Dodaj do ulubionych

Chcę pomóc PREZYDENTOWI...

23.02.05, 23:53
Na jednej z komisji Rady Miasta poprosiłem o zaprotokołowanie takiego
stwierdzenia, iż swoją działalnością społeczną jako radnego pomagam obecnemu
Prezydentowi we właściwym zarządzaniu miastem. Było to w Jego obecności i nie
wzudziło jakiegoś negatywnego komentarza, nawet przez chwilę zapanowała
bardzo miła, rodzinna atmosfera...
Ogólnie rzecz biorąc, czyż bycie radnym to nie jest służba cywilna, czyli
służenie Mieszkańcom, a tym samym pomaganiem w pracy Władz samorzadowych?
Czy głosowanie uchwał i wniosków, które wpływaja na rozwój miasta i Jego
Mieszkańców to nie pomoc Prezydentowi w jego akcie rządzenia
(rządzenia...oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu)?
Czy merytoryczne dyskusje i propozycje rozwiązywania problemów w każdej
właściwie dziedzinie życia Miasta to nie pomoc Prezydentowi..?
Otrzymuję wiele listów od Mieszkańców, mam wiele spotkań z Mieszkańcami,
którzy powierzaja mi swoje problemy i liczą na pomoc, a ja staram się z każdą
taką sprawą chodzić do Prezydenta czy jego zastepców i oczywiście do
Urzedników...to nie jest ułatwianiem pracy Prezydenta i pomaganiem Jemu?
Daję konstruktywne pomysły w różnych obszarach życia samorządu - prowadzę
konstruktywne, merytoryczne rozmowy ze wszystkimi radnymi, nie patrząc na
partie i politykę bo to mnie w samorządzie nie interesuje ( radnych wybrano
ludzi - osobowości o konkretnych imionach i nazwiskach a nie anonimowe
instrumenty partii )...to nie czynię właściwie jako radny..?
Jeśli Przedsiębiorcy skarzą mi się, że trudno im prowadzic działalność
gospodarczą jeśli nie mogą podjechac do swych sklepów, restauracji, pubów,
wyładować towaru, gdyż stoją tam wszędzie znaki zakazu zatrzymywania się i
postoju i wciąż otrzymują mandaty i skierowania do sądu grodzkiego...albo
boją się czy otrzymają koncesję na alkohol przy następnym wystąpieniu o
nią... jeśli ja chcę te sprawy załatwić, jestem mediatorem pomiedzy
Mieszkańcami Miasta a Prezydentem Miasta, chcę zażegnać konflikty między
nimi...to czyż nie chcę pomóc Prezydentowi..?
Mamy ogromny problem komunikacyjny w Siedlcach i parkingowy, szczególnie w
centrum miasta, szukamy wszędzie możliwych miejsc - każde w tej sytuacji jest
na wagę złota... pokazuję te miejsca, mówię o tym Prezydentowi i proponuje
aby tam umożliwił parkowanie np. na chodnikach co nie koliduje z ruchem
pieszych...to nie jest pomoc Prezydentowi i moja odpowiedzialna praca jako
radnego???
No sami mi powiedźcie...bo ja już sam nie wiem...
Chcę i pomagam Prezydentowi a sam zainteresowany jakoś tej pomocy nie chce.
Powiedzcie mi...cóż mam robić...???
Prawo lokalne powinno być tak stanowione by promować i ułatwiać życie swoim
Mieszkańcom...o tym mówię i daję konkretne pomysły, często bardzo proste a
jakże ułatwiające życie Mieszkańcom...
A Prezydent marginalizuje moją pracę, a przecież wybrało mnie część Siedlczan
bym właściwie pracował i to robię... Wnioskuję, iż Prezydent nie szanuje tych
Mieszkańców (czytaj, swoich Mieszkańców)...
Może Wy mi podpowiecie o co tutaj chodzi...???
Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 00:02
      ... za prawdę godne to i sprawiedliwe.. . Prezydenta wybrało kilka tysięcy
      mieszkańców a ty chyba jesteś w opozycji?
      • brat_szczepana Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 00:33
        Niby racja, z tym pomaganiem. Wyobraź sobie jednak, że to Ty jesteś prezydentem
        i jakis radny przy każdej okazji w publicznych miejscach podpowiada Ci, co
        należy zrobić, bo to co robisz jest do kitu.

        Co się dzieje? Najpierw myślisz - może gość ma rację, potem trochę się wkurzasz
        tym ciągłym mądrzeniem się, na koniec Twoja partia ma do Ciebie pretensję, że
        pozwalasz mu na takie antyelektoratowe wystąpienia. I co? A no nic - pat.
        Jezeli zrobisz tak, jak on proponuje narazisz się swojej kompanii za to, że
        chodzisz na pasku. Nie zrobisz tego, zewsząd krytyka żeś palant.

        Według mnie: jezeli bezinteresownie chcesz pomóc, umów się z nim na kawę bez
        świadków,przedstaw swoje pomysły i daj mu szansę podziałać. No i nie
        rozpowiadaj potem, ze tak na prawdę to Twój pomysł był. Wtedy okaże się, czy
        wyświadczyłeś pomoc.
        To tak jak w ewangelii, nie ten się modli, który na środku świątyni głośno
        wykrzykuje Panie, Panie ... ale ten, który w zacienionym kącie zaszyty modli
        się cicho i bezgłośnie.
        • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 09:11
          podobno pan prezydent do żadnej partii nie należy, czyżby było inaczej?
          poza tym nie po to jest prezydentem żeby się obrażać, bo obrażać to się może
          prywatnie pan symanowicz, a prezydent miasta musi odpowiadać na krytykę i
          reagować na pomysły (choćby nie były jego) i że się tak nieelegancko wyrażę nie
          robi łachy to jego zasrany obowiązek
          • siedlczanin11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 11:02
            Bracie Szczepana...potwierdzasz mi tylko to, że samorząd jest tak bardzo
            upolityczniony, tak dominuje w nim polityka jednostek, że radny niezależny nie
            ma żadnych szans działania i nikt go nie słucha, choćby miał wspaniałe pomysły,
            póki nie wstąpi do koalicji rzadzącej lub to którejś z partii dominujących. Jak
            Wiesz ja jestem przede wszystkim sobą a klub w którym jestem nie narzuca mi
            konkretnego zachowania - tu jest wyższośc tego klubu.
            Jeśli chodzi o kawę to byłem nie raz i o swoich pomysłach mówiłem i od samego
            początku wyciągałem dłoń by wspólnie działać pomimo, że jestem z przeciwnego
            klubu. Ja poszedłem pracować a nie politykować - nie jestem politykiem (sorry
            powtarzam sie).
            Wydaję mi się, że Ci którzy wybrali Prezydenta, wybierając Go narzuli mu
            okreslone kanony zachowania jako godnego Gospodarza Miasta. A w tym się zawiera
            przede wszystkim WSPÓLNE DZIAŁANIE DLA DOBRA MIASTA a nie wykluczenie z pracy i
            odpowiedzialności dużej części radnych i to nie ze wzgledu na kompetencje ale
            na przynależność partyjną. Mieszkańcy oczekują wspólnej pracy na rzecz rozwoju
            miasta.
            Jak słusznie zauważył Emektb, Prezydent jest ze stowarzyszenia a nie z jakiejś
            partii choć faktem jest, ze dwie partie wzięły Go pod skrzydła, dlatego zresztą
            wygrał.
            Także w moim rozumieniu samorządu, PREZYDENT POWINIEN BYĆ WSZYSTKICH SIEDLCZAN
            A NIE TYLKO CZEŚCI JAK JEST TERAZ. POWINIEN SŁUCHAĆ WSZYSTKICH DOBRYCH
            POMYSŁÓW, STYMULUJACYCH ROZWÓJ MIASTA I WPŁYWAJĄCYCH NA POLEPSZENIE JAKOŚCI
            ZYCIA JEGO MIESZKAŃCÓW. POWINIEN RESPEKTOWAC WSZYSTKICH RADNYCH (pomijam tu
            ekstremalne zachowania i poglady niektórych radnych, niedorzeczne i nielogiczne
            w dzisiejszej rzeczywistości). PIERWSZY JEST INTERES MIASTA A POTEM INTERES
            GRUPY W KTÓREJ JEST (niech i tak bedzie przecież w tym kraju nie da sie
            odpolitycznić tej dziedziny życia jakim jest samorząd ale próbowac można a
            nawet trzeba).
            cdn.
            • Gość: Pawełek Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.bci.net.pl 24.02.05, 11:23
              siedlczanin11 napisał:

              > Bracie Szczepana...potwierdzasz mi tylko to, że samorząd jest tak bardzo
              > upolityczniony, tak dominuje w nim polityka jednostek, że radny niezależny
              nie
              > ma żadnych szans działania i nikt go nie słucha, choćby miał wspaniałe
              pomysły,
              >
              > póki nie wstąpi do koalicji rzadzącej lub to którejś z partii dominujących.
              Jak
              >
              > Wiesz ja jestem przede wszystkim sobą a klub w którym jestem nie narzuca mi
              > konkretnego zachowania - tu jest wyższośc tego klubu.

              Wybacz moją laickość, ale po cholere zatem siedzisz w tym klubie? Czyżby
              zaistniała tutaj potrzeba przynależności? Intencji nie rozumiem, gdyż albo jest
              się niezależnym, albo mówi się głosem masy (w tym przypadku "klubu"). Wyjść
              pośrednich nie ma!

      • hejj1 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 12:50
        Siedlczanin11 chce pomóc prezydentowi w ustąpieniu ze stołka, źle Go
        zrozumieliście hi
        • siedlczanin11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 14:41
          Widzisz Pawełku...nie do końca znasz ordynację wyborczą jaka w naszym kraju
          obowiązuje - promuje ona tylko duże ugrupowania...dlatego też i Prezydent
          musiał pójść pod "parasol" PO i PiS. Mi bardziej po drodze z lewicą, a dlaczego
          to Ci kiedyś, jak zechcesz, wytłumaczę... Nie patrz na lewicę tam na górze
          (czytaj: na tych złych-te czarne owce, które rzucaja cień na całą ideę
          lewicową) bo także jestem przeciwny takiemu stanowi rzeczy jaki zaistniał w
          polityce tam na górze. Natomiast w naszym mieście, na pewno radni lewicy,
          działają na plus dla całej lewicy i nie mają się czego wstydzić - swoimi
          nazwiskami, osobowościami podwyższają wizerunek lewicy. Mi z nimi po drodze
          choć sam nie jestem w żadnej partii.
          Co do bycia radnym, to nie po to tu jestem aby być tylko rączką Prezydenta i w
          odpowienich sytuacjach, bezkrytycznie podnosić ją jak większość radnych z
          innych klubów (czytaj: koalicyjnych) ale by właściwie pracować i stymulować
          naszą rzeczywistość. By moja praca była widoczna...a gdy dzieje się zło mam
          obowiązek to ujawniać i piętnować. W końcu silna opozycja to taka, którą widać
          w swoim działaniu, która dla dobra miasta pracuje merytorycznie, wzbogacając
          samorząd ale kiedy widzi błędy i zło u rzadzących wtedy nie może być obojętna i
          gani to zło.
          A tak na marginesie... w której grupie mnie wolisz..?
          "Bezpłciowego" radnego, który przez swą kadencję niewiele wnosi do pracy
          samorządu (czytaj: w funkcjonowanie miasta) czy konkretnego radnego z
          osobowością, który jest sobą i nie boi się określać co jest białe a co
          czarne...?????
          • brat_szczepana Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 15:11
            Co innego jest pomagać tzn. wspierać z odruchu sympatii, zrozumienia sytuacji
            lub ze zdrowego rozsądku przy realizacji godnych celów, a co innego prowadzić
            świadomy i planowy lobbing na rzecz rozwoju miasta i wspierania korzystnych
            rozwiązań bez względu na aktualną polityczną koterię.

            Trzeba przekonać więc do własnych lub pomysłów innych osób mozliwe najszersze
            grono współdecydentów, aby chcieli to poprzeć wtedy, gdy trzeba podjąć decyzję,
            a nie tylko w kuluarach i w prywatnej podawędce. Jest to piekielnie trudne.
            • siedlczanin11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:23
              brat_szczepana napisał:

              > Co innego jest pomagać tzn. wspierać z odruchu sympatii, zrozumienia sytuacji
              > lub ze zdrowego rozsądku przy realizacji godnych celów, a co innego prowadzić
              > świadomy i planowy lobbing na rzecz rozwoju miasta i wspierania korzystnych
              > rozwiązań bez względu na aktualną polityczną koterię.

              Gwarantuję Ci Bracie Szczepana, że tak własnie czynię... Zapraszam Cie na sesje
              Rady Miasta i komisje (jedne i drugie są publiczne i każdy ma prawo na
              uczestnictwo w nich oczywiście bez prawa zabierania głosu).
          • Gość: Pawełek Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.bci.net.pl 24.02.05, 16:28
            siedlczanin11 napisał:

            > Widzisz Pawełku...nie do końca znasz ordynację wyborczą jaka w naszym kraju
            > obowiązuje

            nie zaprzeczam

            - promuje ona tylko duże ugrupowania...dlatego też i Prezydent
            > musiał pójść pod "parasol" PO i PiS.

            nie dziwi mnie to...
            z tego właśnie powodu zastanawiam się z jaką łatwością indywidualiści skupiają
            się wokół organizacji...taki kompromis, czy prostytucja? (to nie miało być
            personalne)

            Mi bardziej po drodze z lewicą, a dlaczego

            >
            > to Ci kiedyś, jak zechcesz, wytłumaczę...

            niewykluczone, że w sobotę będę alkoholizował się w Mylnej....zapraszam...po
            kilku piwach chętnie rozmawiam o polityce :-) Na trzeźwo jakoś mi nie
            wychodzi :-)
            Co do lewicy, to źle mi się ona w polskim wydaniu kojarzy...

            Nie patrz na lewicę tam na górze
            > (czytaj: na tych złych-te czarne owce, które rzucaja cień na całą ideę
            > lewicową) bo także jestem przeciwny takiemu stanowi rzeczy jaki zaistniał w
            > polityce tam na górze.

            no widzisz, ale stereotyp jest zbyt silny.
            Lewica oprócz odcieni politycznych (w polskiej wersji wyjątkowo paskudnych) to
            przede wszystkim gospodarka socjalna, czyli humanitaryzm owszem, ale wyłącznie
            na papierze, a nie w żywej ekonomii (przecież ludzi trzeba nakarmić, a karmi
            kapiatalizm). Do czego lewicowa polityka socjalna doprowadza widać na
            przykładzie Niemiec i Francji. Jednym słowem - jestem przeciwny.


            Natomiast w naszym mieście, na pewno radni lewicy,
            > działają na plus dla całej lewicy i nie mają się czego wstydzić - swoimi
            > nazwiskami, osobowościami podwyższają wizerunek lewicy. Mi z nimi po drodze
            > choć sam nie jestem w żadnej partii.
            > Co do bycia radnym, to nie po to tu jestem aby być tylko rączką Prezydenta i
            w
            > odpowienich sytuacjach, bezkrytycznie podnosić ją jak większość radnych z
            > innych klubów (czytaj: koalicyjnych) ale by właściwie pracować i stymulować
            > naszą rzeczywistość. By moja praca była widoczna...a gdy dzieje się zło mam
            > obowiązek to ujawniać i piętnować. W końcu silna opozycja to taka, którą
            widać
            > w swoim działaniu, która dla dobra miasta pracuje merytorycznie, wzbogacając
            > samorząd ale kiedy widzi błędy i zło u rzadzących wtedy nie może być obojętna
            i
            >
            > gani to zło.

            i to się chwali :-)

            > A tak na marginesie... w której grupie mnie wolisz..?
            > "Bezpłciowego" radnego, który przez swą kadencję niewiele wnosi do pracy
            > samorządu (czytaj: w funkcjonowanie miasta) czy konkretnego radnego z
            > osobowością, który jest sobą i nie boi się określać co jest białe a co
            > czarne...?????

            pytanie retoryczne, jak mniemam :-)

            pozdrawiam
          • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:44
            siedlczanin11 napisał:

            > Co do bycia radnym, to nie po to tu jestem aby być tylko rączką Prezydenta

            a fuj chłopie a fuj


            > ale by właściwie pracować i stymulować naszą rzeczywistość

            prawdziwemu mężczyźnie inne stymulacje w głowie
    • Gość: Ach Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: 80.48.32.* 24.02.05, 16:05
      Brat Szczepana to tak mądrze pisze. Emek powinien wziąć pod uwagę jego osobę w
      przyszłych wyborach. Dobrze jest mieć przy sobie takiego doradcę. Ukłony dla
      Brata Szczepana. I uśmiech:)))
      • Gość: lizak Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:51
        Brat Szczepana zostanie Skolimowską-Szpurą!
        • siedlczanin11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:31
          Pawełku...dziekuję za zaproszenie... Prosiłbym o zwykły dzień gdyż zazwyczaj w
          weekendy mam oficjalne spotkania, bądź odwiedzam przyjaciół w ich domach
          (pielęgnując te przyjaźnie), ze wzgledu na wiele obowiązków przez praktycznie
          cały tydzień. Choć także czasem zdarza mi sie i wpaść do kilku pubów spotkać
          się ze starymi przyjaciółmi i aby wiedzieć jak wyglada życie siedleckich pubów
          czy dyskotek (czytaj: Siedlce nocą). Piwa nie piję ale chętnie kawę czy
          herbatkę...
          Proponuję więc powszedni dzień tygodnia - w dzień lub wieczorem...
          Pozdrawiam...
          • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:40
            Daj spokój mirek kawą będziesz se żołądek niszczył?
          • klemens.klemens Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:41
            Tak się właśnie zastanawiam, czy byłoby to jakimś rozwiązaniem urządzenie
            w podziemiach Urzędu Miasta jakiegoś pubu lub restauracji o ładnej nazwie
            np. "Prezydencka", "Piwnica Rajców", "Grodzka", "Obywatelska", "U burmistrza"
            albo "Ponad podziałami" - prezydent, radni, urzednicy i zwykli obywatele
            mogliby dochodzić przy kotlecie i jasnym z pianką w nieformalnych dyskusjach do
            konsensusu? To by było! Władza bliżej obywatela.
            • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:47
              Mam nazwę, mam nazwę!!!

              Absurdalna
              • klemens.klemens Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:50
                emektb napisał:
                > Mam nazwę, mam nazwę!!!
                > Absurdalna

                Jako przyszły prezydent masz na myśli ceny w tym przytulnym lokaliku?

                No proszę, jeszcze nie usiadł na tronie, a już kombinuje jak by tu zmniejszyć
                miejskie długi.
                • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 22:52
                  Oczywiście ceny są ważne jak już słusznie zauważyłeś:)) Jednak dzięki twemu
                  nietuznikowemu pomysłowi można zwiększyć efektywność działania urzędu. wszyscy
                  ci co lubią bezsensownie pieprzyć głupoty przy kotlecie i pinace byliby w
                  jednym miejscu dzięki czemu mniej by szkodzili lub też byliby łatweijsi do
                  zwolnienia:))
                  • klemens.klemens Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 23:02
                    No i w walce z korupcją moglibyśmy się posunąć znacznie, kazdy by pił za swoje.

                    Ale zaraz, zaraz - może by tam uruchomić MYLNĄ II?
                    Ta nazwa też jest warta rozważenia.
                    • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 23:13
                      za swoje pije k... ile chce
                      • klemens.klemens Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 23:21
                        > za swoje pije k... ile chce

                        To oczywiste. Ja też.
                        • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 24.02.05, 23:36
                          Piersi - A my już są amerykany...
          • Gość: Pawełek Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.bci.net.pl 25.02.05, 08:41
            siedlczanin11 napisał:

            > Pawełku...dziekuję za zaproszenie... Prosiłbym o zwykły dzień gdyż zazwyczaj
            w
            > weekendy mam oficjalne spotkania, bądź odwiedzam przyjaciół w ich domach
            > (pielęgnując te przyjaźnie), ze wzgledu na wiele obowiązków przez praktycznie
            > cały tydzień. Choć także czasem zdarza mi sie i wpaść do kilku pubów spotkać
            > się ze starymi przyjaciółmi i aby wiedzieć jak wyglada życie siedleckich
            pubów
            > czy dyskotek (czytaj: Siedlce nocą). Piwa nie piję ale chętnie kawę czy
            > herbatkę...
            > Proponuję więc powszedni dzień tygodnia - w dzień lub wieczorem...
            > Pozdrawiam...


            No to musimy to odłożyć w czasie, bo ja natomiast miewam wolne chwile wyłącznie
            weekendowe i to też nie wszystkie :-(

            z pozdrowieniami
    • razowiec Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 25.02.05, 15:30
      Z tą restauracją to świetny pomysł. W każdym szanującym się mieście na
      zachodzie istnieją takie lokale albo w rynku albo w budynku samego merostwa.
      • gentelmen36 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 26.02.05, 18:59
        Z tego co mi wiadomo to prezydent potzrebuje pomocy a raczej rąk w głosowaniu
        gdy chodzi o budżet albo absolutorium. Tak to rządzi sie sam.
        radni to lepiej by zrobli jakby poszli na piwo na Mylną a nie zawracali sobie
        glowy tymi problemami. I tak niewiel moga zrobić.
        To jest prezydenckie miasto.
        • zombi7 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 01.03.05, 21:53
          To się siedlczanin11 zapisz do STS, to wtedy podziałasz i to ostro.
          • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 01.03.05, 22:03
            I będziesz miał ładne zdjęcie z P..rezydentem.( nie ja wymyśliłem takiego
            prezydenta)
    • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 04.03.05, 08:49
      Coraz bardziej pomagasz wskazując na moralną stronę sprawowania władzy.
      ŻS, cytat numeru "Sprawa tej eksmisji pokazuje prawdziwe oblicze prezydenta
      Siedlec.Nie wiem jak można patrzeć obojętnie na ludzką krzywdę"
      Prezydent be a p.Stus cacy. I tak trzymaj!
    • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 04.03.05, 08:49
      Coraz bardziej pomagasz wskazując na moralną stronę sprawowania władzy.
      ŻS, cytat numeru "Sprawa tej eksmisji pokazuje prawdziwe oblicze prezydenta
      Siedlec.Nie wiem jak można patrzeć obojętnie na ludzką krzywdę"
      Prezydent be a p.Stus cacy. I tak trzymaj!
      • siedlczanin11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 04.03.05, 13:04
        Dziękuje Krzychu...takie słowa dają mi siłę i przekonanie, że czynię słusznie.
        To, że mamy drapieżny kapitalizm to wcale nie usprawiedliwia Prezydenta, iż ma
        być obojętny na takie wyjatkowe sytuacje - na los tych ludzi. Prezydent jako
        Gospodarz Miasta - Ojciec Miasta powinien mieć troskę o swoich mieszkańców.
        A rzeczywistość jest taka... Prezydent będąc tyle lat na swoim "stołku" nie
        czuje już problemów i przyziemnych spraw Mieszkańców, żyje w swoim wirtualnym
        świecie - sami mu na to pozwoliliśmy... Zawsze powtarzam a gdyby to Pan
        Prezydent był na miejscu tych ludzi, tych którym może w życiu tak nie wyszło by
        mieć wspaniałą posadę i prawie 10 000 zł. pensji... Ale to za duża przepaść i
        nie ma zrozumienia poprzez choć doświadczenie, poprzez swoje położenie...
        Ci ludzie przychodzą do mnie, ja widzę krzywdę i łzy tych ludzi i to mi daje
        jeszcze większą pewność, że w naszym mieście nie jest tak jak powinno i daje mi
        siłę jeszcze wiekszą by demaskować te złe rzeczy które są w naszym samorządzie
        i w samym Prezydencie - także upubliczniać. Społeczeństwo musi to wiedzieć.
        Każdy z nas może znaleźć się w skrajnej sytuacji...i co wtedy? Do kogo ma
        pójść??! Nie można wszystkiego zrzucać na niedoskonałe prawo jakie mamy i
        drapieżny kapitalizm. Gdyby Pan Prezydent dał szansę przedsiębiorcom, którzy od
        kilkunastu lat prowadzili działalność gospodarczą w sklepie (Harcerzyki) SiM na
        ulicy 3-go Maja to ludzie mieli by pracę a podatki wpływały by nadal do kasy
        miasta...a tak? Nie ma już tam pracy a firma jest zlikwidowana i w stanie
        sprzedaży.
        Tak niewiele trzeba nam ze strony Prezydenta... ŻYCZLIWOŚCI DLA INNYCH LUDZI.
        • klemens.klemens Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 04.03.05, 18:32
          > Tak niewiele trzeba nam ze strony Prezydenta... ŻYCZLIWOŚCI DLA INNYCH
          LUDZI.

          Tego też, ale przede wszystkim rozumnych decyzji!!!!!!!!!1

        • adm11 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 04.03.05, 18:59
          Jacy wy jesteście naiwni. Czytam was już od kilku miesięcy ale dopiero dziś
          założyłem konto. Dziwię się że znając tyle lat prezydenta liczycie na jego
          litość współczucie pomoc w stosunku do innych. To nie ten charakter to człowiek
          mściwy i bezlitosny.Jżeli miał ktoś z nim bliżej do czyienia to powinien o tym
          wiedzieć. Zresztą jako dowód mściwości niech wam posłuży sprawa Centrum Kultury
          i jego dyrektora. Czy trzeba lepszych dowodów? U nas na uczelni mają o
          nim "lepsze" zdanie.
          • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 06.03.05, 16:32
            CKiS nie dostało absulatorium na ostatniej sesji RM i sprawę ma zbadać komisja
            rewizyjna. Czy zbada i wyjaśni ? Zaciemni? A stypendia dla siedleckich uczniów?
            Dla uczelni to on akurat dużo zrobił; pałac,grunty...
      • Gość: tom111 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 00:19
        Krzysiu co ty się czepiasz naszego ukochanego pana prezydentunia, toć to takie
        poczciwe chłopunio, a to, że się dał namydlic i ogolić i wcale tego nie
        zauważył jak to się stało tym bardziej potwierdza jak nadaję się On do
        rządzenia. Krzywda ludzka to pojecie zbyt abstrakcyjne dla naszych włodarzy,
        którzy będąc tak zajeci podejmowaniem jedynych słusznych decyzji (np. koncesje
        alkoholowe)na takie drobiazgi nie mają czasu. Oglądaj Kurier Siedlecki a sam na
        zdjęciach (materiał faktograficzny) zobaczysz jaki to dusza człowiek.
        • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 05.03.05, 11:30
          Drogi Tomie111, ja się go nie czepiam ale współczuję, że dał się otoczyć takimi
          doradcami co pracują na jego szkodę. Być może jest to jego wybór albo polityka.
          Polityka, układy determinują takie a nie inne działanie. Otoczył się dworem,
          który podejmuje decyzje za niego. Tam wszystko takie niejasne; przetargi, które
          na zmianę wygrywają te same firmy (bo popiera się miejscowe firmy) a zamiejscowe
          nie mają szans chociaż są tańsze. Konflikt pod nazwą "kto jest hamulcowym"
          powstał nie z winy prezydenta, który działa w imieniu wszystkich mieszkańców
          miasta a nie tylko grupy członków spółdzielni mieszkaniowej. Spółdzielnia nie
          powinna być państwem w państwie. A jak się do tego ma interes
          innych "użytkowników wieczystych" ? Co prezydent robi źle należy krytykować ale
          nie wszystko. W UM powstał syndrom oblężonej twierdzy a czeka nas jeszcze dwa
          lata rządów takiego układu.
          • siedlczanin1 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 05.03.05, 21:00
            krzycho1252. Uwłaszczenie dotyczy nie tylko członków spółdzielni, ale
            wszystkich użytkowników wieczystych, czyli i komunalnych. Pan prezydent swoją
            wypowiedzią w NEP udowodnił, że nie bardzo orientuje się "o co biega", a już
            nie wiedziałem, że nie umie liczyć. Rozmawiałem wczoraj z dwoma kompetentnymi
            ludzmi w temacie (jeden ze spółdzielni, a drugi z poza) i mi wyłożyli na czym
            polega dyletanctwo pana MS i jego dworu. Jak mi mówili moi rozmówcy, podobno
            Lublin załatwił sprawę i można coś podpatrzyc.
            • Gość: tom111 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:45
              To, że mało się znana na zegarku, to nic. Ale za to jaki fotogeniczny!
          • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 06.03.05, 20:35
            co on sie bedzie przejmował sam jest juz szczęsliwie uwłaszczony jako jeden z
            niewielu zresztą w spółdzielni:))) a na gruncie mu pewnie nie zależy więc i z
            uwłaszczeniem dla reszty spółdzielców sie nie spieszy, albo stwierził, że on
            płacił bez żadnych bonifikat to niech i inni płacą:))
            • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 06.03.05, 22:07
              I w tym też jest sens. Dlaczego SSM ma mieć inne prawa?
              • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 06.03.05, 22:58
                bo prawo jest po stronie silniejszego, a ssm to kurde bedzie ze 35 tys. luda
                • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 06.03.05, 23:39
                  a to tylko połowa naszego miasta.Mądrość nie powinna przejawiać się w sile...
    • Gość: zenek Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:20
      Panie radny olej tego prezydenta bo to jest najwiekszy nieudacznik w histori
      siedlec.Glosowalem na Symanowicza i uwazam to za swoj blad,ktorego juz nie
      powtorze.U Prezydenta liczy sie tylko Strus,bo ma kase....Jak chcesz Pan pomoc
      Prezydentowi /Herrflikowi/vel/kancerowi/to lez mu pan po palcu w dupe ,on to
      strasznie lubi...
    • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 13.03.05, 23:37
      W Telewizji Siedlce w programie "Przegląd Tygodnia" pokazali prezydenta;
      1. w szkole nr.7 na obradach parlamentu uczniowskiego,
      2. w AP na spotkaniu studenckiego BCC,
      3. w PWiKu na obradach izby gospodarczej wodociągów,
      4. na spotkaniu z Lidką,
      5.... więcej nie zapamiętałem albo przegapiłem, nad czym ubolewam.
      Dodać do tego spotkania tajne i poufne, prace urzędowe w urzędzie, posiedzenia i
      narady, spotkania z dworem bliższym i dalszym to wychodzi,że nie ma biedaczyna
      czasu zastanawiać się co podpisuje. Podsuwają co leci i leci podpis za podpisem.
      I leci. a tu taka krytyka.
      • zombi7 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 14.03.05, 23:00
        To Wy nie wiecie, ze szefem wiadomości telewizji siedleckiej jest pan Dybciak?
        Ten dziennikarz co był naczelnym Kuriera Siedleckiego? Teraz jest pracownikiem
        gabinetu prezydenta i chyba wydawcą Kuriera Siedleckiego gdzie na każdym
        zdjęciu jest prezydent. To i w naszej TV bedzie wszędzie prezydent, takie to
        proste.
        Prezydent mu płaci, telewizja mu placi aby wszedzie był prezydent.

        Emektb na prezydenta!
        • Gość: tom111 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 00:34
          Cuś ja tu widzę, że Wy Wszyscy zazdrościcie naszemu "ukochanemu
          prezydentuniowi" że to taka sprytna i obrotna bestiunia no i trzeba obiektywnie
          przyznać, że do tego bardzo medialna. Autoreklama dźwignią postępu i rozwoju
          miasta. Józio słonaczko, gdyby żył miałby czego zazdroscić hehehehe
          • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 15.03.05, 17:19
            "prezydentunio", "dentunio", "tunio", "unio", "nio", "io" i "o"- ładnie go
            nazywasz, pieszczotliwie !!! i ta bestiunia sprytna a obrotna. Cacy.
            Tylko porównianie ze Stalinem chyba nie bardzo na miejscu. Generalisimus?
            • gentelmen36 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 15.03.05, 20:00
              Ludzie dziela się na WILKI i LISY. Wilk musi sie wystawiać i zazwyczaj prędzej
              czy później jest odstrzelony a lis, cwana bestia ciągle się chowa, zawsze się
              gdzieś schowa i przeczeka. Kim więc jest nasz prezydent?
              Odpowiedzi prosze przesyłać na adres redakcji Nowego Echa Katolickiego
              • emektb Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 15.03.05, 23:19
                skunksem?
                • Gość: kibic Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 00:15
                  wewurką lub barankem
                  • Gość: tom111 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 01:00
                    No nie chcecie się narazić ekologom,zoologom i innym zielonym obrażając
                    zwierzątka, Panowie nie uchodzi, a fe. Krzysiu generalsimus? toć przed naszym
                    ukochanym prezydentuniem rysuje sie świetlana przyszłość?????? (uprasza sie
                    szanownych czytelników nie doszukiwania się jakichkolwiek analogi z Zinowiewem
                    odnosnie świetlanej przyszłosci naszego pana prezydentunia)
                    • krzycho1252 Re: Chcę pomóc PREZYDENTOWI... 16.03.05, 11:41
                      Ty, tom 111 chyba wieczorową i nocna porą studiujesz historię WKP. I "świetlana
                      przyszłość", której w żadnym wypadku nie zamierzam kojarzyć z naszymi władzami.
                      Nie pamiętam, jak skończył Zinowiew ale chyba nie najlepiej.Myślę, że po
                      chrześcijańsku naszemu tak nie życzysz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka