eluchna88
08.09.08, 19:49
Witam
To moje czwarte forum po boreliozie i chorobach tarczycy, candidii a
dalej mi nikt nie może pomóc. Mam zdiagnozowaną candidę, leczę się
na nią od 6 miesięcy antybiotykami, trzymam dietę, łykam probiotyki,
jem jogurty. Efektów nie widać. Boje się nadchodzącej zimy, ponieważ
wtedy nasilają się objawy, a najdotkliwsze ciągłe uczucie zimna,
zmęczenie (chroniczne), senność uniemożliwiają mi normalne
funkcjonowanie. Na razie trzymam się wersji, że candida to wynik
osłabionego systemu dpornościowego i szukam przyczyny, skoro samo
zaleczanie candidii mi wyraźnie nie pomaga. Nie wyszedł mi pozytywny
wynik ani na boreliozę ani na tarczycę - w tym momencie pomysły się
skończyły.
Moja historia:
Wszystko zaczęło się jakoś 4-5 lata temu. Pierwszym objaw, który
mnie lekko zaniepokoił, to zasypianie w dzień. Nie zdarzało mi się
to przedtem, jednak myślałam, że wynika to z nadmiaru nauki i
stresu. Potem doszło do tego zmęczenie, bóle głowy i gorsze
samopoczucie, rozdrażnienie. Często zdarzało mi się nagle zasłabnąć,
czuć wielką senność, przymus położenia się. Zasypiałam, a po
przebudzeniu czułam dotkliwe uczucie zimna i rozbicia. W okresie
zimowym objawy nasilają się : praktycznie śpię cały dzień po 12-16
h, a mimo to nie budzę się wypoczęta. Czuję dotkliwe zimno, ubieram
kilka warstw ciepłych ubrań, cierpię na depresję. Do moich objawów
zaliczyłabym jeszcze: bóle głowy,strzykanie stawów (głównie
kolanowego i barkowego) , słabą koncentrację i uwagę, brak energii i
motywacji, zapominalskość , stany lękowe, zmiany nastrojów,
dreszcze, niemiarowość pracy serca, suchość w ustach, mrowienie w
kończynach, niezdolność do wykonania większego wysiłku, suchą i
łuszczącą się skórę na całym ciele, łatwe powstawanie siniaków,
wypadanie włosów, ukłucia w klatce piersiowej, mroczki, alergię,
atopowe zapalenie skóry na dłoniach, częste, nawracające zapalenie
pęcherza. Oprócz tego szybko się męczę, mam sińce pod oczami non-
stop. Reaguję mocno na zmianę frontów atmosferycznych i ochłodzenie.
Zrobiłam też zimą br. test na chlamydię pneumoniae- wynik wątpliwy.
Dodam, że robiłam dwa razy rPCR na boreliozę, z tym że za drugim
razem przed testem brałam przez 5 dni naprzód tinidazol. Wystąpiła u
mnie lekka gorączka ok, 37.4 (mierzyłam tylko raz). Zważając na to,
że mam przeważnie temperaturę 36.3 uznałam to za dobry omen, ale
jednak wynik negatywny. Robiłam też na babeszjozę z uwagi na łatwe
powstawanie siniaków, ale tu znowu rozczarowanie. Na forum boreliozy
zasugerowano mi, że powinnam zbadać tarczycę, że moją dolegliwością
może okazać się Hashimoto, ale dziś wątpliwości rozwiały się-
hormony i morfologia w jak najlepszym porządku. A więc jestem okazem
zdrowia?
Prawie wszysyc lekarze wysyłają mnie oczywiście do psychiatry. Nie
przeczę, że mam depresję, ale czy to naprawdę pomoże, przecież to
tylko jeden z objawów, a nie przyczyna (??!).
Proszę o jakąś radę - czy sama candida może tak 'dokuczyć'? Co robię
nie tak? Czy jeszcze coś się za tym kryje? Czy ktoś miał podobne
doświadczenia?
Proszę o radę i z góry dziękuję.