nie rozumieją mojej sytuacji,
uważają to za fanaberie. Bardzo chciałabym wiedzieć, co mi jest,
załamuję się, gdy nie wychodzą kolejne testy. Proszę o radę.