horus8
07.12.05, 14:15
Fotograf Tygodnika Siedleckiego znany jest z poczucia ogromnej wartości
własnej. A ja często, kiedy zdarzy mi się wziąć do ręki tę gazetkę, niemal
tarzam się ze śmiechu. Fotograf rozśmiesza mnie swoją symboliczną sztuką
fotograficzną. Np. kiedyś do tekstu o narkotykach dał fotkę przedstawiającą
kupkę soli leżącą na stole (widoczne kryształki). Pamiętam, że życie siedl.
chcąc zilustrować podobny tekst sfotografowało prawdziwe narkotyki (o ile
wiem policja nie zareagowała). Innym razem chcąc zilustrować reportaż o
konflikcie rodzinnym Mistrz sfotografował siekierę w męskiej dłoni.
Ale najśmielszym jego dziełem było zdjęcie do tekstu "Zabiją mnie, spalą" czy
jakoś tak podobnie. Pierwsza strona (!), full color(!) i taki obrazek: pod
ścianą stoi zakryta wiekiem trumna,przy niej wieńce, a tuż przed obiektywem
Mistrza palce trzymają zapaloną zapałkę... Podobnego kiczu jeszcze nie
widziałem.
Absolutna tragedia.
Tych kwiatków są setki. Wszystkich nie obejrzałem, bo ostatnio rzadko
przyjeżdżam do S. Ale przy najbliższej okazji kupię to pisemko, żeby móc
podziwiać Mistrza.
Czy w ostatnim numerze można podziwiać kolejne dzieło?