matteo210
27.03.09, 19:08
Witam wszystkich.
W wakacje 2007 zauważyłem kleszcza na swoim ciele. Problem jest w tym, że nie zauważyłem go od razu (ok. 2 godzin od ukąszenia). Był z tyłu ramienia w okolicach barka. Trudno było go zauważyć. Jednak jakimś cudem nie wiedząc, że to jest kleszcz wyczułem go. Nie zwracałem na to uwagi, ponieważ myślałem ze to jest zwykły odpadający strup więc próbowałem go oderwać. Poczułem, że trudno jest go wyciągnąć więc spojrzałem na to i wtedy dopiero zauważyłem, że to jest kleszcz. Był on już chyba zgnieciony, musiałem oprzeć się na nim o coś. Więc go wyciągnąłem. Po jakimś czasie zaczął pojawiać się rumień. Urósł on do ok. 1cm i tak został. Od paru miesięcy zauważyłem, że co jakiś czas ten rumień mi twardnieje i później z powrotem staje się on praktycznie nie wyczuwalny w dotyku, lecz cały czas widoczny jest ślad. Mam ten rumień już ponad rok, ale nie wyczuwam poza nim innych objawów. Byłem u lekarza z tym, jakieś 3 miesiące po ukąszeniu i powiedział mi, że to nic groźnego ponieważ rumień nie jest duży. Dał mi oczywiście jakiś antybiotyk przeciw grzybicy czy coś takiego, nie jestem pewien.
Moje pytanie brzmi czy mogę mieć boreliozę?
Może ma ktoś objawy tylko w postaci tego rumienia?
Piszcie jakieś porady, bardzo Was proszę.