Dodaj do ulubionych

zagadka na niedziele:P

07.12.14, 09:22
Kupiłam drogi czajnik elektryczny - ceramiczny. Minęła doba. I już uszczerbił mi się dzióbek od czajnika. Odpadła jakiś połowa.
Jakie było moje wkurzenie.
Chcę to jakoś skleić - żeby mnie nie otruło i nadawało się do użycia.
Wpadł mi pomysł kleju do protez - ale czy to się uda?
Jakie macie pomysły?
Obserwuj wątek
    • tarabl.anka Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 12:57
      Miałam kiedyś podobny przypadek z ładnym czajniczkiem do zaparzania herbaty. Skleiłam gipsem, trzymała, ale po jednym użyciu stwierdziłam, że jednak lepiej z tego nie korzystać, bo kontakt gorącej wody może wywołać reakcję albo jakieś drobiny gipsu mogą popłynąć z wodą do filiżanki. Tak więc w sklejonym czajniku posadziłam małą roślinkę domową. Kiedyś próbowałam też skleić inną rzecz zwykłą gliną (rozmiękczyć i wyrobić) Trzymało dopóki nie rozeschło się. Wydaje mi się, że klej do protez długo nie wytrzyma, a nie znam bezpiecznego kleju. Spróbowałabym zareklamować czajnik wyjaśniając, że nie było to uszkodzenie mechaniczne, może sprzedawca "pójdzie na rękę".
      Mogę natomiast podzielić się informacją o bezpiecznych opakowaniach plastikowych do żywności, bo nie jesteśmy świadomi jak dużo toksyn przedostaje się do naszego organizmu.
      To jest artykuł z gazety, ale takie same informacje są na portalach konsumenckich:
      "Choroba Alzheimera, schizofrenia, obniżenie płodności... Nie uwierzysz – do tych strasznych chorób doprowadzić mogą plastikowe pojemniki! Zanim do plastiku włożysz jedzenie dokładnie sprawdź, czy opakowanie nadaje się do przechowywania żywności
      Zobacz, na co zwracać uwagę podczas zakupu plastikowych pojemników, by nie trafić na niebezpieczne związki chemiczne, które mogą przeniknąć do żywności. Większość Polaków używa na co dzień plastikowych pudełek. Takie opakowania wciąż zyskują na popularności. Przechowujemy w nich żywność w lodówkach, mrozimy, dajemy dzieciom z drugim śniadaniem czasem podgrzewamy w mikrofalówce. W sklepach jest mnóstwo plastikowych opakowań. Niestety nie wszystkie są bezpieczne, wiele może wydzielać toksyny szalenie szkodliwe dla zdrowia. Plastikowe pudełka mogą wywołać naprawdę groźne choroby. Co zrobić, by się na nie nie narazić? Dokładnie czytaj oznaczenia na opakowaniach. To bardzo ważne. Unikaj pudełek, które nie są opisane.
      Symbole, oznakowania na pudełkach:
      01 PET - tego opakowanie lepiej nie używaj ponownie
      02 HDPE - jedno z bezpieczniejszych pudełek, śmiało można z nich korzystać
      03 PVC - wydziela niebezpieczne toksyny, lepiej unikać opakowań z tym oznaczeniem, nie wolno podgrzewać
      04 PE-LD - w miarę bezpieczny wyrób, jednak lepiej sięgnąć po te z oznaczeniem cyfrą 2 i 5
      05 PP - bardzo bezpieczny, można śmiało stosować pudełka z tym oznaczeniem
      06 PS - związek chemiczny występujący w tych produktach znany jako styropian, lepiej go unikać ponieważ wydziela toksyny
      07 - O dotyczy innych plastików, absolutnie nie powinniśmy ich używać drugi raz."
       
      • news_1 Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 13:03
        Spróbowała
        > bym zareklamować czajnik wyjaśniając, że nie było to uszkodzenie mechaniczne, m
        > oże sprzedawca "pójdzie na rękę".

        ????!!!! :/

        • tarabl.anka Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 16:55
          Według przepisów prawa konsumenckiego sprzedawca nie musi pozytywnie rozpatrywać reklamacji, jeśli uszkodzenie nastąpiło w wyniku niewłaściwego użytkowania (np. włączenie do gniazdka z nieodpowiednim napięciem). Uszkodzeniem mechanicznym może być, tak jak w tym przypadku, odpadnięcie części uchwytu albo dzióbka np. podczas uderzenia lub upadku na podłogę.
          Sprzedawca ma natomiast obowiązek przyjąć reklamacje zakupionej rzeczy z tytułu niezgodności z umową, np. gdyby ten czajnik elektryczny po podłączeniu do gniazdka w ogóle nie działał, albo podgrzewał wodę nie do stopnia wrzenia tylko do temp. mniejszej. Wtedy kupujący ma prawo do bezpłatnego usunięcia usterki, wymiany na nowy bądź zwrotu pieniędzy.
          Tak więc w omawianym przypadku udowodnienie sprzedawcy, że dzióbek tak po prostu sobie odpadł jest trudne, ale nie niemożliwe. I to właśnie (uznanie albo nieuznanie reklamacji) zależy od dobrej woli sprzedawcy ( stąd moje "pójdzie na rękę"). Niestety, w Polsce jeszcze nie jest tak jak na zachodzie, że natychmiast wymieniają na nowe. Mam nadzieję, że wyjaśniłam sprawę reklamacji.
          • news_1 Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 18:20
            Uważasz, że to forum sami durnie odwiedzają? Założycielka wątku nie próbuje kombinowć, że dzióbek czajnika sam odpadł, że to była wada produktu. Napisała wyraźnie, że się " uszczerbił". Nie próbuje nic ściemnać, że coś odpadło "samo". W moim, i chyba powszechnym, rozumieniu, jest to uszkodzenie mechaniczne, powstałe w wyniku uderzenia czymś, lub o coś. Ty próbujesz zachęcać Kaaatharine, by udała się do sprzedawcy z reklamacją na "wadliwość" produktu, "może sprzedawca "pójdzie na rękę". Dla mnie to zwykle cwaniactwo i próba niaciągactwa :/ Na dodatek próbujesz to usprawiedliwiać w stylu Hoffmana, niemal piszesz "wrobiono nas" ;)
            • tarabl.anka Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 20:04
              "Uważasz, że to forum sami durnie odwiedzają?"
              Tak nie uważam, gdybym tak myślała, nie odpowiadałabym rzeczowo na pytanie, bo (?????!!!!!!) to chyba było pytanie.
              "próbujesz to usprawiedliwiać w stylu Hoffmana". Dziwię się, że moje wyjaśnienie tak odebrałeś. Ponieważ mi nie ufasz, a wręcz przeciwnie, wprowadzasz agresję (nie wiem po co), nie będę Cię wprowadzać głębiej w temat, bo to nie ma sensu. W każdym razie Twoje oburzenie się dowodzi, że racji nie masz. Jestem akurat rzecznikiem konsumentów i wiem co mówię. Zdarza się, że na pierwszy rzut oka uszkodzenie może wyglądać na mechaniczne, ale po zbadaniu może okazać się wadą materiałową albo wadą wykonania.
              Dodam tylko, że określenie "się uszczerbił" nie oznacza jednoznaczne uszkodzenia mechanicznego, bo mógł się uszczerbić tak po prostu pod wpływem gorącej wody (mogło być niezauważone pęknięcie w chwili zakupu). Przez kilka lat rzecznikowania miałam tyle różnych przypadków, że dla mnie reklamowanie rzeczy z powodu ubytku jakiegoś fragmentu nie jest ani dziwne ani wyjątkowe. Dla mnie to nie jest cwaniactwo i próba naciągania sprzedawcy. Jeśli konsumentka jest świadoma, że uderzyła czajnikiem zbyt mocno i część dzióbka odpadła, to nie pójdzie reklamować, a ponieważ ja okoliczności nie znam, to mogę zasugerować reklamację.
              Na koniec Tobie dam zagadkę, jak jesteś taki kategoryczny i biegły: chłopak zamówił telewizor LCD przez internet, kurier dostarczył około 16.00, w domu obejrzeli, nie był uszkodzony, niestety, po włączeniu wieczorem okazało się , że jest biała duża plama na ekranie. Odpowiedz: złożyłbyś reklamację? Jeśli tak to do kogo i z jakiego tytułu?
              • news_1 Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 20:43
                Jeśli konsumentka jest świadoma, ż
                > e uderzyła czajnikiem zbyt mocno i część dzióbka odpadła, to nie pójdzie reklam
                > ować, a ponieważ ja okoliczności nie znam, to mogę zasugerować reklamację.

                Z treści topicowego postu wynika, że właśnie tak się stało. Kaaatharine prosi o pomoc w naprawie uszkodzonego urządzenia, a nie w złożeniu reklamacji, odzyskaniu pieniędzy czy wyegzekwowaniu od sprzedawcy innego sprzetu. Tak przynajmniej zrozumiałem jej wpis. Coś mi podpowiada, że większość czytających go, miała podobne skojarzenie. Ty zaś, zaczynasz kombinować, jakie to polskie, jak można zrekompensować własną nieostrożność. Cudzym kosztem.

                > (?????!!!!!!) to chyba było pytanie.

                Można tak to ująć. Bardziej chciałem pokazać jak jestem zaskoczony i oburzony Twoimi sugestiami jak Kaaatharine może bardziej "szczęśliwie" wybrnąć z tej niemiłej sytuacji.

                > wprowadzasz agresję

                Taaaak? Ja jestem winny, że Ty próbujesz namówić kogoś do przekrętu? Próbujesz mnie zawstydzić w moim "niedzisiejszym" podejściu do zwyczajnej ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. Hoffmana przywołałem tu nie bez kozery. Jego krętactwo, w wyjaśnianiu hiszpańskiej afery, jest symtomatyczne dla pewnego rodzaju myślenia. Jeśli ktoś daje się "wydymać", to dlaczego tego nie zrobić? ;)

                • kaaatharine Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 21:51
                  Odkładając czajnik na miejsce "wyślizgnęła" mi się ręki i pewnie za mocno uderzyło w podłoże. Do głowy by mi nie przyszło żeby próbować nawet zgłaszać reklamacje - przecież to moja wina. Naciąganie kogoś na ewentualne uznanie reklamacji nie jest w moim stylu. A faktem jest też to, że na pewno nikt by mi nie uznał takiej próby wymiany ...... proszę.... sama pracuję w handlu i wiem, że wyobraźnia ludzi nie zna granic jeśli chodzi o zwroty/reklamację.....

                  było nie było jutro kupuję klej do protez. dam znać
                • tarabl.anka Re: zagadka na niedziele:P 07.12.14, 22:49
                  Wydaje mi się, że Kaatharina moje włączenie się do dyskusji odebrała normalnie: wyjaśniła, że czajnik upadł, więc jest to uszkodzenie mechaniczne i nie złoży reklamacji. I tyle. A Ty zarzucasz mi jakieś krętactwo, namawianie do przekrętu.
                  "Coś mi podpowiada, że większość czytających go, miała podobne skojarzenie".
                  Nie jest mi przykro, że mam niestereotypowe skojarzenia. W relacjach sprzedawca-konsument staram się ustalić szczegółowe okoliczności i racje obu stron, bo nie wszystko i nie zawsze jest takie oczywiste jak nam się wydaje, czasem przeważyć może jeden szczegół.
                  Dzięki za Twoją interpretację kombinatorskiego, polskiego rodzaju myślenia, ale to absolutnie nie odnosi się do mnie. Nawet nie przypuszczasz ile wiem o ludzkiej uczciwości i nieuczciwości, o arogancji, cwaniactwie i manipulacjach.
                  A co z moją zagadką?, co byś odpowiedział kupującemu? Że pewno upuścił telewizor i kombinuje jak sobie zrekompensować własną nieostrożność?
                  Ciekawa jestem Twojego rozwiązania problemu, zakładając, że sprzedawca nie da się tak łatwo "wydymać".

                  • news_1 Re: zagadka na niedziele:P 08.12.14, 08:33
                    Jeszcze za mało się skompromitowałaś? :/ Ciągnij to dalej, niech więcej osób i dokładniej pozna Twoje podejście do etyki. Beze mnie.
                    • tarabl.anka Re: zagadka na niedziele:P 08.12.14, 10:54
                      Myślałam, że jest to normalna dyskusja, w której można pokazać, że niektóre sytuacje są bardziej skomplikowane, że w dochodzeniu do prawdy musimy brać racje dwóch stron. Tobie tak łatwo przychodzi negatywna ocena dyskutantów wskazujących na inne strony problemu, bo tak jest łatwiej - zaatakować człowieka, a nie problem.
                      Co do zarzutu "hoffmanienia", nie za bardzo znam temat, w każdym razie nadużywanie stanowiska służbowego w celu osiągania korzyści prywatnych uważam za nieuczciwe, tak samo jak nieuczciwe praktyki handlowe. Zakończę sentencją Piłsudskiego: "Racja jest jak d... . Każdy ma swoją".
                      • news_1 Re: zagadka na niedziele:P 08.12.14, 12:29
                        Ty wstydu nie masz? Kaaatharine nie pozostawiła wątpliwości co do sposobu powstania uszkodzenia, poprosiła tylko o pomoc w znalezieniu odpowiedniego kleju, którym mogłaby trwale i bez zagrożenia dla zdrowia połączyć uszkodzone elementy. Proste? Proste! Dla Ciebie nie. Próbowałaś sytuację skomplikować Ty. Nie ja ani nikt inny, jak to z uporem sugerujesz. Chciałaś namówić do popełnienia oszustwa. Co Ci wytknąłem. Założycielka wątku zdecydowanie odcięła się od działania jakie jej zasugerowałaś. Zostałaś z g*****m w garści próbujesz się go pozbyć, przyklejając do mnie.
                        Jak jesteśmy przy Piłsudskim,to przypomnę, że on, o niektórych Polakach, powiedział również: "Naród wspaniały, tylko ludzie k***y".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka