error_400
20.02.11, 10:58
www.tygodniksiedlecki.com/t12221-listonosz.na.krawdzi.htm
Po przeczytaniu komentarzy stwierdziłem, że jestem pierdołą jakąś. Tyle ludzi siedzi całymi dniami w domach i czeka na listonosza i z czegoś żyją! A mnie nie ma całymi dniami, żeby zarobić na swoje utrzymanie.
K..., rodacy, jak Wy to robicie?!
Zapytam, bo mnie to ciekawi. Są domki jednorodzinne w Siedlcach (już trochę starszej daty), które nie mają przy furtce domofonu. Skrzynka na listy wisi na drzwiach domu, a jedyną rzeczą jaka wisi na furtce jest tabliczka "Uwaga zły pies" i faktycznie ten "zły" pies kręci się obok drzwi. Co robi wtedy listonosz z listem? Nie wierzę, żeby krzyczał pod furtką, nie wierzę też że wchodzi na podwórko.