mama_niunia
15.07.09, 08:46
Dzisiaj rano jak jechałam do pracy, na ulicy Składowej jechał sobie
pan (egzaminator do pracy, czy inny pracownik) oznakowanym
samochodem WORD (bez zasłoniętego oznakowania) BEZ ŚWIATEŁ!!! No
cóż, a biedny zdający, choćby wykazał się najlepszym kunsztem
kierowcy, zostałby odprawiony z kwitkiem po egzaminie. Popełniłby
bowiem karygodny błąd, jakim by było nie włączenie świateł!!!! A
panowowie egzaminatorzy mogą... Nie muszą przestrzegać przepisów
drogowych, w tym przypadku nie osłaniając oznakowania + nie
włączając świateł. Ech....