Dodaj do ulubionych

witam - jestem nowa, ze swieza borelka :)

02.07.09, 22:58
Witam,

Dziekuje za istnienie forum - dzieki temu nie splawili
mnie zakazni z Wolskiej smile) (Uslyszalam, ze nie ma co
panikowac i borelioze leczy sie bardzo prosto smile)) -
ale to bylo jeszcze przed rumieniem, wiec troche ich
usprawiedliwia smile

Ale pokrotce:
Ok. 10 dni po kleszczu wystapil maly rumien
Nastepnego dnia wzielam Amoxy (1,9)g bralam 8 dni,
zanim znalazlam lekarza. Mialam stan
podgoraczkowy+rozbicie, nic wiecej.

Lekarz (nie forumowy, ale podobno uznany) dal mi doxy
na 1 mies - 2x100mg. Od czasu jak biore doxy zaczely
mnie pobolewac stawy, narastajaco. Biore od 4 dni.

Najwyrazniej cos sie rozwija, ale tak szybko i przy
abx??

Chyba na swoje ryzyko zwieksze dawke doxy (troche sie
boje) - ale pytanie czy to ma byc 2x200mg czy 4x100 mg?

Czy maly rumien to sygnal niskiej czy wysokiej
odpornosci ?

Przeczytalam FAQ smile

Pozdrawiam i zycze wszystim zdrowka!


Obserwuj wątek
    • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 02.07.09, 23:00
      W sumie to chcialam zapytac, czy ma w ogole sens
      zwiekszanie doxy..
      Pozdrawiam jeszcze raz.
    • a.guzia Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 02.07.09, 23:04
      Chyba jednak nie doczytałaś dokładnie. Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze razsmile
      Rumień to rumień, wielkość nie ma znaczenia i nie ma on raczej związku z Twoją
      odpornością. Jedni go mają inni nie. Powinnaś jak najszybciej znaleźć dobrego
      lekarza, tzn. nie takiego który będzie Cię leczył standardową dawką doxy. Twoje
      objawy po abx wskazują na to, że coś się dzieje, więc lepiej zdusić krętka w
      zarodku. Pozdrawiam i polecam jeszcze raz FAQsmile
      • margolcia_63 Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 02.07.09, 23:10
        Z tego co pamiętam to powinno być 5-6 mg na kilogram wagi, więc
        Twoja dawka doxy nie jest wystarczająca. Czas jest istotny, szybko
        szukaj lekarza. Pozdrawiam.
    • niebieskaaa Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 02.07.09, 23:14
      witaj
      1. jeśli chodzi o doxycyklinę to na pewno 2x200mg
      2. rumień, nieważne czy jest mały, czy duży, nie ma to nic wspólnego z
      odpornością. większość chorych nigdy nie miała rumienia.
      3. kto usunął Twojego kleszcza i dlaczego nie dostałaś od razu abx? szkoda, bo
      dołączyłaś do osób chorych niestety
      4. zmień lekarza na takiego, który wie jak leczyć bb, ten niby uznany tego na
      pewno nie wie, współczuć należy jego pacjentom

      działaj nie pozwól, by choroba zrobiła Ci to co mi i mojej rodzinie
      ANia
    • dartom.www Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 00:29
      witaj, to ja moze w punktach co o tym mysle:

      1. "jestem nowa, ze swieza borelka smile" - jeszcze nie wiesz, ze sie grubo mylisz
      z tym usmiechem (emotikonka) - mimo, ze wczesnie wykrylas borelize... - z
      drugiej strony bedziesz miala latwiej niz my z dlugoletnia infekcja

      2. mam 24 lata i moja masa to 85 kg, bralem 2x200 doxy + dwa inne antybiotyki w
      duzych dawkach - oczywiscie przy odpowiedniej diecie bezcukrowej, unikaniu
      alkoholu, kawy i innych uzywek, oraz zazywajac duza ilosc probiotykow i lekow na
      poprawe funkcjonowania watroby

      3.rumien wystepuje u okolo 40% zarazonych pacjentow z borelioza (?? dokladnie
      nie wiem w ilu %) - nie wiem czemu tak jest - masz szczescie ze choroba nie
      ujawnila sie np. po 12 latach tak jak u mnie, gdy bylo juz naprawde koszmarnie

      4. jezeli chcesz wyzdrowiec i nie miec komplikacji, nastaw sie na dluzsze
      leczenie, ktore niestety moga zaoferowac Ci tylko lekarze forumowi majacy
      podejscie do boreliozy takie jak ILADS

      5. czytaj, czytaj i obserwuj swoj organizm (tylko nie wpadnij w paranoje!) oraz
      oczywiscie zglos sie do ktoregos lekarza z forum

      6. powodzenia i

      pozdrawiam
      Tomek
      • dartom.www Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 00:32
        7. zapomnialem, nie zapomnij o wysilku fizycznym!!! umiarkowany wysilek fizyczny
        pobudza uklad immunologiczny i razem z antybiotykami duzo szybciej wyzdrowiejesz...

        tylko nie przemeczaj sie gdyz nadmierny wysilek moze z kolei oslabic twoj organizm

        hej!
        • 3pawel1 Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 07:58
          dartom.www piszesz ze twoja choroba ujawniła się po 12 latach
          po ugryzieniu.Wcześniej nic ci nie dolegało czy wybuchło tak nagle?a
          a może poznałeś chorobe dopiero teraz a dolegliwości miałeś duzo
          wcześniej?
        • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 19:45
          Dziekuje wam dobrzy ludzie.
          Mam nadzieje, ze nikogo nie rozdraznilam tym emotikonkiem - ciesze
          sie, ze moge leczyc sie juz teraz. Ale i tak jestem spanikowana.
          Mam wrazenie, ze za bardzo skupiam sie na sobie - normalnie to
          zignorowalabym takie objawy, tlumaczac pogoda i burzami.

          Doxy mam brac jeszcze przez 4 tygodnie (w sumie to bedzie prawie 6
          tygodni na abx), przy czym teraz biore juz zalecana dawke.

          Bedziecie do mnie zagladac? Ja tez zagladam na inne watki, tyle ze
          sie nie wypowiadam (bo za malo wiem).
          • dobbiaco Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 21:24
            Szczerze współczuję..choroby i..zaordynowanej
            kuracji..Doktorowi.."uznanemu"..napomknij,że..od lat jest nagroda w
            wysokości..bodajże 200 tyś .dolarów za..wyleczenie boreliozy w
            miesiąc i..spytaj go,dlaczego jej jeszcze nie odebrał;mądrala..W
            ostatniej chwili wymknęłam się z jego.."opiekuńczych"łapek,które
            skazywały mnie na coraz gorsze cierpienia;z miesiąca na
            miesiąc..stałych wizyt,jak u..psychoanalityka..Bez pomocy;z
            obietnicami biotraxonu..Może..obietnic nie spełnił-może..miał sny
            o..kopercie??Nie stać mnie na to..Przez 30 lat zabierali mi podatki i
            składki..na jego darmowe studia i potem na ciepłą pensję w ciepłym
            szpitalu..Na łapówy mnie nie stać;a jeśli.."lekarskie "sumienie dziś
            dopuszcza takie postępowanie-to..rozliczać się będzie..na kolejnym ze
            światów,jakie nas czekają i..tego jestem pewna..Świństwo..zawsze
            wraca..Nie wiem,czy zlokalizowałaś kleszcza,na gorąco..Ja nigdy nie
            pamiętam kleszcza;kiedy by to mogło zaistnieć..Miałam
            rumień;ale..kochani adepci sztuki lekarskiej..chyba..mając biel przed
            oczami na hasło"borelioza"-są skłonni posunąć się do..przypisania
            rumienia wędrującego..chorobie
            psychicznej;wenerycznej;pulmonologicznej..Więc..w momencie
            rumienia..zostałam bez pomocy..Smutne to;ale..wiem,że..ta
            choroba..nie przysporzy Ci radości szybkiego wyleczenia..Zwijaj się z
            tej Wolskiej-bo to tak,jakby Ci..zarastała wbita
            drzazga..Zarastała;ale wewnątrz..ropiała i zaogniała Twój
            organizm.."Podhodujesz"sobie odporność krętków na antybiotyki w
            tamtejszej przychodni;już oczyma duszy widzę,jak-mimo ewidentnego
            herxa-jako Twojej reakcji na doxy-krętki..zacierają łapki i..śmieją
            się..mówiąc"naiwna!!Myśli,że..takimi dawkami..da nam radę!!Nie tacy i
            nie takie leki..nie dają nam rady!!Musi się..trochę potrudzić.."Jak
            widzisz..stać mnie jeszcze na..humor;ale..jest to śmiech..przez
            łzy..To,że mnie na niego w ogóle stać,mam do zawdzięczenia drowi
            Piotrowi..Pozdrawiam!!Nie daj się wpędzić w gorsze cierpienie,jak
            ja!!
            • a.guzia Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 03.07.09, 22:27
              Święta prawda dobbiaco, oj święta...
              • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 04.07.09, 13:51
                dobbiaco,
                ja nie lecze sie na Wolskiej. Tak jak napisalam (moze malo jasno),
                ucieklam stamtad po tym co uslyszalam... lecze sie prywatnie, przy
                czym zgodnie z zasadami forumowymi nazwiska nie chce podawac (prof.
                J.)

                Jestem kompletnie zdezorientowana i po prostu boje sie przedobrzyc z
                kuracja. Tym bardziej, ze zaczelam brac abx juz po 10 dniach - nie
                wiem czy to duzo czy malo. Z tego co tutaj wyczytalam, to 6-
                tygodniowa kuracja rozpoczeta w okresie do 4 tygodni od ukąszenia
                daje szanse.

                Z drugiej strony, to pierwsze dwa tygodnie brałam średnie dawki
                (czyli 1,9 amoxy potem 200 doxy. No i nie wiem czy to dobrze czy źle.

                Z trzeciej strony mam swoją własną odporność dość wysoką - nie
                choruję w zasadzie w ogóle (z reguły jest tak, że padają wszyscy w
                biurze, a ja jedna zostaję w miarę zdrowa z robotą smile

                Wiem, że za chwilę mnie odeślecie do lekarza forumowego. Ale (chyba
                mogę tak załoźyć) lekarz forumowy = 400mg doxy. mój lekarz = 200mg
                doxy. Więc to i tak będzie moja decyzja i tak. I o pomoc w tej
                decyzji was proszę.

                Na razie idę na saunę - sprawdzić, czy te moje stawy to przypadkiem
                nie są od klimatyzacji smile)
                • adomi6319 Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 04.07.09, 15:39
                  Mnie kleszcz ugryzł 2 lata temu. Po czterech dniach zaczęło się - silne ukłucia,
                  strzyknięcia, w nogach, plecach, po całym ciele, bóle w pachwinie, szczypania,
                  bóle głowy, drętwienie ręki i palców, sztywność karku, uczucie wysokiej gorączki
                  przy rzeczywistej temp. poniżej 36 stopni, kłopoty z budowaniem zdań,
                  pamięcią,koncentracją, otumanienie, szczypanie języka, kłucie wokół oczu,
                  zawroty głowy...

                  Jak tylko pojawiły mi się pierwsze kłucia, to pomyslałam o boreliozie i zaczęłam
                  czytać w internecie o tej chorobie. Spędziłam na forum cały jeden dzień, ale to
                  co poczytałam wystarczyło mi żeby podjąć decyzję o niestandardowym leczeniu. Już
                  następnego dnia (piatego po ukąszeniu) zaczęłam brać unidox 2*200mg, który
                  przepisała mi lekarka na miejscu na moją usilną prośbę. Sam unidox brałam ok.
                  miesiąca, potem byłam na pierwszej wizycie u dr Beaty i zaczęłam leczenie
                  skojarzone.
                  Stopniowo zaczęły się cofać poszczególne objawy. Po dwóch miesiącach tamte
                  początkowe prawie ustąpiły a zaczęły się bóle stawów i mięśni, stopniowo tez
                  coraz słabsze.

                  Potem pojawiła się możliwość zrobienia badań na koinfekcje i okazało się, że mam
                  jeszcze bartonellę i erlichię.

                  Mniej więcej po roku, kiedy już czułam się dość dobrze i myslałam, że powoli
                  zbliżam się do końca leczenia, wyszedł mi wysokododatni PCR-RT - 2500 kopii
                  (wcześniejsze trzy wyniki były ujemne). Potem okazało się jeszcze, że mam
                  mykoplazmy.

                  Leczę się dwa lata bez przerwy, bardzo intensywnie i pomimo, że czuje się na
                  tyle dobrze, że mogę pracować, prowadzić samochód itp. to nie wiem kiedy będzie
                  koniec, więc uważam, że nie można bagatelizowac sprawy. Wydaje mi się, ze na
                  dzisiaj doxy 2*200, to minimum co powinnaś zrobić.
                  • swigonka Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 04.07.09, 16:57
                    tak...Twoja decyzja. ale dawka doxy zalecona przez lekarza Ci nie pomoże...Twoja
                    decyzja....Twoje zdrowie....ja zawsze mówię, że gdyby ktoś 10 lat temu
                    powiedział mi,że po kleszczu muszę łyknąć sporo antybiotyków, żeby nie
                    przechodzić koszmaru, to bym łykała. poczytaj kilka wątków na tym forum, potem
                    FAQ. może Ci się oczęta otworzą.
                    był rumień jest i borelioza.

                    p.s. a mnie wkurza ta uśmiechnięta emotka w tytule wątku....
                    życzę, żeby ta uśmiechnięta buzia towarzyszyła Ci także za 2, 5 lat. ale to
                    zależy tylko od tego, co teraz zrobisz.
                • dobbiaco Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 05.07.09, 01:15
                  Sorry..Myslałam,ze na Wolskiej..Poczytaj w necie-ale nie o rozpaczy
                  ludzi na bb chorujących-tylko streszczenia prac naukowych tyczących
                  fenomenu krętka boreliozy i..porzuć sny o..swojej walce
                  immunologicznej..Poczytaj,jak krętki..potrafią"oszukiwać"twój układ
                  immunologiczny;stając sie dlań nieczytelnymi i nie do wykrycia..Ja
                  poczytałam-i oczy mi się zrobiły,jak filiżanki.Tto..bezmała
                  kosmita!!Czas-stracony na niskiej dawki antybiotykoterapię-czas
                  działa na Twoją niekorzyść!!Krętki.."okopią się na z góry upatrzonych
                  pozycjach"-otorbią w cysty i będziesz męczyć się latami..Małe dawki
                  antybiotyków..pojedyńczych-dają im po temu sygnał..Wpakujesz się w
                  neuroboreliozę przwlekłą!!A jeszcze nie wiadomo,co ci kleszcz jeszcze
                  sprzedał..Dr Burrascano twierdzi-i potwierdza to klinika-że bb nigdy
                  nie występuje samotnie-zawsze towarzyszą jej koinfekcje..Do niczego
                  Cię nie namawiam;rozpacz jednak ogarnia,gdy widzę...jak
                  jeszcze..łudzisz się,że ten cały nawał dolegliwości,które masz-a
                  które będą się pogłębiać i..wzbogacać o następne-coraz dotkliwsze
                  objawy-jak się oszukujesz,że to może nie od borelii..
    • amfibrah Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 05.07.09, 05:14
      Słuchaj, słuchaj, bo ci tu wszyscy naprawdę dobrze radzą. borelioza oznacza bardzo DUŻE dawki antybiotyków i to przez długi czas. Abx nie powinny ci zaszkodzić pod warunkiem przestrzegania odpowiedniej diety: dużo probiotyków (w tym jogurty) i unikanie substancji, które mogą osłabiać lub wypłukiwać abx (głównie alkohol, ale słyszałem, że i mleko, sery, soki owocowe- zwłaszcza grejpfrutowy i jabłkowy, a nawet herbata- teina).
      Zakładam że podstawowe badania masz za sobą- ELISA i Western Blot w obu klasach: IGm i IGg. Masz ogromne szczęście, że tak szybko możesz zacząć się leczyć. Ja zacząłem niewiele później. Dopiero będąc w szpitalu na punkcji- choć tylko 2 dni, poznawszy osoby leczące się na bb od lat, zrozumiałem jakie miałem szczęście. To było ponad rok temu, ale mogłem do dziś nie wiedzieć co mi jest, a tak już jestem zdrowy. Opiszę ci krótko mój przypadek.
      Kleszcza (ni rumienia) nie pamiętam, choć wiem dokładnie kiedy mnie dopadł. Stało się to w Anglii, gdzie rocznie stwierdza się 'tylko' 800 nowych zakażeń. Już tydzień później miałem pierwsze objawy. Zawroty głowy, drętwienie rąk, osłabienie (nie mogłem nawet zacisnąć pięści), po 2 tygodniach objawy grypopodobne. Początkowo chodziłem po lekarzach w UK, ale nikomu nie życzę konieczności leczenia się w tym kraju. Szybko zrozumiałem, że poziom polskiej służby zdrowia stoi na nieporównywalnie wyższym poziomie(mimo narzekań pacjentów).
      Trafiłem w Polsce na świetnych lekarzy- choć przez parę dni leczyłem się na serce- w tym specjalistkę od boreliozy właśnie(jestem z Cieszyna) i po ok. 5 tygodniach wyścigu z czasem mogłem już zacząć się leczyć. Dostałem klarytromycynę i cefuroksym, oba po 500mg 2x dziennie- w sumie to 2000mg przez ponad pół roku dzień w dzień! (mimo problemów z wyciągnięciem recepty od niektórych lekarzy, tym bardziej że ubezpieczony byłem w Anglii). Nie każdy antybiotyk jest taki sam, a ja nie jestem lekarzem, ale dawki są na pewno DUŻE. Przez pierwsze 7-10 dni objawy były nawet silniejsze, ale później zaczęły zmieniać się i słabnąć. I tak wracały przez pół roku, coraz słabsze i słabsze, aż wreszcie zniknęły na dłużej. Zaryzykowałem odstawienie leków i w ciągu ok. 2 tygodni znów miałem objawy- specyficzne uczucie w mięśniach. Wróciłem do tych samych abx, w tej samej dawce na kilka tygodni, aż objawy znów ustąpiły całkiem. Aktualnie już od prawie 9 miesięcy nie mam żadnych objawów i po zapewnieniu ze strony kilku zaufanych lekarzy, zakładam że jestem zdrów.
      Nigdy nie miałem żadnych bóli w stawach, ani problemów ze stawami, a jedynie silną, wyraźną arytmię serca i związane z tym (w większości) objawy oraz duże osłabienie ogólne i w późniejszej fazie dziwne, specyficzne uczucie w mięśniach. Z pewnością żadna choroba (zwłaszcza zakaźna) nie przebiega tak samo u różnych osób, a powyższe doświadczenia są wyłącznie moimi własnymi. Wiem też, że nawet, jeśli ma się szczęście trafić na najwspanialszych lekarzy, zawsze trzeba się też samemu ciągle edukować.
      Nie liczyłbym na własną odporność w tak poważnej i groźnej chorobie (choć dla mnie okazała się stosunkowo łagodna), ale polecam też wysiłek fizyczny. Zauważyłem bowiem u siebie, że jeśli się solidnie (oczywiście nie często) przemęczyłem i niedospałem, wówczas symptomy mi się wyraźnie nasilały, więc wiedziałem dzięki temu, że wciąż je mam- taki sprawdzian raz na jakiś czas. Być może też dlatego moje pierwsze objawy wystąpiły tak wcześnie i tak wyraźne, bo byłem wówczas w pracy- ciężkiej, fizycznej.
      Życzę wszystkim dużo zdrowia i wytrwałości!
      • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 07.07.09, 23:36
        Witam ponownie,
        Wlasnie polknelam doxy z parowka i odbywam "posiedzenie".
        I znowu prosze was o zdanie.

        Pierwsza prosba to namiar na lekarza z Wawy, a druga o wasza opinie.

        1. Na ile istotny jest "moment ustapienia objawow" w swiezej
        borelce?

        W skrocie - jak bylam na doxy 2x100 wszystko narastalo, na doxy
        2x200 jest lepiej.

        Na chwile obecna bola mnie (nie jakos bardzo) tylko stawy po prawej
        stronie, a w zasadzie tylko kilka. Ustapila reszta przykrosci
        (chyba). cos mnie czasem pomrowi, ale rzadko.

        Problem polega na tym, ze trudno mi odroznic co bylo wczesniej, a co
        pozniej - z nowosci to tylko piszczel i palce. Reszta pobolewala
        mnie wczesniej (mialam sporo kontuzji).
        No i zastanawiam sie na ile te obserwacje palcy i kostek moga byc
        istotne. Wczesniej nie skupialam sie jakos bardzo na sobie - raczej
        czekalam az mi przejdzie. No i z jednej strony nie chce czegos
        przeoczyc, a z drugiej strony nie chce za bardzo wkrecic i leczyc
        palca albo starej kontuzji abxami smile Macie jakas rade?

        2.Jak to jest z cwiczeniami? Wykonuje (zgodnie z Waszymi i dra
        Burascano sugestiami, nie jakos forsownie). Ale ostatnio (przy
        skloniesmile naszla mnie mysl czy pobudzajac sobie krazenie (to
        nieuniknione) nie ulatwiam kretkom podrozy po moim organizmie?
        (mialam wizje jak przy tym sklonie kretki razem z krwia splywaja mi
        do glowy, w ktorej normalnie jest pusto, ale zaraz bedzie pelno
        smile))))

        3. Jak oceniacie dlugosc jedzenia abx? (oczywiscie to pytanie do
        lekarza, ale waszej opinii jestem ciekawa)
        Dla przypomnienia:
        8-9 dni - od ukaszenia do rumienia i 1st abx
        8 dni - amoxy 1,9g (rumienia juz nie ma)
        5 dni - doxy 2x100
        4 dni - doxy 2x200
        20 dni - doxy w planie.

        W sumie 5tyg+.
        Starczy?

        4. Mam nadzieje, ze juz wybaczyliscie mi emotkesmile*

        ____________________
        *to do was sie usmiecham, z niczego sie nie smieje.
        • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 08.07.09, 17:46
          Pochwalilam dzien przed zachodem slonca. W nocy mialam cala orkiestre,
          z kazdej strony - normalnie, jakby ktos mnie tarmosil.Nie nadazam za
          tym. Jak to zebrac do kupy, zeby opisac lekarzowi?
          • swigonka Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 08.07.09, 18:17
            Dostałeś namiary na dr Piotra? To idź! i powiedz Mu wszystko pomału. On będzie
            wiedział, co robić. skoro są objawy to nie wystarczy! musisz to w końcu
            zrozumieć. poza tym co z tego że 5 tyg? co to jest 5 tyg? a do tego przy takich
            dawkach.... śmiesznie małych znaczy.
            • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 08.07.09, 18:54
              swigonko droga dziekuje - ale nie dostalam. mozesz sprobowac jeszcze
              raz?

              PS: jestem dziewczyna smile
              • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 08.07.09, 18:54
                PS2 400mg doxy na poczatek to za malo?
                • swigonka Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 08.07.09, 19:14
                  dobre to było- "jestem dziewczyną" wink
                  wystarczy, ale Ty nie brałaś cały czas 400 tylko
                  1-7 nic!!!!!!!!!!!
                  8-9 dni - od ukaszenia do rumienia i 1st abx
                  8 dni - amoxy 1,9g (rumienia juz nie ma)
                  5 dni - doxy 2x100
                  4 dni - doxy 2x200
                  • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 09.07.09, 19:49
                    Dzieki swigonko, numer telefonu dotarl - jeszcze nie udalo mi sie
                    dodzwonic.

                    Melduje, ze stawy bolą mnie coraz bardziej - ale przynajmniej już
                    nie wszystkie naraz. W zasadzie to już nie stawy, ale kości (a może
                    ścięgna) No i oczywiście co chwila inne. Czy to w ogóle możliwe
                    podczas brania doxy?

                    Jakoś ta doxy daje mi poczucie spokoju, ale nie wiem czy nie złudne..




                    • dobbiaco Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 09.07.09, 20:13
                      Doxy jest jednym z najlepszych na to antybiotyków-świetnie
                      penetrujących barierę"krew-mózg"..Wcześnie się zaczęłaś leczyć-może Ci
                      się uda..To,że boli-to dobrze..Bakterie giną..Staraj się nie
                      pozwolić,by choroba zniszczyła Ci psychikę..Trudno to potem
                      odbudować..Ważne,by Rodzina Cię rozumiała;rozumiała tę chorobę i co ona
                      ze sobą niesie..Każde słowo wsparcia i każda pomoc się liczy..
                      • flork74 Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka 09.07.09, 20:39
                        Jak mi dziala ta radosna buzka na nerwy.Przedwczesna radosc,chociaz
                        zycze radosnych i slonecznych dni w leczeniu!

                        Z ta nagroda to przesada 10 krotna za wyleczenie.Nagroda jest nie
                        200 ale 20 tys $ za wyleczenie w trzy tygodnie boreliozy.Nie
                        przesadzajcie!
                        • dobbiaco Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka 10.07.09, 15:06
                          Sorry!Kliknęło mi się jedno zero za dużo..
                      • skubidubidu Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 12.07.09, 22:10
                        Trochę zbyt pośpiesznie mi się wysłało.
                        Dobbiaco, zapomniałam podziękować za dobre słowo. Cały czas staram
                        się trzymać fason i żartować, ale jakoś dzisiaj straciłam fason...
    • jan440 Re: witam - jestem nowa, ze swieza borelka :) 09.07.09, 21:34
      Wielkość rumienia nie ma nic do niskiej czy wysokiej odporności.Zresztą
      czy świadomość,że masz..........(wstaw sobie dowolnie)wysoką lub niską
      odporność coś zmieni.Wiesz jakie są zasady leczenia niestandartowego.
      Tylko do ciebie należy decyzja czy chcesz zadbać o swoje zdrowie.
      Tylko do Ciebie należy odpowiedź na pytanie - czy zrobiłam wszystko co jest
      możliwe aby chronić swoje zdrowie.A zdrowia żeby się leczyć trzeba
      dużo, czego Ci życzę.
    • skubidubidu co się dzieje???? 12.07.09, 22:06
      Kurde. Obudziłam się w nocy z kompletnie zdrętwiałą POŁOWĄ CIAŁA (tą
      połową co mnie męczą stawy), a do tego coś mnie kłuje w oko i
      policzek (po tej samej stronie - co za symetria). Jak to możliwe,
      skoro ładuję ciągle DOXY?? Czy to ma jakikolwiek sens?
      • lastszogun Re: co się dzieje???? 12.07.09, 23:42
        czy to ma sens??? nie mam pojęciasmile

        ale moze to co cie teraz meczy to te sławetne reakcje ( hrexy)smile
        • skubidubidu Re: co się dzieje???? 27.07.09, 22:12
          Hej, melduje co u mnie slychac.
          No wiec zjadam doxy, przepisowo. Ostatnio doszlo jeszcze tini.

          Przy tini nastapila dziwaczne zjawisko - 4 dnia odezwaly sie po
          kolei wszystkie "zainfekowane" stawy (wszystkie po prawej) - każdy
          na kilka minut i przeszlo. Nie wiem o co chodzilo - albo to zasluga
          tini albo opoznienia z doxy..

          Poza tym bola mnie oczy i glowa. Nie jakos bardzo - ale to dla mnie
          nietypowe. I znowu nie wiem, czy to od zatok, czy od borelki. Ale
          wkurza mnie, ze pojawilo sie to po 3 tygodniach uczciwego jedzenia
          doxy.

          Mam wrazenie, ze doxy na mnie nie dziala - moze cos robie nie tak?
          Zjadam zawsze okolo 1-1,5h po sniadaniu i tak samo po kolacji.
          Ostatnio postanowilam aplikowac sobie na czczo - ale poniewaz
          nieregularnie wstaje, wiec bedzie nieregularnie.

          No i teraz najlepsze. Zaczelam jesc tini, 2 tabletki dziennie. Tylko
          ze mialam brac co drugi dzien, ale wszystko mi sie pokrecilo i
          zaczelam codziennie... Macie jakies rekomendacje co z tym zrobic?
          Szczerze mowiac wolalabym brac "cyklami"-bo latwiej mi zapanowac.
          • swigonka Re: co się dzieje???? 27.07.09, 22:39
            tni łykać możesz 15 dni i 15 dni przerwy.
            czym się denerwujesz? tym, że gorzej się czujesz? to dobrze przy bb! A to że po
            tini odezwały się stawy! super! zdychają!
            • skubidubidu Re: co się dzieje???? 29.07.09, 22:48
              Dzieki Swigonko - zawsze na ciebie mozna liczyc smile

              Swoja droga zapomnialam wspomniec ze przytych dziwacznych
              zjawiskach "obudzil" sie slad po kleszczu, zaczął swędzieć i
              czerwienieć. Mam tam jakby głęboko schowanego pryszcza i zaczynam
              się przymierzać, czy tego paskudztwa sobie nie wydłubać smile

              Natchnęło mnie to, bo czytałam w twoim wątku o znikającej i
              pojawiającej się rance. Zrobiłaś coś z tą pamiątką? Mnie korci.

              • skubidubidu Re: co się dzieje???? 29.07.09, 22:49
                A. I zamierzam zrobić sobie wszelkie możliwe badania. I chyba, mimo
                antybiotyków, zaczne od WB. Trzymajcie kciuki, bo liczę, że będą
                dobre -
                • dobbiaco Re: co się dzieje???? 30.07.09, 02:05
                  Jak masz za duzo środków-zrób badania.Ja bym nie robiła;w wypadku
                  rumienia-wyrzucone pieniądze..bo.nie zawsze wychodzą!!Co do objawów w
                  trakcie brania doxy i tini-ciesz się,dziewczyno!!Leki
                  działają!dlatego umierające bakterie..zalewają cię
                  toksynami!!Bóle;cierpnięcia;krótkotrwałe paraliże-to wszystko
                  normalka i..do tego się przyzwyczaj..na długi czas!!I..może być nawet
                  gorzej przez jakiś czas1Tak będzie!!Nie sugeruj się tokiem leczenia
                  innych chorób-że im dłużej bierzesz abaxy-tym choroba mniej Ci
                  dokucza..W odkleszczowych..tak nie jest!Lub jest..po długim czasie
                  leczenia!!Ciesz się!
                  Leki działają!!Pozdrawiam!Mnie po latach z lewej strony paskudne bóle
                  przeszły na prawą..I..z chodzeniem kiepsko..Gdy stoję-rozlewa się po
                  wszystkich mięśniach..paraliżujący,bolesny ołów..usztywniajacy mnie
                  cała..Chęć chodzenia..kończy się w łóżku..Boli,jak diabli..
                  • skubidubidu Re: co się dzieje???? 01.08.09, 23:26
                    Dobbiaco, wiem że abx działa, ale o tyle mnie te bóle nie cieszą (
                    ile w ogóle mogą cieszyć), że jestem na samym początku leczenia.
                    Więc chciałabym je jak najszybciej skończyć. Lekarz forumowy sie nie
                    wypowiedział, mówił że 2 miesiące od skończenia objawów - z lektury
                    Burrascano samej wydaje mi się, że 4 tygodnie.

                    Bardzo trudno mi to ocenić, bo bóle mam lekkie, a jedyne dziwne i
                    specyficzne coś, to mrowienie w łopatce, które pojawia się dokładnie
                    raz dziennie, zwykle o tej samej porze, trochę przesuwając się ku
                    górze. Reszta raz na jakiś czas się odezwie, ale nie jakoś bardzo.

                    No i mam wrażenie, że leczę abxami to jedno mrowienie w łopatce i
                    kompletnie nie wiem ile jeszcze ma to potrwać. Poza tym zaczynam się
                    już czuć źle, jestem strasznie słaba no i mam już chyba grzyba.
                    (nawet nie mam pomysłu czym go potraktować w weekend, w aptece bez
                    recepty nic nie mielisad

                    Przepraszam, że marudzę. Wiem, że większość forumowiczów tutaj ma
                    sto razy większe problemy od moich. Ale z drugiej strony czuję się
                    strasznie samotna nie wiedząc kiedy zdecydować o skończeniu leczenia
                    tej "świeżej" borelki jedyną słuszną drogą..
                    • skubidubidu Re: co się dzieje???? 13.08.09, 22:21
                      Jakby ktoś do mnie zajrzał, to piszę co u mnie.
                      No więc
                      - bolą mnie oczy - codziennie okrągły miesiąc (od borelki czy od
                      doxy+słońce?)
                      - bolała mnie głowa w trakcie tini, ale w sumie chyba przeszło
                      - stawy przeszły - co drugi, trzeci dzień jakiś się odezwie - na
                      chwilę.

                      Dużo śpię i ogólnie jestem zmęczona. I to na pewno od borelki - bo z
                      racji leczenia przepadł mi wyjazd na słońce smile

                      No i nie wiem co robić. W sumie martwią mnie oczy - ale tak do końca
                      nie wiem czy to borelka czy nie borelka. W słoneczne i samochodowe
                      dni bolą bardziej, w pochmurne i mało komputerowe mniej. Ale
                      generalnie tendencja na coraz gorzej - więc to chyba nie borelka ani
                      żaden herx. Poza tym pojawiły się po sporym czasie jedzenia doxy.

                      Mityczne 6 tygodni doxy 2x200 minęło. W międzyczasie zjadłam przez
                      14 dni tini. Mam wrażenie, że jak na "wczesną" borelkę to może
                      wystarczy.

                      W tym tygodniu chcę zrobić wszelkie możliwe badania i kończyć. No i
                      leczyć grzyba, którego pewnie już mam, chociaż nie wiem jak to
                      sprawdzić.

                      Co myślicie?
          • skubidubidu Mam wyniki !! 02.09.09, 19:43
            Hej, pomozecie w interpretacji?

            PCR - koinfekcje ujemne
            WB (Lublin):
            IGM ujemne
            IGG p.41 +, OspC+ (b.garinisad - wynik watpliwy

            jestem po 8 tygodniach rzetelnego jedzenia doxy
            czuje sie dobrze
            glowny objaw to hipochondria - ewentualnie jakies niedokuczliwe
            drobiazgi (typu "czucie" stawow, albo jakies niewielkie pobolewania.
            Od dluzszego czasu bez zmian.

            Nie wiem dlaczego ten wynik mam w IGG (to dopiero 9 tygodni od
            ukaszenia). Czy nie bylam chora, czy po prostu nie wyprodukowalam
            przeciwcial ??

            • eli_1 Re: Mam wyniki !! 03.09.09, 22:53
              Skubidubidu,
              u kogo sie w końcu leczysz? Zrozumiałam, że u dra Piotra z Wawy?
              • skubidubidu Re: Mam wyniki !! 03.09.09, 23:50
                Tak u dr Piotra.
                Ale jakos nie mam sumienia mu zawracac glowy takimi rzeczami - ma
                chyba wazniejsze rzeczy i bardziej chorych na glowie.
                Doxy zjedzona, PCR negatywny, a objawy... sama nie wiem.
                • eli_1 Re: Mam wyniki !! 04.09.09, 00:49
                  Oj, przepraszam za wklejenie się w tym miejscu.
                  Bo pytam we własnej sprawie. Z właściwą mi powolnością rozważam
                  konsultacje u tego dra, a pisałaś, że ciężko się dodzwonić.
                  Więcej pytań wyślę na priv.
                  • reni5553 Re: Mam wyniki !! 04.09.09, 08:29
                    podstawowa zasada
                    choroba ma to do siebie, że bywa seronegatywna (ujemna, wątpliwa w
                    badaniach przeciwciał) a zespół objawów wyraźnie na nią wskazuje.
                    Jeśli w przeszłości był kontakt z kleszczem + rumień = pewna bb
                    u Ciebie mały rumień (późniejsza gorączka) niestety może być
                    potwierdzeniem zarażenia
                    jeśli nie pamiętamy kleszcza, można szukać choroby w innych
                    badaniach lub włączyć próbne leczenie.
                    jeśli IgG wychodzi na +, a i IgM na - nie oznacza to, iż choroba
                    była a jej nie ma bo nie mamy przeciwciał aktywnej choroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka