Dodaj do ulubionych

borelioza u 5 latka

30.12.08, 21:40
Jesteśmy rodzicami dziecka 5 letniego....prawdopodobnie z boreliozą
wrodzoną...dodatni jede pasek p30 w IGG, niestety z mycoplasma w IGG,
chlamydią w IGG,IGM, mononukleoza...sami mamy podobny zestaw, nie podjeliśmy
jeszcze decyzji o leczeniu dziecka ...szukamy kontaktu z rodzicami z podobną
chorobą...chcielibyśmy porozmawiać o przebiegu leczenia obciążenia
dziecka...dziekujemy
Obserwuj wątek
    • weitblick Re: borelioza u 5 latka 30.12.08, 21:42
      nasz mail to weitblick@gazeta.pl
    • zazule Re: borelioza u 5 latka 30.12.08, 23:43
      Czesc

      a mozesz napisac cos o objawach?

      polecam Ci na poczatek wątek Ani nick 484848 ( czy jakos tak - jak
      znajde to podbije).

      pozdr
      zaz
    • zazule Re: borelioza u 5 latka 30.12.08, 23:51
      wątek Ani I Maćka ( 5 lat)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70169120&v=2&s=0
    • zazule Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 08:54
      Zobacz slajd nr 78 i 79 .

      www.lymeinducedautism.com/images/Lymewhat_is_it_part_3,_LIA.pdf

      pasek 30 w IgG nie koniecznie swiadczy o ze dziecko miało kontakt z
      bb.
      Moze warto zrobic rtPCR?
      • franiolek1 Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 10:16
        Pasek 30, nawet odizolowany, jest uznany przez doktora Jones'a za
        wysoko specyficzny.

        Robienie PCRrt, nic nie wniesie w przypadku tego chlopca.
        Wazne sa objawy i reakcja na leczenie, bo test pozytywny juz jest.
        • zazule Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 11:23
          franiolek1 napisała:

          > Pasek 30, nawet odizolowany, jest uznany przez doktora Jones'a za
          > wysoko specyficzny.
          >
          > Robienie PCRrt, nic nie wniesie w przypadku tego chlopca.
          > Wazne sa objawy i reakcja na leczenie, bo test pozytywny juz jest.
          >
          >
          > W Igm czy w IgG? bo w IgG przez Harisa uwazany jest za niezbyt
          nadajacy sie do diagnozowania
    • zazule Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 11:58
      Tu piszą ze oprócz p 30 musi byc inny prazek pkt 2
      www.hormoneandlongevitycenter.com/lymedisease/
      REVISED CRITERIA WITH WB

      1. IGG WB: 2 specific band criteria has demonstrated improved
      sensitivity and maintained specificity

      2. Can diagnosis Lyme if any one band (IgG or IgM) of 18, 23, 28, 39
      or 58 kDa or if any 2 or more of the following bands are present;
      30, 45,41 and 93

      3. If negative or require further confirmation, can obtain IGENEX WB
      (adds specific bands of 31, 34 an 83, which are typically seen in
      chronic disease)

      4. Positive if any one band of 18, 23, 28,31,34, 39, 58 or 83

      5. If positive for Borrelia on any test, consider testing for
      neurotoxins

      6. Consider testing for co-infections (discussed below)

      tu ze 30 ma zanczenie.
      www.drcharlescrist.com/aboutdrcrist.htm
      The significant antibodies, in my opinion, are the 18, 23-25, 28,
      30, 31, 34, 39, 58, 66 and 93.

      To jest b dobry wątek na lymencie o interpretacji WB

      flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=042077

      Ja bym szukała potwierdzenia wyniku innymi testami albo jeszcze raz
      WB w innym labie, myko moze dawac zblizone objawy do bb.
      • franiolek1 Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 12:38
        W boreliozie, nie ma znaczenia czy sa to IGG czy IGM. Jeden
        pozytywny i specyficzny pasek, szczegolnie u dziecka moze byc uznany
        za potwierdzenie boreliozy.
        Ale w zasadzie to nie ma wielkiego znaczenia - czy bb, czy myko, czy
        jedno i drugie( a najczesciej jest i jedno i drugie).
        To wyjdzie w leczeniu tak czy inaczej. Szczegolnie u dziecka.
        • weitblick Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 13:18
          Nasz zestaw zabójczy..nie pytajcie skąd go mamy bo niewiemy:

          Ja: mycopl pn Igg+, chlam pn Igg+, ebv igg+, borelia WB p25igg+, vise igg+
          syn 4,5lata : mycopl pn IGG+, chlamydie pn IGG,IGM +, EBV IGG+, borelia WB p30 Igg+,
          ŻonaManuela: chlamydie pn IGG, IGM+, EBV +,, borelia WB p30IGM+, P39 Igg+,
          • rrrenifer Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 15:59
            ehhh, i jak tu wierzyć w zapewnienia niektórych "speców", że to się nie da
            przekazać drogą płciową. Przecież aż w oczy bije, że coś jednak jest na rzeczy sad
            Zestaw, który został Wam "podarowany" do łatwych nie należy. Ale z pomocą
            dobrego lekarza na pewno warto powalczyć.
            Poczytajcie wątki podane wyżej (dzieciowe), i podejmijcie tą walkę.
          • zazule Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 16:16
            weitblick napisał:

            > Nasz zestaw zabójczy..nie pytajcie skąd go mamy bo niewiemy:
            >
            > Ja: mycopl pn Igg+, chlam pn Igg+, ebv igg+, borelia WB p25igg+,
            vise igg+
            > syn 4,5lata : mycopl pn IGG+, chlamydie pn IGG,IGM +, EBV IGG+,
            borelia WB p30
            > Igg+,
            > ŻonaManuela: chlamydie pn IGG, IGM+, EBV +,, borelia WB p30IGM+,
            P39 Igg+,


            To trzeba leczyc an poczatek to co jest w testach. Czyli
            sugerowłabym myko, cpn, bb. Schematy leczenia sa podobne wiec leczy
            się wszyskto razem.
            Co do dziecka napewno leczyłabym myko i cpn, co do bb to mozna tez
            podejrzewac z duzym prawdopodbienstwem szczegolnie ze macie z zona.


            Pojechałbym jeszcze do dr Tomasza Wikoszynskiego i zrobiłabym
            badania na bartonelle ( chyba ze juz zrobliscie gdzie indziej)

            pozdr
            zaz





    • anetaryd Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 16:33
      Moja 2 letnia Julcia ma borelioze i bartonelle, w razie
      jakichkolwiek pytań postaram sie w miare mozliwości odpowiedzieć.
      aneta82-03@o2.pl
      • franiolek1 Re: borelioza u 5 latka 31.12.08, 17:07
        Ja tez wlaczylabym leczenie i obserwowala...
        • ruda27-is-me Re: borelioza u 5 latka 01.01.09, 23:44
          Mój synek (6 lat) chorował na boreliozę. Piszę w czasie przeszłym bo
          miesiąc temu odstawiliśmy abx po 7-miesięcznej walce i jest super.
          Do tego pozytywna bartonella i babeszja. Wierzę, że to już koniec
          naszych zmagań. Zapewniam, że po niestandardowym leczeniu mojemu
          dziecku nic nie jest (w sensie żołądek i wątroba). W razie potrzeby
          służę radąsmile
          • weitblick Re: borelioza u 5 latka 03.01.09, 21:06
            Dziękuję za dyskusję...
            myślę że bardzo ważne jest aby jednak analizować cały czas nasze objawy i w
            sumie testy,,,właśnie zbytnia pewność zakaźników sprowadziła nas do tak nazwę
            przepraszam "partyzantki" medycznej...

            najpierw się odrobaczamy mimo ujemnych wyników...ale podobno czułość badania w
            kale to 20%...stosujemy zentel....co 12 dni...ale w sumie leczenie w ciemno na
            wszelki wypadek co o tym sądzicie ? przeczytalem wątki i odrobaczaniu a ciekaw
            jestem waszych doświadczeń..
    • danonek85 Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 09:46
      Jeśli czytaliście wątek 484848 to nie powinniście już mieć wątpliwości co do podjęcia leczenia waszego dziecka. Im szybciej tym lepiej. Ja nie jestem zwolenniczką antybiotyków i też miałam wiele wątpliwości przed rozpoczęciem leczenia mojego dziecka ale na dzień dzisiejszy nie żałuję podjętej decyzji. Jestem mamą 4,5 letniej Amelki. Mała znosi leczenie dobrze i czuje się już dobrze. Wyszłam z założenia, że to leczenie jest naszą inwestycją na przyszłość, szalenie ważną bo w końcu chodzi o zdrowie mojego dziecka. Borelioza jest straszną, podstępną chorobą. Jej objawy są o wiele straszniejsze niż leczenie.
      Pozdrawiam
      • naja0401 Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 11:12
        Tylko zupelnie inaczej jest z borelioza wrodzona, a zupelnie inaczej z borelioza nabyta. podczas, gdy borelioze nabyta nalezy leczyc (jesli sa objawy), a borelioze wrodzona niekoniecznie. a z tego, co zrozumialam, wasz syn ma borelioze wrodzona.
        • fionka21 Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 12:17
          naja, dlaczego uważasz, że wrodzonej boreliozy nie trzeba leczyć?
          • weitblick Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 21:18
            po przeanalizowaniu naszych objawów i jego wcześniactwa, trochę spastyczności
            ale wszystko wyrównał mógł mieć ..niestety tez miał przetaczaną krew więc mógł
            tą droga otrzymac...obecnie jednak przerobil EBV myco i chalmydie...ciekaw
            jestem co jeszcze...czego nie wiemy...mam wrażenie że wrodzona odzywa się po
            około 10 latach lub później koło 30...ale kto z nas nie biegał po lasach i
            łąkach jako dziecko?...obecnie to ludzie chodzą do supermarketów i brak tam
            kleszczy to chyba jedyny argument za tak....czy można być ugryzionym przez jakąś
            mikropostać? np nimfę i zarazić się?
            • danonek85 Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 21:32
              Oczywiście, że tak. Chore samice przenoszą krętki na jaja które znoszą i
              wykluwają się z nich chore nimfy, a potem żerują...
              • ren.ika Re: borelioza u 5 latka 05.01.09, 23:45
                Zasadnicze pytanie - jakie objawy ma dziecko? Co was skłoniło do diagnostyki i
                gdzie ją wykonywaliście?
                Skupię się na 5-latku, bo to mi bliski temat. Decyzję o leczeniu uzależniałabym
                od ilości i stopnia zaawansowania objawów, biorąc jednocześnie pod uwagę ogólny
                stan zdrowia i rozwoju dziecka. Możesz poczytać moje dwa wątki, z pierwszego
                można się domyśleć drogi, jaką przeszłam od momentu diagnozy do rozpoczęcia
                leczenia Mai.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=82367253&a=82367253
                Napisz coś szerzej,wtedy można dyskutować. Po odrobaczaniu włączyłabym dobre
                probiotyki - jeśli się zdecydujecie na antybiotykoterapię będzie to dobrym
                "podkładem" do niej. Majka przez miesiąc była wysycana optimą, mija czwarty
                miesiąc leczenia, nie ma problemów grzybiczych - co jest sporym zagrozeniem w
                leczeniu dzieci.

                Zrób solidną listę objawów, możesz się posiłkować Burrascano albo skróconą listą
                objawów u dzieci Ann Corson
                www.lymepa.org/html/dr__ann_f__corson_april_24__20_0.html
                • 484848a Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 14:39
                  Poczytaj mój wątek. Ktoś już podał powyżej na niego namiary. Możesz
                  pisać na maila ania@logic.eu .Bardzo rzadko ostatnio odzywam się na
                  forum, bo przyznam, że spadło mi na głowę sporo rzeczy. Dodam, że
                  wiele z tych rzeczy dotyczy szczgólnej opieki na moim synem, wożenia
                  na różnorakie zajęcia i terapie - co najprawdopodobniej jest
                  pokłosiem jego wrodzonej borelki.
                  Powiem tylko, że Maciek świetnie znosi leczenie, a ja dostrzegam
                  wiele zmian na lepsze. Nasze leczenie lekarz zaplanował na ok. 3
                  lata. Już się tego nie boję. Napisz, co dziej się z twoim synkiem.
                  Postaram się wkrótce zaktualizować nasz wątek.
                  Pozdrawiam
                  Ania
                  • naja0401 Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 15:02
                    Ja nie powiedziłam, że nie należy leczyć boreliozy wrodzonej. powiedziałam tylko, że nie koniecznie. jeśli wiemy, że dziecko ma boreliozę wrodzoną, ale nie ma objawów, to przecież nikt przy zdroeych zmysłach dziecka leczyć nie będzie. bo a) choroba może się nie rozwinąć b) antybiotyki mogą spowodować rozwój choroby c) dziecko jest za małe na łykanie leków i tak agresywne leczenie ( i szkoda niszczyć jego silny układ odpornościowy) .jeśli są objawy, dziecko jest ewidentnie "chore", to oczywiście jak najbardziej trzeba leczyć.
                    • weitblick Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 19:56
                      dziekuję że dyskutujemy ..myślę że warto ją podjąć nie tylko w obliczu
                      nieszczęscia mojego dziecka...jak zrobiłem rozeznanie wśród znajomych to okazało
                      się że co chwilę ktoś lub dziecko było gryzione więc może tez ten wątek przyda
                      się następnym pokoleniom dotkniętym problemem...przygotuję listę objawów od
                      urodzenia ....ale od samego początku nasuwa mi się jedna refleksja na temat
                      kilku scenariuszy...pofilozofujmy trochę:
                      1....jeśli mamy tylko boreliozę w wynikach i mamy objawy to sprawa oczywista
                      wiądacą chorobą jest borelioza...ale co to znaczy borelioza?? ...rozumiem że
                      mieliśmy kontakt z kleszczem w wywiadzie i wyszła nam borrelia burgdorferii -
                      ujemne koinfekcje ale jakie? 5 sztuk możliwych do oznaczenia...a jak się okazuje
                      w badaniach mikrobiologicznych kleszcz może mieć w sobie około 350 bakterii i
                      600 wirusów...czyli lecząc się uważamy że leczymy boreliozę...a tak naprawdę dla
                      mnie to nie wiemy co jeszcze...na szczęście zestaw antybiotyków jest tak szeroki
                      ze tłucze te ze ścianą i te bez ściany, cysty może? może dużo z nich tych
                      niewykrywanych....nienazwanych jeszcze niewykrytych...bowiem dlaczego mój wujek
                      od 10 lat po 20 kleszczy co roku i okaz zdrowia????,
                      przykład inny: bardo ciekawy... znajomej której przy rumieniu oznaczono rtPCR
                      miesiąc po ujawnieniu się dużego rumienia z odczynem skórnym
                      rozsianym..oczywiście po citrosepcie i tyni ..rtPCR na koinfekcje nic nie
                      wyszło... oprócz Legionnelli!!!..ale przy genetycznej identyfikacji bakterii we
                      krwi okazało się że nie są w stanie oznaczyć żadnej - bo tyle jest kopii
                      nieznanych...nie są wstanie zidentyfikować i zwrócili pieniądze..! ELissa ujemna
                      i WB o ile pamiętam nie było niestrety robione..też...a rumień po
                      byku..ciekawe...wielu ludzi jest gryzionych wielu choruje, ale wielu może
                      większość nie..lub objawy dyskretne..lub rozwijają się inne choroby...nowotwory,
                      autyzm, autoimmunologia....o co mi więc chodzi...czy rzeczywiście nie będąc
                      gryzieni przez kleszcze to nie zachorujemy np na autyzm u dziecka....?
                      może to zależy jednak od zestawu jaki przez życie nosimy w sobie przekazujemy
                      bliskim i wymieniamy się....a przede wszystkim od stanu naszego ukladu
                      odpornosiowego który może nie potrafi walczyć na wielu liniach we krwi i poza nią...

                      2. drugie pytanie....borelioza i koinfekcje odkleszczowe...ok a co z EBV, CMV
                      które zabijaja ludzi po preszczepach przy immunosupresji? tylko one....a co z
                      mykoplasmą, chlamydią pneum..powszechną u 5 latków w przedszkolach, która
                      powoduje obrzęk śródbłonków naczyń i niedokrwienie wielu narządów...dają odczyny
                      autoimmunologiczne: zespół antyfosfolipidowy, zimne aglutyniny, przewlekle
                      zapalenia nerek, cukrzyca typ I, udary mózgu u dzieci i dorosłych, zakrzepy
                      tętnic..itp obecnie w nowych opracowaniach niestety doszukuje się śladów tych
                      żyjątek w wielu tak zwanych idiopatycznych przyczynach..
                      tak więc co jest gorsze..przecież przez życie nie przejdziemy jak widać
                      sterylni....oczywiście że jak pogarszamy się to trzeba się ratować i wierzyć
                      ....ale szkoda że współczesna medycyna skupiła się na skutkach czyli zaleczaniu
                      a nie na eliminacji przyczyn ...bo nie ma czasu ani pieniedzy by ich
                      szukać....tak wąłśnie jest z boreliozą...myco ..chlamyd...my teraz i inni ludzie
                      jesteśmy sami sobie przykladem...a nikt się o tym nie dowie ..nikt tego nie
                      przeanalizuje naszych cierpień objawów po lekach czy herxów...na HIV rzucił się
                      cały swiat i całkiem nieźle można przeżyc 30 lat ...za państwowe
                      pieniądze...chyba wolalbym go mieć...
                      • weitblick Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 20:01
                        tak więc jaki sens ma oznaczanie rtpcr w trakcie leczenia skoro nie oznaczymy
                        wirusów i innych nieznanych bakterii które mogą nas łupać...przy okazji..chyba
                        tylko cofanie się objawow są wyznacznikiem...a na wirusy nie ma leku...i co
                        wtedy ? może dlatego właśnie nie cofają nam się wszystkie objawy...? Jak więc
                        skutecznie wzmozcnic organizm dziecka...bo to jest trudne
                        • ren.ika Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 21:32
                          Krótko powiem, bo jestem w trwałym niedoczasie wink
                          Uprzedzam - wypowiedź stricte subiektywna. Oznaczanie rtPCR nie ma sensu, jeśli
                          mamy rumień bądź dodatni WB i objawy. W trakcie leczenia nic nie wnosi. Może być
                          kilka rzutów ujemnych i nagle wysoko dodatni (przykładów na forum wiele).
                          Miarodajnego monitorowania choroby nie ma. Ja oznaczam Mai CD57. MNIE wyniki
                          podnoszą na duchu, i mam o czym dyskutować z immunologiem wink. WB planuję
                          oznaczyć pół roku po zakonczeniu leczenia.

                          Stare porzekadło mówi, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.
                          Twoje pytania wokół tego oscylują. Żyjemy trochę w symbiozie z wieloma
                          patogenami, dopóki sami jesteśmy w równowadze, czyli względnym zdrowiu. Jeśli
                          ono zostaje zakłócone, te same czynniki mogą powodować ciężkie choroby.

                          Koinfekcji wszystkich nie poznamy. Dlatego leczenie przebiega trochę po omacku,
                          a trochę z uchem w ciele chorego. Niestety jest to własne ucho chorego, na które
                          wpływa jego osobowość, charakter, warunki życia, otoczenie, etc. To, co jeden
                          nazwie bólem nie do wytrzymania, dla innego jest codziennym niedomaganiem nie
                          wartym uwagi. Dzieci sa bardziej szczere w wyrażaniu, ale brakuje im słownika
                          werbalnego, co rodzi wiele problemów.

                          Dziecka bezobjawowego bym nie leczyła - w konkluzji. A przed ostateczną decyzją
                          precyzyjnie bym wykluczała inne choroby somatyczne i psychiczne współistniejace
                          przy danym objawie.
                          • weitblick Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 22:44
                            ładnie powiedziane dziękuję...zgadzam się z "niedodiagnozowaniem"....a to w
                            naszym przypadku gra główne skrzypce...
                            • zazule Re: borelioza u 5 latka 06.01.09, 22:59
                              spotkałam na forum cpnhelp tylko jedna osobę, której leczenie na
                              wirusy przynioslo wyraźną poprawe, ta osoba ma bb,cpn, babeszjoze i
                              pozytywne testy na kilka wirusów. Jest na abx juz 8 lat.

                              Dr Powell jaks czas temu zaczynał leczenie chronicznie chorych
                              pacjentów od leczenia antywirusowego - podobno bez wiekszych
                              sukcesów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka