miyatoto
03.03.11, 10:32
Jak w temacie, ale poprzez gorycz i złość na niesprawiedliwość i korupcję w światowym sporcie, uśmiechnąłem się czytając ten dowcip.
Przychodzi lekarz do Marit Bjoergen i mówi:
- mam dla ciebie niestety bardzo złą wiadomość
- co jest? wyzdrowiałam?
- na szczęście nie ale jest gorzej, Justyna Kowalczyk zachorowała
Nie wiedzieć czemu, przypomniały mi się ostatnie wybory samorządowe o których tak dużo pisaliśmy, a o których już zdążyliśmy zapomnieć (i chwalić Boga).
Co ma to wspólnego ze sportem, ktoś zapyta?
Ma i to bardzo dużo. Zarówno w jednym jak i w drugim tkwią ludzie, którzy dla pieniędzy czy miejsca przy korycie, pewne "niezjawisko" atmosferyczne z uśmiechem na ustach będą nazywać deszczykiem.