Dodaj do ulubionych

Na biskupa między innymi

05.02.06, 00:10
Proboszcz wybrał się do mechanika. Dzwonił, pukał, wołał, wszystko na nic.
Zdziwił się, bo przecież brama była otwarta na oścież – mówi z uśmiechem
Biskup. – Włożył więc w drzwi wizytówkę ze „współrzędnymi” biblijnego cytatu:
Apokalipsa 3,20: „Oto stoję u drzwi i kołaczę”. W najbliższą niedzielę w
koszyczku z kolektą znalazł wizytówkę mechanika z napisem: „Księga Rodzaju
3,10”: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi,
i ukryłem się”.

Inna: dzieci się chwalą: „mój wujek jest proboszczem i wszyscy mu mówią:
wielebny!” „To mało, bo o moim wujku biskupie mówią: jego ekscelencja!”. „Eee
tam, mój wujek jest kardynałem i ludzie się do niego zwracają: eminencjo!” –
mówi z uśmiechem trzeci. – A ostatnie dziecko mówi: „To jeszcze nic. Mój
wujek proboszcz ma 140 kilo. Jak go ludzie widzą, to mówią: »Wszechmogący
Boże!«.
Obserwuj wątek
    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:26
      Pewnego dnia jeden z prałatów zadał papieżowi Benedyktowi XIV pytanie:
      Wasza Świątobliwośc jak to się dzieje, że moja broda jest siwa, a włosy jeszcze
      nie?
      Papież wyjaśnił: To proste częściej uzywasz żuchwy niż rozumu.

      Jedna z dziewczat spowiadających się ojcu Pio przedstawiła mu swe postanowienie:
      Chcę zostać świętą.
      Usłyszała w odpowiedzi: Dziecko moje dobrze czynisz, ale to jest psie życie.
      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:34
      no no siostro
      jeszczcze pare takich dowcipów i będziesz musiała lezej krzyzem bez poduszki rzecz jasna ;)

      rozmawia dwóch księży:
      - podobno mają znieść celibat
      - eee my tego to chyba nie doczekamy
      - my to chyba nie ale chociaz nasze dzieci ...
      • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:36
        Eminencjo to jakaś propozycja:)) Cholercia znowu zaczynam. Ale to jest
        silniejsze odemnie. Pal licho niech gadają i piszą o mnie co chcą. Moje wpisy
        niech będą przerwą na reklamę w tym politykierstwie.:))
        • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:44
          propozycja, propozycja ...
          a i owszem ;))
          ale jaka szlachetna :))
          • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:48
            a ponoć biskupstwo gwarancją uniknięcia grzechu:))
            • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:50
              ależ oczywiście !!!
              żadnego grezechu !!!
              jakby co to nawet glejt stosowny wystawie, że to bez grzechu było ;)
              • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:54
                Modlitwa biskupa
                Matko Boska!
                Poczęłaś bez grzechu.
                Pozwól grzeszyć bez poczęcia:))))
                • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:57
                  amen :))
    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:51
      Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
      - "Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!"
      - "Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską."
      Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają
      motorówką:
      - "Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!"
      - "Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska."
      Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
      - "Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!"
      - "Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska."
      Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
      - "Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak
      wierzyłem w Opatrzność..."
      - "Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!"

      Umarł stary pobożny ksiądz - poszedł do nieba i staje przed Św. Piotrem. Św.
      Piotr pyta -faktycznie byłeś pobożny, nigdy nie zgrzeszyłeś nawet myślą ?
      Nie, mówi ksiądz. Ale Św. Piotr dalej go wypytuje Ksiądz ukradkiem zagląda
      przez bramę do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzępałą Józik kierowca
      autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiądz mówi: Św. Piotrze ale to
      niesprawiedliwe, całe życie żyłem w celibacie, a Józik to nawet do kościoła nie
      chodził a już po raju spaceruje A Św. Piotr na to:
      bo widzisz, ty jak odprawiałeś mszę to cały kościół spał, ale jak Józik
      prowadził autobus to wszyscy się modlili.
    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 00:55
      Apostołowie grali w kości. Piotr cały czas wygrywa. Dosiadł się do nich Jezus.
      Rzucił Piotr i wypadły same szóstki i rzucił Jezus i wypadły same siódemki.
      Rzekł Piotr:
      - Panie tylko bez cudów, albowiem gramy na pieniądze
    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 01:02
      Biskup w dom, żona w ciąży :))
    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 05.02.06, 01:07
      Biskup w rodzinie to coś czego ci nigdy nie wybaczą.
      kazanie- sposób na utwierdzenie parafian iż są grzeszni
      biskupstwo-szereg pokus
      Biskupstwo uszlachetnia, grzeszenie uszczęśliwia
    • misinka81 Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 15:19
      Ateista umarl. Porzadny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo
      traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl sie w
      piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl bardzo
      konkretny:
      - O, widze, zepPan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu jest panski
      apartament.
      Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urzadzone, lózko wodne,
      baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabel dalej ciagnie:
      - Jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to prosze sie nie krepowac, jesli
      pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej...
      Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna
      muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke,
      przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink bary...
      Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia
      przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla pancernego. Za szklem - tortury,
      diably smaza jakichs nieszczesników w kotlach z wrzaca smola, innych
      rozciagaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi dzwieki, ale przez skóre
      czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy, na ich twarzach maluje sie
      niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos przerazliwego. Ateista poczul sie
      wielce nieswojo, patrzy na te scene za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac
      sie po glowie i zezowac na diabla... Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mówi:
      - ...a wie pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to chrzescijanie oni
      sobie cos takiego wymyslili...

      Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację
      biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
      - O jaka piękna, duża ryba!
      Sprzedawca na to:
      - Pięknego sku..ela złapałem - co?
      Ksiądz się obruszył:
      - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu
      takie epitety. Wstyd!
      Sprzedawca wyjaśnia:
      - Ale proszę księdza - sku..el to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka,
      okoń czy pstrąg.
      - Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego sku..ela. Przygotuję go na kolację z
      biskupem.
      Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica:
      - O jaka piękna, duża ryba.
      A ksiądz na to:
      - Ładnego sku..ela kupiłem, co?
      Zakonnica:
      - Ale co ksiądz - takie słownictwo?
      A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się sku..el - tak jak inne węgorz czy
      szczupak.
      - Aaaa, to rozumiem.
      Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sku..ela na kolację z biskupem.
      Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
      - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
      Siostra na to:
      - Piękny sku..el - prawda?
      - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
      - A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się sku..el - tak jak inne nazywają
      się karp czy lin.
      Siostra kazała przygotować sku..ela na kolację z biskupem.
      Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka
      wnosi główne danie - rybę.
      Ksiądz biskup:
      - Jaka piękna, duża ryba!
      Na to proboszcz:
      - To ja sku..ela znalazłem i kupiłem.
      Odzywa się zakonnica:
      - A ja tego sku..ela skrobałam.
      Na to włącza się kucharka:
      - A ja sku..ela usmażyłam i przyrządziłam.
      Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
      - Ku.., widzę, że tu sami swoi!

      i jeszcz jeden :)
      • misinka81 Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 15:22
        Bóg mówi do Adama
        - Adam daj żebro
        - Nie dam!
        - No Adam dajjj
        - Nie dam
        - No proszę Adam daj
        - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie

        Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył -masakra.
        Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko
        potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie
        - na samochody - niedowierzanie... Rabin mówi do księdza: to
        niemożliwe, że żyjemy...
        Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa...
        Rabin: tak, to znak od Szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
        Ksiądz: tak, koniec waśni między religiami...
        Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić. Ksiądz
        wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin
        zakręcił i schował.
        Ksiądz: a ty
        Rabin: a ja poczekam, aż przyjedzie policja...

        Rydzyk z Jankowskim jechali samochodem, ale mieli wypadek.
        Niestety nie udało się ich uratować i stają przed Bramą Niebieską.
        Pukają, pukają... wreszcie po dłuzszej chwili wychodzi Św. Piotr i ze
        zdziwieniem pyta się ich: "A co wy chłopaki tu robicie? Przeciez tu nie
        Czyściec, dostaliście po sto lat!".
        Prałat Jankowski się zakrztusił, zakaszlał i grozą w oczach zdołał
        wykrztusić: "Ale jak to? no przecież Stocznia, strajki, ołtarz z bursztynu...".
        Ojciec Dyrektor zakwilił: "No a moje radio? Te tysiące zdrowasiek, pielgrzymki
        na Jasną Górę, a tu "do Czyścca"?".
        Św. Piotr wyciągnął skądś gruby kajecik i mówi: "Dobra chłopaki, zaraz
        sprawdzę... Rydzyk, Jankowski... Rydzyk, Jankowski.... No sorki ale stoi jak
        byk - CZYŚCIEC 100 LAT"
        Na to Rydzyk: "To musi być jakaś pomyłka, zawołaj Pana Jezusa musimy z nim
        pogadać".
        Św. Piotr poszedł i coś długo nie wraca. Czekają, czekają... Wreszcie wychodzi
        Jezus ze Św. Piotrem i od razu mówi: "Sorry chłopaki, ale to nieodwołalne,
        macie sto lat odsiadki".
        "Aleeee....." - próbuje jeszcze Rydzyk, na co Jankowski ponuro:"A chodź Tadziu!
        Co tak będziesz z Żydami gadał!"
        :D
    • emektb Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 16:07
      ja widzę, że i w siedlcach potrzebny modlitewny patrol.
      • bambii Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 16:14
        uważaj ... staliby pod pubem ktorego nazwy nie wymienie :)
        • emektb Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 16:15
          nie wymieniaij, bo my oporniki rozdajemy. a już jutro będą w oknach malownicze
          kaczki wisiały:)
          • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 16:44
            A nie pomyslałeś, że może Cię dosięgnąć fucha kościelnego lub organisty. Jak
            biskup spojrzy łaskawym okiem.:)))bambii na ministranta. Tylko pilnujcie, żeby
            wam wina mszalnego nie podprowadzał. :))
            • emektb Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 22:10
              ja byłem już ministrantem. jeden dzień. wywalili mnie za chlanie wina:)
              • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 08.02.06, 22:32
                Wyrozumiałość eminencji jest wielka. Wybaczy.:)))Może i strzemiennego wypije.
                • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 01:40
                  ja niespotykanie spokojny człowiek jestem
                  wyrozumiałość jest moją dewizą
                  bładzić rzecz ludzka
                  koń mi zabronił strzemiennego pić ;)
                  ale będe z nim jeszcze negocjował :))
                  jestem na tyle wiekowy, że na srztemienne z redaktorem to się jeszcze załapałem
                  z tym, że ja pozostałem w "kinsajsie" a on się ozenił :))
                  ale nie tracimy nadziei - może powróci na nasze łono syn marnotrawny - a my przygarniemy go do piersi naszej, bo przecież ludzka rzecz bładzić jest...
                  dam się nawet w pierścień pocałować (tylko nie mówcie bambiemu bo on się tak łatwo podnieca)
                  • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 01:47
                    Ty też masz problemy ze snem?Wiesz, potrafisz człowieka rozsmieszyć. Na dopingu
                    jesteś:))) Bo tak w stanie nie wskazującym niewiele osób potrafi. Mi też może
                    się poprawi nadwyrężam domowe zapasy browarów. Zaprosić nie zaproszę, bo pora
                    późna i mieszkam na końcu świata:))Do tego eminencja się pochwalił, że nie lubi
                    dzieci. Boję sie, że mojej młodzieży główka gdzieś znikne, czy cos:))Alimenty
                    daja popalić:))Zresztą nie mogę sie rozpraszać bo walczę z żargonem ustaw
                    państwowych. Cholercia niby po polsku, ale tak nie do końca.Jeśli po tej akcji
                    nie zwariuję to znaczy, że bedę żyć w zdrowiu do samego mońca. Co do bambiego
                    nie przejmuj się. Na pierścienie nie leci ;))
                    • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 01:58
                      "bezsenność w seedlcach" - :))
                      to, że nie lubie dzieci - to nadinterpretacja - ja dzieci uwielbiam (posiadam) - tylko czasem cierpliwości brak
                      przekaże ci tajemna wiedze na temat czytania ustaw - pomijaj wszelkie przekombinowane słowa - one wcale nie zmieniają treści (to takie czytanie "miedzy wierszami")
                      i odwieczne pytanie: co ustawodawca miał na myśli ...
                      i żeby było smieszniej - obowiązuje ustawa o czystości języka :))
                      nie jestem do końca przekonany - czy powinienem to napisac ... mmmmmmmm eeeee raz kozie smierć - ja tez lubię lubelszczyzne
                      • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 02:03
                        I znów będzie, ze deprawuję tubylca. Pal licho, jak to mówią w moich stronach,
                        dzieci:))) z tego nie będzie. Co do cierpliwości do bajtli zgadzam sie z
                        przedmówcą. Człowiek ma czasem szczerą ochotę trzasnąć drzwiami. I wrócić jak
                        poziom decybeli wróci do normy.Trzymaj za mnie kciuki w piątek. Jak wszystko
                        pójdzie dobrze naprawde bedę miała okazję do świętowania. I BĘDĘ
                        świętować.Kurcze, że mi GG zdechło. Nie lubię aż tak się uzewnetrzniać, ale
                        czasem cheć do ekshibicjonizmu jest silniejsza.:))
                        • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 02:06
                          siostro
                          nie powinnaś w sobie tego dusić !!!
                          wybacze ci exhibicjonizm a co tam ja nawet nimfomanie bym wybaczył z przyjemnością ;)
                          :))
                          • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 02:08
                            Aż tak uzewnętrzniać się nie mam zamiaru. Aż, tak mocnego krasztestu dla Twego
                            wzroku nie przewiduje. Szkodą Cię dożyj swych dni bez tików nerwowych:))
                            • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 02:16
                              a jak włoże gogle i połknę opakowanie prozacu ???

                              oj czas już zwalczyć bezsenność, nieubłagana 7:15 tylko czeka żeby zepsuc mi humor
                              a potem juz z górki - kawa, prasa ... i ta powracająca myśl: wyłącz telefon i połóz się na troszke - oj jaka to próba charakteru !!!
                              miłych snów siostro
                              • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 02:17
                                Niech Ci się z tuzin hurys przyśni eminencjo:))
              • bppieronek Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 01:45
                oczyszcze cie z zarzutów i wpisze na litę poszkodowanych
                może nawet beatyfikacje ci załatwie i będziesz mógł sobie na wizytówce "błogosławiony" napisać :))
                a co mi tam - dorzuce ci własny program w telewizji trwam i prawo emitowania na antenie własnego konta - raz w tygodniu
                i limuzynę rzadową
                oj cosik chyba za rozrzutny jestem ...
                • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 09.02.06, 01:48
                  Jescze Cię prezydentem wybiorą. I ktoś Ci kęsim, kęsim w stylu wschodnim
                  zrobi:))
                  • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 20.04.06, 10:02

                    • teofano1 Re: Na biskupa między innymi 20.04.06, 10:35
                      - Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
                      - Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań,
                      kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
                      Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z księdzem i spytał:
                      - Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem?
                      - Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do 'nie cudzołóż',
                      przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...


                      Rabbi Izaak z Berdyczowa mawiał:
                      - Nie ma człowieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy
                      cadykiem a
                      grzesznikiem. Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy,
                      wie, że żyje.


                      Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych
                      stworzonek zamieszkały w murach kościołów.
                      Członkowie pierwszej parafii uznali to za wolę Boga i wiewiórki zostały.
                      W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie i wywieziono do lasu, lecz po
                      trzech dniach wróciły.
                      Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie: wiewiórki zostały
                      ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tej pory widuje się je w
                      kościele tylko na Wielkanoc i w Boże Narodzenie.

                      Czym się różni prawosławny ksiądz od katolickiego?
                      - Po prawosławnym pieluchy wiszą koło plebani, a po katolickim, po całej wsi.

                      -Dlaczego ksiądz Rydzyk wyjechał do Niemiec?
                      -Bo usłyszał w radiu że prokuratura ściga najbogatszego Polaka w kraju

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka